Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bez wątków paranormalnych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bez wątków paranormalnych. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 września 2023

Jak upolować Drakulę - Kerri Maniscalco

Po makabrycznym finale sprawy Rozpruwacza w Londynie, Audrey Rose i Thomas Cresswell wyruszają do Rumunii na kurs wstępny dla przyszłych studentów medycyny sądowej. To tam, w dawnym zamku Drakuli, mieści się akademia, która wkrótce stanie się miejscem kolejnych zbrodni. Ktoś przebija ofiary drewnianym kołkiem, wkłada im w usta czosnek i wypompowuje z ich ciał całą krew. Podejrzani są zarówno inni studenci jak i wykładowcy. Mordować z zimną krwią może bibliotekarz, służba czy nawet sam książę. Audrey Rose nie ma czasu na opłakiwanie brata, kiedy na jaw wychodzi mroczne dziedzictwo jej ukochanego Thomasa Cresswella. Czyniąc z niego osobę zamieszaną w sprawę zbrodni czy też przyszłą ofiarę?

Seria Stalking Jack the Ripper to przykład książek, które czyta się przede wszystkim dla jej bohaterów - tutaj głównej pary adeptów medycyny sądowej, czyli Audrey Rose i Thomasa. Kerri Maniscalco pragnęła napisać historie na wzór powieści gotyckich i ten klimat zdecydowanie udaje się jej utrzymać. Bohaterowie mają zajęcia w prosektorium, biorą udział w sekcjach zwłok oraz oględzinach miejsc licznych zbrodni. Okoliczności tych tajemniczych zgonów muszą rozwikłać i tutaj pojawia się problem: nabudowana przez cały tom intryga nie jest na miarę finału, jaki dostajemy. Długie wątki, przeplatane innymi, są potem spychane na wyjaśnienie raptem jednym zdaniem, a nie mają swojej kontynuacji, bo śmierć głównego sprawcy zamyka tom (zarówno I jak i II), tym samym kończąc rozdział historii, nim bohaterowie przeniosą się do innej lokalizacji.

Historia jest skonstruowana tak, że chociaż pojawią się wzmianki o możliwym udziale w zbrodniach sił paranormalnych (w tomie II - wampirów / strzyg), to wygrać musi nauka. Podejrzenia bohaterów są przez to powtarzalne, skoro czytelnik wie, że żadnych potworów nie było, nie ma i nie będzie. Pozostaje za to zagadka, kto skrywa swoje morderstwa pod osłoną ludowych legend Rumunii. Co się jeszcze powtarza niezliczoną ilość razy to przekonanie o "skandaliczności zachowań" w erze wiktoriańskiej, jakich dopuszczają się Audrey Rose i Thomas - razem lub osobno. Czytelnik wie, że wyprzedzają oni swoje czasy, bez przypominania mu o tym co kilka stron. Na duży plus zasługują za to prawie wszystkie sceny z udziałem dwójki głównych bohaterów: ich wymiany zdań to główne źródło humoru jak i wątku romantycznego w tej historii.

Dla kogo jest więc "Jak upolować Drakulę" od Kerri Maniscalco? Tylko i wyłącznie dla czytelników tomu I, gdyż nie da się książek w tej serii czytać niezależnie od siebie - tj. w dowolnej kolejności. Chociaż każdy tom dzieje się w innej lokalizacji i ma inną zagadkę zbrodni do rozwikłania, kontynuowany mamy stale wątek relacji Audrey Rose i Thomasa - to oś i serce tej historii. Jeśli polubimy duet tych bohaterów, to zostaniemy z nimi już na całą serię, wyczekując scen z ich udziałem. Idealne tło zapewnią nam wiktoriańskiej i gotyckie klimaty. W przypadku, gdy ktoś szuka dobrej powieści detektywistycznej z misterną intrygą, w której wszystkie kawałki pasują idealnie do siebie... to musi szukać dalej. Czy to seria na re-read? Ulubionych fragmentów - tak, zaś całości - nie.

"Jak upolować Drakulę" - Kerri Maniscalco
SERIA: Stalking Jack The Ripper / TOM 2
Wydawnictwo: Media Rodzina 2023
W kategorii: wiktoriańska powieść gotycka (stylizowana)
Główni bohaterowie: Audrey Rose, Thomas Cresswell
Miejsce akcji: TOM 1 - Londyn, TOM 2 - Rumunia

PYTANIE: Czy wy też macie taką serię, którą czytacie bardziej dla bohaterów niż dla akcji?


poniedziałek, 14 sierpnia 2023

Ostatni gambit - Jennifer Lynn Barnes

Avery Kylie Grambs lada moment ma wypełnić warunki, jakie postawiono jej w testamencie, by odziedziczyć spadek po znanym miliarderze. Rozwiązała mnóstwo zagadek, odkrywała rodzinne tajemnice, a nawet przeżyła zamach na własne życie. Nikt nadal nie wie jednak dlaczego to jej senior zapisał swój majątek - nie byli przecież w żadnym stopniu spokrewnieni. Tymczasem na progu rezydencji pojawia się prawowita dziedziczka, a ktoś uprowadza ukrywającego się (przybranego) syna miliardera. Zamiast okupu żąda rozwiązania ostatniej zagadki. Avery rozpoczyna wyścig z czasem, który zakończy jej ostatni gambit.

Długo czekałam na serię "The Inheritance Games" na naszym rynku i bardzo cieszę się, że te książki Jennifer Lynn Barnes ukazały się w polskim przekładzie. Finałowy tom serii wciąga czytelnika równocześnie w dwie gry: (1) ostatnią grę seniora  i (2) zagadkę tożsamości jego największego wroga. Dowiadujemy się, skąd się wziął ten cały majątek, a także od kogo senior przejął zamiłowanie do projektowania wyrafinowanych gier i zagadek dla swoich dzieci i wnuków. Będziemy również świadkami tego, co Avery zrobi z taką fortuną, po tym jak już spełni warunki testamentu (tj. przeżyje rok, mieszkając w rodowej rezydencji miliardera wraz z jego rodziną - która z gigantycznego spadku mało co odziedziczyła). 

Jeśli ktoś zaczął już "The Inheritance Games", zdecydowanie powinien doczytać serię do finału. Poprzez wszystkie trzy części. Wydarzenia z tomu 1 jak i powody, dla których miliarder z Teksasu wybiera właśnie Avery jako jedyną spadkobierczynię, nabierają dopiero należytego sensu z perspektywy "Ostatniego Gambitu".  / UWAGA: SPOILERY W DALSZEJ CZĘŚCI

I jak bardzo jest to wyjaśnienie to zaakceptowania, tak endgame wątku miłosnego już nie. Jest to związane z tym, że bracia Hawthorne nie są w równym stopniu scharakteryzowani - nie poświęcono im tyle samo czasu. To Grayson jest osobą, która wprowadza Avery do tego świata. To on stanowi dla bohaterki przeciwwagę - kogoś, z kim może rywalizować w rozwiązywaniu zagadek. Tym samym ich relacja jest tą, która napędza tu fabułę. Nash jest postacią drugoplanową i tak został jego wątek napisany - lecz na identyczny w konstrukcji wygląda ten od Jamesona. Nawet Xander ma bliżej do pierwszego planu ze swoim rozbrajającym poczuciem humoru, a jednak to Jamesona wybrano na finał.

Oczywiście autor ma prawo poprowadzić swoją historię do finału tak, jak ją w sercu czuje. W tomie 2 Avery nie jest jeszcze zdecydowana, lecz w tomie 3 zostaje tyle razy powtórzone, jak to Jameson cudownie wpłynął na jej rozwój jako osoby, że tworzy to wrażenie, jakby bohaterka (a tym samym autorka) wciąż to podkreślając chciała przekonać o słuszności tego wyborze zarówno samą siebie jak i czytelnika. Jedyną zaś charakterystyczną cechą Jamesona jest skłonność do ryzyka, rozwój ich relacji ma miejsce zza kulisami (fragmenty w formie streszczenia wspomnień - nie bezpośrednia akcja książki, której byłoby się świadkiem), a jego rola jest mocno ograniczona w fabule. Przez taki finał wątku romantycznego ma się wrażenie, że pełen potencjał postaci w tej wersji powieści nie wybrzmiał. A mógłby i mówi to nawet sama Avery rozmyślając o swojej relacji z Graysonem.

Cała seria "The Inheritance Games" to bardzo przyjemny obrazowy styl i super-krótkie rozdziały (często na 2-3 strony) przez które szybko się czyta te książki, ale i niesamowicie łatwo jest je odłożyć. Nie dotyczy to tomu 1, który napisany jest na zupełnie innym poziomie. Tam czytamy, bo musimy po prostu znać finał. Za to dwójka i trójka pełne są już powtórzeń w wątkach oraz rozwiązań, które zbyt dobrze z części wprowadzającej znamy. To niezbędne uzupełnienie, jeśli chce się poznać całość intrygi, bazuje jednak mocno na faktach z przeszłości. Wydarzenia w teraźniejszości zaś, przez swoją schematyczność, nie są w stanie tak utrzymać uwagi. Nie wypełnia tej luki też wątek romantyczny. Mimo tego jest to nadal jedna z lepszych serii YA, które ukazały się w ostatnim czasie na rynku. W planach jest jeszcze prequel o braciach Hawthorne'ach, po który na pewno sięgnę.

