Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

wtorek, 8 marca 2022

Tokio Ever After - Emiko Jean

Stara książka i ukryta w niej dedykacja - dokładnie tyle wystarczy by Izumi Tanaka rozpoczęła poszukiwania swojego biologicznego ojca. Dotąd wychowywana przez samotną matkę, licealistka zastanawia się, jakby to było opuścić senne amerykańskie miasteczko i spróbować poszukać swego szczęścia w kraju przodków - Japonii. Marzenie niespodziewanie się spełnia, kiedy pod dom dziewczyny zajeżdżają stacje telewizyjne i przedstawiciele ambasady. Okazuje się, że rodzina od strony ojca ma cesarskie korzenie, a na Izzy w Japonii czeka tytuł księżniczki. Od tej pory bieg wydarzeń nabiera szaleńczego tempa. Czy Izumi podobała wyzwaniu i sprosta oczekiwaniom korony jak i serca?

Fabuła brzmi znajomo? Cofnijmy się na moment w czasie. Jest rok 2000 i swoją premierę ma książka "Pamiętnik Księżniczki" autorstwa Meg Cabot. W kolejnych latach powstaną kolejne części serii, która doczeka się także filmowej adaptacji. Jej narratorem jest Mia Thermopolis, która dowiaduje się, że jej ojciec powiązany jest z monarchią Genovii. 

Emiko Jean wykorzystuje w "Tokio Ever After" bardzo podobny scenariusz, ale uzupełnia go innymi wątkami - przede wszystkim kulturowymi. Nie ma tu fikcyjnego królestwa Genovii, tylko tron Japonii do objęcia. Książka ta pełna jest ciekawostek związanych z kulturą Kraju Kwitnącej Wiśni - od tych religijnych po kulinarne czy językowe.

"Pamiętniki Księżniczki" nie brzmiały tylko dumnie z nazwy. Relacje naprawdę przedstawiane są w nich w formie wpisów z pamiętnika bohaterki. W "Tokio Ever After", poza wycinkami z gazet, mamy narrację jak w każdej innej książce. Sam tytuł nawiązuje tu jednak także do zwrotu z języka angielskiego "and they lived happily ever after", który usłyszeć można na końcu baśni: "i żyli długo i szczęśliwie". Skoro Izzy stała się prawdziwą księżniczką, to czy szanse ma się też ziścić baśniowy scenariusz? Czy w Tokio odnajdzie swoje "długo i szczęśliwie"?

Izzy chcę spróbować swoich sił w Japonii, mając nadzieję, że odnajdzie tam swoje miejsce na ziemi wśród otaczających ją ludzi o podobnym wyglądzie. Dziewczyna nie zna jednak japońskiego, a kultura Japończyków czyni ich jeszcze odleglejszymi. Jest tu wątek romantyczny lecz subtelny, kiedy na pierwszy plan wysuwa się droga ku poszukiwaniu swojej tożsamości. Mimo to czytelnik skrycie kibicować będzie uczuciu księżniczki i przydzielonego jej pracownika ochrony. Czy to może udać się, kiedy nadal tabu stanowi nawet dotknięcie kogokolwiek z rodziny cesarskiej?

Jeśli ktoś lata temu dobrze bawił się przy historii przedstawionej w "Pamiętnikach Księżniczki", to w "Tokio Ever After" także odnajdzie ten klimat. Emiko Jean tom pierwszy swojej serii nie kończy żadnym cliffhangerem. Historię można traktować jako całość, mimo iż będzie jej kontynuacja. Na ten moment "Tokio Ever After" jest pełne humoru, napisane przyjemnym stylem i w takiej samej mierze opowiadające o mniejszościach narodowych co o dynastiach. 

