"The Inheritance Games. Ostatni gambit" - Jennifer Lynn Barnes
Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz
poniedziałek, 14 sierpnia 2023
Ostatni gambit - Jennifer Lynn Barnes
"The Inheritance Games. Ostatni gambit" - Jennifer Lynn Barnes
piątek, 25 listopada 2022
Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki - Holly Jackson
czwartek, 21 lipca 2022
As pik - Faridah Abike-Iyimide
niedziela, 10 kwietnia 2022
The Inheritance Games - Jennifer Lynn Barnes
wtorek, 8 marca 2022
Tokio Ever After - Emiko Jean
wtorek, 28 grudnia 2021
To nie jest, do diabła, love story - Julia Biel
"To nie jest, do diabła, love story" - Julia Biel
sobota, 25 września 2021
Krzycz - Goldy Moldavsky
To kolejna książka w ramach kolekcji horrorów młodzieżowych od Wydawnictwa Media Rodzina. Ta jest z całą pewnością najbardziej brzemienna w konsekwencje dla bohaterów, jeśli brać pod uwagę kategorie ich czynów. Zastanawiasz się czasem, dlaczego ludzie lubią oglądać horrory? Tutaj znajdziesz na to pytanie odpowiedź.
niedziela, 12 września 2021
Cała szkoła mówi o mnie - Michelle Quach
piątek, 6 sierpnia 2021
Niemożliwa para - Emma Mills
Wydawnictwo: Media Rodzina
poniedziałek, 15 marca 2021
Shine - Jessica Jung
Wydawnictwo: Zyska i S-ka
Stron: 358
sobota, 13 lutego 2021
Zawsze i na zawsze - Jenny Han
"Zawsze i na zawsze" - Jenny Han
Ekranizacja: Tak! Wszystkie trzy tomy można obejrzeć jako filmy.
środa, 3 lutego 2021
Tiny Pretty Things - S.Charaipotra & D.Clayton
O Tiny Pretty Things zrobiło się głośniej za sprawą adaptacji Netflix'a. Choć to powieść z 2015, w polskim przekładzie ukazała się po raz pierwszy dopiero wraz z okładką serialową. Na amerykańskim rynku w czasie premiery oryginału wciąż w emisji znajdował się serial Pretty Little Liars (na podstawie książek Sary Shepard). Tytuły obu opowieści nie są tylko pozornie podobne. Czarny łabędź i historia dziewczyn szantażowanych przez tajemniczą osobę, która zna wszystkie ich sekrety - takim połączeniem klimatycznym zachęcano do lektury Tiny Pretty Things. Czy się udało?
Podobnie jak w powieściach Sary Shepard mamy różne narratorki. Tutaj są to trzy baletnice: Gigi, Bette i June. Ta nowa w szkole baletowej to Gigi. Czarnoskóra dziewczyna obsadzona w głównej roli? I to w standardach konserwatywnego rosyjskiego baletu? A jednak! Najjaśniej lśni pasja i talent. Kto by się spodziewał? Na pewno nie Bette, która w nowojorskim konserwatorium tańczy od małego. Ma idealnego chłopaka i to zawsze z nim odhaczali główne role w spektaklach. Za nic nie może przełknąć też tego June. Baletnica koreańskiego pochodzenia ma postawione przez matkę ultimatum: albo zatańczy w głównej roli albo koniec z baletem i czas rozmyślać o poważnej przyszłej karierze akademickiej. Wraz z ogłoszeniem obsady "Dziadka do Orzechów" Giselle staje się obiektem coraz śmielszych gróźb. Nie ma znaczenia jej dobra osobowość ani tym bardziej wrodzona wada serca, która każdy kolejny krok na scenie może uczynić tym ostatnim. Tak jak to się stało dla Cassie, poprzedniej gwiazdy szkoły baletowej, którą ktoś przypadkiem upuścił w tańcu.