"The Inheritance Games. Ostatni gambit" - Jennifer Lynn Barnes
SERIA: TOM III / Wydawnictwo Media Rodzina
Gatunek: YA / zagadki / thriller
W skrócie: finał gry seniora - miliardera
Wiek bohaterów: licealny / studia
Stron: 446

PYTANIE: Jaką serię Wam udało się ostatnio dokończyć? 


piątek, 25 listopada 2022

Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki - Holly Jackson

Siedemnastoletnia Pippa Fitz-Amobi powinna właśnie szlifować swoje podanie na studia. Zamiast tego pochłania ją szkolny projekt, w ramach którego zajmuje się rozwiązaniem zagadki zbrodni sprzed pięciu lat. Łamie tym założenia pracy semestralnej, która skupiać się miała wyłącznie na roli mediów - absolutnie zaś nie wchodzić w żaden kontakt z rodzinami ofiar.

Bohaterka wciąż chodzi do tej samej szkoły co kiedyś zamordowana przez swojego chłopaka Andie Bell. Pippa znała ją tylko z widzenia, gdyż śliczna i popularna Andie należała do starszego rocznika. Podobno to Sadie odebrał jej życie, a potem także sobie. Pip nie wierzy w taki scenariusz. Jest w nim zbyt wiele luk i zbyt mało czasu by dokonać zbrodni oraz tak skutecznie ukryć ciało, którego po dziś dzień nie odnalazła policja. Pippa wraz z bratem domniemanego mordercy postanawiają połączyć siły i dowieść niewinności Sadie'go. Ktoś jednak nie chce aby rozgrzebywać zamkniętą już sprawę. Im więcej anonimowych pogróżek otrzymuje bohaterka, tym bardziej utwierdza się w postanowieniu by za wszelką cenę dowieść prawdy.

Lubimy takie historie: triumf umysłu nad przeciwnościami. Logiki nad siłą fizyczną. Sprawiedliwości nad niewyjaśnionymi zbrodniami. Tajemnice mogą się piętrzyć ze strony na stronę, lecz jeśli bohaterowie są ponadprzeciętnie inteligentni, to dotrą do prawdy.

Tytuł "Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki" nie jest wcale przewrotny. Pippa to uczennica, którą rodzice muszą siłą wyprawiać na imprezę. Oraz taka, która nie wagaruje - a przynajmniej do momentu rozpoczęcia prywatnego śledztwa. Ravi, brat chłopaka okrzykniętego w małym angielskim miasteczku mianem 'mordercy', to idealny kompan w dochodzeniu. Dialogi tej pary sprawiają, że aż iskrzy, jednak wątek romantyczny jest w tomie pierwszy marginalny. Na pierwszy plan wysuwa się kryminalny aspekt powieści, chociaż fani kryminałów mogliby być lekko zawiedzeni.

Choć nie ma w tej powieści interwencji sił nadprzyrodzonych, to niezwykle 'magiczne' bywają niektóre zwroty akcji. Wywiady, które Pip przeprowadza ze świadkami, trudno byłoby ukryć pod przykrywką szkolnego projektu. Mało kto odpowiedziałby jej na pytania tak prywatne i problematyczne, jeśli nie zostałby do tego zmuszony przez przepisy prawa na posterunku policji czy na sali sądowej. 

Jeśli jednak przymknąć na to oko, to książka ta będzie dawać radość z lektury. Odnajdą się w niej fani serii takich jak 'Pretty Little Liars' czy 'Gry w Kłamstwa'. Świetny styl, zabawne dialogi i transkrypcje z wywiadów powodują, że przez powieść się płynie. Pippa od początku ma całą listę podejrzanych, lecz finał i tak zaskakuje. Losy bohaterów można śledzić w kolejnych dwóch tomach serii.

"Przewodnik po zbrodni według grzecznej dziewczynki" - Holly Jackson
SERIA: 3 TOMY + PREQUEL
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Wiek bohaterów: szkoła średnia 
Wiek czytelników określony przed wydawcę: 15+
Kategoria: thriller młodzieżowy
Wątki paranormalne: brak
W skrócie: śledztwo w ramach szkolnego projektu

WAŻNE: Tom 1 to wznowienie, w listopadzie 2022 miał za to premierę tom 2 serii - Zepsuta krew.

sobota, 12 listopada 2022

Dziedzictwo Hawthorne'ów - J.L.Barnes

Wraz z odziedziczeniem fortuny nastoletnia Avery Grambs przeżyła już zamach na swoje życie. Nadal musi jednak mieszkać w rezydencji wraz z wnukami seniora-miliardera. Przygotowani do roli spadkobierców wiedzą o wiele więcej o zagadkach domu jak i życiu swego dziadka. Avery u progu dorosłości próbuje rozwikłać swoją tajemniczą rolę w ostatniej woli miliardera. By tego dokonać wchodzi w sojusz z braćmi Hawthorne. Dziedziczka uwielbia gry, ale zasady tych się komplikują, gdy do rozgrywki wkracza także serce.

"Dziedzictwo Hawthorne'ów" to dwudziesta druga książka amerykańskiej pisarki Jennifer Lynn Barnes. Jednocześnie jest to tom 2 w serii The Inheritance Games. Nie jest to typ historii, której absolutnie nie można odłożyć choć na chwilę. Rozdziały są bardzo krótkie (dosłownie po cztery strony) i jest ich ponad osiemdziesiąt. Łatwo więc zrobić sobie od serii przerwę. Jednocześnie ilekroć się do tych książek wraca, okazuje się to być bardzo dobra lektura - napisana świetnym stylem, z ciekawymi bohaterami i zabawnymi dialogami.

Czy są więc jakieś minusy? Stopień skomplikowania intrygi oraz ukrywanie zdobytych śladów powodują, że jeśli prywatne śledztwo wymaga asysty, trzeba co chwilę robić streszczenie doczasowego dochodzenia. Aby tego uniknąć, jest to książka w której co chwilę wszyscy "cudownie" się czegoś sami domyślają i nie traci się czasu aby ich wtajemniczać. Powtórzeń nie udało się i tak uniknąć, bo kilkakrotnie występuje ten samego wątek, związany z nim zwrot akcji plus jego dalszy przebieg. W tym tomie jest to dochodzenie w sprawie ojcostwa. Zarówno Grayson, Jameson, Nash jak i sama Avery nie są bowiem pewni, kto jest ich biologicznym ojcem. Rodzice utrzymywali to przed nimi w sekrecie.

Tytuł "Dziedzictwo Hawthorne'ów" dobrze oddaje przebieg historii. Autorka skupia się na rodzicach braci. Mamy okazję zerknąć na poprzednią grę, którą senior (miliarder) w ostatniej woli pozostawił swoim dzieciom. Tym sposobem wnuki próbują odkryć sekrety rodziców. Luki w śledztwie wypełniają, udając się do odległych posiadłości, rozrzuconych nie tylko po Stanach Zjednoczonych, ale i po całym świecie. Czytelnik zostaje najczęściej tam, gdzie jest Avery, która nie może przez rok oddalić się na zbyt długo od posiadłości w Teksasie, jeśli chce prawnie odziedziczyć majątek. 

Tom 2 ma już wyraźnie zarysowaną intrygę na tom finałowy. Czy Avery Grambs słusznie ogłoszono zaginioną dziedziczką fortuny? A może w grze o spadek jest ktoś jeszcze? Duchy przeszłości wchodzą na scenę aby upomnieć się o swoje. 

"Dziedzictwo Hawthorne'ów" nie oczarowuje tak samo jak jedynka, utrzymuje jednak atmosferę, każąc czekać na rozwiązanie zagadki. Tymczasem Jennifer Lynn Barnes zapowiada także dodatkowy tom serii (The Brothers Hawthorne), którego premiera w oryginale odbędzie się w roku 2023 (sierpień). 

"Dziedzictwo Hawthorne'ów" - Jennifer Lynn Barnes
SERIA: The Inheritance Games ( TOM 2 )
Wydawnictwo: Media Rodzina / Must Read
Gatunek: tajemnica do rozwikłania plus wątek romantyczny
WAŻNE: Wymagana znajomość tomu 1!
Stron: 416
Wiek bohaterów: szkoła średnia - YA

Czytaliście jakiś fajny i godny polecenia kryminał YA z wątkiem romantycznym?

niedziela, 10 kwietnia 2022

The Inheritance Games - Jennifer Lynn Barnes

Avery Grambs przyzwyczajona jest do tego, że życie przypomina grę. Nauczyła ją tego matka, obraz biedy zmieniając w wyzwanie jak przetrwać bez prądu, gazu czy jedzenia. Teraz jednak Avery ciężko jest wiązać koniec z końcem, a nie weszła jeszcze w pełnoletność. Po nagłym odejściu matki mieszka z przyrodnią siostrą, a czasem i sypia w samochodzie. Avery pracując i jednocześnie się ucząc, wylicza swoje szansę na stypendium, które pozwoliłoby jej studiować. Wezwanie do dyrektora wyrywa ją z szarej rzeczywistości. Okazuje się, że to Avery Grambs ktoś zapisał spadek. W grę wchodzą miliony. Tylko że tajemniczy miliarder z Texasu miał też rodzinę i pełnoprawnych dziedziców. Rozpoczyna się gra na czas. Jeśli Avery uda się wytrwać rok w roli dziedziczki, wszystko przejdzie na nią. O ile tylko przeżyje.

"The Inheritance Games", czyli gra w dziedziczenie, to tytuł rozpoznawalny wśród zagranicznych premier. Kusił nie tylko interesującym opisem fabuły, co projektem graficznym okładki. Gdy czytelnik zagłębią się w lekturę, poszczególne elementy (takie jak klucze, balerina czy miecz) nabierają znaczenia.

