poniedziałek, 13 października 2014

"Siła w tym, co pozostaje"

Jeśli w ciemnościach nocy rozbrzmiewa niepokojący hałas lub coś zwiastuje nadejście niebezpieczeństwa, bądź pewnym, że Nocni Łowcy już zdążają w tamtym kierunku.

Tak dzieje się i tym razem, kiedy to oni sami stają się celem ataku, a nie obrońcami. Pod atakami Sebastiana ewakuowane zostają kolejne Instytuty rozrzucone po całym świecie, a ocalali gromadzą się w Idrisie. Kiedy i demoniczne wieże Miasta Szkła rozbłysną złotem i rozżarzą się szkarłatem, jak zawsze ruszą do walki, lecz na ile mogą być do niej przygotowani, kiedy upadają stare Porozumienia?

Cassandra Clare wyjawiła w finale swojej pierwszej (przedłużonej) serii zagadkę nurtującą zapewne bohaterów od pierwszego tomu: Gdzie przenoszą się demony, kiedy zostaną unicestwione? Oczywiście, do swojego wymiaru, z którego wcześniej przybyły. I to tam właśnie wybierze się piątka bohaterów. Choć Podziemni nie cierpią, gdy Nocni Łowcy ograniczają ich prawa, to i oni sami przed sobą będą musieli przyznać, jakim miejscem stałby się nasz świat, gdyby zniknęła nagle z niego rasa Dzieci Anioła. Są bowiem takie demony, które pozbawić życia, ocalając życia innym, może tylko ostrze z zaklętymi w nim runami.


Co się dzieje z naszymi bohaterami w części finałowej? Autorka zapowiedziała, że polegnie wielu, ale ostatecznie starty nie są aż tak dotkliwe, choć Clave będzie musiało jakoś na powrót zasilić swoje szeregi. Sebastian szaleje na całego, a jedna z ras Podziemnych zdecyduje się sięgnąć po władzę. Choć Mroczni Nocni Łowcy (przemienieni przez Piekielny Kielich) to taka mała wariacja na temat wątków zombie, to jednak Clare umiała jeszcze coś z niego wykrzesać. Związek Clary i Jace jest bardziej stabilny i robi się o wiele bardziej poważny, ale też pozostałe pary przypominają sobie początki swoich związków i ich najtrudniejsze chwile. Pojawiają się też we własnej osobie Tessa i Jem! Wyjaśniono również w jaki sposób Jem mógł raz jeszcze stanąć w szeregach Nocnych Łowców i opuścić szeregi Cichy Braci. To jednak żaden spoiler, jeśli zna się finał "Mechanicznej Księżniczki".


Miasto Kości jako początek trylogii, jedna kinowa ekranizacja, jedna (świetna) seria prequel'owa, czekające następne przygody w sequelu i seria pomiędzy TID i TMI - to wszystko świat Nocnych Łowców. Cassandra Clare często wraca w opisach, a nawet w dialogach bohaterów do wydarzeń szczególnie części pierwszej. Widać w tym zakończenie przedłużonej trylogii, widać i podsumowanie. Przez to i fani z sentymentem spojrzą wstecz swojej przygody z Światem Cieni i Magii, wiele razy szczerze się przy tym śmiejąc z dodatkowych komentarzy i sposóbu, w jaki piątka patrzy na swoją przeszłość (jako iż nabrali już dystansu).

Mam takie wrażenie, że Clare eksperymentowała ze swoją serią w tomach 4 -5, szczególnie ze zmianą perspektywy narracji, tak jakby sprawdzała, jak historia ta wyglądać może z różnych punktów widzenia. Tom 6 to czas na podsumowanie całości, więc są tu tylko główne punkty narracji uzupełnione o niezbędny wgląd do fabuły, nieznanej grupie przewodzących bohaterów. Tom ten jest najbardziej zwięzły z całości tej dopisanej, sequel'owej serii tych "nowych Darów" (tomy 4-6). To też czas na wprowadzenie bohaterów już "prawdziwego" sequela, czyli kolejnej trylogii tym razem o Nocnych Łowcach z Los Angeles.

Opisane są tutaj okoliczności, pod wpływem którym Emma zgodziła się aby Jules został jej parabatai, choć przeczuwała już wówczas, że więź jaka może ich połączyć w przyszłości, możliwie okaże się inna od braterskiej. Pojawiają się nowe ciekawe postacie, wśród nich Wysoki Czarownik Los Angeles, który przypomina szaleństwem troszkę pewnego równie szalonego wampira-naukowca-wynalazcę (z Morganville). Wspominanych jest też kilka całkiem nowych lokalizacji, jak tajemniczy Spiralny Labirynt (do którego przez pewien czas należeć będzie nasza Tessa) czy arktyczna Wyspa Wrangla, gdzie tworzone są warstwy ochronne dla tego naszego świata by ochronić go przed napływem demonów. Przynajmniej Spiralny Labirynt musi być większym wątkiem w którymś z kolejnych tomów! Musi i już!

Jeśli nie przeczytało się "Mechanicznej Księżniczki" to część wątków będzie się wydawała niedopowiedziana. Tak się dzieje także w przypadku licznych znajomych i przyjaciół Magnusa, o których zapewne mowa jest w Kronikach Bane'a, których to Wydawnictwo Mag jednak nie wydało u nas na czas. I nie wiadomo czy je wyda.

