Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

piątek, 1 czerwca 2018

To zdarza się tylko w filmach - Holly Bourne

bookmark_to_the_future
"Nie przejmuj się, Audrey. Ta scena będzie kręcona dużo później. Jestem pewien, że do tego czasu pocałujesz mnie z własnej woli."

Kiedy wszystkie prognozy na przyszłość i marzenia zawodzą, czas na plan awaryjny. Problem w tym, że Audrey nie przewidziała takiego biegu wydarzeń, w którym nie będzie chciała w ostatnim roku liceum pojawić się na zajęciach ukochanego kółka teatralnego. Aby przestać wciąż rozpamiętywać i zamartwiać się o przyszłość, postanawia znaleźć sobie absorbującą pracę dorywczą. Kiedy widzi po raz pierwszy Harry'ego (kolegę z pracy), nigdy nie podejrzewałaby siebie o to, że swoje złamane dopiero co serce, wystawi zaraz do kolejnej bitwy na uczucia.

"Istnieje teoria, że szukamy partnera, który uzupełni naszą osobowość. Dlatego przeciwieństwa się przyciągają"

Holly Bourne poprzez postać Audrey stara się udowodnić lub obalić tezę o przydatności romantycznych filmów w prawdziwych relacjach międzyludzkich. Bohaterka zrezygnowała już z zajęć kółka teatralnego (pojawia się tam jej były chłopak i jego nowa dziewczyna), czym zmniejsza swoje szanse na studia jako aktorka. Jedyny przedmiot, jaki ją jeszcze interesuje, to zajęcia na które wykonuje projekt o filmach romantycznych - o tym, dlatego pokazują nieprawdę. Harry, który chce zawodowo kręcić filmy, przyjmuje to jako wyzwanie. Chłopak ma niesamowity urok osobisty, ale i mroczniejszą stronę, którą stanową narkotyki wraz z alkoholem. Audrey przyjmuje ostrzeżenie od wielu osób (w tym od samej siebie), serce jednak nie chce słuchać.

"Uważam, że ta myśl - że miłość to wybór - może dodawać otuchy. Bo w każdym związku przychodzą momenty, w których wydaje się nam, że chcemy od życia czegoś więcej. To normalne. Ale w filmach romantycznych tego nie pokazują."

Co ciekawe, dużo podobieństw tematycznych można znaleźć między historią Audrey i losami Peyton w powieści " Jej wysokość P". W obu przypadkach bohaterki pochodzą z rozbitych rodzin i pełnią rolę pośrednika między matką o ojcem, który odszedł i założył nową rodzinę. Na pozostającą w domu matkę ani Audrey ani Page liczyć jednak nie mogą, gdyż pogrąża się ona w uzależnieniu (zbieractwo / alkoholizm). Takie więc kwestie jak wybór studiów pozostają poza ich zainteresowaniem. Aby wyrwać się z domu każda z dziewcząt znajduje sobie pracę dorywczą (bar / kino), gdzie rozpoczyna się akcja powieści. Obie powieści obok wątku romantycznego ukazują spory wycinek codziennych trosk życia. W dodatku w każdej z nich bohaterka bierze udział w jakiejś produkcji: filmowej lub teatralnej (a zauroczenie nie jest tylko kwestią umiejętności aktorskich).

"Ponieważ nauczyłam się, że miłość to nie tylko uczucie. Miłość to również wybór. Czasami nie jesteś w stanie zapanować nad swoimi uczuciami, ale nadal odpowiadasz za decyzje, jakie w związku z nimi podejmujesz."

Po przeczytaniu opisu powieści "To zdarza się tylko w filmach" spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Bardziej niż obalania tytułowego stwierdzenia myślałam, że bohaterowie postarają się poszukać jego potwierdzenia. Prawdą jest przecież dobrze znaną, że życie znacznie różni się od jego filmowych wersji (nawet jeśli są to historie oparte na faktach). Powieść Holly Bourne broni swoją wartość jako historia, w której bohaterka decyduje się aby lepiej poznać samą siebie zanim kolejny raz bezmyślnie odda serce. Wszystko w myśl zasady, że miłość to w większym stopniu wybór niż uczucie. Lekcję zaś taką można zrozumieć tylko w trakcie biegu w stylu początku z apokalipsy z udziałem zombie.