Dlaczego Tobias Hawthorne praktycznie wydziedziczył swoją rodzinę? Czy czterech dziedziców wystąpi przeciwko Avery w wyścigu po spadek? Wnuków najszybciej rozpoznać można po ich stylu życia. Nash (najstarszy) nosi się po kowbojsku i jeździ po świecie, przygarniając do służby ludzi. Grayson w idealnie skrojonym garniturze szykuje się do kierowania fundacją charytatywną. Jameson zawsze na granicy w sportach ekstremalnych, bo wtedy łatwiej mu się myśli. Xander (najmłodszy) to urodzony wynalazca, którego spotkamy w pobliżu laboratorium. Wszyscy czterej przez lata wytrenowani w grach dziadka, starający się mu stale zaimponować. Lecz Avery także potrafi grać i nie zamierza stać bezczynnie obok. Nie zna powodu, dla którego ujęto ją w testamencie i musi to odkryć. Rozległe tereny posiadłości jak i samo Hawthorne House w Teksasie, pełne skrytek, tajnych przejść i podziemnych korytarzy, okazują się być ostatnią grą miliardera. Jasne staje się, że stawką jest życie.

"The Inheritance Games" to porywający początek, troszkę słabszy środek i na powrót wciągnięcie do gry po incydencie ze strzelbą. Kiedy myślimy już, że zagadka została rozwiązana, pojawia się następna wskazówka, która akcje przeniesie już do drugiego tomu.

Książka napisana jest lekkim stylem i szybko się ją czyta. Historia ta wyszłaby super jako film. To coś dla fanów STAGS a także Mary Shelley Club. Dodatkowo choć Avery nie dziedziczy tytułu, to opowieść ma klimat Pamiętników Księżniczki (gdyby te były thrillerem). Podobnie jest tam nagła fortuna, a wraz z nią status nastolatki sławnej na całe USA, do tego bogaci "krewni" czy przydzielona ochrona.

Od początku dziwi tylko troszkę konstrukcja. Powieść ma ponad 90 rozdziałów, lecz są one bardzo krótkie (np. na trzy strony) i kończą się czasem w przedziwnych miejscach. Nie ma na finał pytania czy zawieszenia akcji, które spinałoby ładnie rozdział jako całość. Jest tylko cięcie, które zostaje natychmiastowo wznowione w kolejnym rozdziale. Odpowiednio ucięte i krótsze rozdziały mogą zwiększyć tempo akcji, tutaj jednak jest to zbędne. Akcja napędza się sama poprzez kolejne zagadki.

W pierwszym tomie "The Inheritance Games" nie ma też na dobrą sprawę wątku romantycznego. I to nie dlatego, że żaden z braci nie skradł serca Avery. Super wychodzą interakcja dziedziczki z każdym z braci Hawthorne'ów, bo są one tak odmienne. To cały wątek Emily mocno rzuca się cieniem na bohaterów, przez co trudno żeby jakakolwiek relacja (większa niż zauroczenie) mogła się rozwinąć. Sama postać tajemniczej Emily nie jest też innowacyjna, bo często ktoś taki jest w thrillerach - duch, którego czaru żywi za nic nie mogą prześcignąć

Żaden z czterech braci nie skradł też jeszcze mojego serca, choć można obstawiać, kogo wybierze Avery. Tym samym "The Inheritance Games" to zestaw silnych charakterów i ciekawych postaci (bo są jeszcze córki miliardera, jego teściowa czy pracownicy rezydencji), których pełen potencjał ujrzymy w kolejnych częściach. Nie zmienia to faktu, że bardzo się cieszę z premiery tej książki w polskim przekładzie i wyczekiwać będę następnych jej tomów.

"The Inheritance Games" - Jennifer Lynn Barnes
Wydawnictwo: Media Rodzina  /  TRYLOGIA: TOM 1
[RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]
Gatunek: thriller młodzieżowy  /  Wiek bohaterów: liceum
Miejsce akcji: Stany Zjednoczone, Texas

PREMIERA: 13.04.2022

wtorek, 8 marca 2022

Tokio Ever After - Emiko Jean

Stara książka i ukryta w niej dedykacja - dokładnie tyle wystarczy by Izumi Tanaka rozpoczęła poszukiwania swojego biologicznego ojca. Dotąd wychowywana przez samotną matkę, licealistka zastanawia się, jakby to było opuścić senne amerykańskie miasteczko i spróbować poszukać swego szczęścia w kraju przodków - Japonii. Marzenie niespodziewanie się spełnia, kiedy pod dom dziewczyny zajeżdżają stacje telewizyjne i przedstawiciele ambasady. Okazuje się, że rodzina od strony ojca ma cesarskie korzenie, a na Izzy w Japonii czeka tytuł księżniczki. Od tej pory bieg wydarzeń nabiera szaleńczego tempa. Czy Izumi podobała wyzwaniu i sprosta oczekiwaniom korony jak i serca?

Fabuła brzmi znajomo? Cofnijmy się na moment w czasie. Jest rok 2000 i swoją premierę ma książka "Pamiętnik Księżniczki" autorstwa Meg Cabot. W kolejnych latach powstaną kolejne części serii, która doczeka się także filmowej adaptacji. Jej narratorem jest Mia Thermopolis, która dowiaduje się, że jej ojciec powiązany jest z monarchią Genovii. 

Emiko Jean wykorzystuje w "Tokio Ever After" bardzo podobny scenariusz, ale uzupełnia go innymi wątkami - przede wszystkim kulturowymi. Nie ma tu fikcyjnego królestwa Genovii, tylko tron Japonii do objęcia. Książka ta pełna jest ciekawostek związanych z kulturą Kraju Kwitnącej Wiśni - od tych religijnych po kulinarne czy językowe.

"Pamiętniki Księżniczki" nie brzmiały tylko dumnie z nazwy. Relacje naprawdę przedstawiane są w nich w formie wpisów z pamiętnika bohaterki. W "Tokio Ever After", poza wycinkami z gazet, mamy narrację jak w każdej innej książce. Sam tytuł nawiązuje tu jednak także do zwrotu z języka angielskiego "and they lived happily ever after", który usłyszeć można na końcu baśni: "i żyli długo i szczęśliwie". Skoro Izzy stała się prawdziwą księżniczką, to czy szanse ma się też ziścić baśniowy scenariusz? Czy w Tokio odnajdzie swoje "długo i szczęśliwie"?

Izzy chcę spróbować swoich sił w Japonii, mając nadzieję, że odnajdzie tam swoje miejsce na ziemi wśród otaczających ją ludzi o podobnym wyglądzie. Dziewczyna nie zna jednak japońskiego, a kultura Japończyków czyni ich jeszcze odleglejszymi. Jest tu wątek romantyczny lecz subtelny, kiedy na pierwszy plan wysuwa się droga ku poszukiwaniu swojej tożsamości. Mimo to czytelnik skrycie kibicować będzie uczuciu księżniczki i przydzielonego jej pracownika ochrony. Czy to może udać się, kiedy nadal tabu stanowi nawet dotknięcie kogokolwiek z rodziny cesarskiej?

Jeśli ktoś lata temu dobrze bawił się przy historii przedstawionej w "Pamiętnikach Księżniczki", to w "Tokio Ever After" także odnajdzie ten klimat. Emiko Jean tom pierwszy swojej serii nie kończy żadnym cliffhangerem. Historię można traktować jako całość, mimo iż będzie jej kontynuacja. Na ten moment "Tokio Ever After" jest pełne humoru, napisane przyjemnym stylem i w takiej samej mierze opowiadające o mniejszościach narodowych co o dynastiach. 

Tokio Ever After - Emiko Jean
Seria: Tom 1 / Wydawnictwo: Słowne
[ RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ]
Wiekowo: licealna następczyni tronu

Czytaliście "Pamiętniki Księżniczki" od Meg Cabot? Czy to czas na "Tokio Ever After"?
Obejrzyj oprawę graficzną powieści na BookTok  / zdjęcia książek zawsze na Instagramie


sobota, 25 września 2021

Krzycz - Goldy Moldavsky

Latem 1816 Mary Shelley odbywała podróż po Szwajcarii. Anomalie pogodowe, które nazwano potem "Rokiem bez lata", zatrzymały ją i jej znajomych w domach. Wybuch wulkanu na jednej z wysp Indonezji dotknął nawet tak odległe od miejsca erupcji części świata. Może dlatego młodzi podróżnicy podjęli się wyzwania wymyślenia i przedstawienia znajomym najstraszniej historii o duchach. To wtedy Mary Shelley wpadła na pomysł napisania jej najsłynniejszej powieści - "Frankensteina". Dziś w jednej z elitarnych nowojorskich szkół średnich istnieje tajny Klub Mary Shelley. Rachel Chavez zrobi wszystko, by móc do niego dołączyć.

Goldy Moldavsky wykorzystuje pomysł opowiadania historii grozy i przenosi go na inny poziom strachu. Od czasów Mary Shelley do współczesności powstało przecież tak wiele horrorów i thrillerów, z których można by czerpać inspiracje.

Najnowsza członkini Klubu Mary Shelley ogląda horrory aby poradzić sobie z własną traumą. Rachel to była ofiara napaści, która wydarzyła się w jej własnym domu, gdy dziewczyna była sama. Nie powinna brać więc udziału w kawałach, które klub urządza uczniom liceum, prawda? A jednak! Odgrywanie scen z horrorów na żywo jest dla nich sposobem na zemstę i wyrównanie krzywd. Tylko ile czasu minie, nim strach ogarnie ich wszystkich?

"Krzycz!", czyli w oryginale "Klub Mary Shelley", to powieść w jednym tomie. Z całą pewnością mogłaby jednak zostać przedłużona o kolejne części. Choć w historii nie ma wątków paranormalnych, to powieść dla miłośników horrorów. Spodoba się fanom serii S.T.A.G.S., bo Goldy Moldavsky podobnie jak M.A. Bennett nawiązuje do wielu filmów, w tym przypadku gatunkowo kina grozy. Jest to idealna książka na jesień, w klimacie Halloween, dla tych którzy lubią czasem się bać.



