poniedziałek, 18 lipca 2011

Danse macabre czyli zatańcz ze mną

"Strąceni" - Gwen Hayes
Wydawnictwo Amber

Ciągle biegniesz ale ten labirynt nie ma końca. Chciałbyś już zawrócić, lecz nie możesz. Muzyka, którą słyszysz, Ci na to nie pozwala. Choć jest przerażająca i nie zwiastuje nic dobrego, nieustannie podążasz jej śladem. Docierasz do celu. Gra orkiestra, a na łące w tańcu wirują taneczne pary. Kobiety odziane w piękne suknie, panowie w frakach... tylko z nimi coś jest nie tak. Usta zaszyte, a oczodoły puste... Smyczkowy kwartet nie posiada wcale twarzy. Czy to jakiś straszny koszmar ? Nie pochlebiaj sobie nawet, że to wytwór Twojej wyobraźni. Makabryczna wersja Krainy Czarów ? Nawet jak na sen zbyt realna. Ktoś wzywa Twoje imię i gani za to, że znów tu przyszłaś. Odwracasz się i w tej chwili czujesz, że wasze serca synchronizowały się w swoim rytmie. Nie ma wyjścia z pułapki. Już nie dla świata. Oboje jesteście Strąceni.

Sen na wagę rzeczywistości
Życie Thei jest jednym wielkim zakazem. Ojciec zabrania jej wszystkiego. Jej pokój jest umeblowany zgodnie wizją projektanta. Jej ubrania też kupuje ktoś inny. Ojciec tylko sprawdza czy nie łamie ona reguł. Mimo tych irracjonalnych w XXI wieku ograniczeń narzuconych siedemnastolatce, Thei udało się pozyskać dwie wierne przyjaciółki. Jej życie zaczyna się zmieniać za sprawą niezwykle rzeczywistych snów w świecie, który musi być pewnie jakimś Królestwem Koszmarów. Jest tam także pewnie młodzieniec, który podbił jej serce jednym spojrzeniem. Ostrzega ją przed swoją destrukcyjną naturą, lecz jak można dziwić się sile tego zauroczenia jakie spada na dziewczynę, która nigdy nie rozmawiała na poważnie z jakimkolwiek chłopakiem. Pierwsza miłość bywa jednak także tą najbardziej zgubną i Thea zapłaci za wszystko z nawiązką. Nie trudem jaki będzie niosło z sobą to uczucie, ale samą sobą.

Danse macabre czyli zatańcz ze mną
"Strąceni" wstrząsnęli rynkiem amerykańskim już za sprawą samej okładki, która zajęła drugie miejsce wśród najładniejszych okładek roku. Była to także jedna z najbardziej niecierpliwie oczekiwanych premier. Sukces książki to jednak nie tylko okładka, ale także i historia jaką się za nią kryje.
Sny bohaterki to nie potajemne spotkania z ukochanym, ale prawdziwy bal na pograniczu Danse macabre. Mroczna natura chłopaka z koszmarów pozostaje nieznana przez większość fabuły. Nie będzie wampirów ani wilkołaków. Zdradzając co przygotowała dla czytelników autorka, odebrałabym sporo radości podczas czytania. Powiem tylko, że jest to pierwszy paranormal romanse w którym bohaterka świadomie i w pełni ponosi konsekwencje swojego uczucia, dokładanie zaś związku z kimś w kim mieszka zło, a dobro nie potrafi wygrać tej bitwy. Konsekwencja są prawdziwe i dostrzegalne przez całe jej otoczenie, tak samo jak oparzenia jeśli igrało się z ogniem.

Sny, koszmary a rzeczywistość 
Zachwyca w książce niezwykły styl pisania Gwen Hayes. Jest on niesamowicie wyrazisty, ale przy tym także przejmująco poetycki. Prawdziwa uczta dla wyobraźni.
Sama historia zawiera wiele standardowych elementów. Akcja dzieje się w szkole, jedna z przyjaciółek posiada namiastkę daru wróżbitki. Chłopak jakiego dziewczyna widzi w snach, pojawia się w jej rzeczywistości ale tutaj jedynie okazuje jej zainteresowanie aby potem ją jeszcze dogłębniej ranić. To jedynie minusy w powieści, potem historia przeistacza się w coś zupełnie innego, niespodziewanego i zatrważającego. Sceny mogłyby z całą pewnością zagościć w najgorszym koszmarze. Opowieść ta dzieli się na świat realny i wydarzenia na warstwie snu, który jednak z czasem okazuje się czymś więcej. Jeśli zaś o samo przedstawienie snu chodzi, to służy on tutaj jedynie jako inna sceneria dla akcji. Sny, choć makabryczne, działaniem zbliżone są skrajnie do rzeczywistości. Nie dokonujemy na nim analizy charakterów bohaterów czy nie okrywamy czegoś, tam po prostu dalej toczy się nasza akcja. Mimo wszystko wizja Makabrycznej Krainy Czarów bardzo udana. Historia może przypominać mit o Persefonie, ale występuje wiele innych wątków przez co podobieństwo się rozmywa aż wreszcie zanika.