Każda z nastolatek ma ma fragment historii, żadna nie ma całej. Nawet osoba prowadzą narrację może być głównym podejrzanym. Nic nie jest pewne. Autorki Tiny Pretty Things przedstawiają różne fakty i okoliczności wydarzeń, ale każą decydować czytelnikowi, kto jest winny. Trudno dojść do tego, kto zostawia makabryczne prezenty z ukrytym przesłaniem. Na ściany w pokoju wspomnień każdy może przykleić nowy inspirujący cytat lub słowa groźby. Są tam kompromitujące zdjęcia lub wykradzione skrawki dokumentacji medycznej. Podziw i zawiść. Przyjaźń i nienawiść. Miłość w tańcu i tylko na scenie czy także w życiu?
Książka to opowieść o poszukiwaniach siebie w niełatwej rzeczywistości, gdzie jest tylko jedna szansa na sukces, a stawka wysoka. Trzeba więc postawić wszystko na jedną kartę albo pożegnać się z pasją życia. Granica między dobrem i złem się zaciera, gdy traci się samego siebie. Jak ma się ta historia do jej serialowej adaptacji?Serial nosi ten sam tytuł. W dziesięciu godzinnych odcinkach stara się pokazać piękno baletu, dylematy postaci, sedno historii ale i przemycić masę innych zbędnych tutaj wątków. Zupełnie inaczej wygląda ta opowieść, gdy Gigi zabierze się wadę serca, a da matkę która siedzi w więzieniu. Kiedy June zabrany zostaje wątek rywalizacji według standardów koreańskiej społeczności, a ofiarowany wątek pracy w klubie jako kelnerki po godzinach. Nie wspominając o Bette, która za nic nie porzuciłaby swojego chłopaka (miłości od czasów dzieciństwa, a także unii zamożnych rodzin) nie tylko na rzecz Gigi, ale i przypadkowo spotkanego konserwatora i muzyka amatora. Wrzucono też cały aspekt zarządu szkoły: życia prywatnego nauczycieli baletu, fizjoterapeutów i udziałowców. Można więc uwierzyć, że rzeczy opisane w książce mogłyby się zdarzyć w szkole baletowej, serial proponuje za to nagromadzenie nierealnych scenariuszy. I to wszystko nie miałoby aż takiego znaczenia, prawda? Bo w obu wersjach tej samej historii chodzi przecież o taniec. Niestety serial zamiast baletu (Dziadka do Orzechów i Giselle) daje hybrydowe połączenie baletu z tańcem współczesnym, a wszystko to zamknięte w przedstawieniu 'Kuba Rozpruwacz', które w tej wizji nie ma ani celu ani przesłania.
W książkowym pierwowzorze szkoła baletowa była konserwatywna, zamknięta i tajemnicza. Zupełnie odmienna od rzeczywistości nastolatków w liceum. Serial pokazuje nic innego jak każda produkcja o lata szkolnych, gdzie liczą się tylko imprezy. Gdzie nagle urywa się film i tak naprawdę nie wiadomo już, kto popchnął koleżankę z krawędzi dachu. Gdyby nie chęć porównania książki i serialu, prawdopodobnie nie przebrnęłabym przez więcej niż kilka odcinków. Tiny Pretty Things pozostaje godne polecenia dla fanów Pretty Little Liars i baletowych spektaklów. W swojej wersji książkowej warta jest uwagi, choć potrzeba czasu (i stron) aby historia mogła się rozkręcić. Zamiast serialowej adaptacji warto jednak włączyć coś zupełnie innego. Na przykład "Angel's last mission: Love", w której wystawiana jest także Giselle, a serial potrafi pokazać zarówno piękno baletu jak i ponadczasowe przesłanie spektaklu.czwartek, 16 kwietnia 2020
Save You, Save Us - Mona Kasten
![]() |
| bookstagram @bookmark_to_the_future |
Pierwsze dwa tomy Trylogii Maxton Hall kończy cliffhanger. Bohaterowie mają się ku sobie, nawet zdaje się ich łączyć uczucie silne na kształt miłości, lecz czy mogą sobie ufać, pochodząc z tak różnych światów?
"Nawet wtedy przez myśl mi nie przeszło, że mógłbym się poddać."