Mimo iż tytuł powieści nie został przetłumaczony dosłownie, to ma sens. W tym przypadku tytuł to jednocześnie słowo klucz. Szkolny klub, robiący innym żarty rodem z horrorów, nie przerywa swojej gry, dopóki cel (wytypowana ofiara) na tyle się nie wystraszy, aby przeraźliwie i głośno krzyknąć.

To kolejna książka w ramach kolekcji horrorów młodzieżowych od Wydawnictwa Media Rodzina. Ta jest z całą pewnością najbardziej brzemienna w konsekwencje dla bohaterów, jeśli brać pod uwagę kategorie ich czynów. Zastanawiasz się czasem, dlaczego ludzie lubią oglądać horrory? Tutaj znajdziesz na to pytanie odpowiedź.

"Krzycz!" - Goldy Moldavsky
Wydawnictwo: Media Rodzina
Gatunek: thriller / horror
Wiek bohaterów: szkoła średnia
Stron: 400



Zdjęcia książek zawsze na Bookstagramie / filmiki z ich udziałem na BookTok


sobota, 14 sierpnia 2021

Projekt Prawda - Dante Medema

Cordelia Koenig ma już zapewnione miejsce na studiach. Pozostaje jej tylko przeprowadzić projekt końcowy i uzyskać z niego dobrą ocenę. Dziewczyna kocha pisać wiersze, więc tym zajmie się w ramach zadania. Jej rodzice nie wiedzą jednak, że nastolatka uzupełni projekt o przeprowadzenie testu DNA. Podobnie jak jej siostra rok wcześniej, spróbuje zbadać swoje pochodzenie. Tylko motywacja dziewcząt jest inna. Cordelia od zawsze czuła, że nie pasuje do swojej szczęśliwej rodziny. Okazuje się, że miała rację.

Projekt Prawda nie ma standardowej formy. W przeważającej większości nie jest to proza. Historia opowiadana jest poprzez: wiadomości e-mail, zapisy czatów oraz liczne wiersze. Momentami jest to więc powieść epistolarna. I na taki sposób odbioru trzeba się już na początku lektury przestawić. Nie będzie tu opisów wyglądu czy wyjaśnienia relacji między bohaterami. Części podstawowych faktów trzeba się często domyślać.

Cordelia Koenig to nastoletnia poetka. Dziewczyna tworzy białe wiersze, czyli takie nieposiadające rymów. W praktyce oznacza to po prostu zdania podzielone na mniejsze części. Nie utrudniłoby to odbioru lektury, gdyby nie liczne metafory. Byłyby idealne do odbioru emocji dziewczyny, ale nie sprawdzają się zupełnie do przekazywania wydarzeń. Czytelnik musi się stale zastanawiać czy to zdarzyło się naprawdę czy była to tylko taka poetycka metafora? Trzeba czekać na czat lub wymianę maili, która potwierdzi prawdziwą wersję wydarzeń. 

Bohaterka jest w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Wyjawienie prawdy grozi zburzeniem życia całej rodziny. Dziewczyna od początku ubiega się do kłamstwa, więc z nikim nie może podzielić się swoim sekretem. Okłamuje nie tylko dwie siostry (starszą i młodszą), matkę i ojca, ale również najlepszą przyjaciółkę. Ucieczkę widzi w towarzystwie swojego dawnego przyjaciela (on też lubi pisać wiersze i robi to o wiele lepiej niż Cordelia), który miał na tyle poważne problemy wychowawcze, że być może będzie musiał powtarzać ostatnią klasę. To na prośbę dziewczyny znajdują się w jednym zespole projektowym. Tylko że teraz Cordelia nie ma najmniejszej ochoty pisać wierszy o swojej rodzinie. 

Gdy wszystko wydawało się być poukładane, w jednej chwili straciło sens. Co nas definiuje w o wiele większym stopniu: nasze pochodzenie czy może zdolności? Odpowiedzi przyjdzie bohaterce poszukać we łzach, alkoholu, złych decyzjach i półprawdach. Po trzech tygodniach życia z piętnem sekretu mało kto rozpozna dawną wzorową uczennicę.

"Projekt Prawda" podejmuje się trudnej tematyki. Jest tu pierwsza miłości, ale i kwestia aborcji. Zdrada w małżeństwie i życie w kłamstwie. Ponoszenie konsekwencji błędnych decyzji rodziców przez ich dzieci. Poszukiwania własnego dziedzictwa oraz obranie dla siebie jak najlepszej drogi na przyszłość. 

Kto lubi historie o nawiązywaniu kontaktu z biologicznymi rodzicami i tajemnicach ukrytych w przeszłości, ten może polubić ten tytuł. Spodoba się on także niewątpliwie fanom poezji. Dla mnie jednak Alaska jest zbyt pięknym miejscem akcji, by oddać to tylko w zaledwie paru metaforach. I choć zakończenie jest zaskakujące, mam wrażenie, że ta historia sprawdziłaby się lepiej w tradycyjnej formie.

"Projekt Prawda" - Dante Medema
Wydawnictwo: Media Rodzina
Stron: 368
Miejsce akcji: Alaska, Seattle
Gatunek: bez wątków paranormalnych, romans

Zdjęcia książek zawsze na Bookstagramie / filmiki z ich udziałem na BookTok


piątek, 6 sierpnia 2021

Niemożliwa para - Emma Mills

Ostatni rok szkoły średniej z zasady powinien być wyjątkowy i niezapomniany, ale nie tak postrzega to Claudia. Ma już swoją najlepszą przyjaciółkę (Zoe) oraz ulubioną grę, dzięki której wciąż utrzymuje kontakt ze starszym bratem i siostrą. Niczego więcej jej nie potrzeba. Dziewczyna nie lubi zmian, lecz wyjątkowo pojawia się na imprezie kończącej wakacje. Tam staje się świadkiem zerwania najbardziej popularnej pary w jej szkole: Page i Iris. Dalszy bieg wypadków jest już tylko gorszy. Nieudany projekt grupowy trzeba odpracować biorąc udział w przesłuchaniach do przestawienia. Okazuje się to być pułapką, która wszystkich chętnych wciela do pracy - jeśli nie do obsady sztuki, to w szeregi zespołu technicznego. Rzeczywistość powoli się zmienia, ale czy aby na gorsze?

"Niemożliwa para" to pierwsza książka Emmy Mills przetłumaczona na język polski. W oryginale "Foolish Hearts" ukazało się w roku 2017. Nie jest to pierwsza ani ostatnia powieść tej autorki. Jej styl, przesłanie i humor sprawiają jednak, że z pewnością spodoba się zarówno fanom Kasie West ("Blisko ciebie") jak i Jenny Han (seria "Do wszystkich chłopców, których kochałam"). 

Powieść Emmy Mills to przede wszystkim historia o ostatnim roku w szkole średniej, ale i nie tylko. To także opowieść o wchodzeniu w dorosłe życie, które wiąże się z zostawieniem wielu rzeczy za sobą. Choć Claudia to główna bohaterka i jedna narratorka wydarzeń, śledzimy tu historię dwóch par: Page i Iris (po zerwaniu) oraz Claudia i Gideon (początek uczucia). Jest też wgląd w dorosłe już życie starszej siostry Claudii, której trudno odnaleźć się w roli przyszłej mamy. Ukazana zostaje historia przyjaźni od kołyski (Gideon i Noah), gdzie dzieli się ciężar choroby.

"Niemożliwa para" ma wiele wątków pobocznych, które są ciekawie poprowadzone i zasługują na uwagę. Pokazano jak wspólne pasje mogą łączyć ludzi w różnym wieku czy o skrajnie odmiennych charakterach. Dzieje się to za sprawą gry typ multiplayer oraz zespołu TION (raczej kpop choć nie jest to powiedziane wprost). Brawa należą się też niecodziennej interpretacji Snu Nocy Letniej (to ta wystawiania sztuka), w której są stroje zarówno współczesne jak i cosplay. Materiał szukany jest zaś w sklepach typu secondhand i przerabiany przez dziewczyny. Claudia i Zoe odbywają także wolontariat w placówce medycznej. To tylko dwie ale za to wartościowe sceny z przesłaniem. I podobnych tu nie zabraknie, np. dotyczących finansowania studiów czy relacji w rodzeństwie. Powieść ma przez te dodatkowe wątki prawie 400 stron (dokładnie 383), ale jej lektura w żadnym momencie się nie dłuży. Wręcz przeciwnie: szybko i lekko się ją czyta.
 
Emmy Mills i jej "Niemożliwa para" to opowieść w jednym tomie, która zachęca do zapoznania się z innymi książkami jej autorstwa. Ta wakacyjna premiera idealnie ukazuje, że nie należy się zamykać na nowe znajomości i z góry oceniać innych ludzi jako nieodpowiednie dla siebie towarzystwo. Udowadnia jak odnaleźć można dzięki temu nie tylko wspólne pasje ale i uczucia, których na koniec licealnej przygody, kiedy praktycznie wszystkie wątki są już zamknięte, nikt by już się raczej nie spodziewał.

"Niemożliwa para" - Emma Mills
[ RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ]
Wydawnictwo: Media Rodzina
Typ: opowieść w jednym tomie
Gatunkowo: romans, bez wątków paranormalnych
Wiek bohaterów: ostatnia klasa liceum


Premiera będzie 11.08.2021 - książkę widziałam jednak już dzisiaj w salonach Empiku
Zdjęcia książek zawsze na Instagramie / filmiki z ich udziałem na BookTok

sobota, 31 lipca 2021

DOGS - M. A. Bennett

Problematyczni uczniowie opuszczają mury STAGS, a nową elitą szkoły zostają osoby, którym udało się przeżyć tragiczny weekend w Longcross Hall: Greer, Nel i Shafeen. Oblicze prestiżowej lecz obłędnie zapatrzonej w tradycje placówki powoli ulega zmianie.