Tokio Ever After - Emiko Jean
Seria: Tom 1 / Wydawnictwo: Słowne
[ RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ]
Wiekowo: licealna następczyni tronu

Czytaliście "Pamiętniki Księżniczki" od Meg Cabot? Czy to czas na "Tokio Ever After"?
Obejrzyj oprawę graficzną powieści na BookTok  / zdjęcia książek zawsze na Instagramie


niedziela, 20 lutego 2022

Korytarz kości - Victoria Schwab

Cassidy Blake bardzo chciała dostać się do Hogwartu. Gdyby tak się stało, wylądowałaby zapewne w Griffindorze. Tymczasem los chciał, że wylądowała po drugiej stronie Zasłony i widzi duchy.

"Korytarz kości" to tom drugi trylogii V.E.Schwab skierowanej do młodszej młodzieży. Seria zabiera nas w podróż po różnych nawiedzonych miejscach świata. Rodzice Cassidy w trakcie kręcenia swojego programu telewizyjnego mieszają historyczne fakty i miejskie legendy w podobnych proporcjach. Jeśli więc ktoś ma ochotę na wycieczkę do Edynburga (tom 1) lub Paryża (tom 2), to książki z tej serii będą jak bilet.

Po pierwszym tomie ("Miasto Duchów") przygód Cassidy, tom drugi odbieram już o wiele lepiej. Wiem, że to Middle Grade bez wątków romantycznych (nawet cienia sugestii), a całość relacji z duchem opiera się na przyjaźni (w przeciwieństwie do serii Pośredniczka od Meg Cabot - którą równie serdecznie polecam). Jednocześnie na tle innych powieści Middle Grade, historia Cassidy wyróżnia się, balansując na granicy tego, co ekscytujące a straszne. Nie jest to historia o duchach, po której nie można by zasnąć, a taka, która pobudza ciekawość, by zajrzeć za zasłonę do Międzyświata i odkrywać rządzące nim prawa.

W "Korytarzu kości" naprawdę lśni humor przyjaciela-ducha Jacoba, który zawsze rzuca cięte riposty i trafne uwagi. Udaje też starach, tylko po to aby Cassidy czuła się bezpieczna. Dziewczyna coraz jednak silniej czuje powołanie by zaglądać na drugą stronę i ani strach ani zdrowy rozsądek nie są już w stanie jej powstrzymać. Misja odesłania duchów, które utknęły i nie mogą przejść dalej, wychodzi na pierwszy plan.

Karty tej historii przelatują tak szybko przez palce, jakby przewracał je nam jakiś duch. Akcja pędzi do przodu, gdy coś z paryskich katakumb podąża za Cassidy by rozpocząć z nią grę, stopniowo siejąc coraz większy zamęt w świecie żywych. Czy zaklęcie wypowiedziane z lusterkiem w dłoni zadziała na niepamięć? Kim jest tajemniczy duch i jak go odesłać? 

Poza zagadką tego tomu, następuje tu też wreszcie ujawnienie historii Jacoba i wprowadzenie postaci, którą poznamy w finałowej lokalizacji serii - Nowym Orleanie. Z tak pięknym stylem, jak ten od V.E.Schwab, nietrudno jednak wpisać kolejne jej książki na listę lektur obowiązkowych dla fanów opowieści z wątkami paranormalnymi.

"Korytarz kości" - Victoria Schwab
Trylogia o Cassidy Blake  / Stron: 352
Wydawnictwo: Zygzaki
[ RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ]
Gatunkowo: opowieść o duchach
Kategoria wiekowa: middle-grade ( 8 - 12 lat )

 Obejrzyj oprawę graficzną powieści na BookTok  / zdjęcia książek zawsze na Instagramie


czwartek, 17 lutego 2022

Snując zmierzch - Elizabeth Lim

Bohaterowie legend i baśni nieustannie inspirują. Maia Tamarin już wkroczyła na ich ścieżkę. Czy za ocalenie jej ojczyzny A’landi przyjdzie cesarskiej krawcowej zapłacić duszą?