Cassandra Clare nawiązuje do innych serii, tak jak je pisze. Najlepiej jest więc czytać jej książki, dobierając taką kolejność w jakiej zostały one napisane przez autorkę. Dary Anioła to zdecydowanie najlepsza historia z wykorzystaniem wątku rasy Nephilim - jako spadkobierców angielskiej krwi. Można by pomyśleć, że wszystkie razy Podziemnych (Fearie, Wilkołaki, Wampiry, Czarownicy i Czarownice) i demony, a do tego Przyziemni i skomplikowane losy drzew rodowych samych Nocnych Łowców to zbyt dużo, ale wszystko idealnie są tu uzupełnia. Świetny tomy godny polecania (mimo kilku minusów)!

"Miasto Niebiańskiego Ognia" - Cassandra Clare
W oryginale: City of Heavenly Fire, maj 2014
Seria: Dary Anioła tom 6
Wydawnictwo: Mag
Stron: 702 (średnia czcionka)
W kategorii: Nephilim, Podziemni, Przyziemni
Miejsce akcji: Nowy Jork, Idris (2007-2008)
W kolejności: NR 65/2014/10/02 (341)
Okładka i wydanie: To moja pierwsza książka z tej serii zakupiona w amerykańskiej okładce i bardzo się z tego cieszę. Szkoda tylko, że przy takiej objętości grzbiet książki (nawet przy delikatnym czytaniu) dość szybko się łamie.

Polecana kolejność czytania to nie seriami, ale chronologiczna - tak jak książki były wydawane i pisane przez Clare, gdyż tworzy autorka często nawiązania między seriami tak jak pisze:
- najpierw oryginalna trylogia Darów Anioła - jej dwa tomy (Miasto Kości i Miasto Popiołów),
- następnie tom pierwszy serii prequel'owej "Mechaniczny Anioł" (2009),
- daje finał oryginalnej trylogii czyli "Miasto Szkła" (tu jest nawiązanie do jednej z postaci z TID)
- po nim "Miasto Upadłych Aniołów" (czyli tom 4 serii - przedłużenie Darów Anioła),
- kolejna to powrót do prequel'a i "Mechaniczny Książę" (2011)
- następna w kolejności to znów Dary "Miasto Zagubionych Dusz" jako tom 5,
- teraz świetny finał serii i "Mechaniczna Księżniczka",
- oraz finał Darów czyli wreszcie "Miasto Niebiańskiego Ognia".
Tom 6 to wprowadzenie niezbędne do lektury "Lady Midnight", czyli już pierwszej z trylogii The Dark Artifices, której premiera zapowiedziana jest na wrzesień 2015 :)

I wieści odnośnie ekranizacji: Dary Anioła doczekają się ekranizacji serialowej! Jeszcze nie są znane żadne szczegóły, ale seria ponownie zagości na ekranie. Co o tym myślicie?

8 komentarzy:

  1. Nie mogę się doczekać aż ją przeczytam! :D Tak długo na nią czekałam i trochę smutno, że to już koniec serii. Wszystkie pozostałe książki Clare (tzn. wydane u nas) już przeczytałam więc na pewno w "Mieście niebiańskiego ognia" się nie pogubię :)
    Co do wznowienia, tym razem serialowego- cieszę się, że przynajmniej coś robią. :D Film był moim zdaniem dość słaby, a serial może wyjść ciekawiej, jeśli nie pominą zbyt wielu wątków. Zastanawia mnie tylko co zrobią z obsadą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zdecydują się na nowy casting i kręcenie serii od początku. Fajnie jeśli będzie większa wierność książce - dobrze to serii wyjdzie. A od Darów Anioła już tylko krok do nakręcenia... opowieści Willa, Tessy i Jema :D Serial chyba łatwiej wyprodukować niż film? :D

      Usuń
  2. Ja się cieszę, że będzie serial. Ludzie strasznie pluli na film, a mi tam się podobał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo w filmie pominęli, ale też były momenty, które bardzo mi się podobały - mam nadzieję, że serial będzie mierzył w wyższą poprzeczkę, ale poprzez bycie bardziej wierną adaptacją - zobaczymy jak to wyjdzie :D

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie znam finału Mechanicznej Księżniczki. To znaczy, teraz już znam :) Ale tak na serio - jestem bardzie ciekawa, jak wypadła ta ostatnia część Darów - moim zdaniem piąty tom był napisany bardzo pod publiczkę, więc mam cichą nadzieję, że tu jest nieco lepiej. Przekonam się o tym sama, sięgając po lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam w finale "Mechanicznej Księżniczki" nic nie jest proste, ani nie ma też jednej odpowiedzi - dlatego warto przeczytać, bo wiele może jeszcze zaskoczyć :) Dla mnie 4 i 5 to takie części eksperymentalne, ale finał się udał :D

      Usuń
  4. Czekam i nie mogę się doczekać aż przeczytam ostatnią część. A Ty mi narobiłaś jeszcze większego smaka. Interesująca jest kolejność czytania książek, niestety nie miałam jeszcze do czynienia z serią mechaniczną, ale chyba powinnam ten brak uzupełnić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już nie mogę się doczekać kiedy zasiądę do lektury :D Zapowiada się naprawdę wspaniała przygoda.

    Co do dalszych serii. Mam nadzieję, że wydawnictwo Mag nadal będzie nas nimi uszczęśliwiało tylko, że w ciut szybszym tempie niż dotychczas :P

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!