wtorek, 26 czerwca 2012

A to były anioły

"Potęga miłości" - Elizabeth Chandler
[SERIA] TOM 2 z 4                                       Wydawnictwo Dolnośląskie


Kiedy myślimy, że do działania pchnął nas los, a to były anioły.

Są bohaterowie, którzy wierzą i dlatego łatwiej jest to do nich dotrzeć z przesłaniem. Są i tacy o duszy artystycznej i przez to bardziej otwartej. Za ich pośrednictwem, podszeptują w umyśle słowa i wiadomość także ma szanse dotrzeć do odbiorcy. Są i wreszcie tacy, o duszach podobnych do naszych. Ich serca rodzą podobne uczucia i sygnał jest mocniejszy. Każdy droga jest jednak właściwa, jeśli chcemy ocalić życie drugiej osoby, a my jesteśmy już po tej drugiej stronie.
Chłopak próbuje skontaktować się z dziewczyną, ale wszystkie próby wyglądają jak złośliwe żarty w wykonaniu znajomych, przyjaciół i rodziny. W wyniku tego dziewczyna odsuwa się od innych coraz bardziej, wystawiając się jednocześnie na cel. To zdaje się być historia jednocześnie o aniołach i duchach w jednej postaci.
Nie czytałam części poprzedniej, ale może właśnie przez to zrobiło się o wiele ciekawiej. Prosta fabuła miała szansę stać się bardziej skomplikowaną. Dalsze losy bohaterów poznamy z dwóch perspektyw: anioła-ducha Tristana i jego ukochanej, która pozostała przy życiu. Jej istnienie nadal jest zagrożone, a źródła niebezpieczeństwa nie sposób wykryć.
Seria ta wydana była w latach 1995. Wówczas miała być to trylogia, lecz w serię przemieniła ją czwarta część, wydana wiele lat później w roku 2011. Ta seria o aniołach-duchach powstała niedługo po wydaniu "Pamiętników wampirów" (od 1991) oraz "Tajemnego Kręgu" (od 1992). Zarówno L.J.Smith jak i Elizabeth Chandler dopisały do swoich historii kontynuacje po wielu latach, gdy znów powróciła moda na paranormal romance. Można jednak powiedzieć, że około lat 90 XX wieku mamy pierwszą falę opowieści o niemożliwej miłości z wątkami nadnaturalnymi, a drugą jej fazę przeżywamy dziś.
Trudno jest więc zestawić i porównać powieści lat 90 z tworzonymi współcześnie opowieściami, wykorzystującymi podobne wątki i motywy. Dla mnie zarówno najwcześniejsze tomy "Pamiętników", "Tajemnego Kręgu" jak i historia o aniołach Elizabeth Chandler mają w sobie pewien urok i szczególną atmosferę tajemniczości, nawet lekkiej grozy, której nie doświadczy się w podobny sposób w publikowanych dzisiaj cyklach.
Nierozwaga, lekkomyślność i niezaradność Ivy i Tristana może irytować, ale podobnie bywa zarówno z bohaterami starych thrillerów czy horrorów.
Powieść pisana, jak na tamte czasy, jest dla mnie bardzo dobra. Zakończenie zostawia nas w niesamowitej niepewności i tym bardziej chętnie poznam dalsze losy bohaterów tej serii. Cieszę się, że cykl ten doczekał się wydania w Polsce, nawet po tylu latach. To powieści z punktu widzenia współczesnego młodego odbiorcy już dość stare. Przez swoją aurę tajemniczości i niespotykany klimat zasługują na uwagę.
Za możliwość zrecenzowania tej książki dziękuję Na Kanapie.pl
Znacie książki tej autorki ?  Jak odbieracie inne książki z tego gatunku z lat wcześniejszych niż współczesne nowości wydawnicze ?

16 komentarzy:

  1. Muszę nadrobić zaległości z tą serią, o ile wcześniej znajdę na to czas :) Musze jednak przyznać, że Twoja recenzja brzmi dość zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię te dawniej napisane powieści. Właśnie dlatego wróciłam teraz do serii "Tajemny Krąg" ;)

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej autorce i w sumie nie wiedziałam, że w latach 90. rozpoczęła się moda na powieści z paranormalnym wątkiem miłosnym. Jakoś tak mi się wszystko ze "Zmierzchem" skojarzyło. Takie powieści średnio mnie ciekawią, więc spasuję. Poza tym trochę zniechęca mnie to, że autorka postanowiła dopisać kolejną część po tylu latach, bo moda wróciła. Jak coś miało być trylogia, to powinno nią zostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za takimi "dopisywanymi do latach". Może chciała przyciągnąć uwagę ponownie do tej serii ? :)

      Usuń
    2. Pewnie tak i to mnie odstrasza właśnie.

      Usuń
  3. O autorce pierwszo słyszę...
    Ja raczej tej książki nie przeczytam, powieści o aniołach mam już dość.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam tego autorki, jeszcze nie czytałam żadnej z jej książek, zatem i ta musiałabym poczekać na moment, kiedy zapoznałabym się z tomem pierwszym z tej serii
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja długo się zastanawiałam nad tą serią. I jakoś nie byłam przekonana, ale skoro to coś w tym stylu książek z tamtych lat to super. :) A gwiazdek i punktów nie widzę, czy to tak specjalnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiazdki są w tym przypadku wystawione na NaKanapie - pod linkiem zamieszczonym poniżej ;) Tam też jest skala na 5 gwiazdek :)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam tom I i powiem Ci, że mnie nikt nie zaciągnie żebym tknęła kolejne :P Jakoś nie przemówiło do mnie praktycznie nic w tej powieści ;) jednak tak jak stwierdziłaś może to kwestia tego, że jest to już historia dość stara i pisana w innym stylu?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jeszcze ani 'Tajemnego Kręgu', ani 'Pamiętników', więc nawet gdybym sięgnęła po tą serię, to nie miałabym odwołania. O tej autorce też nie słyszałam, a tematyka raczej nie moja, chociaż nie wiem, czy kontynuowanie serii po tylu latach ma sens. Nie tracą wtedy na jakości?

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślałam ostatnio nad tą książką, ale szczerze- daruję ją sobie. W ogóle mnie nie przekonuje, ale nigdy nic nie wiadomo- może kiedyś się skuszę.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja powiem szczerze, że mi się nawet ta seria podoba. Mam już za sobą trzy części i choć nie z każdej byłam jednakowo zadowolona to na pewno przeczytam też kolejne. Ale też prawdą jest, że czytałam już dużo lepsze książki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie, nie, nie...
    Na razie odpoczywam od aniołów itd.
    Pozdrwiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam tej serii - ale jak tylko ogarnę priorytety poszukam jej w księgarniach :)

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!