niedziela, 15 marca 2015

"Tęsknię za krajem, którego nie ma"

"Wierzysz w dobro?"

Z nieba nad Pragą leje się żar, a to właśnie tam nasza Lumikki spędza miesiąc swoich wakacji za ciężko zarobione... mafijne pieniądze. Oczywiście młoda Finka nie należy do żadnych struktur mafijnych, wręcz przeciwnie - Lumikki popsuła im znacząco plany. Weszła jednak w posiadanie pieniędzy, które... wołałaby jak najprędzej wydać, a że miło by było odpocząć od tego wszystkiego, to wakacje spędza w jakimś cieplejszym miejscu. Pobyt w Pradze już trochę trwa, kiedy do Lumikki podchodzi obca dziewczyna, niewiele od niej starsza (Lenka), by oświadczyć, że jest jej siostrą. Młoda pani detektyw amator za nic nie może zostawić takiej sprawy bez wyjaśnienia.

W KOLEJNOŚCI CZYTANIA: Początek tej powieści to błyskawiczne streszczenie, dosłownie na parę zdań, wydarzeń fabuły pierwszego tomu trylogii. Już nawet kilka stron poświęcono na zakończenie wątku postaci poznanej w "Czerwone jak krew", pośredniej bohaterki poprzedniej kryminalnej zagadki. Poza tym do fabuły tomu pierwszego nie ma zbyt dużo nawiązań, a przez to właściwie można byłoby przeczytać "Białe jak śnieg" i dobrze się bawić w czasie lektury, nie znając wydarzeń opisanych w "Czerwone jak krew".

"Wiedziała, że tęskni na próżno, zupełnie na próżno.
Tęsknię za krajem, którego nie ma."

PRAGA: Tym razem miejscem akcji staje się Praga, a czasem dla wydarzeń - letnie dni wakacji. Nie pozwiedzamy jednak zbyt wiele, gdyż to młodzieżowa powieść kryminalna. Atmosferę od samego początku autorka stara się podkręcać poprzez tajemnicze wypowiedzi nieznanego narratora, które jednak zbyt szybko okazują się być fragmentami filozofii pewnej sekty. A jak sekta powiązana jest z opowieścią Lumikki? Nie trudno zgadnąć.

WĄTEK GŁÓWNY: Trudno jednoznacznie wskazać po pierwszym tomie, co jest główną zagadką tej trylogii. Może jest nią sama młoda pani detektyw? Pojawiły się już wcześniej znaki wskazujące na jakiegoś rodzaju zawód miłosny i "Białe jak krew" tą tajemnicę rozstrzygnie.Okazuje się, że Lumikki byłam wcześniej w... powiedzmy, że interesującym związku. TO na bank będzie wyróżniać serię spośród grona innych opowieści. Wszystko jednak dotyczące osoby Liekki'ego to jedynie retrospekcje.

"Kłamstwo stało się historią, a historia prawdą.
Nie żałowała."

Ciekawszym kandydatem na zagadkę trylogii wydaje się wątek rodzinny. W rodzinie Lumikki obowiązuje reguła milczenia. Przekłada się to także na to, że bohaterka będąc w sytuacji zagrażającej życiu za nic nie powie o tym rodzinie, nawet jeśli mogłoby to uratować jej życie. Najlepszy wątek tomu drugiego to podejrzenia dotyczące posiadania fałszywych wspomnień i próba ich weryfikacji. Nie jest to temat jedynie epizodyczny, stanowi wyraźnie część większej zagadki, i autorka niewątpliwie jeszcze do niego powróci.

BAŚNIOWE TYTUŁY: Do lektury powieści fińskiej autorki skłoniło mnie nawiązanie do baśni. Czerwone jak krew, białe jak śnieg, czarne jak heban - jednak nawiązania do klasycznych baśni w tej serii młodzieżowych opowieści kryminalnych są przeważnie tylko w tytule. Znajdzie się kilka scen, które można by odnieść do tytułu, ale z pewnością nie jakieś większe fragmenty fabuły. Do baśni odwołują się za to bardzo mocno okładki: na pierwszym tomie sama Śnieżka, na drugim zaczarowane zwierciadło, na trzecim zatrute jabłko. W obrazie lustra na okładce tomu "Białe jak śnieg" pojawia się most praski, na którym rozegra się jedna z scen wchodzących w skład finału.