"PRAWO DO TAJEMNIC": Uczniowie prestiżowego Maxton Hall chodzili do tej samej szkoły średniej przez lata, mimo to nie znali się za dobrze. Byli znajomymi tylko z widzenia, którzy nie wchodzili sobie w drogę, jeśli nie było to absolutnie konieczne. Uczniowie na stypendium (jak Ruby) strzegli swojej prywatności, ci z majętnych rodzin za cenę okazywanego okrucieństwa bronili swych tajemnic (James czy Wren). Ruby prawdopodobnie znała paczkę Jamesa najbardziej z tego, że zniszczyć potrafili imprezy komitetu organizacyjnego, nad których przygotowaniem siedziała miesiącami. Poznanie sekretu wymusiło stworzenie się relacji, która od nienawiści dziwną ścieżką poprowadziła ku miłości, w której stanie nie można sobie wyobrazić życia bez obecności tej drugiej (jakże do niedawna obcej) osoby.
TRYLOGIA MAXTON HALL: Odzyskiwania utraconego zaufania to temat przewodni każdego tomu serii. Bohaterowie mają poważne plany i równie poważne problemy. Pierwsze skrzypce grają tu jednak emocje i rozwój relacji poszczególnych par niż przebieg fabuły. Chociażby tajemniczy wątek odejścia matki bliźniąt został na szybko rozstrzygnięty (na rzecz szczęśliwego zakończenia i przywrócenia ładu w rodzinnej firmie) na kilkunastu ostatnich stronach finału trylogii, co dziwi tym bardziej, że napięcie z nim związane systematycznie budowane było od końca pierwszego tomu.
"Co wtedy? Czy możemy rozstawać się na dłużej, nie ryzykując, że nasze drogi się rozejdą?"
Jednocześnie schemat przebiegu wydarzeń poszczególnych tomów jest dość powtarzalny: bohaterowie mimo uprzedzeń przekonują się do siebie, decydują się sobie zaufać, po czym następuje wyjawienie sekretów, które całe te relacje burzą w jednej chwili, a oni znów muszą znaleźć sposób by uwierzyć w drugą osobę. Gra emocji rozpoczyna się od nowa i zawsze prowadzi do takiego samego finału. Schemat ten powoduje, że nie pamięta się już konkretnego przebiegu fabuły, bo mniej więcej kręci się ona wkoło. W dodatku powtarza się nie tylko w przypadku Ruby i Jamesa, ale i trzech innych par: Lydia i Graham, Ember i Wren, Alistair i Kesh.
Nie można za to zaprzeczyć, że autorka nie podejmuje ważnych tematów: szukania zapomnienia w alkoholu, nastoletniej ciąży czy bankructwa i utraty statusu społecznego. Podchodzi do nich w niecodzienny sposób, choć na tle całej tej emocjonalnej rozgrywki są to praktycznie wątki poboczne.
"Na niektóre marzenia trzeba poczekać, ale nie wolno z nich rezygnować."
Mona Kasten nie wierzyła, że dotrwała do końca swojej trylogii i podobnie ja nie mogłam uwierzyć, że przeczytałam całość. Historia Ruby i James'a jest zajmująca, ale wszystkie inne wątki już o wiele mniej. Zdarza się, że czytamy serię z przyzwyczajenia, w dodatku łatwo się ją czyta i nie tak trudno ją zakończyć by uznać ostatecznie za w pełni przeczytaną trylogię. Seria Maxton Hall stanowi taki właśnie przypadek.
Najbardziej emocjonującym pozostanie pierwszy tom "Save Me", kolejne choć lekko się czytało, nie wciągały już tak bardzo. Podziewał narracji na więcej bohaterów powoduje, że historia odbiega od swojego głównego toru (to zabieg literacki do którego nie mogę się przekonać nawet w moich ulubionych seriach, takich jak Dary Anioła czy Wampiry z Morganville). Początkowo byli tylko Ruby i James, potem narracja rozciągnięta została o kolejne trzy pary i perspektywę każdego z tych bohaterów. Gatunkowo twórczości Mony Kasten bliżej o wiele do New Adult niż Young Adult. Bohaterów zapamiętam bardziej za szczegóły ich osobowości, które ich wyróżniały (Ruby z systemem kolorowych notatek, Ember z blogiem czy Jamesa z zamiłowaniami podróżniczymi), niż za przebieg fabuły, który stał się ich udziałem.