"To zdarza się tylko w filmach" - Holly Bourne
Wydawnictwo: Zielona Sowa  #tylkowfilmach
Typ: opowieść w jednym tomie
Kategoria: bez wątków paranormalnych
W kolejności: NR 12/2018/04/03 (524)
W skrócie: Nie będziecie się rozczulać nad losami Audrey i Harry'ego - to będzie zaprzeczenie romantycznych filmowych opowieści, ale i ważna lekcja: jak być sobą i jednocześnie zachować w całości swoje serce.

Czytaliście już jakieś powieści, w których było dużo filmowych odwołań?

niedziela, 6 maja 2018

"Kraina z jedwabiu" - Valentina Fast


"- W końcu w innych okolicznościach trzech z was mogłoby żyć całkiem zwyczajnie. Nigdy się nie buntowaliście, że ktoś zdecydował za was? [...] 
- Ale dzięki temu każdy z nas żył jak książę."

Gra o koronę wkracza w nowy etap. W królestwie pod kopułą zawodniczki na oczach milionów telewidzów próbują odgadnąć tożsamość księcia. Komu oddać serce? A może nie dać ponieść się emocjom i zachować serce w bezpiecznym miejscu tak samo jak i przyszłą koronę?

Tatiana, choć tego nie planowała, przeszła do kolejnego etapu rywalizacji o serce tajemniczego księcia. Wiadomo o nim tylko to, że jest to jeden z czterech młodzieńców. Tatiana zaś w oczach wielu rywalek to kandydatka doskonała, co wystawia dziewczynę na częstsze ataki. Nawet jeśli Phillip, na myśl o którym przyśpiesza jej serce a myśli się plączą, miałby odziedziczyć tytuł i koronę, jego postawa budzi wątpliwości dziewczyny. Kiedy pierwszy pocałunek zostanie skradziony, pojawiają się też pierwsze podejrzenia co do idealnego świata pod kopułą i stanu, jaki panuje poza królestwem Viterry.

Drugi tom serii Royal potwierdza, jak wiele ta seria ma wspólnych elementów ze światem Rywalek. Tam przynajmniej wiadomo było o kogo toczy się gra, tutaj jest to tajemnica - jak się zdaje - na wiele tomów. Są za to podobne zadania do wykonania (na tom drugi tylko jedno - odlanie klucza do serca księcia ), wywiady do przeprowadzenia i randki do odbycia. Pojawia się zazdrość, ale i poczucie niesprawiedliwości z zaistniałej sytuacji. Jak można jednej osobie okazywać uczucia, a otwarcie zapraszać kolejne kandydatki na romantyczne spotkania? Dziewczyny uczestniczące w Wyborze zgłosiły się jednak do gry dobrowolnie i jej zasady muszą respektować.

Główna narratorka wydarzeń - Tatiana - próbuje funkcjonować normalnie i cieszyć się z pobytu w pałacu: nauczyć się czegoś nowego i znaleźć przyjaźń. Na każdym kroku przypomina się jej o tym, że to rywalizacja o koronę. Choć pierwsze zadanie budzi jej optymizm, nie zaprzestanie realizacji swego planu jak najszybszego powrotu do domu i opuszczenia telewizyjnego reality show. Czy jej się to uda?

"Kraina z jedwabiu" choć to drugi tom serii, nadal stanowi jedynie wstęp do historii, która dopiero ma się rozegrać. Spotkać tu można sporą powtarzalność wydarzeń, lecz treść tej bajki przerwą rozbłyski najprawdziwszych pocisków rakietowych. Dokąd tym razem zmierza ta opowieść? I czy można będzie odkryć prawdę, jeśli doszło już do manipulacji niechcianych wspomnień? Wszystkie odpowiedzi znaleźć można w tej niezwykle lekkiej opowieści o monarchii pod kopułą - baśni o przyszłości, w której każdy - na ile tylko zdoła - szuka swojego szczęśliwego zakończenia.

"Kraina z jedwabiu" - Valentina Fast
Wydawnictwo: Media Rodzina     [OPIS]
Seria: Tom II
Tematyka: młodzieżowa antyutopia
Stron: 240 (większa czcionka)
W kolejności: NR 13/2018/04/04 (525)

PREMIERA JUŻ 9 MAJA!
Ja tymczasem już zabieram się za tom trzeci i czwarty w oryginale, czyli po niemiecku!

czwartek, 3 maja 2018

Pojedynek - Klątwa Zwycięzców

instagram/bookmark_to_the_future
Gdy rozlega się pieśń, wiadome jest już zwycięstwo. Valorianie to naród miłujący wojnę i coraz śmielej podbijający świat. Ich wojska śpiewem obwieszczają swoje wygrane bitwy, a każdy obywatel wszędzie zabiera ze sobą broń. Na drodze tego imperium znalazł się i Herran - państwo znane ze swej sztuki, piękna muzyki i przejmujących opowieści o stu bogach.