DOGS to kontynuacja, która podejmuje akcję z perspektywy roku czasu. Ponieważ po STAGS jako jedyną słuszną ścieżkę kariery rozpatruje się już tylko Oxford lub Cambridge, Greer musi się postarać by jako stypendystka zalśnić. Jak rok temu podrzucono jej pod drzwi pokoju zaproszenie do grona elit w Longcross, tak dokładnie w rocznicę tego wydarzenia dziewczyna dostaje kolejną tajemniczą przesyłkę. Jest to dawno zaginiony dramat o tytule 'Wyspa Psów'. Co prawda tylko pierwszy akt, lecz jeśli Greer sztukę wyreżyseruje, to nie tylko dostanie się na Oxford ale i zapisze na kartach historii. Greer, Nel i Shafeen przeżyli już w poprzednim roku piekło. Teraz jako nowa szkolna elita zamierzają z opłaconego koszmarami miejsca w pełni skorzystać by móc zapewnić sobie świetlaną przyszłość. Tylko czy w ten sam sposób nie myślały przez nimi wszystkie przeszłe pokolenia? Czy lata upokorzeń i prześladowań się opłacą, o ile zdołają ukończyć szkołę jako absolwenci STAGS?

M. A. Bennett sama też ukończyła studia historyczne na uniwersytecie Oxfordzkim. Badała dramaty Szekspira jako źródła wiedzy historycznej. Dla kontrastu stworzona przez nią bohaterka Greer nienawidzi wręcz dzieł Szekspira (czytelnika nadal czeka masa filmowych nawiązań). Tutaj na scenę wchodzi postać historyczna - Ben Jonson i jego dramat, którego treści nikt nie zna, bo nie zachowała się ani jeden kopia. W czasach panowania Elżbiety I teatry, które sztukę wystawiły, zaraz zamknięto lub zniszczono, a egzemplarze dramatu (który tak rozgniewał królową) spalono. Autorka przestawia swój pomysł na treść tej zagubionej sztuki. DOGS jest więc podzielone na sceny i akty oraz fragmenty tej reżyserowanej sztuki. Kto kocha teatr (także ten elżbietański), ten odnajdzie w lekturze sporo ciekawostek. 

Sama Greer doczekała się w pierwszym tomie zakończenia praktycznie jak z jej ukochanych filmów: przeżyła, znalazła przyjaciół, a na wakacje pojechała do Indii ze swoim chłopakiem. Umorzone śledztwo nie odgoniło traumatycznych wspomnień, ale skutecznie obniżyło poziom czujności bohaterów. Zjawiają się krewni Henry'ego - rodzeństwo bliźniaków - uczące się zaledwie rok niżej. Choć starej toksycznej elity już nie ma, to być może tradycja krwawych sportów, w trakcie których to ludzie mogą stać się ofiarą, znów się odtwarza. Nieszczęśliwe zdarzenie odwołuje wyjazd na weekend polowań młodszego rocznika. Czy to więc koniec problemów?

Tom drugi jest zdecydowanie większy objętościowoPosiada za to wiele dodatków opatrzonych pięknymi projektami graficznymi (filmik do obejrzenia na BookTok). Na końcu książki znajdą się: historia oraz mapa szkoły STAGS, nazwy domów wraz z herbami czy przepisy dotyczące szkolnego stroju. Super gdyby były one już przy pierwszym tomie, choć jego akcja w większości działa się w Longcross a nie na terenach STAGS.

DOGS to książka, której lekturą można się cieszyć tylko przy znajomości wcześniejszego tomu. Jednocześnie ten, kto poznał już STAGS, będzie ciekawy dalszy losów trójki bohaterów w DOGS. W tym tomie nie wybieramy się na kolejne "Polowanie Strzelanie Wędkowanie", ale to nie znaczy, że bohaterowie nie zawitają znów do Longcross. Autorka więcej czasu poświęca na opis STAGS i jego historii. Kontynuacja nie jest ani lepsza ani gorsza. Jest po prostu zupełnie inna niż tom pierwszy. Seria oparta na tajemnicach i dochodzeniu do ukrytych prawd, która spodobać się może fanom Pretty Little Liars, The Lying Game czy Tiny Pretty Things. 

"DOGS" - M. A. Bennett
Wydawnictwo: Media Rodzina
Gatunkowo: thriller młodzieżowy
Seria: STAGS to tom I z III
Stron: 456
Jeśli nie znasz jeszcze STAGS, tu znajduje się recenzja tomu pierwszego.

Zapraszam na Bookstagram i BookTok 

piątek, 30 lipca 2021

STAGS - M. A. Bennett

W dzisiejszych czasach popularność mogą zapewnić social media albo udana inwestycja i duże zyski. Kiedyś status wyznaczały wielowiekowa tradycja wraz z odpowiednim pochodzeniem. Są nadal ludzie, którzy tęsknią za tym światem i zrobią wszystko aby go utrzymać przy życiu. Spotkasz ich w STAGS

Pierwszy tom serii pokazuje losy Greer. Dziewczyna dostała się do elitarnej szkoły dzięki stypendium. Przez cały pierwszy semestr nie udało jej się z nikim zaprzyjaźnić. Stać kilka razy obiektem niemiłych uwag już tak. Bez dłuższej chwili zastanowienia przyjmuje więc zaproszenie od chłopaka z wyższych sfer - elity wśród elity. Wraz z jego znajomymi ma spędzić weekend w rodzinnej rezydencji Henry'ego. W program wchodzą trzy atrakcje: polowanie, strzelanie i wędkowanie. Są tam inni dorośli, ale to tylko służba wykonująca polecenia nastolatków. Im dłużej trwa wyjazd, tym częściej trzeba zdawać sobie pytanie: Kto tak naprawdę na kogo poluje?

Tytuł tomu pierwszego jak i całości serii to STAGS. To skrót jakim określa się prestiżową Szkołę imienia św. Aidana Wielkiego. To stamtąd wyrusza dziewiątka uczniów by spędzić wspólnie czas w Longcross Hall i rywalizować w sportach tradycyjnych łowieckich. Pierwszy tom opisuje więc w większości wydarzenia na terenie posiadłości oraz ich tragiczny finał. Czytelnik wie, kto zginie już na początku, choć wydarzenie to przypada dopiero na ostatnie rozdziały książki. Poprzez narrację głównej bohaterki autorka chce by czytelnik rozsądził, po czyjej stronie leży tak naprawdę wina. Tylko czy ktokolwiek okaże się niewinny?

Wstęp i zakończenie rozgrywają się na terenie szkoły STAGS. Pozostałe trzy części to odpowiednio: Polowanie, Strzelanie i Wędkowanie. O tych sportach, ich tradycjach i przebiegu można sporo ciekawostek dowiedzieć się z lektury. M. A. Bennett często przebywała pod opieką babci w domu dla służby. Sama zaś babcia autorki pracowała na terenie posiadłości w Anglii, skąd dla wnuczki przynosiła z pracy wiele interesujących opowieści o życiu dzieci z wyższych sfer.

To napisana bardzo ładnym stylem opowieści, gdzie pełno jest trafnych opisów architektury czy terenów łowieckich w Krainie Jezior (Lake District). Forma przeważająca w historii to jednak zdecydowanie opis. O wiele mniej jest tu dialogów, co nie oznacza wcale, że nie ma akcji. Do takiego stylu (wiele następujących po sobie długich akapitów) trzeba się przyzwyczaić. Podobnie jak do stałych nawiązań do filmów. Ojciec bohaterki zawodowo kręci filmy przyrodnicze, a od najmłodszych lat wychowywał córkę sam, prezentując jej dzieła kinematografii. Młodszych czytelnik sporej części z tych filmów nie kojrzy. Często podane jest, na jakiej zasadzie zastosowano takie porównanie i dlaczego. Często jest to nawiązanie tak krótkie, że trzeba albo ten film sprawdzić albo zgadywać.

STAGS miało swoją polską premierę w lutym 2019 roku. Kontynuacja serii (DOGS) ukazała się u nas w lipcu 2021. Jest już też napisany finał serii (FOXES) i czeka jedynie na polski przekład. Choć seria to gatunkowo thriller, to zdecydowanie taki młodzieżowy. Jeśli dzieją się tu rzeczy niepokojące, to ich opisy nie są zbytnio drastyczne. Dużo scen, w tym kluczowy finał, oparto na istniejących już filmowych wzorcach. Odbiera to trochę blasku fabule, ale nie obniża wartości historii. 

Jeśli ktoś przez całe tygodnie traktował Cię jako powietrze, a nagle zaprasza do siebie na weekend, to czy na pewno powinno się przyjmować takie zaproszenie? Opowieść o świecie wyższych sfer, gdzie tradycja i status liczą się nawet ponad ludzkie życie. STAGS od dłuższego czasu mnie intrygowało i cieszę się, że poznałam co kryje się za tym tytułem.

"STAGS" - M. A. Bennett 
Wydawnictwo: Media Rodzina
Gatunkowo: thriller młodzieżowy
Seria: STAGS to tom I z III
Stron: 366
W kolejności: NR 61/2021/07/26 (676) 

Pytanie: Jaki książkowy / filmowy thriller pamiętacie do dziś ze względu na przebieg akcji?

Zapraszam na Bookstagram i BookTok 

niedziela, 21 marca 2021

Zauroczona, zwariowana, zakochana - Laura Steven

Świat szkoły średniej zdaje się mieć z góry ustalony porządek. Jedni są popularni od pierwszego aż do ostatniego dnia liceum, inni stanowią jedynie chwilową rozrywkę. W tej rzeczywistości dość dobrze funkcjonuje Caro Kerber-Murphy. Choć dziewczyna chodzi na zajęcia z zaawansowanej fizyki i ma materiał na tyle opanowany do przodu, że może czytać na lekcji już tylko artykuły naukowe, a zaraz potem biec na kółko szachowe, to wciąż przyjaźni się z popularnymi dziewczynami. Jedna z nich właśnie rozpoczyna swoją karierę wokalną, druga śmiało mogłaby cały dzień spędzać w gronie cheerleaderek. Czy przyjaźń tak skrajnie różnych charakterów przetrzyma nie tylko próbę czasu ale i eksperymentu?

