środa, 20 lipca 2011

„Gdzie skarb wasz, tam i serce wasze!”

Harry Potter i Insygnia Śmierci: część II
Rok 2011
Reżyseria : David Yates

„- Niech mi pan powie jeszcze tylko jedno – odezwał się Harry. – Czy to dzieje się naprawdę, czy tylko w mojej głowie? (…) - Ależ oczywiście to dzieje się w twojej głowie, Harry, tylko skąd, u licha, wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?”

Ale jeśli dzieje się w twojej głowie, to znaczy, że nie dzieje się naprawdę ?
Magia świata jaki stworzyła pani Rowling dzieje się naprawdę, gdy tylko otworzymy jeden z tomów tej cudownej serii. Czy koniec ekranizacji oznacza koniec magii jaka oczarowała cały świat ? Zdecydowanie nie. Nie staniemy się na powrót mugolami, jeśli najpotężniejszą magię zachowamy w najbezpieczniejszym miejscu.
„Gdzie skarb wasz, tam i serce wasze!”
I wszystko jasne ;)
UWAGA - Recenzja zawiera zdjęcia z filmu !
Coś się kończy, coś zaczyna. Nie żałujmy ani chwili. Czytajmy tą najbardziej magiczną z współczesnych historii. Przeżyjmy to jeszcze raz. Chciałam sobie zrobić maraton HP i wyliczyłam ile na to potrzeba czasu. Wszystkie części łącznie mają 1178 minut, co daje nam około 19 godzin i 35 minut. Podarować sobie prawie dobę magii ? Dlaczego nie ;)
Dla mnie za dużo związane jest z tą właśnie serią aby to mógł być koniec.
Co zaproponowano nam w ostatniej ekranizacji ?
Z całą pewnością masę dobrych efektów specjalnych. Nie przepadam za formatem 3D, ale w tym przypadku byłam zadowolona. Reżyserią tej części zajął się także David Yates. Jemu zawdzięczamy też części 5,6 oraz 7cz1 tej serii.

 Najlepsze sceny tego filmu ?
Podróż przez podziemia Gringotta. Tyle się słyszy o tych sławnych zabezpieczeniach i wreszcie mogliśmy to zobaczyć. Jazdę taką kolejką zafundowałabym sobie bez chwili wahania. Co mi szczególnie się podoba to magia wspomnień. Możemy obejrzeć przecudną sceną z dzieciństwa Lily i Severusa. Ucieczka przez Pokój Życzeń daje namiastkę Quidditcha. Szczerze powiedziawszy, aż serca mi się krajało jak palili stadion. Cenię sobie całą bitwę o Hogwart, ale mimo wszystko szkoda mi było tych pięknych miejsc, które ot tak sobie wyleciały w powietrze i zostały tylko gruzy. Bawią mnie szczerze i ubóstwiam każde przemiany za pomocą eliksiru wielosokowego. Hermiona jako Bellatrix to poezja. Wdzięczna jestem za udział Szarej Damy. Zaniedbywano przez ostanie części duchy Hogwartu. Profesor McGonagall, która informuje nas, że zawsze chciała wypowiedzieć to zaklęcie.


Co mogłoby zostać zrobione lepiej ?
Zdecydowanie scena "19 lat później". Choć mogę być zbyt krytyczna, to dla mnie oni wyglądali niemal identycznie. Tylko ubrani byli jak dorośli i może jakby patrzeć na nich z oddali, ale sama twarz zdecydowanie nie. Ale oddam sprawiedliwość i powiem, że aktorzy grający ich dzieci zostali bardzo dobrze dobrani. Co prawda wydaje mi się, że najmłodsza córka Harry'ego i Ginny to ta sama aktorka, która grała młodą Lily ze wspomnień Severusa. Sprawdziłam już i nie gra jej ta sama aktorka. Podobieństwo jest jednak bardzo duże. Sam koniec pojedynku z Voldim - moment w którym Harry już wygrywa...nie wiem czego się spodziewałam, ale nie tych opadających w 3D płatów skóry. Niemniej scena zdecydowanie fajna. Normalnie zawsze kibicuje Harry'emu i nie wiedzieć czemu, w momencie gdy Tom przegrywa, to mi żal. W żadnym wypadku nie pragnę śmierci Pottera. Chodzi raczej o coś innego. Co może zaskoczyć, ale ja naprawdę lubię Tom'a Riddla. Jako Czarnego Pana już troszkę mniej, ale zawsze dostrzegam to przez pryzmat przeszłości. Wspomniałam o magii wspomnień ? Dlatego do moich ulubionych części serii należy Komnata Tajemnic. Niezliczoną ilość razy czytałam też pewną scenę w Zakonie Feniksa z młodości James'a, Lily, Severusa i innych. Dlatego mimo wszystko mam szczerą nadzieję na prequel opisujący właśnie te lata. Liczę też na to, że nie doczekamy się sequela. Nie mam nic przeciwko innej historii osadzonej w świeci gdzie czarodzieje żyją obok mugoli, tylko z innymi bohaterami.
Czy obejrzę raz jeszcze ten film ? Oczywiście ! Niezliczoną ilość razy. Nie należy jednak do moich ulubionych, których miejsca zajmują części 2 i 4 - nadal niepodzielnie ;)

