środa, 23 kwietnia 2014

"Tłem mojego życia"

Dziś (w Światowy Dzień Książki - polecam empik.com 3 w cenie 2 na całość oferty) parę słów o Kronikach Ellie - czyli wrażenia z perspektywy całości przeczytanej serii.


"Kroniki Ellie. Wojna się skończyła, walka wciąż trwa"
W oryginale: While I Live (2003)
W kolejności: NR 20/2014/04/04 (296)

W tle Kronik odznacza się działalność organizacji "Wyzwolenie", która sama wymierza sprawiedliwość i reaguje o wiele szybciej niż wojsko, nielegalnie przekraczając granicę może też pomóc m.in. odbijając więźniów. Skala działań obejmuje niepewne tereny w pasie przygranicznym po obu stronach.

Wcześniej Ellie pozostawała jednym narratorem, ale bynajmniej nie jedynym bohaterem - gang JUTRA liczył sobie pięcioro osób. Kroniki są tylko o Ellie: próbach ratowania rodzinnej farmy w pojedynkę, problemach finansowych czy wyznaczaniem opiekuna prawnego. Jest też życie szkolne i tamte obowiązki, do których trzeba po wojnie wrócić.

W części pierwszej Ellie właściwie tylko odwiedzają dawni przyjaciele: Fi, Lee i Homer. Ich role są jednak epizodyczne. Pojawiają się nowe postacie, w tym syn pewnego generała z Nowej Zelandii - Jeremy.

Jeśli za zasługi po wojnie należą się bohaterom tamtych chwil specjalne honory, to nie ma w tej nowej, odradzającej się powojennej rzeczywistości co na nie liczyć.
W powojennym świecie nie docenia się bohaterów wojny. A Ellie znów jest tylko nastolatką. Musi więc walczyć o utrzymanie zadłużonego gospodarstwa w pojedynkę. Przeciwko jej - nieelastyczne przepisy prawa i biurokracja.

Nowe granice są coraz częściej i brutalniej naruszane, więc i Ellie będzie zmuszona brać udział w akcjach paramilitarnej organizacji Wyzwolenia - której działalność niczym nie będzie się różnić od wspomnień wojny.

Ciepło i światło bijące z okładek Kronik jasno sugeruje, że wojna się już skończyła, ale walka (ta na granicach dwóch nowych państw) nadal trwa. O ile zakończenie serii JUTRA można uznać za w miarę pozytywne, tak początek Kronik to prawdziwy szok, w wyniku którego to Ellie pozostaje sama.

To pierwszy i (moim zdaniem) najsłabszy tom Kronik.
___________________________________
"Kroniki Ellie 2: Nieuleczalna"  
W oryginale: Incurable (2005)
W kolejności: NR 21/2014/04/05 (297)

"Odkąd wieki temu zaczęłam pisać o wojnie"

Kroniki Ellie jeszcze bardziej przypominają pamiętniki powojenne. To dobra i udana lektura, jeśli interesują nas dalsze losy tej konkretnej postaci. Ellie to główna bohaterka serii JUTRA i choć często zdarzają się akcję niczym z czasów wojny, to Kroniki są częściej bardziej serią spin-off niż sequelem.

Takie typowe "momenty akcji" mogą czasem trwać nawet po kilka (długich i obfitych w szczegóły i dygresję) rozdziałów
jedna. Bywają i takie chwile, gdy kolejne strony po prostu się pochłania. Nie bez znaczenia jest tutaj świetny styl autora i to, jak szybko związać się można z Ellie. Potem jej losy musimy po prostu poznać.
Nie przepadam jednak za książkami, których opis (ten widniejący na okładce) zapowiada wydarzenia, na które przyjdzie potem jeszcze czekać ponad pół książki. Tutaj jest tak w przypadku spaceru po skalnej ścianie i wątku miłosnego (choć szczerze to nie wiem czy w ogóle można to nazwać wątkiem).

Najważniejsze wydarzenia tomu II Kronik:
- fazy zespołu stresu pourazowego u Gavina
- bitwa pod palmami plus schwytanie helikoptera
- spacer po skale
- ucieczka w parku, fontanna i szpital
- Dowiadujemy się, że Ellie jednak opublikowała i wydała w postaci książek swoje zapiski z losów wojny! Ellie jest więc obecnie nie tylko narratorką, ale (w Kronikach) także i pisarkom.

Tytuł dla tej części "Nieuleczalna" gdyż uzależniona od walki - nie tylko Ellie, ale i Homer oraz Lee. Wciąż w trybie wojennym - jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.

"-Słuchaj, młody, terroryzowali mnie lepsi eksperci od ciebie."

Jest to najlepszy tom Kronik.
_________________________________________________
"Kroniki Ellie 3. Przyciągając burze"
W oryginale: Circle of Flight (2006)
W kolejności: NR 22/2014/04/06 (298)

"I mocne gorące niebo będące tłem mojego życia."

W finałowej części Ellie wyrusza do miasta Havelock by zamieszkać na terytorium drugiego państwa na terenie dawnej Australii. Niczym w czasach wojny (tom #7) przyjmuje inną tożsamość - tym razem już niewymyśloną.

Najważniejsze wydarzenia tomu III:
- uprowadzenie Gavina
- walka z bykiem oraz jej niespodziewane korzyści
- podróż do Havelock i akcja ratunkowa
- tajemnica tożsamości przywódcy miejscowego oddziału Wyzwolenia
- licytacja
- bezprecedensowa sprawa w sądzie

Wartość tej serii to przemyślenia Ellie: sarkastyczne i zabawne, ogólnie o życiu.
Drugi w kolejności najlepsze tom Kronik.
Łącznie 10 tomów tej przygody w Australii - cieszę się, że do serii wróciłam i udało mi się ją doczytać. Kroniki najlepiej byłoby traktować jako osobą serię, lecz uniknięcie porównań jest chyba niemożliwe. Pojawiają się nowe postacie, ale to już nie jest znany gang JUTRA. Tajemnica musiała kryć się w całości. Kronik nie powinno się czytać przed zapoznaniem się z siedmioma tomami serii JUTRO, gdyż obie opowieści są nierozerwalnie powiązanie.

Jak mija wasz Światowy Dzień Książki? Świętujecie korzystając z książkowych promocji? Od siebie polecam empik.com, gdzie promocja 3 w cenie 2 na całość oferty
- Promocja obejmuje normalnie obowiązującą zniżkę od ceny detalicznej.
- Kiedy rabat zostaje naliczony - od razu pokazuje się w koszyku.
- Nie działa niestety na większość oferty przedsprzedaży.
- Można płacić przy odbiorze i zamówić darmową dostawę do wybranego salonu.
Ja już zamówiłam sobie tak sześć książek ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!