"Złamać regułę milczenia"

ZAGADKA "BIAŁEGO" TOMU: Wydarzenia czasu teraźniejszego są powiązanie niejako z działalnością sekty - Białej Rodziny. Lumikki nie wpada na nich jakoś tak zupełnie przypadkiem. We wszystko wplątane będą jeszcze kulis powstawania najlepszych reportaży dziennikarskich. Mniej więcej połowa książki to moment, gdzie akcja znacznie przyśpiesza. Jest tutaj troszkę fabularna powtórka z "Czerwone jak krew", kiedy to bohaterka znów znajduję się na celowniku zawodowców - tym razem płatnego zabójcy.

MŁODA PANI DETEKTYW: Z postacią Lumikki wiążę się kilka wątpliwości. Po pierwsze, jak na powieść bez wątków paranormalnych, zdolności bohaterki są bardzo niesamowite. Żeby przypomnieć sobie wszystkie szczegóły nieznaczącej sceny, która miała miejsca parę dobrych godzin temu... mózg musiałby bez przerwy rejestrować wszystko. I rejestrować by tak mógł, dogłębnie analizując, ale czy wszystko zapamiętując? Lumikki ma być co najmniej jak Sherlock Holmes: ponadprzeciętny umysł i niespotykana przenikliwość, że o osobowości już nie wspomnę. To właśnie dlatego nawet płatni zawodowcy nie są zdolni wyeliminować cel, jaki stanowi młoda turystka w zupełnie obcym sobie mieście. Po drugie, zwykle postacie lekko aspołeczne i odizolowane nie ze swojej winy darzy się sporą sympatią, a w przypadku Lumikki nie miałam takiego odczucia. Nadal nie zdołałam jej polubić jako bohaterki wydarzeń czy narratorki (narracja przypadka także na inne osoby).

AKCJA W 7 DNI: Akcja tomu zamyka się dokładnie w czasie tygodnia (od jednego czwartku do następnego). Może to także decyduje o dynamice tej powieści. Stron nie jest dużo, a czcionka jest spora, co jeszcze bardziej potęguje wrażenie, że powieści fińskiej autorki czyta się błyskawicznie.

CIEKAWOSTKI: Zawsze zaskakuje mnie to, jak sami autorzy przekonują czytelnika o tym, jak trafny jest wątek, jaki obrali oni na ten czas trwania swojej opowieści. Salla Simukka też nas o tym w pewnym momencie zapewnia: "Byłby to pewnie niezły temat na fascynującą książkę dla młodzieży". Jeszcze bardziej lubię wstawki z języka angielskiego, nagle pojawiające się w tekście. Tutaj też takie mamy: "szybko przeprowadziła mały research i wyguglowała firmę na komórce". Tego rodzaju fragmenty zawsze sobie wynotowują, zaraz obok wartych zapamiętania cytatów.


"Białe jak śnieg" - Salla Simukka
[TRYLOGIA] Tom II
Wydawnictwo: GW Foksal, YA!
W kategorii: Powieść kryminalna - młodzieżowa
Stron: 221
W skrócie: Nawiązanie do baśni opiera się w tej trylogii TYLKO na tytułach i kilku scen do nich się odnoszących. Młodzieżowa opowieść kryminalna o młodej pani detektyw to historia zajmująca, którą czyta się prędko, ale zagadkę łatwo jest przejrzeć przed czasem, a do tego sporo w niej niewiarygodności. Może to "Czarne jak heban" zaskoczy swoim rozwiązaniem zagadki całej tej trylogii i sprawi, że na opowieści spojrzy się raz jeszcze, tym razem z zupełnie innej perspektywy?
W kolejności: NR 20/2015/03/06 (376)
W RAMACH CYKLU: MIESIĄC BAŚNI


Trylogia to:
1. Czerwone jak krew    2. Białe jak śnieg      3. Czarne jak heban

Znacie już opowieść Lumikki? 

3 komentarze:

  1. Chociaż początkowo miałam dać sobie z spokój z tą serią, to jednak po dłuższym zastanowieniu się stwierdziłam, że zaryzykuje i skuszę się na nią, gdyż ogromnie mnie intryguje swoją nietypową fabułą i pochlebnymi recenzjami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytam za często kryminałów, ale skoro dla mnie zagadki wydają się oczywiste (a przynajmniej ostateczny sprawca był wcześniej na mojej liście podejrzanych) to wydaje mi się, że ktoś po kryminały sięga o wiele częściej byłby lekko znudzony. Ja czytałam serię wyszukując odniesień do baśni, a najwięcej ich jest w trzecim tomie (Czarne jak heban).

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach poznanie tego cyklu, ciekawi mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!