wtorek, 4 listopada 2014

"Nasza konstelacja"

"Wzdłuż łańcucha górskiego Teton"

Jedna wiosenna przerwa i dwa sposoby na spędzenie tego wolnego czasu. Jeden wybór, który nakreśli przyszły los historii. Trzech przyjaciół jeszcze z czasów dzieciństwa, dwóch porywaczy, trzy zbrodnie, trzy teorie i jedna tylko prawda. Przesłaniający świat śnieg i wyznaczające granicę góry oraz cztery dni by dowieść czy znajomość przeszłości uratować może przyszłość.

Motyw przetrwania i walki o życie, rozgrywającej się w górach, to często wykorzystywany scenariusz dla filmów i powieści. Choć góry znajdują się na stałym lądzie (nie są tak odizolowaną sceną akcji jaką byłaby wyspa) to nadal stanowią więzienie, które prędko potrafi odmienić swe oblicze przy najmniejszych zmianach pogodowych. Gęsty las to labirynt, a śnieg odmierza wraz z mrozem pozostały bohaterom czas. Z biegiem akcji trzeba będzie się przekonać o tym, jak bardzo szczegółowa potrafi być mapa. Czy poza wyprowadzeniem z głuszy posiada także inne przydane wskazówki? W tej powieści pewna mapa stanie się nie tylko kluczem do przetrwania, ale także i do rozwiązania zagadki pewnych zaginięć i morderstw.

Główna narratorka i bohaterka opowiadanych wydarzeń, mających miejsce pewnej wiosennej przerwy, to Britt. Dziewczyna wkrótce zacznie ostatni rok nauki w szkole, ale w te ferie chce jeszcze odpocząć. Jest niesamowicie wdzięczna swojej najlepszej przyjaciółce Korbie, która wybrała wędrówkę pośród gór zamiast wylegiwania się na plaży u wybrzeży Hawajów. Tym bardziej jest to ważne, gdyż Korbie pochodzi z bogatej rodziny, którą stać na luksusowe spędzanie ferii. Nagle do wyprawy ma dołączyć też Calvin, brat Korbie a jednocześnie była sympatia Britt. Tym bardziej, że Britt pamięta jeszcze upokorzenie związane z porzuceniem przez Calvina, musi teraz pokazać, że trwające tygodniami przygotowania do tej wprawy, wszystkie przeczytane przewodniki i trening fizyczny nie poszły na marne. Nikt bowiem nie zna lepiej tego łańcucha górskiego niż jej były. Kiedy rozpęta się śnieżyca, a losy bohaterów skrzyżują się z pewnymi przestępcami, wyjdzie na jaw wiele skrywanych sekretów, a umiejętności przetrwania pozostaną szczególnie w cenie.
Miejsce akcji: Góry Teton
Wyznaję zasadę, że dobry thriller nie jest zły. "Black Ice" to w tym wypadku thriller młodzieżowy, więc oczywiście znajdzie się tutaj także wątek romantyczny, który jednak nadspodziewanie często trzeba będzie zestawiać z objawami syndromu sztokholmskiego. Poprzedni chłopak Britt (właściwie jej pierwsza miłość jeszcze od czasów dzieciństwa) to także niezły zestaw pod analizę psychologiczną. Calvin był dla mnie od początku nietrafionym wyborem, ale to myśl o ponownym spotkaniu z nim, przenosiła Britt w przeszłość, a poprzez retrospekcję poznać można było wiele szczegółów. Od początku lepszym wyborem wydawał się Mason, chociaż i ja z czasem zaczęłam w to wątpić. Powieści z syndromem sztokholmskim nie mają najczęściej za szczęśliwego zakończenia. Tutaj finał to ciepłe plaże Kalifornii - ale kto przetrwa by tam dotrzeć?
Jednym z ciekawych wątków jest tutaj także  oblicze i natura przyjaźni, takich zawartych jeszcze w dzieciństwie, i późniejsza siła tych relacji, a co najważniejsze, jej możliwy wpływ na dramatyczną akcję rozgrywającą się w teraźniejszości.