"Save You" / "Save Us" - Mona Kasten
Trylogia: tom II i III
Wydawnictwo: Jaguar
Wiek bohaterów: liceum
DLA FANÓW: Pretty Little Liars, Riverdale
W kolejności: NR 05/2020/04/03 (585)
Wszystkie cytaty pochodzą z tomu finałowego - Save Us
wtorek, 11 lutego 2020
P.S. Wciąż Cię kocham - Jenny Han
![]() |
| Okładkowy romans - więcej zdjęć na bookstagramie |
Lara Jean starała się uporać z kolejnym zauroczeniem pisząc list miłosny, który miał jednoznacznie zamykać dany rozdział jej życia i poprzez to uwolnić ją od tego niechcianego już uczucia. Listy te, choć zaadresowane, nigdy nie miały trafić do swoich adresatów. Były przecież najszczerszymi wyznaniami serca dziewczyny. Przeznaczenie (lub jak kto woli zbieg okoliczności) sprawiło, że ich treść została ujawniona. Tak od początkowo fikcyjnego związku licealistka przechodzi do funkcjonowania w prawdziwej relacji. Tylko czy to może się udać, skoro ona i Peter są tacy różni? Choć niewątpliwie iskrzy, kłótnia też wciąż wisi w powietrzu.
"[...] ale wiesz, to nic. Żaden wysiłek, jeśli tylko jesteś szczęśliwa."
Jednak nie wszystkie z wysłanych przypadkiem (nie-przypadkiem) listów dotarły do swoich adresatów. Co jeśli historia potoczyła się właśnie w ten sposób, bo to Peter był najbliżej i najszybciej zareagował na otrzymanie miłosnego wyznania sprzed lat? Co jeśli ktoś inny, o charakterze o wiele bardziej zbliżonym do Lary Jean, odpowiedziałby na list jako pierwszy?
"Słuchaj, jeśli dwoje ludzi jest sobie pisanych, to odnajdą do siebie drogę."
Może się wydawać, że w tomie drugim wprowadzonych jest sporo nowych wątków, które tylko niepotrzebnie zajmują czas. Lara Jean w finałowym tomie będzie aplikowała na studia, potrzebuje więc by i jej podanie wyróżniało się na tle z tysiąca innych kandydatów. To starsza siostra Margot podpowiada jej wolontariat w domu opieki. Dzięki temu poznajemy niepowtarzalną Stormy, której pełne przygód lata młodości stanowią inspirację dla bohaterki. Wielu wypomina dziewczynie przysłowie, że cicha woda brzegi rwie. Chodzi tu bardziej jednak o to, co człowiek od dawna ma w sobie. Co musi odnaleźć, to nie swoją nową osobowość, a odwagę by wreszcie stać się taką wersją siebie, jaką pragnął być od zawsze. Tylko nieliczne powieści młodzieżowe zawierają taki wątek przyjaźni międzypokoleniowej (praktycznie na linii wnuczka - babcia). Może się wydawać, że daleko jeszcze Larze Jean do Stormy i jej sławy, lecz warto czytać dalej, bo finał jasno łączy wszystkie odniesienia.
"- I jak tam pierwsza randka? - pyta mnie Peter, wyciągając się na oparciu krzesła.
- Opowiedz mi tak, jakbym to nie ja cię na nią zabrał."
