środa, 31 lipca 2013

"Kiedyś już nie istnieje"

"Twarzą w twarz z tajemnicami wód Kanału La Manche."
Zmiana miejsca daje Elodie szansę na chwilę wytchnienia od trudnej sytuacji. Dziewczyna znajduje się w zupełnie nowej społeczności, gdzie nikt jej jeszcze nie zna ani nie wie o jej problemach. Łatwiej więc odcina się od starych zmartwień, także tych powstałych w czasie imprezy pożegnalnej.

Bohaterka zostaje wcielona do paczki miejscowej młodzieży przez Ruby, która stale troszczy się o innych. Poznajemy też jej chłopaka Ashtona, zmagającego się z zespołem Tourette'a. Poza tym pojawia się Cyril, a jego brytyjskie maniery są tak odmienne od tych znanym Elodie z Lubeki.

Bohaterka tej serii mierzy się z wieloma problemami, z tym z podejmowaniem decyzji oraz ogromny lękiem przed wodą. Fobia ta objawia się nawet w sposób fizyczny - poprzez swędzenie kostek aż do drętwienia nóg - kiedy Elodie znajdzie wystarczająco blisko wody - podróż na wyspę i spędzenie tam trochę czasu to więc dla niej spore wyzwanie.

Do stworzenia morskiej opowieści zainspirowała autorkę bliskość krajobrazu wysp północnofryzyjskich, lecz akcję swojej trylogii osadziła na innym archipelagu - Wysp Normandzkich, rozrzuconych po kanale La Manche. Akcja dzieje się na Guernsey, ale przenosi się też na sąsiednie Sark i Alderney.

Guernsey
To Bezkres i cisza północnofryzyjskich terenów nadmorskich dodały skrzydeł autorce tej powieści i dlatego zaczęła ona pisać. Bliskość morza i jej wyprawy na Wyspy Normandzkie stały się inspiracją dla historii Elodie i Gordiana.

"A w oczach [...] łzy, tak słone jak woda w morzu."
W historiach z morską mitologią w tle zazwyczaj przeczytać można o syrenach, które uwodzą, wciągając w głębię. Tym razem opowieść jest o niksach, które również mogą wyjść na ląd by kusić. Jak się okazuje niksy wywodzą się z wierzeń germańskich i nie szczycą się najlepszą opinią. Ich obecność to zwiastun niepokojących wydarzeń i tak też dzieje się w tej powieści, kiedy na łąkach sąsiednich wyspach znalezione zostają ciała, a przyczyną ich śmierci jest utonięcie.

Prze większość historii trudno jednoznacznie określić zakres zdolności niksów, a więc także nie jest łatwo jednoznacznie wskazać kto do ich grona należy. Dużo wyspiarzy kocha morze, surfowanie po wzburzonych falach i świetnie zna przybrzeżne klify, jaskinie i głębiny.

Elodie, podobnie jak pozostałe dziewczyny, znajduje się pod urokiem niksów do takiego stopnia, że aż jej samej trudno jest określić prawdziwość takiego uczucia.
Poza odniesieniem do tych mitologicznych stworzeń została jeszcze w opowieść wplątana natura niezwykłych więzi między ludźmi a gatunkiem jakim są delfiny.

" "Romantyczka!" [...]
- A gdyby nawet !
"Kiedyś taka nie byłaś."
- Kiedyś już nie istnieje."

"Morza szept" to propozycja na spędzenie czytelniczych wakacji w wyspiarskim klimacie pełnym legend. Opowieść zalicza się do grona współczesnej literatury niemieckiej, gdzie często spotkać można niecodzienne połączenie starych wierzeń i historii opowiadających o zmaganiach znanych teraźniejszości. Choć cenię sobie bohaterki o wiele bardziej zdecydowane niż Elodie, to pierwszą część uważam za ciekawych wstęp do całości tej morskiej trylogii.
"Morza szept" - Patricia Schröder
MORSKA TRYLOGIA - TOM 1
Wydawnictwo Dreams
Stron: 336
- SŁOWO O AUTORCE - KLIK
W kolejności: NR 51/2013/07/11 (233)

Morska Trylogia to:
1. Meeresflüstern - "Morza Szept"
2. Meeresrauschen - "Morza Szum"* (przetłumaczone tylko znaczenie tytułu)
3. Meerestosen - "Morza Szaleństwo / Szaleństwo morza"*

