piątek, 7 września 2012

"Ciernista czerwona róża i płynne złoto"

Pozdrowienia ze słonecznej Kalifornii, a konkretnie z Palm Springs !
dla wszystkich wiernych fanów Akademii Wampirów


Jeśli jakaś seria odnosi sukcesy, trudno podjąć decyzję co do przyszłości jej bohaterów. Niepotrzebne przeciągając ją dalej, w postaci tzw. sequeli, autor może zastawić sam na siebie pułapkę i nie dorównać swoim własnym wcześniejszym pracom. Ciężko jest też tworzyć coś całkiem od nowa i znowu nie zdołać doścignąć swoich poprzednich powieści. A pisać trzeba.
Dlatego właśnie sprytnym rozwiązaniem są sequele osadzone w tym samym świecie, co bestsellerowa seria, ale ukazujące jej inne oblicze, czyli tzw. serie spin-off.
Na takie też rozwiązanie zdecydowała się Richelle Mead w Kronich Krwi. Przez sześć tomów Akademii poznać można było doskonale świat wywodzących się z tradycji wschodniej Europy morojów, dampirów i strzyg. Nie była to opowieść tylko o szkole z internatem, gdzieś pośród śnieżnych gór Montany, ale także historia o przygotowaniach do przyszłego życiowego zawodu. Losy bohaterów co rusz przeplatane były dworskimi intrygami o władzę i nieustanną walką o utrzymanie przyjaźni i miłość wbrew obowiązującemu prawu, dzielącemu przedstawicieli poszczególnych grup.
W Kronikach mamy natomiast okazję poznać świat tajemniczej organizacji alchemików, których misja to ochrona ludzi przed wampirami ( nawet wiedzą o ich istnieniu) oraz pilnowanie aby rzekome "bestie" przestrzegały reguł, a gdy już trzeba, to w porę zatrzeć ślady ich istnienia by utrzymać świat w niewiedzy o stworzeniach żywiących się krwią.
W sequelach narrację powierzono młodej alchemiczce Sydney, poznanej przez Rose (główną bohaterkę serii poprzedniej) podczas jej wyprawy na Syberię. Dużą rolę odegra też Adrian, któremu poprzednia seria nie zafundowała dobrego zakończenia.Obojga uwielbiałam już wcześniej, więc koncepcja powstania sequelowej serii od razu wzbudziła mój entuzjazm i bardzo jej wyczekiwałam.
Seria Kroniki krwi - Richelle Mead
Czy można czytać Kroniki Krwi bez znajomości Akademii Wampirów ?
Teoretycznie można, ale pozbawiamy się sami wówczas delikatnych wskazówek, jakie co krok daje nam autorka.
Narracyjnie Rose jest zupełnie inna niż Sydney i nasza nowa przewodniczka doskonale o tym wie. Rose bywała troszkę szalona, lekkomyślna, ale także niezwykle dzielna, odważna i uparta. Sydney to wcielenie perfekcji, a przynajmniej dla postronnego obserwatora. Najczęściej bywa obserwatorem, ale odwagi też jej nie brak. Dziewczęta zaprzyjaźniły się w częściach poprzednich, więc to takie przekazanie pałeczki do dalszej narracji. Kroniki Krwi czyta się tak samo ekspresowo jak opowieść Rose.
Zestawienie Sydney i Adriana też uważam za bezcenne. Ona nieustępliwa i opanowana, wierna swej życiowej dyscyplinie. On wieczny imprezowicz, często zmieniający nastroje, uzależniony od paru silnych nałogów, aby zagłuszyć działanie mocy ducha.

Ufam autorce i w tym wypadku, że doprowadzi kolejną już swoją serię do tak spektakularnych momentów jak Akademię Wampirów.
Kroniki to nie tylko opowieść o alchemikach, morojach, dampirach i strzygach. To także powieść o tym jak trzeba nieustannie na nowo udowadniać swoją wartość innym, a przez to i samemu sobie. Także o spustoszeniu jakie nieść ze sobą może obsesyjna, a więc i destrukcyjna miłość. Kroniki to też odbudowywanie straconych szans: tych na karierę czy miłość.