Ocena film HP 7 part 2 to 9,5 / 10


Wasza ulubiona część tej sagi ? Czy przeczytalibyście prequel ?
Ilu z was już miało szansę zobaczyć ten film ? Planujecie sobie taki mały maraton HP z którymiś częściami, a może z udziałem wszystkich ?
I kogo najbardziej lubicie ?

18 komentarzy:

  1. Hej Nominowałam się do One lovely blog award ,szczegóły na moim blogu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Film poza moimi zainteresowaniami :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaa... Muszę go obejrzeć... Tylko pierw małe przypomnienie poprzednich części ;)
    Ale kontynuacji już nie zdzierżę...


    Nominowałam Cię do One Lovely Blog Award ;)
    Szczegóły: http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Film mam oczywiście w planach :)
    A moja ulubiona postać to Severus Snape, więc nie wiem czy przeżyję tą część !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Film widziałam. Harry to całe moje życie, nie wiem więc jak przetrwam fakt, że to już koniec. :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Za filmami z Potterem nie przepadam. Książki czytałam i miło je wspominam, ale na film się do kina nie wybieram. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja niestety nie odnajduje się w tej bajcie. może kiedyś to się zmieni, lecz tymczasowo jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi się niezmiernie podobały te wspomnienia. Ogólnie rzecz biorąc jestem fanką Snape'a i normalnie chciało mi się ryczeć xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do maratonu z HP - z przyjaciółką oglądamy sobie wszystkie części w wersjach rozszerzonych o dodatkowe sceny, niektóre są po prostu zniewalające xD Zostały nam część 6 i 7 i myślę, że niedługo to nadrobimy, żeby w domowym zaciszu jeszcze raz zakończyć przygodę z Harrym...

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, tak, tak! Planuję maraton książkowy (gdy uporam się z recenzyjnymi, co może nigdy nie nastąpić) i filmowy, gdy już będę miała 7 p. 2. Prequel bym jak najbardziej przeczytała :). HP rządzi! To dzięki niemu uzależniłam się od czytania (tak, to jego wina!) :D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię HP i z niecierpliwością czekam na wolną chwilę kiedy będę mogła iść do kina:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem świeżo po seansie -oglądałam ostatnią część wczoraj wieczorem. Ogólnie wrażeń było dużo, jak wyszliśmy z kina to buzie się nam nie zamykały 8) Ale kilka uwag też mam, lecz nie będę ich wyliczać ;)
    Jeżeli chodzi o wcześniejsze części, to dwukrotnie czytałam książkę "Harry Potter i więzień Azkabanu" i film o tym samym tytule lubię najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ehh nie jestem w stanie czytac o tej czesci, bo zaraz płaczę..To było cudowne, magiczne i niepowtarzalne.
    Zdecydowanie ulubiony film z tej serii.
    Chociaż książką jest trzecia część ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam przyjemność poinformować, że zostałaś nominowana przeze mnie do nagrody One Lovely Blog Award ;) http://ksiazkoholiczka-nadeine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Film jest bardzo dobry, choć spodziewałam się czegoś lepszego. Niemniej dobrze to ujęłaś, a cytat dodał większego znaczenia - nie wszystko, co się dzieje w naszych głowach, nie może być prawdziwe. Harry jest prawdziwy - w naszych sercach ^^ Ko kocha Pottera? Bo ja bezkonkurencyjnie! xD

    Ale epolog mogli zrobić lepiej, zgadzam się ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczoraj bylam na nim w kinie i był dobry, podobał mi się, jednak spodziewałam się czegoś lepszego, a kilka szczegółów mnie denerwowało

    OdpowiedzUsuń
  17. Cały cykl przeczytałem z wielką przyjemnością dwukrotnie. Kawał porządnej literatury, którą z pewnością będę czytać swoim dzieciom (o ile się takich dochowam). Natomiast filmy średnio do mnie przemawiały.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko czytałam i oglądałam (poza drugą częścią Insygniów) - HP7 cz. 1 niezbyt mi się podobało (raczej nudne), ale przed "dwójeczką" na pewno sobie odświeżę i może zmienię zdanie ;D

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!