Jak wiele dziewczyn także i Caro cierpi z powodu nieodwzajemnionego uczucia. Sprawa dotyczy chłopaka imieniem Haruki. Bohaterka przekonana jest, że światło zagina się w jakiś magiczny sposób, gdyż mimo uczestnictwa w tych samych zajęciach z fizyki praktycznie nie zamienili ze sobą nawet słowa. Niemożliwość zmiany tej sytuacji powoduje, że Caro decyduje się na udział w eksperymencie. Kilka tabletek (zawierających feromony) ma zwiększyć jej atrakcyjność fizyczną w oczach innych, a w konsekwencji także doprowadzić do tego, że ktoś się w niej zakocha. Nie myśląc dużo o skutkach ubocznych dziewczyna łyka tabletki i następnego już dnia burzy ustalony porządek licealnego świata.

"Zauroczona, zwariowana, zakochana" miała swoją premierę na cztery dni przed Walentynkami. Była więc reklamowana jako idealna propozycja na ten czas. I może właśnie dlatego pojawiło się w mojej głowie kompletnie inne wyobrażenie o jej fabule. 

Z jednej strony jest tutaj masa przeróżnych ciekawostek naukowych i przedstawionych teorii. Czy to prawda, że tylko osoby o tym samym poziomie atrakcyjności będą się łączyć w pary? Jak mocno chemia naszego mózgu wpływa na emocje i czy manipulacja tymi wartościami jest w stanie doprowadzić do wytworzenia się romantycznego uczucia? Co jeszcze sobie cenię w tej książce to odwołania do fascynującego świata astrofizyki. Zjawiska są objaśnione prostym językiem, ale jednocześnie w sposób, który działa na wyobraźnię i każe dodatkowo zainteresować się światem odległych gwiazd.

Z drugiej jednak strony tak wiele scen było tutaj (nawet skrajnie) przerysowanych aby pokazać pełne spektrum działania tajemniczego specyfiku w tabletkach. W zamierzeniu śmiesznych i mających stanowić źródło humoru, często jednak groteskowych. Takich, których nawet po lekturze wyrzucić z pamięci już za bardzo nie można. Jeśli ktoś zaś wciąż liczy na typowy przebieg wątku romantycznego, to też nie ta opowieść. Laury Steven podkreśla mocno wątek przemiany na ścieżce do akceptacji samego siebie. Czy to przyjaźń a może już miłość? Pierwsze skrzypce grają tu wątki LGBT.

"Zauroczona, zwariowana, zakochana" to opowieść w jednym tomie, którą z łatwością można by było sobie wyobrazić jako ekranizację. Bohaterowie szukają nie tylko swojej przyszłości (komu powierzyć serce), lecz i odkrywają swoją przeszłość (Caro została adaptowana i wychowana przez homoseksualne małżeństwo, nie wie jednak nic o swojej biologicznej matce). Pasja do nauk ścisłych posłuży tu pomocą by odpowiedzieć na jedno z najważniejszych pytań: czy wystarczy dostatecznie mocno wsłuchać się w siebie aby wiedzieć, co jest dla nas właściwą ścieżką w życiu?

"Zauroczona, zwariowana, zakochana" - Laura Steven
Wydawnictwo: Media Rodzina
Typ: opowieść w jednym tomie
Wiek bohaterów: liceum
Ilość stron: 344
Projekt graficzny: okładka polskiego wydania zdecydowanie przebija oryginał. 

PYTANIE: Jaką książkę czytaliście w tym roku około Walentynek? 

Relacje z czytanych książek na bieżąco na Bookstagramie !

sobota, 13 lutego 2021

Zawsze i na zawsze - Jenny Han

Uczniowie najwyższych klas wymieniają się albumami do pamiątkowych wpisów. Szkoła średnia, której czas tak trudno było przetrwać, lada moment zamieni się we wspomnienie. To moment refleksji dla przyszłych absolwentów. Pojawia się wiele kwestii, w tym ta jedna i najważniejsza. Czy licealna miłość może przetrwać próbę czasu? Nad tym pytaniem zastanawiają się Lara Jean i jej chłopak Peter Kavinsky. Nim znajdą odpowiedź, czekają na nich jeszcze: 
- wyniki rekrutacji na studia, 
- wycieczka do Nowego Jorku,
- wesele do zorganizowania,
- oraz bal maturalny. 
Tak rozpoczyna się finał trylogii, którą zapoczątkował cykl listów miłosnych. Takich, które w zamierzeniu przenigdy nie miały zostać wysłane.

Trylogia o nastoletniej miłości od Jenny Han układa się na kształt listu:
1."Do wszystkich chłopców, których kochałam" - adresat, czyli tom pierwszy i początek historii.
2."P.S. Wciąż cię kocham" - post scriptum, czyli sequel oraz to, co jeszcze warto dodać.
3."Zawsze i na zawsze"- finał serii i nakreślenie przyszłości bohaterów.

Sporo osób uzna, że młodzieńczej miłości nie można w wieku licealnym brać tak na serio. Kwestia utrzymywania związku na odległość również wzbudzi wątpliwości. To Margot, starsza siostra Lary Jean, podążyła za zasadą wpojoną jeszcze przez matkę i zerwała ze swoim chłopakiem aby iść na studia jako czysta karta. Bohaterka także ceni sobie rady rodziny, ale i miłość do Petera. Zbyt wczesne wiązanie się na zawsze to dobry czy niewłaściwy wybór? Jeśli wiadomo, że to ta jedyna miłość, to na co czekać? Tylko skąd można to wiedzieć, kiedy jeszcze tyle ważnych życiowych chwili czeka w przyszłości? Bohaterowie są dopiero na początku swojej wspólnej drogi, a już pojawiają się komplikacje.

Opowieść o Larze Jean jest lekka, miła i przyjemna. Najbardziej spektakularny w wydarzenia jest oczywiście tom pierwszy. Część druga obfituje w masę przepięknych cytatów, za to finał - choć ma parę zwrotów akcji - jest dość spokojny i taka sama jest jego filmowa adaptacja od Netflix'a. 

Uwzględniono tam wszystko, także ślub ojca dziewczynek. Przeniesiono nawet wyjazd rodziny Song do Korei Południowej (skąd pochodziła matka trzech sióstr) na wakacje przed (a nie po) zakończeniem liceum. Pominięto tydzień w Domku na Plaży, co akurat nie wydaje się aż taką stratą. Za to jako fanka dram koreańskich liczyłam, że ujęcia z Seulu (skoro już się załapały do produkcji) będę bardziej znaczące, niestety to jedynie ładny ozdobnik, ale nic poza tym.

Historia uczucia Lary Jean i Petera to warta uwagi opowieść. Zaczynająca się od kontraktu, poprzez prawdziwą deklarację uczuć często przypomina relacje i stopień zrozumienia, jaki dzielą miedzy sobą przyjaciele a nie para zakochanych, co czyni ją wyjątkową. Sceny romantyczne nigdzie się w tym nie gubiły. Warto obejrzeć, a jeszcze bardziej warto przeczytać. Może nie będę wracać do tych książek już w całości, ale z całą pewnością do pozaznaczanych w nich cytatów - bo jest ich tam masa.

"Zawsze i na zawsze" - Jenny Han
Wydawnictwo: Kobiece Young
Trylogia: TOM III
Stron: 376
Ekranizacja: Tak! Wszystkie trzy tomy można obejrzeć jako filmy.

P.S.: Rok czekały wrażenia z tej lektury na opublikowanie, aż doczekały się połączenia z wrażeniami z filmowej adaptacji.

Widzieliście już w tym roku jakiś film w tematyce Dnia Zakochanych? 
A może czytaliście już taką książkę?

czwartek, 16 kwietnia 2020

Save You, Save Us - Mona Kasten

bookstagram @bookmark_to_the_future
Kiedy ukończenie prestiżowej szkoły staje pod znakiem zapytania, marzenia o wyjeździe do Oxfordu i stypendium obracają się wniwecz. Historia romansu nauczyciela i uczennicy zatacza koło, ale żniwo zbiera w postaci innej ofiary. Nie pomagają tłumaczenia ani też fakt, że wplątało się w losy obcych sobie osób tylko po to aby im pomoc. Kiedy szansa na spełnienie marzeń może się już nigdy nie powtórzyć czy miłość będzie miała wystarczającą siłę by przetrwać?

Pierwsze dwa tomy Trylogii Maxton Hall kończy cliffhanger. Bohaterowie mają się ku sobie, nawet zdaje się ich łączyć uczucie silne na kształt miłości, lecz czy mogą sobie ufać, pochodząc z tak różnych światów?

"Nawet wtedy przez myśl mi nie przeszło, że mógłbym się poddać."

"PRAWO DO TAJEMNIC": Uczniowie prestiżowego Maxton Hall chodzili do tej samej szkoły średniej przez lata, mimo to nie znali się za dobrze. Byli znajomymi tylko z widzenia, którzy nie wchodzili sobie w drogę, jeśli nie było to absolutnie konieczne. Uczniowie na stypendium (jak Ruby) strzegli swojej prywatności, ci z majętnych rodzin za cenę okazywanego okrucieństwa bronili swych tajemnic (James czy Wren). Ruby prawdopodobnie znała paczkę Jamesa najbardziej z tego, że zniszczyć potrafili imprezy komitetu organizacyjnego, nad których przygotowaniem siedziała miesiącami. Poznanie sekretu wymusiło stworzenie się relacji, która od nienawiści dziwną ścieżką poprowadziła ku miłości, w której stanie nie można sobie wyobrazić życia bez obecności tej drugiej (jakże do niedawna obcej) osoby.