Recenzja porównawcza:
Przyrównując do innych "morskich serii" powieść Patricii Schröder ma w sobie najwięcej z romansu i głównie tej natury rozważania rozterki sercowe znajdziemy w tej historii. 
Inna trylogia skrywające swoje sekrety w głębinach to 'Syren, Głębia, Mroczna Toń', ale tutaj jest thriller i dlatego całość zyskuje inny ton, choć wątku miłosnego nie zabraknie.
Recenzja porównawcza po lekturze "Morskiej toni" -> KLIK

Podsumowanie miesiąca:
Dzisiaj urodziny Harry'ego Pottera oraz J.K.Rowling, a mój lipiec zapisał się w liczbie 11
A jak wasz czytelniczy lipiec ?

16 komentarzy:

  1. Może morskie klimaty nie są jakoś specjalnie 'moje' [czytałam dotąd 'Podwodny świat. Mroczny dar' i w zachwyt nie wpadłam], ale spodobały mi się wszystkie inspiracje, jakie opisałaś. Świat kryje jeszcze tyle pięknych i fascynujących miejsc, że aż chce się czytać książki z nimi związane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam od dość dawna "Podwodny świat" i muszę się z nim zapoznać

      Usuń
  2. Książę wygrałam w konkursie i mocno liczę, że już została wysłana. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak nadarzy się okazja, to pewnie zainteresuję się tą powieścią, ponieważ zaciekawił mnie te morskie opowieści :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka jest przepiękna. I niby mam na nią ochotę, ale zauważyłam, że czytałam już wiele książek o syrenach itp. i jakoś nie przypadły mi one do gustu... Hmmm..

    OdpowiedzUsuń
  5. Może jeszcze się kiedyś skuszę na jej przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż eM lubi i wszystko co z wodą związane (oprócz deszczu kiedy eM miała szaleć na zewnątrz) i różne mitologie, to do syren, albo syrenopodobnych stworów eM nie może się przekonać.
    Próbowała, poległa.
    I eM tego nie rozumie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z jaką książką eM poległa ?
      Tylko nie z "Sea Change" bo właśnie ją czytam!

      Usuń
  7. Waham się, ale nie mówię nie. Jeśli będę miała okazję przeczytać to z pewnością sięgnę, jednak na zakup raczej się nie zdecyduje ;)
    Z tego co piszesz, oraz z dołączonego zdjęcia wnioskuję, że krajobraz w powieści jest wręcz bajkowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może trylogia Syrena (Syrena, Głębia, Mroczna Toń) ?
      Tam są także elementy tego typu, że całość wygląda jak thriller - do tego jest ocean i legendy :)

      Usuń
  8. Okładki wszystkich część są po prostu boskie *.*
    Wczoraj właśnie skończyłam czytać i jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie spodziewałam się tak dobrej, pełnej emocji lektury! Mam nadzieję, że kontynuacja zostanie wydana już niedługo! :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedługo zacznę czytać książkę o takiej samej tematyce jak ja i zobaczę, czy mi się spodoba :) Wszystkie okładki są prześliczne <3 Pozdrawiam, Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Na prawdę jestem jedyną osobą, której książka się nie podobała? Od przeczytania co prawda minęło kilka dnia, a ja dalej nie zabrałam się za recenzje, ale coś czuję, że wszyscy mnie dopadną ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dla porównania zabrałam się za "Mroczną Toń" (w tamtej serii podobał mi się bardzo tom 1, ale drugi już mniej) i przyznaję, że tamta seria - tematycznie też o morzu i legendach - o wiele bardziej mi się podoba, do tego ma lepszy styl.
      W przypadku "Morza szept" mamy typowy romans, a przy Trylogii Syrena jest jeszcze do tego thriller, co chyba przyczynia się do tego, że tamta seria bardziej zapada w pamięć.

      Usuń
  11. Książka już na mnie czeka i naprawdę mnie do niej ciągnie. Zwłaszcza okładka kusi :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam i jestem bardzo niezadowolona. Do samego końca nie byłam w stanie w pełni wciągnąć się w tę historię. Kiepska, naprawdę kiepska.

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!