Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

wtorek, 12 lipca 2011

Wakacyjny stosik

 Zapraszam na mój wakacyjny stosik ;)

01. Sanctus - Simon Toyne (przez recenzje MUlki na forum!)
02. Gwiazda Anioła - Jennifer Murgia (przez promocje w Matrasie i recenzje kasandry_85) RECENZJA
03. Na granicy snu - Anna M.Gorgolewska (bo tematyka snów ma zawsze pierwszeństwo) od wydawnictwa Papierowy Motyl  RECENZJA
04. Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie - F.Moccia (przez to, że Federico tak cudownie pisze!)
05. Ukąszenie pająka - Jennifer Estep od wydawnictwa Dwójka bez sternika RECENZJA
06. Kruczobór - A.F.Peters (jako wygrana w fotgraficznym konkursie na FB) książka z autografem autora XD
07. Północ - Południe.Tom I - Elizabeth Gaskell (będzie to recenzja dla serwisu Na Kanapie) RECENZJA
08. Spętani przez bogów - Josephine Angelini (przez to wyczekiwania na Goodreads!) RECENZJA
09. Hyperversum - Cecilia Randall (wiele was zawiniło poprzez recenzje i zmusiło mnie do kupna!)
10. Zaklinacz smoków - Boris Koch od wydawnictwa Verbum Nobile
11. Na wagę złota - Nora Roberts (od wydawnictwa Mira) RECENZJA
12. Rozstania i powroty - Susan Mallery (od wydawnictwa Mira)

Biblioteczka po małym przemeblowaniu
Dawno nie było zdjęć stosika, a uzbierał się całkiem spory. Dodatkowo "uwolniłam" sobie jeden regał aby pomieścić powiększający się stos książek pod biurkiem (którego używam już tylko jako tymczasowego regału). Zawsze coś piszę albo na kanapie albo w łóżku. Biurka nie używałam chyba nigdy. U mnie to prawie jak atrapa XD Za to uwielbiam stół w kuchni. Jak można nie kochać lokalizacji tak blisko lodówki ? Zapożyczając zwrot z najnowszego numeru "Charakterów" (uwielbiam to czasopismo!) "wakacje spędzam w miejscu zamieszkania". Wakacyjny kurs francuskiego nie wyszedł tym razem (za mało osób), ale za to na zajęcia w fitness klubie chodzę od poniedziałku do piątku. To już trzeci tydzień. Nie przegapiłam ani jednego. Bardzo mi się tam podoba. Tak jak podejrzewałam  bezkonkurencyjna jest zumba, potem step dance i latino. Joga to relaks jakiego jeszcze nigdy nie odczuwałam...jak zacznę się unosić nad matą przechodząc w inny stan świadomości, to bezzwłocznie dam znać ! Myślałam, że mi się nie uda z tym chodzeniem na "siłownie".  Zwyczajnie nie będzie mi się chciało. A to za gorąco, a to muszę zrobić coś innego. Taka aktywna forma spędzania wakacji jednak się sprawdza. To już mój trzeci tydzień, ale zamierzam chodzić aż do końca wakacji a potem także w roku akademickim. Francuskim zastąpiłam hiszpańskim - uczę się go samodzielnie. Od tak dawna nie mogłam się zmobilizować, a tutaj proszę ! Wszystko dzięki siłowni. Zarówno zumba jak i lation odbywają się w rytmie hiszpańskich piosenek. Jako typowy "językowiec" strasznie mnie irytuje jak nie rozumiem czegoś co często zdarza mi się słuchać. Tak więc się zabrałam i idzie mi całkiem nieźle. Muszę sobie jakąś książkę typowo do gramy zabrać z biblioteki (bo ja uwielbiam gramatykę odkrywać samodzielnie - moja ulubiona metoda nauki to tzw translatorska). Korzystam z tego "malutkiego" podręcznika.
Słuchaj i mów - Hiszpański podstawy. Są dwie płytki. Nagrania przegrywam sobie na mp3. Książeczka jest bardzo mała, ma sztywną okładkę i wygodnie się ją trzyma. Korzystałam już z podobnych aby powtórzyć sobie francuski, a posiadam także do języka włoskiego. Idealne na plaże, nic nie waży i nie jest męczące. Na początku są podstawowe zwroty (kilka), potem użyte są w dłuższym dialogu. Po wysłuchaniu dialogu wraz z tłumaczeniem, mamy wytłumaczone zwroty, które się tam pojawiły, a nie były wcześniej wspomniane. Potem jest malutka dawka gramatyki. Co mi się jeszcze podoba - wszystkie dialogi jakie są nagrane mają swoją transkrypcję (ale nie fonetyczną!). Nie za bardzo przepadam za wysłuchiwaniem czegoś czego nie widzę. Szczególnie na tak podstawowym poziomie. Jako filologi języka obcego z przygotowaniem metodycznym do nauczania uważam, że książka jest świetna do samodzielnej nauki. Jest też poziom wyżej (Następny Krok).
Cena - 24 zł. W najnowszej edycji odpowiedzi do ćwiczeń napisane są jasno czerwoną czcionką, mamy też specjalną zakładkę wyglądającą troszkę jak jedno "oczko" z okularów do filmów w 3D. Gdy zakryjemy nią czerwony tekst, on całkowicie znika :D Nie było tego w edycjach wcześniejszych, ale fajna z tym zabawa.
A to przez zabawę najlepiej zapamiętujemy i się uczymy. Nie miało być recenzji, ale jakoś tak wyszło XD

Podczas sprzątania regałów sporządziłam listę tego co nazbierałam, a co chcę przeczytać w wakacje. Czy się to uda, zobaczymy.  Moja wakacyjna lista - TUTAJ Nieustannie edytowana, powinnam jeszcze dodać.
Teraz co najważniejsze.
Udanych wakacji kochani ! Czy wyjeżdżacie czy spędzacie je w domu - samych słonecznych dni ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...