Choć "Black Ice" to nowy tytuł, to Becca Fitzpatrick jest mi dobrze znana z serii "Szeptem". Choć w tamtej serii to tom pierwszy podobał mi się bezkonkurencyjnie najbardziej (kolejne już znacznie mniej), ciekawiła mnie nowa powieść tej autorki. Tym bardziej warto zaryzykować, gdyż jest to niezobowiązująca przygoda w jednym tomie. Widać, że Becca sama zapragnęła napisać coś innego niż paranormalne historie, tym razem decydując się na thriller młodzieżowy bez udziału wątków nadprzyrodzonych. Nadal są jednak i te elementy wspólne dla obu światów i historii, gdyż i w "Black Ice" rządzi tajemnica i skrywane (lecz prawdziwe) tożsamości, do tego jest tu ostry wyścig z czasem, a w międzyczasie także niespodziewanie rodzące się uczucie.


Ważny jest element zaskoczenia i to mamy w finale "Black Ice". Choć z czasem rozpoznałam już ukryte tożsamości bohaterów, to jednak ścisły finał pozostał trudny do przewidzenia w szczegółach. Britt to przez większość fabuły zdecydowanie racjonalna bohaterka. Troszkę później niż czytelnik domyśla się prawdy i sedna całej sprawy, ale w tym przypadku może być to także wyjaśnione tym, że narratorka choć zauważa pewne rzeczy i jest ich świadoma, to nie chce ich zaakceptować, gdyż burzą doszczętnie porządek jej dotychczasowego świata.

"Black Ice" - Becca Fitzpatrick
[OPOWIEŚĆ W JEDNYM TOMIE]
Wydawnictwo: Moondrive PRZEDPREMIEROWO
W kategorii: ThrillerBez wątków paranormalnych
Stron: 400
W kolejności: NR 70/2014/11/02 (346)
FRAGMENT do poczytania: prolog i część rozdziału 1
Akcja: wzdłuż łańcucha górskiego Teton, w stanie Wyoming
W skrócie: Udany thriller młodzieżowy, gdzie wciągająca i nieustanna akcja zwiększała wciąż tempo pochłaniania czytanej lektury.


Premiera powieści już w środę (5.11.2014)

Znacie autorkę serii "Szeptem"? Macie w planach także "Black Ice"?

13 komentarzy:

  1. Wprawdzie "Szeptem" bardzo słabo pamiętam, ale po "Black ice" muszę sięgnąć. Powiedzmy, że od nowa rozpocznę przygodę z panią Fitzpatrick ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serię Szeptem bardzo miło wspominam, więc Black Ice będę musiała przeczytać :) Zapowiada się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze sięgnąć po tą książkę!
    Już wcześniej o niej słyszałam ale dopiero teraz się przekonałam. Skoro uważasz że książka jest naprawdę dobra, to rzeczywiście muszę ją przeczytać. Szczególnie że mam podobne upodobanie co do serii "Szeptem". :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się okładka, z chęcią zobaczyłabym ją na swojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Troszkę zepsułaś finał osobom, które nie znają książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z każdą kolejną recenzją jestem coraz bardziej ciekawa tej powieści :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam serii "Szeptem", ale "Black Ice" zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie będę wyjątkiem, jeżeli powiem, że chcę ją przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. "Szeptem" bardzo mi sie nie podobało, ale ta lektura zapowiada się bardzo ciekawie :)
    serdecznie pozdrawiam, zwariowana książkoholiczka

    OdpowiedzUsuń
  10. Szeptem znam, chociaż jakoś specjalnie mnie nie porwało. Black Ice mam jednak w planach i zamierzam niedługo przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak kiedyś trafię na tą książkę to przeczytam :) ale jakoś nie jestem nastawiona mega pozytywnie - ten pan z okładki jakoś mnie odpycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już od jakiegoś czasu poluje na tę książkę - Twoja recenzja mnie do tego jeszcze bardziej zmobilizowała :P

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!