piątek, 12 września 2014

"Z dalekiej, gwiezdnej podróży"

"Cóż, może kiedyś dowiem się czegoś więcej na ten temat. Czy to nie wspaniałe, że jest tyle interesujących rzeczy do wyjaśnienia? Dlatego cieszę się, że żyję - świat jest przecież taki ciekawy."

Nikt nie wierzył, że brat i siostra, a dokładniej stary kawaler i stara panna, mogą mieć jakiekolwiek szanse poprawnie wychować młodą panienkę. Zarówno Maryla jak i Ania musiały więc udowadniać nieustannie reszcie społeczności Avonlea jak bardzo może się mylić. Z czasem przygarnięta Ania, po której spodziewano się najgorszego, stała się dumą Avonlea i wielokrotnie pomogła swoim przyjaciołom.

Jak mogłaby się potoczyć historia tej rozmarzonej dziewczynki, gdyby trafiła do kolejnej rodziny jeszcze raz w roli służącej by tylko pomagać w wychowaniu licznych dzieci, a nie (jak powinna) w roli dziecka, które nigdy nikogo nie miało i potrzebowało zarówno domu jak i opieki?

"Gdy teraz rozmyślam o czymś przyjemnym, to wolę wszystko przechowywać w swoim sercu jak skarb."

Pierwszy tom przygód Ani z Zielonego Wzgórza to pełna poczucia humoru opowieść. Byłaby z całą pewnością o wiele bardziej zaskakująca, gdyby nie te nieustanne "spoilery" z oglądanej w dzieciństwie adaptacji filmowej. Jednak wreszcie znalazłam odpowiedzi na pytania:
a) Ile lat mają Maryla i Mateusz, kiedy decydują się wziąć Anię na wychowanie?
b) Kim byli biologiczni rodzice Ani?
c) Ile lat ma bohaterka ma początku tej serii i w ilu rodzinach zastępczych już wcześniej była?

"Wystarczająco długo próbowałaś uciec przeznaczeniu."

Ania nie chciała być już dziewczynką z sierocińca, bo kiedy zobaczyła pewną farmę na Wyspie Księcia Edwarda zapragnęła stać się Anią z Zielonego Wzgórza, najpiękniejszego miejsca w tym zakątku wyspy.

"Chociaż niewątpliwie dobrze jest mieć jakieś ambicje, niełatwo jest z nimi żyć. Ich spełnienie wymaga bowiem sporego nakładu pracy, samozaparcia, przysparza trosk i często prowadzi wręcz do zniechęcenia."

Bohaterka miała szczęście trafić na ludzi, którzy dostrzegają jej potrzebę dalszego rozwoju i edukacji, a także umożliwiają jej to. Tom pierwszy opisuje pierwsze lata Ani na Zielonym Wzgórzu, naukę w szkole w Avonlea, a także jeden rok przygotowania nauczycielskiego w Queen's Academy - choć poświęcono na to tylko kilka końcowych rozdziałów. Pierwsze spotkanie z Anią kończy jej bardzo dojrzała i niełatwa decyzja.

"[...]zbudziła się z zadumy, głęboko westchnęła i spojrzała na niego. Wzrok miała rozmarzony, jak gdyby jej dusza powracała właśnie z dalekiej, gwiezdnej podróży."

Tom pierwszy stanowi tylko wstęp do losów Ani, potem będzie to już opowieść o wiele bardziej poważna, opisująca losy młodej kobiety. Seria ta stanowi więc lekturę nie tylko dla dzieci - to większa część pierwszej książki w sadze za taką właśnie może uchodzić. Nade wszystko to także historia, która bardzo dobrze przedstawia plusy i minusy płynące z posiadania wielkiej wyobraźni. Napisana przepięknym stylem udziela w czasie lektury wielu życiowych rad.


"Ania z Zielonego Wzgórza" - Lucy Maud Montgomery
W oryginale: Anne of Green Gables, 1908
Wydawnictwo: Literackie 2014
Miejsca akcji: Kanada
Opisuje lata życia: 11-16
Ekranizacja: Wydarzenia tomu 1 to dwa filmy w adaptacji, jednak przygodny przeniesione w świat kina bardzo zostały pomieszane chronologicznie, a kolejność jednak ma znaczenia. Odtwórczynię głównej roli (idealna jako Ania Shirley) można dziś oglądać w serialu "Reign", gdzie wciela się w postać Królowej Katarzyny Medycejskiej.
W kolejności: NR 56/2014/09/03 (332)

PROJEKT: KLASYKA ZAWSZE W CENIE
Ten tom przeczytać chciałam od zawsze, a jako iż na klasykę zawsze jest dobra pora, więc się zabrałam. Udało mi się zmieścić w czasie i dokończyć lekturę zanim w sprzedaży pojawił się tom drugi z tej kolekcji Wydawnictwa Literackiego, czyli "Ania z Avonlea" (TUTAJ LISTA PREMIER kolejnych części - każda w twardej oprawie w cenie 13,99). Mam zamiar utrzymać tempo i poznawać dalsze przygody bohaterki systematycznie - jest do tego odpowiednia motywacja ;)

Mieliście okazję przeczytać całość serii? Który tom podobał się Wam najbardziej?
Macie swoich ulubionych bohaterów?
A może tak jak ja przygodę w Avonlea rozpoczęliście dopiero nie tak dawno?

6 komentarzy:

  1. Ach Ania ;) Ile razy to ja ją już czytałam. Najbardziej lubię oczywiście Anię, ale po za nią zawsze uwielbiałam postać Tomasza. Jakoś zawsze wzbudza we mnie sympatię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiałam tę książkę, czytałam ją w dzieciństwie kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam "Anię z Zielonego Wzgórza" . Wracałam do niej nie raz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam serię o Ani, szczególnie bliski jest mi I tom.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na razie mam za sobą pierwszy tom przygód Ani, ale na półce czeka jeszcze 5 kolejnych części :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Anię... Przeczytałam kilka części serii i muszę znowu powrócić do tej serii, bo ją uwielbiałam...
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!