Dzięki wątkowi Stormy w historii pojawia się też John Ambrose McClaren. W urywkach wspomnień zobaczymy przy okazji okoliczności ukrycia kapsuły czasu. Ten flashback umożliwia nie tylko wgląd w przeszłość bohaterów (wtedy jeszcze tylko dawnych towarzyszy zabaw), ale również realną ocenę szansy powodzenia ich relacji w przyszłości. Podobny rytuał ukrywania pamiątek do kapsuły czasu pojawiał się też w serii Pretty Little Liars, co łatwo przypomina się w trakcie lektury powieści Jenny Han. Gra, rywalizacja i sekrety towarzyszą bowiem realizacji obu wyzwań.
"Zerwaliśmy ze sobą z taką łatwością. Jak gdyby nigdy nic. Jakbyśmy niczego razem nie stworzyli. Czy to znaczy, że nie byliśmy sobie nigdy pisani? Że to był przypadek?"
"P.S. Wciąż Cię kocham" to udana kontynuacja bestsellerowego początku trylogii "Do wszystkich chłopców, których kochałam" autorstwa Jenny Han. Tom drugi to seria wzlotów i upadków, pełna niepewności, nadziei i miłości - testowania hipotez czy to wszystko ma sens i czy mogłoby się udać. Była dziewczyna Petera (a dawna przyjaciółka Lary Jean) stale ma coś do powiedzenia, a niewykorzystana szansa na uczucie z dzieciństwa nie daje o sobie zapomnieć. Wszystko to skutkuje brakiem zaufania oraz trudnością w przewidzeniu przez czytelnika dalszych losów tej dwójki. Całość narracji pełna za to wciąż pozostaje poczucia humoru, które tak doskonale charakteryzuje styl tej autorki.
Sama relacja Lary Jean i Petera to niewątpliwie ciekawa mieszanka. Czasem jest typowo romantyczna, czasem ta dwójka zwierza się sobie jak prawdziwi przyjaciele. Jednak choć serce czytelnika zawsze dobrze wie, komu kibicować, o wszystkim wciąż decyduje wola autora, a oni z fanami potrafią mocno igrać.
"Istnieje takie koreańskie słowo, którego nauczyła mnie babcia. Jung. To związek między dwojgiem ludzi, który nie może ulec zerwaniu, nawet gdy miłość przerodziła się w nienawiść."
Epokowe zmiany przejdzie też trzyosobowa rodzina panien Song (plus ojciec dziewcząt), choć nadal ściśle związana jest z koreańską tradycją, jaką stara się im przekazać rodzina od strony matki. Niestety - poza kilkoma akcentami - bardzo mało jest tutaj nawiązań do samej Korei Południowej czy też jej ciekawszych tradycji, na które niewątpliwie liczyłam. Nie odbiera to jednak niepowtarzalności tej lekkiej opowieści, idealnej wprost na czas Walentynek. Idealnej zaś zawsze dla romantycznych dusz, takich jak sama Lara Jean.__________________________________
"P.S. Wciąż cię kocham" - Jenny Han
Wydawnictwo: Kobiece
Stron: 376
Wiek bohaterów: przedostatnia klasa liceum
W kolejności: NR 09/2019/02/05 (561)
Są to wrażenia z lektury spisane już z perspektywy czasu i zakończonej lektury ostatniego tomu trylogii "Zawsze i na zawsze". Jutro (12.02) premiera ekranizacji II części przygód od stacji Netflix, dobrze więc było prześledzić lubione cytaty by sprawdzić, czy któreś z nich nie pojawią się w filmie.
piątek, 1 grudnia 2017
Eliza i jej potwory - W konstelacji

"Morze Potworne" to internetowy komiks, który podbił serca wielu fanów. Dokładnie co tydzień pojawiają się nowe plansze, ukazujące dalszy ciąg tej niezwykłej historii. Fani zakładają koszuli z cytatami z komisu "Odnalazłeś mnie w konstelacji" czy robią sobie tatuaże z hasłem serii "W tym morzu są potwory". Wszyscy zastanawiają się tylko, kim jest tajemnicza Lady Konstelacja - autorka opowieści, która tak niezwykle chroni swoją prywatność.