Poznamy tutaj odpowiedzi, jakie zostawiła po sobie poprzednia seria:
- Co winna była Sydney ojcowi Rose ?
- Jak ułożył się dalsze losy młodszej siostry Lissy, dzięki której mogła objąć tron ?
- Co dzieje się z przywróconymi do życia strzygami, kiedy znów odbiorą ścieżkę zła ?
- Jak tworzy się tatuaże alchemiczne ?
- Kogo tym razem złączą więzi mocy ducha ?
Odpowiedzi te otrzymałam, z pierwszego tomu Kroniki jestem bardzo zadowolona. 5 /5
Pojawia się też wiele nowych pytań, a najważniejsze z nich to ile tym razem przyjdzie czekać na następny tom tej serii ? W Stanach już wydany, a trzeci przypisany na rok 2013. To jedyny bardziej znaczący minus jaki miałabym (zresztą inni fani zapewne też) pod adresem wydania tej serii w Polsce. Od czterech do nawet siedmiu miesięcy trzeba było czekać na kolejne tomy Akademii i mam gorącą nadzieję, że ta tendencja nie będzie towarzyszyła wydawaniu Kronik.
Tom 2 Kronik "Złota Lilia" dopiero mgliście "w przygotowaniu".

Kroniki Krwi : Złota Lilia - premiera 13 luty 2013 ;)

15 komentarzy:

  1. Uwierzysz, że pierwszy raz słyszę o czymś takim jak seria spin-off. Zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam okazji zdobyć "Akademii wampirów", ale jeśli mi się spodoba, to pewnie sięgne i po kroniki krwi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zainteresowana tą nową serią, choć przeczytałam dopiero pierwszy tom Akademii :) Mam nadzieję, że będę mogła zabrać się za lekturę Kronik krwi w najbliższym czasie ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ale będę musiała się rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno sięgnę po tę serię, ale najpierw zamierzam dokończyć Akademię Wampirów. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam całość "Akademii wampirów" i z chęcią sięgnę po "Kroniki..." :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam "Akademię wampirów", choć nie wszystkie części i muszę przyznać, że bardzo, ale to baaardzo mi się podobała. Jeśli natrafi mi się okazja to z całą pewnością sięgnę po "Kroniki..." :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam o "Akademii Wampirów", ale chętnie się zabiorę za nie, a potem za "Korniki Krwi". :3 Nie będę musiała długo czekać. ;D Podoba mi się taka forma recenzji. *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba będę musiała nadrobić to i owo:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu nadrobić zaległości z serią Akademią. Twoja recenzja brzmi naprawdę kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię ,,Akademię wampirów" i również mam w planach ten spin-off. Mam nadzieję, że spodoba mi się tak samo jak Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam Akademii wampirów więc mam chyba spore zaległości :) Czas zacząć nadrabiać ale, niestety na razie mam cały stos książek które muszę przeczytać :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie na http://kulturalna-rzeczywistosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeczytałam całą serie i pokochałam "Akademie wampirów" i Rose. Teraz czytam "Kroniki krwi" i wciągnęła mnie ta książka. Sydney choć jest alchemiczką to jednak nie uważa że wampiry to potwory:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja wręcz kocham akademię wampirów, a no i właśnie dostałam na urodziny kroniki krwi - książkę, której tak bardzowyczekiwałam. W polsce premierę miała 23.09, a ją dostałam 2.10, więc niewiele później, a no i jestem w połowie i juz domyślam się, czyja to więź mocy ducha. Właściwie, jeśli ktoś kojzrzy fakty i czytał poprzednie częsci ,to powinien sie tego domyśleć już do 100 stronach

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę wszystkim tym, którzy nie czytali jeszcze AW. Tyle bym dała żeby móc jeszcze raz przeczytać od początku nie znając zakończenia;) Warto przeczytac ;)naprawde wszystkim polecam:)

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!