TRYLOGIA MAXTON HALL: Odzyskiwania utraconego zaufania to temat przewodni każdego tomu serii. Bohaterowie mają poważne plany i równie poważne problemy. Pierwsze skrzypce grają tu jednak emocje i rozwój relacji poszczególnych par niż przebieg fabuły. Chociażby tajemniczy wątek odejścia matki bliźniąt został na szybko rozstrzygnięty (na rzecz szczęśliwego zakończenia i przywrócenia ładu w rodzinnej firmie) na kilkunastu ostatnich stronach finału trylogii, co dziwi tym bardziej, że napięcie z nim związane systematycznie budowane było od końca pierwszego tomu.

"Co wtedy? Czy możemy rozstawać się na dłużej, nie ryzykując, że nasze drogi się rozejdą?"

Jednocześnie schemat przebiegu wydarzeń poszczególnych tomów jest dość powtarzalny: bohaterowie mimo uprzedzeń przekonują się do siebie, decydują się sobie zaufać, po czym następuje wyjawienie sekretów, które całe te relacje burzą w jednej chwili, a oni znów muszą znaleźć sposób by uwierzyć w drugą osobę. Gra emocji rozpoczyna się od nowa i zawsze prowadzi do takiego samego finału. Schemat ten powoduje, że nie pamięta się już konkretnego przebiegu fabuły, bo mniej więcej kręci się ona wkoło. W dodatku powtarza się nie tylko w przypadku Ruby i Jamesa, ale i trzech innych par: Lydia i Graham, Ember i Wren, Alistair i Kesh.

Nie można za to zaprzeczyć, że autorka nie podejmuje ważnych tematów: szukania zapomnienia w alkoholu, nastoletniej ciąży czy bankructwa i utraty statusu społecznego. Podchodzi do nich w niecodzienny sposób, choć na tle całej tej emocjonalnej rozgrywki są to praktycznie wątki poboczne.

"Na niektóre marzenia trzeba poczekać, ale nie wolno z nich rezygnować."

Mona Kasten nie wierzyła, że dotrwała do końca swojej trylogii i podobnie ja nie mogłam uwierzyć, że przeczytałam całość. Historia Ruby i James'a jest zajmująca, ale wszystkie inne wątki już o wiele mniej. Zdarza się, że czytamy serię z przyzwyczajenia, w dodatku łatwo się ją czyta i nie tak trudno ją zakończyć by uznać ostatecznie za w pełni przeczytaną trylogię. Seria Maxton Hall stanowi taki właśnie przypadek.

Najbardziej emocjonującym pozostanie pierwszy tom "Save Me", kolejne choć lekko się czytało, nie wciągały już tak bardzo. Podziewał narracji na więcej bohaterów powoduje, że historia odbiega od swojego głównego toru (to zabieg literacki do którego nie mogę się przekonać nawet w moich ulubionych seriach, takich jak Dary Anioła czy Wampiry z Morganville). Początkowo byli tylko Ruby i James, potem narracja rozciągnięta została o kolejne trzy pary i perspektywę każdego z tych bohaterów. Gatunkowo twórczości Mony Kasten bliżej o wiele do New Adult niż Young Adult. Bohaterów zapamiętam bardziej za szczegóły ich osobowości, które ich wyróżniały (Ruby z systemem kolorowych notatek, Ember z blogiem czy Jamesa z zamiłowaniami podróżniczymi), niż za przebieg fabuły, który stał się ich udziałem.

"Save You" / "Save Us" - Mona Kasten
Trylogia: tom II i III
Wydawnictwo: Jaguar
Wiek bohaterów: liceum
DLA FANÓW: Pretty Little Liars, Riverdale
W kolejności: NR 05/2020/04/03 (585)

Wszystkie cytaty pochodzą z tomu finałowego - Save Us

wtorek, 11 lutego 2020

P.S. Wciąż Cię kocham - Jenny Han

Okładkowy romans - więcej zdjęć na bookstagramie
"Ofiarowałeś mi pierwszą historię miłosną [...] Proszę, nie pozwól, by już dobiegła końca."

Lara Jean starała się uporać z kolejnym zauroczeniem pisząc list miłosny, który miał jednoznacznie zamykać dany rozdział jej życia i poprzez to uwolnić ją od tego niechcianego już uczucia. Listy te, choć zaadresowane, nigdy nie miały trafić do swoich adresatów. Były przecież najszczerszymi wyznaniami serca dziewczyny. Przeznaczenie (lub jak kto woli zbieg okoliczności) sprawiło, że ich treść została ujawniona. Tak od początkowo fikcyjnego związku licealistka przechodzi do funkcjonowania w prawdziwej relacji. Tylko czy to może się udać, skoro ona i Peter są tacy różni? Choć niewątpliwie iskrzy, kłótnia też wciąż wisi w powietrzu.

"[...] ale wiesz, to nic. Żaden wysiłek, jeśli tylko jesteś szczęśliwa."

Jednak nie wszystkie z wysłanych przypadkiem (nie-przypadkiem) listów dotarły do swoich adresatów. Co jeśli historia potoczyła się właśnie w ten sposób, bo to Peter był najbliżej i najszybciej zareagował na otrzymanie miłosnego wyznania sprzed lat? Co jeśli ktoś inny, o charakterze o wiele bardziej zbliżonym do Lary Jean, odpowiedziałby na list jako pierwszy?

"Słuchaj, jeśli dwoje ludzi jest sobie pisanych, to odnajdą do siebie drogę."

Może się wydawać, że w tomie drugim wprowadzonych jest sporo nowych wątków, które tylko niepotrzebnie zajmują czas. Lara Jean w finałowym tomie będzie aplikowała na studia, potrzebuje więc by i jej podanie wyróżniało się na tle z tysiąca innych kandydatów. To starsza siostra Margot podpowiada jej wolontariat w domu opieki. Dzięki temu poznajemy niepowtarzalną Stormy, której pełne przygód lata młodości stanowią inspirację dla bohaterki. Wielu wypomina dziewczynie przysłowie, że cicha woda brzegi rwie. Chodzi tu bardziej jednak o to, co człowiek od dawna ma w sobie. Co musi odnaleźć, to nie swoją nową osobowość, a odwagę by wreszcie stać się taką wersją siebie, jaką pragnął być od zawsze. Tylko nieliczne powieści młodzieżowe zawierają taki wątek przyjaźni międzypokoleniowej (praktycznie na linii wnuczka - babcia). Może się wydawać, że daleko jeszcze Larze Jean do Stormy i jej sławy, lecz warto czytać dalej, bo finał jasno łączy wszystkie odniesienia.

"- I jak tam pierwsza randka? - pyta mnie Peter, wyciągając się na oparciu krzesła. 
- Opowiedz mi tak, jakbym to nie ja cię na nią zabrał."

Dzięki wątkowi Stormy w historii pojawia się też John Ambrose McClaren. W urywkach wspomnień zobaczymy przy okazji okoliczności ukrycia kapsuły czasu. Ten flashback umożliwia nie tylko wgląd w przeszłość bohaterów (wtedy jeszcze tylko dawnych towarzyszy zabaw), ale również realną ocenę szansy powodzenia ich relacji w przyszłości. Podobny rytuał ukrywania pamiątek do kapsuły czasu pojawiał się też w serii Pretty Little Liars, co łatwo przypomina się w trakcie lektury powieści Jenny Han. Gra, rywalizacja i sekrety towarzyszą bowiem realizacji obu wyzwań.

"Zerwaliśmy ze sobą z taką łatwością. Jak gdyby nigdy nic. Jakbyśmy niczego razem nie stworzyli. Czy to znaczy, że nie byliśmy sobie nigdy pisani? Że to był przypadek?"

"P.S. Wciąż Cię kocham" to udana kontynuacja bestsellerowego początku trylogii "Do wszystkich chłopców, których kochałam" autorstwa Jenny Han. Tom drugi to seria wzlotów i upadków, pełna niepewności, nadziei i miłości - testowania hipotez czy to wszystko ma sens i czy mogłoby się udać. Była dziewczyna Petera (a dawna przyjaciółka Lary Jean) stale ma coś do powiedzenia, a niewykorzystana szansa na uczucie z dzieciństwa nie daje o sobie zapomnieć. Wszystko to skutkuje brakiem zaufania oraz trudnością w przewidzeniu przez czytelnika dalszych losów tej dwójki. Całość narracji pełna za to wciąż pozostaje poczucia humoru, które tak doskonale charakteryzuje styl tej autorki.

Sama relacja Lary Jean i Petera to niewątpliwie ciekawa mieszanka. Czasem jest typowo romantyczna, czasem ta dwójka zwierza się sobie jak prawdziwi przyjaciele. Jednak choć serce czytelnika zawsze dobrze wie, komu kibicować, o wszystkim wciąż decyduje wola autora, a oni z fanami potrafią mocno igrać.

"Istnieje takie koreańskie słowo, którego nauczyła mnie babcia. Jung. To związek między dwojgiem ludzi, który nie może ulec zerwaniu, nawet gdy miłość przerodziła się w nienawiść."