Rekomendacje
Komu polecam "Strąconych" ? Z całą pewnością nie jest to typowy paranormal romanse. Stanowi historie godną uwagi. Wielbiciele "Alicji z Krainy Czarów" także znajdą tutaj coś dla siebie. Jeśli podobali się wam "Porzuceni" Meg Cabot, to ta historia także przypadnie wam do gustu, choć jest o wiele mroczniejsza.
Czasem to Czerwony Kapturek okazuje się bestią.

Polecam ;)
MOJA OCENA : 8 / 10

Przeczytaj fragment książki na stronie wydawnictwa Amber

Kontynuacja
Dalsze losy bohaterów w "Dreaming Awake"
Premiera USA : 3 Stycznia 2012
Ciekawostki 
"Strąceni" nie są pierwszą książką tej autorki. O innych możecie dowiedzieć się z jej oficjalnej strony.
Cudowna grafika - zarówno okładki jak i strony http://www.gwenhayes.com/

27 komentarzy:

  1. Skoro nie ma tu ani wampirów, ani wilkołaków, a jest mroczno i strasznie to chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna pozytywna recenzja tej książki! Coś w tym musi być...:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny blog i kolejna pochlebna recenzja. Jednak chyba na razie mam przesyt tego gatunku- ja pasuję:) przynajmniej na chwilę obecną.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. O! To okładka jakiej książki zajęła pierwsze miejsce?!
    Słyszalam o niej jakiś czas temu i chyba mam na nią ochotę

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie mnie zachęciłaś, teraz po prostu wszystko mnie do tej książki przyciąga. Muszę, MUSZĘ ją kupić !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta okładka jest taka piękna, że naprawdę trudno się oprzeć i nie sięgnąć po "Strąconych". Cóż, jeżeli chodzi o książki, nigdy jakoś specjalnie się im nie opieram :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam kilka dni temu i niedługo przeczytam. :D Cieszę się, że tak jak piszesz - nie jest to typowy paranormal. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kusisz i to skutecznie. Mam wielką ochotę na tę pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie takie książki nie przekonują...przykro mi :-(

    OdpowiedzUsuń
  10. Śweitna recenzja, strasznie mnie zachęciłaś do książki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Na moim blogu zostałaś nominowana do nagrody One Lovely Blog Award. Więcej informacji w najnowszej notce. Gratuluję. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się to, co napisałaś: Czasem to Czerwony Kapturek okazuje się bestią.
    Przez Ciebie mam wielką ochotę na Strąconych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książkę na pewno przeczytam, chociaż nie jestem do końca pewna, czy znajdę w niej to, co bym chciała. Teraz większość książek jest na jedno kopyto, aż szkoda papieru.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm, bardzo mnie zaciekawiłaś, przeczytam na pewno, chociaż nie wiem kiedy, bo wiadomo jak to jest ;P Ale chyba najpierw sięgnę po ebooka, bo ostatnio znów zrobiłam się ostrożna, jeśli chodzi o jakiekolwiek paranormal romance ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze ocenę dałaś nawet wyższą niż "Odcieniowi fioletu" który był cudowny. Jeszcze się zastanowię, bo nie chę, żeby jakaś fajna książka mi znowu umknęła tk jak prawie umknął mi "Odcień".

    Widziałam wcześniej, że masz książkę "Aniołowie zniszczenia" Jestem strasznie ciekawa twojej opinii, piszesz świetnie recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Alicja" mnie fascynowała od dzieciństwa, a film (z 2009 czy 2010 roku) przywrócił zainteresowanie. Nie pewno nie odpuszczę sobie tej pozycji!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolejna książka do przeczytania :

    Zapraszam do mnie, gdyż nominowałam Cię do One Lovely Blog Award.

    OdpowiedzUsuń
  18. Cały czas zastanawiam się, czy przeczytać...

    Nominowałam Cię do One Lovely Blog Award, więc zapraszam na http://wsrod-ksiazek.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj! Informuję że wytypowałam Cię do Lovely Blog Award - więcej informacji http://ksiazki-bo-kocham-czytac.blogspot.com/2011/07/lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej, z przyjemnością informuję, że nominowałam Cię do nagrody One Lovely Blog Award c:
    Szczegóły w najnowszym poście c;

    Buziaki ;**

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że jestem kolejna z Twoją nominacją, ale cóż :) Mam nadzieję, że się nie obrazisz :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam zaszczyt poinformować, że zostałaś nominowana do nagrody One Lovely Blog Award.
    http://zlodziejkaksiazek.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pozwoliłam sobie nominować Twój blog do nagrody One Lovely Blog Award :). Więcej szczegółów w linku: http://biblioteka-edgara.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html
    Serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  24. Każda książka paranormal romance w jakiś sposób mnie przyciąga, więc nie mogę przejść obok niej obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. O ho ho, jako kolejna odważyłam się nominować Cię do nagrody One Lovely Blog Award. Byłoby mi miło, gdybyś pokusiła się o udział w tej zabawie :)
    http://moje-czytadla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!