Historia może brzmieć znajomo, bo i taka ona jest - to przynajmniej po części odtworzenie historii podboju starożytnej Grecji przez Imperium Rzymskie - tylko tu mamy Herran i Valorie. Skoro to antyczne czasy musi się tam i znaleźć niemożliwe do spełnienia uczucie - będzie to miłość córki najlepszego generała imperium i niewolnika, którego kupiła na licytacji, licząc na brzmienie jego ujmującego śpiewu, który uzupełniałby jej grę na pianinie.

Kestrel ma postawiony jeden tylko warunek: albo wyjdzie za mąż albo rozpocznie karierę w wojskowych strukturach jak jej ojciec. Dziewczyna to świetny strateg, ale już nie wojownik w walce wręcz. Arin to dawny arystokrata, którego kraj dziesięć lat wcześniej podbili i zniewolili Valorianie. Woli pracę kowala niż śpiew, a w skrytości serca planuje przewrót i rewolucję.

Im bardziej dziewczyna poznaje losy niewolnika, tym bardziej widzi w nim odbicie siebie samej i to, kim chłopak mógłby być, gdyby nie podbój jego kraju. Zarówno Kestrel jak i Arin wzbraniają się przed rozwojem tego nowszego uczucia. Najwyraźniej oboje są gotowi zbyt wiele poświęcić dla drugiej strony by przejmować się swoim własnym losem. Wkrótce rozpoczyna się przewrót i oblężenie miasta. Którą ze stron wybrać, jeśli tak głośno nad zobowiązania wobec ojczyzny, przyjaciół i rodziny przebija się głos własnego serca? Czy Herran wywalczy sobie wolność? A może to Valorianie ponownie zaśpiewają swoją pieśń, gdy będzie już po wszystkim?

Tytuł serii (taki jak w oryginale, czyli Klątwa Zwycięzców) zostaje przywołany już w początkowych rozdziałach książki. Odnosi się on nie tylko do wygranej przez Kestrel aukcji niewolników, lecz i całej sytuacji na półwyspie. Czy Klątwa Zwycięzców będzie dotyczyć tylko Valorian, a może dotknie i Herran?

Marie Rutkoski wzorowała się na realiach życia w podbitej przez Rzymian Grecji. Nie bez znaczenia jest tutaj Wojna Peloponeska. Jak najeźdźcy odnosili się do wysokiej kultury, nauki i sztuki, które królowały w Grecji? Jak z Greków czynili swoich niewolników i nauczycieli dla swoich dzieci? Jaka była relacja między dawną arystokracją a nowymi panami podbitych ziem? Podobna sytuacja spotyka Herran, więc część odpowiedzi na te pytania czytelnik znajdzie w czasie lektury.

"Pojedynek" moja doczytana lektura jeszcze z 2014 roku, którą od dawna miałam w swojej biblioteczce. Niesamowicie przekonała mnie do siebie historia Kestrel i Arina, którą właśnie śledzę w drugim tomie serii. To para niezwykle silnych bohaterów, którzy za nic się nie poddają, choć liczba przeciwności na ich ścieżkach stale rośnie. Finał trylogii pozostaje doczytać w oryginale, ponieważ wydawnictwo nie zdecydowało się na dokończenie tej serii - osobiście Klątwę Zwycięzców będę polecać, gdyż to świetnie napisana historia, w której drzemie ogromny potencjał. Ta opowieść zdecydowanie zasługuje na ekranizację.

"Pojedynek" - Marie Rutkoski   [OPIS]
Typ: Trylogia Tom 1
Kategoria: Antyczne światy
Wydawnictwo: Feeria Young
Stron: 383
Czcionka: wygodna do czytania, większa
W kolejności: NR 14/2018/05/01 (526)

Czytaliście "Pojedynek"? Udało się Wam poznać finał tej serii?
A może znacie jakieś inne historie wzorowane na podboju Grecji przez Rzymian?

W klimacie serii (choć Arina inaczej sobie wyobrażałam)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...