Epokowe zmiany przejdzie też trzyosobowa rodzina panien Song (plus ojciec dziewcząt), choć nadal ściśle związana jest z koreańską tradycją, jaką stara się im przekazać rodzina od strony matki. Niestety - poza kilkoma akcentami - bardzo mało jest tutaj nawiązań do samej Korei Południowej czy też jej ciekawszych tradycji, na które niewątpliwie liczyłam. Nie odbiera to jednak niepowtarzalności tej lekkiej opowieści, idealnej wprost na czas Walentynek. Idealnej zaś zawsze dla romantycznych dusz, takich jak sama Lara Jean.
__________________________________
"P.S. Wciąż cię kocham" - Jenny Han
Wydawnictwo: Kobiece
Stron: 376
Wiek bohaterów: przedostatnia klasa liceum
W kolejności: NR 09/2019/02/05 (561)

Są to wrażenia z lektury spisane już z perspektywy czasu i zakończonej lektury ostatniego tomu trylogii "Zawsze i na zawsze". Jutro (12.02) premiera ekranizacji II części przygód od stacji Netflix, dobrze więc było prześledzić lubione cytaty by sprawdzić, czy któreś z nich nie pojawią się w filmie.

OBEJRZEĆ CZĘŚĆ I - TYLKO DO 9.03.2020
Jeśli zaś chcieliście kiedyś obejrzeć ekranizację pierwszej części trylogii "Do wszystkich chłopców, których kochałam" to teraz jest taka okazja. Film jest do obejrzenia za darmo w kinowej jakości na stronie netflix.com/pl Nie jest wymagana rejestracja. Opowieść idealna na Walentynki - nawet jeśli ktoś nie zna jeszcze książkowego pierwowzoru (będzie się świetnie bawił).

niedziela, 8 września 2019

Ktoś mnie okłamuje - A.V. Geiger

Instagram bloga
"Odśwież... Swoje życie"

Eric Thorn staje się prawdziwą sensacją, gdy znika ze sceny muzycznej, a jego fanka Tessa Hart podejrzana zostaje o morderstwo. Mało kto jednak wie, że para ta ucieka razem w kierunku Meksyku. Dopiero kiedy morderstwo innego piosenkarza okazuje się sprytnie upozorowanym sposobem na promocję, na jaw wychodzi miejsce pobytu Eric'a i Tessy. Zmuszeni kontraktem wyruszają ponownie w trasę koncertową, a na ich tropie raz jeszcze pojawia się prześladowca ukrywający się za osłoną social media.

"Nie miał jej tu kto obserwować. Tessa nauczyła się podchodzić do irracjonalnych obaw z klinicznym dystansem. To był zwykły niepokój, anomalia procesów chemicznych w jej umyśle. Nic więcej. Nic prawdziwego."

Dwutomowa seria młodzieżowa "Follow Me Back" od amerykańskiej pisarki A.V. Geiger to współczesna opowieść o świecie mediów społecznościowych oraz tym, jak coraz częściej dyktują one warunki życia młodych osób. Jak w pierwszym tomie dominował Twitter, tak tutaj autorka postawiła na Snapchat. Technologia nowa dla Erica, ale i nieznana dla wielu czytelników, którzy bardziej przyzwyczajeni są do codziennego korzystania z Instagram'a czy Facebook'a. Czy któraś z tych właśnie platform nie byłaby przypadkiem lepszym wyborem na temat przewodni drugiego tomu?

"Tymczasem nic z tego nie było prawdą. Iluzja, ułuda... i public relations. Jak wszystko w tej sztucznej, plastikowo-popowej egzystencji."

Kiedy tom pierwszy zakończył taki cliffhanger, podobnie jak wielu czytelników wyczekiwałam już tylko nadejścia kontynuacji. O ile "Ktoś mnie obserwuje" zrobiło na mnie w większości pozytywne wrażenie, tak drugi tom nie zdołał utrzymać już tego poziomu. Przez pierwszą część obserwujemy ucieczkę bohaterów, którą potem zastępuje już tylko powolne popadnie Tessy w coraz to większą obsesję. Całość zmierza do kluczowego momentu, w którym nawet widząc konkretne osoby z bliska, dziewczyna nie jest w stanie ich rozpoznać. Znajdzie się tu też obraz lęków zaszczepianych w dzieciach przez rodziców do tego stopnia, że są one potem zdolne determinować ich dalsze dorosłe już życie. Bohaterowie za pomocą aplikacji internetowych (o tym to przecież opowieść) dokonują sami na sobie psychoterapii, co stanowi ciekawe źródło przeróżnej terminologii w dziedzinie lęków, ale nic poza tym.

"Najgorszy rodzaj wroga, bo przebrany za przyjaciela."

Tak więc z ciekawego pomysłu na fabułę, w którym to fanka nawiązuje kontakt a później także spotyka swojego idola w prawdziwym świecie, całość przerodziła się w zwykłą opowieść dla nastolatków z elementami thrillera jakich sporo. W tej historii drzemał spory potencjał. Tyle osób ma przecież swoich idoli, których losy nie tylko śledzi, ale i czerpie z nich siłę oraz motywację do działania. W dodatku postacie zostały skonstruowane z pomysłem. Eric Thorn nie był tylko idolem, którego obserwuje się i podziwia z daleka. Był dla Tessy tym, dzięki któremu radziła sobie z zaburzeniami lękowymi. Ostatecznie okazywało się, że jej stałe uczucie niepokoju nie było takie bezzasadne.

"Tessa miała wrażenie, że gdy wyjeżdżali na główną drogę, jej spokój ducha skręcił w przeciwną stronę."



"Ktoś mnie okłamuje" nie wnosi nic nowego do tej koncepcji, a dobudowanie do niej spisku istniejącego niby od początku fabuły sprawia, że całość wydaje się trochę naciągana. Nadal mógłby wyjść z tego ciekawy serial czy też film, ale kontynuacja musiałaby w jakiś inny sposób wzbogacać opowieść o dobrodziejstwie i zarazem klątwie mediów społecznościowych.

"Ktoś mnie okłamuje" - A.V. Geiger
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: historia w dwóch tomach
Stron: 320
Wątki dominujące:
- uczucie idola i fanki
- życie w trasie koncertowej
- media społecznościowe
- prześladowcy
- toksyczne relacje z rodzicami
W kolejności: NR 27/2019/08/03 (579)

czwartek, 8 sierpnia 2019

"My Secret Youtube Life" - Charlotte Seager

Ile razy odświeżałaś stronę aby zobaczyć, czy nie pojawiły się nowe komentarze? Ile razy sprawdzałaś liczbę obserwujących na Instagramie? Jak często zdarzyło się nam porównywać naszą codzienność z życiem YouTuber'ów czy idoli?

Media społecznościowe coraz częściej rządzą naszym światem, bo tak dobrze kreują idealną iluzję perfekcji, w którą chcemy wierzyć. Nie tak wielu z nas przed polubieniem zdjęcia zastanowi się czy patrzy na nieobrobiony obraz piękna czy na sprytnie wymedytowaną iluzję. Czy to oznacza, że zachód słońca sam w sobie cudowny już nie jest, jeśli nie nałoży się na niego odpowiednich filtrów?

"My Secret Youtube Life" przyciąga przede wszystkim wykonaniem okładki, która ma już sama w sobie pewne przesłanie. Choć litery lśnią tajemniczo na czarnym tle, ostatnie z nich kruszą się już zupełnie tak jak kawałki pobitego zwierciadła. Czy obraz idealnego życia bohaterek wkrótce także się rozpadanie?

Szarą codzienność życia nastoletniej Melissy rozświetlają filmiki zamieszczane na YouTube przez LilyLoves. To chwile radość vlogerki modowej i jej przystojnego chłopaka (wokalisty zespołu) sprawiają, że szesnastolatka ma siłę mierzyć się z problemami szkolnymi (nadchodzące egzaminy) czy rodzinnymi (niezrozumienie ze strony rodziców). Coraz częściej zastanawia się też, co musiałaby zrobić, aby żyć tak szczęśliwie jak Lily. Podzielona narracja pozwala poznać też samą Lily, której rosnąca stale popularność zaczyna już doskwierać. Młoda kobieta nieświadomie stała się też zakładnikiem mediów społecznościowych, bo każdy wybór kalkulować musi na rosnące lub spadające statystyki. Spotkanie bohaterek zniszczy życie każdej z nich.

Opowieść Charlotte Seager to historia o cenie, jaką płacimy za przenoszenie części swojego życia do mediów społecznościowych. To powieści, której idea bardziej mnie zachęciła do lektury niż późniejsza historia zdołała zaciekawić. Melissa miała z zemsty za odkrycie iluzji życia LilyLoves zniszczyć życie swojej idolki. Powody dla których to zrobiła to nie bynajmniej zawiedzione zaufanie fanki. Samą Lily można polubić z retrospekcji (początków jej kariery), zaś Melissa to postać, z którą ciężko sympatyzować. "My Secret Youtube Life" to książka o ważnym przesłaniu, nie wyróżniająca się jednak ani stylem czy kreacją postaci o fabule nawet już nie wspominając.


Miała być tu tajemnica, szantaż i dwie sprytnie ukryte prawdziwe tożsamości. Zamiast tego jest zwyczajna powieść typowo młodzieżowa o braku akceptacji i walce o spełnianie wymagań stawianych przez innych.
Tytuł chwytliwy, bo odnoszący się do coraz to bliższej społeczeństwu kwestii prowadzenia podwójnego życia: szarej codzienności i o wiele ciekawszej jej wersji w Internecie. Książka godna polecenia z tego względu, że pobudzająca do myślenia. Taka, po której zadamy sobie więcej niż jedno pytanie.
Czy to, co wydaje się spontanicznymi odpowiedziami w wywiadzie, na pewno jest prawdziwe? A może to tylko sprytnie odegrany scenariusz, tak doskonały iż sprawia, że po raz kolejny uwierzymy w kłamstwo?


"My Secret Youtube Life" - Charlotte Seager
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Typ: opowieść w jednym tomie
Ilość stron: 304
W kolejności: NR 24/2019/07/01 (576)
Fragment narracji z punktu widzenia Melissy i Lily do przeczytania na stronie EMPIK com.

Macie swoich ulubionych YouTuber'ów? 
A może śledzicie na bieżąco życie swoich idoli?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...