W tym samym czasie przed tabletem graficznym w swoim pokoju przesiaduje Eliza Mirk - osiemnastoletnia dziewczyna, mająca bardzo sprecyzowane plany na przyszłość. Teraz jedyne, co musi zrobić, to przetrwać ostatnie miesiące w liceum. Szkoła średnia to miejsce, w którym postrzegana jest jako odludek. Jedyni przyjaciele istnieją w jej życiu jedynie online, co bardzo niepokoi rodziców bohaterki. Jednak dziewczynę nie za bardzo to wszystko obchodzi - dzięki komiksowi zarobiła już tyle aby nie musieć martwić się niczym więcej... aż do chwili w której pojawia się chłopak imieniem Wallace. Eliza ma go tylko oprowadzić po nowej dla niego szkole, lecz odkrywa, że to jeden z fanów "Morza Potwornego" - komiksu, który sama tworzy.
Jaka jest cenna utraty prywatności? Czy miłość będzie wystarczającym powodem aby zdradzić tak długo skrywany sekret?
![]() |
| Źródło: monstroussea.com |
Prawie tyle samo miejsca, co Eliza, w powieści zajmuje Wallace Warland. Początkowa niechęć bohaterów do siebie przeradza się w nić porozumienia, przywiązanie, a w konsekwencji w miłość. Przeszłość chłopaka kryje w sobie obraz rodzinnej tragedii. Mogłoby to tłumaczyć rozwój późniejszych wydarzeń, niezwykle jednak żal Elizy, która znajdzie się (dosłownie) na życiowym zakręcie. Zachowanie chłopaka w krytycznym momencie nie pozwala zaliczyć Wallace'a do grona ulubionych bohaterów. Poza tym poznajemy jeszcze zakręconych na punkcie sportu rodziców Elizy (którzy odegrają swoją rolę w utrzymaniu sekretu), dwójkę jej braci (którzy okażą niespodziewane wsparcie), rodzinę zastępczą Wallace'a oraz jego grono przyjaciół - także fanów internetowego komiksu.
"Eliza i jej potwory" to powieść, która ukazuje jak wygląda rzeczywistość osoby żyjącej w fandomie danej serii. Jak to się często zdarza, o wiele bardziej ciekawi czytelnika rozwój wydarzeń w komiksie niż faktyczne losy bohaterów - tutaj Elizy i jej przyjaciół. Wstawki w książce to grafika z plansz "Morza Potwornego" plus transkrypcja komiksu na prozę. Choć historię poznajemy wycinkami, to i tak angażuje ona o wiele mocniej niż losy jej autorki.Myślę, że chętnie przeczytałabym "The Children of Hypnos", występującą w powieści ulubioną serię Elizy, gdyż Francesca Zappia pokusiła się już o spisanie tamtej historii dziewczyny, którą próbują zabić jej własne koszmary. Cieszę się, że poznałam w pierwszej kolejności losy Elizy, choć powieść ta z całą pewnością nie trafi do grona moich ulubionych, do których to wraca się wielokrotnie. Pozostaje to jednak nadal dobrze napisana powieść dla młodzieży, która idealnie pokazuje jak cienka bywa granica naszego zdrowia psychicznego i jak łatwo naruszyć kruchą równowagę naszego życia.

"Eliza i jej potwory" - Francesca Zappia
Typ: opowieść w jednym tomie
Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wydania: USA maj 2017
Stron: 400 (gruby papier, ciężka książka)
W kolejności: NR 24/2017/11/02 (508)
Dla kogo: dla osób, które rozumieją, co to znaczy być w fandomie jakiejś serii, dla fanów "Fangirl" od Rainbow Rowell, dla tworzących własne historie (opowiadania czy to opowieści graficzne)
- Tutaj znajdziecie przykładowe grafiki z "Morza Potwornego" (specjalnie stworzona w tym celu strona), jeśli chcecie się dowiedzieć, jak wyglądał styl Elizy i jej pomysł na historię.