"Snując Zmierzch" to kontynuacja jak i finał serii "Krew Gwiazd". Baśniowy retelling w realiach dawnego Dalekiego Wschodu mieści się w dwóch tomach, przy czym część pierwsza różni się znacznie od tomu drugiego. W "Tkając świt" jest konkurs i późniejsze niemożliwe zadanie uszycia trzech magicznych sukien: ze śmiechu słońca, łez księżyca i krwi gwiazd. Młoda krawcowa odkrywa swoje dziedzictwo w szepcie zaklętych nożyczek, które nie tylko tną, ale i szyją. Na cesarskim dworze zdobywa też serce nadwornego czarodzieja Edana. By uwolnić go od przysięgi, stawia na szali swoją własną duszą. Tutaj rozpoczyna się tom drugi, w którym Maia mierzy się z konsekwencjami tej decyzji i demoniczną przemianą. Proces z dnia na dzień postępuje. Czy zdołają ocalić cesarską krawcowa trzy magiczne suknie, które uszyła z błogosławieństwem bogów?

Elizabeth Lim wykorzystuje finałowy tom tej serii, aby już teraz nawiązać do innej swojej książki, "Six Crimson Cranes", rozgrywający się w tym samym świcie tylko wcześniej. Można więc powiedzieć, że będzie to luźny prequel dla serii Krew Gwiazd.

Autorka dorastała w miłości do Czarodziejki z Księżyca i Gwiezdnych Wojen... podobnie jak Marissa Meyer - znana dzięki Sadze Księżycowej. I choć "Cinder" rozgrywa się w przyszłości a "Tkając Świt" w świecie przeszłości, to obie historie stanowią retelling połączonych baśni i legend. To styl pełen szybkiej akcji z dobrze poprowadzonym wątkiem romantycznym. Na pierwszy plan wysuwa się też konflikt walki dobra ze złem, ciekawie pokazany poprzez łączność sukni z sercem, umysłem i rozumem. Co zrobić jeśli można uratować ojczyznę od wojny, ale tylko przy pomocy demonicznej magii? A może trzeba za wszelką cenę ochronić bliskie osoby i uciekać? Rozum walczy z sercem, dobro ze złem, a uczucie z poczuciem obowiązku.

Seria "Krew Gwiazd" to też ciekawa alternatywna dla "Wojny makowej". Obie historie mają w sobie magię, wojnę i udział bogów, lecz "Tkając świt" i "Snując Zmierzch" pozbawione są drastycznych szczegółów pełnych okrucieństwa bez jakich nie da się przebrnąć przez "Wojny Makowe".

Co prawda rozwiązania fabularne dla bitew i pojedynków zaczynają z czasem być trochę powtarzalne w "Snując Zmierzch", lecz nie jest to z całą pewnością wykorzystanie sukien w celach wojennych. Bitwy z ich udziałem wyglądałyby dobrze w animowanej adaptacji czy też filmowej ekranizacji, bo kto nie chciałby przywdziać sukni, w której może praktycznie wszystko? Poza tym absolutnie zachwyca tu styl snucia opowieści i brawa należą się tutaj nie tylko dla autora, ale i dla tłumaczki

Ilość cytatów zaznaczona przeze mnie w części pierwszej i drugiej tej serii jest porównywalna (czyli całkiem sporo), lecz bardziej podobała mi się formuła "Tkając Świt". Może dlatego, że więcej rzeczy zaskakiwało, a w kontynuacji zasady działania tego magicznego systemu są nam już znane. Jednocześnie nie mam nic do zarzucenia takiemu finałowi dla tej "Krwi Gwiazd". Niewiele bym w nim zmieniła. 

"Tkając świt" i "Snując zmierzch" to nie tylko okładki niczym najpiękniejszy artprint. To także historia o miłości do szycia, opowiedziana baśniowy stylem pełnym magii słów.

"Snując Zmierzch" - Elizabeth Lim
Seria: Krew Gwiazd - tom 2 (finałowy)
Wydawnictwo: We Need YA   / Kategoria: baśniowy retelling
Dla fanów: Sagi Księżycowej, Sailor Moon, Wojen Makowych

Wydanie i wnętrze książki można zobaczyć na Bookstagramie i BookTok'u.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...