- Na stronie empik.com można przeczytać początek tej powieści.
wtorek, 14 listopada 2017
"Sami pracujemy na nasze szczęście"
"W liceum podobało mi się prawie wszystko: układ, lekcje, zadania domowe, nawet brzmienie dźwięczącego dokładnie dwie i pół sekundy dzwonka, oznaczającego, że czas wyjść naprzeciw nowemu doświadczeniu, nowej rzeczy, której się człowiek będzie uczył."Maddie ma dokładnie ułożony plan i nie schodzi z raz obranej drogi. Dziewczyna chce utrzymać dobre oceny, dostać się na wymarzone studia i odłożyć pieniądze na czesne. Pomagają jej w tym dwie przyjaciółki, z którymi nie tylko zawsze może pogadać, ale i wspólnie motywuje się do systematycznej nauki. Jej los ulegnie zmianie w dzień osiemnastych urodzin, kiedy to po raz pierwszy w życiu kupi los na loterię.
Plan Maddie nie miałby wad, gdyby nie dwie typowo uczuciowe sprawy: jedna to rodzina, druga to Seth. W domu rodzinnym stałym elementem są kłótnie rodziców, a ich problemem zdaje się być kwestia finansowa. Wygrana milionów na loterii powinna uczyć rodzinę Maddie na powrót spokojną i zgodną. Czy tak się stanie? Inna historia to jej znajomy z pracy w miejskim Zoo w słonecznej Kalifornii.
Perspektywa wygranej na loterii to ekscytująca możliwość, która w jednej magicznej chwili odmienia losy tej historii. Bohaterka nie musi się już odkąd martwić o wybór uczelni, finanse czy swoją przyszłość. Razem z niespodziewaną wygraną przychodzi prędko i równie nieoczekiwane rozczarowanie. Nawet najbliższym nie można ufać, a nagłe zainteresowanie innych osób okazuje się fałszywe. W natłoku zdarzeń, spóźnionych urodzinach na jachcie i próbie wyrównania utraconych szans, Maddie odpowiada na te same pytania, co wcześniej: kim jest teraz i kim chciałaby stać się w przyszłości.
W historiach Kasie West zawsze można liczyć na ciekawy wątek romantyczny. Z pięciu z dotychczasowo wydanych książek na naszym rynku, "Szczęście w miłości" ma szczególnie udany ten element historii. Serce Maddie już znamy, ale Seth to tajemnica. To chłopak, który wobec wszystkich jest życzliwy i trudno go rozszyfrować. Czy będzie potrafiła to bohaterka? Kasie West prawie zawsze wyposaża bohaterki w jakiś sekret: w przypadku Maddie jest to fakt wygrania na loterii. Czy chłopak zawsze się nią interesował, a może zaczął dopiero, gdy dowiedział się o milionach na jej koncie bankowym? Jak ocenić szczerość uczucia i intencji drugiej osoby?
"Szczęście w miłości" to kolejna lekka i przyjemna opowieść o losach licealistów, których życie nie jest pozbawione problemów. Wybierają swoją przyszłość i konfrontują ją z obecnymi możliwościami finansowymi, w swoich wyborach nie pomijając rodziny i grona najbliższych im osób. Miłość początkowo zdaje się być przeszkodą, z czasem okazuje się zaś siłą sprawczą. Napisana lekkim stylem, wyposażona w obowiązkowe poczucie humoru i najbardziej zwariowane sytuacje - to lektura godna polecenia. Choć podobna do schematu innych książek tej autorki, spodoba się szczególnie jej licznym fanom.

"Szczęście w miłości" - Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young
Typ: opowieść w jednym tomie
W kategorii: Young Adults, bez wątków paranormalnych
Stron: 406
Wiek bohaterów: ostatnia klasa liceum
W kolejności: NR 23/2017/11/01 (507)
Rekomendacje: Po lekturze sześciu książek tej autorki z dużym prawdopodobieństwem przeczytam już każdą kolejną jej powieść.
Inne powieści autorki: "Blisko ciebie", "Chłopak z innej bajki", "Chłopak na zastępstwo", "Chłopak z sąsiedztwa" i "P S I like you".

























