niedziela, 4 stycznia 2015

Na co do kina w 2015?

Wszyscy lubimy chodzić do kina. To właśnie tam najlepiej można przeżywać razem z bohaterami fabułę oglądanego filmu, kiedy światła wygaszono i nic innego nas już nie rozprasza (nie liczę tutaj chrupania popcornu w rzędzie obok, cichego komentowania aktualnej sceny czy innych typów rozpraszaczy). To właśnie tu muzyka tak mocno dudni, że jak coś wyskoczy nagle na nas (ok, na bohaterów) z ekranu, to można faktycznie podskoczyć w fotelu. Już w starym roku wytypowałam sobie kilka premier, na które warto będzie czekać. Oto i one według kategorii.

Nowa porcja adaptacji klasycznych baśni
W przyszłym roku baśń o Kopciuszku zagości na dużym ekranie aż dwa razy. Taka sytuacja miałam już miejsce w roku 2012 w przypadku innej baśni (o Królewnie Śnieżce). Można było wówczas zobaczyć wersję na wesoło (Mirror Mirror) oraz bardziej mroczną (Królewna Śnieżka i łowca). Teraz w roku 2015 sytuacja się powtarza, tym razem z innymi motywami przewodnimi.

Pierwsze zawitają W LUTYM (13.02.2015) "Tajemnice lasu". Jest to musical przeniesiony na duży ekran prosto z Broadwayu. Jednocześnie to także prawdziwy crossover, jeśli chodzi o baśnie Braci Grimm. Tutaj spotkają się główni bohaterowie baśni o "Czerwonym Kapturku", "Kopciuszka", "Jasia i magicznej fasoli" oraz "Roszpunki". 
Opowieść rozpoczyna się od bezdzietnej pary, która pragnie usunąć klątwę, jaką rzuciła na nich mściwa czarownica. Owa wiedźma zgadza się czar zdjąć, ale tylko wówczas kiedy para dostarczy jej cztery magiczne obiekty: krowę białą jak mleko, pelerynę czerwoną niczym krew, włos tak żółty jak kukurydza i pantofelek czysty niczym złoto. Baśnie przeplatają się, aż każdy uzyska upragnione "szczęśliwe zakończenie", jednak okazuje się, że nie są to zakończenie tak "ostatecznie szczęśliwe". Wielu bohaterów nie doczekuje finału, a Ci którzy przeżyli dopowiadają o tym, co dzieje się po słowach "żyli długo i szczęśliwie". Opowieść podkreśla wątki takie jak zemsta i kara za przewinienia. Tak wygląda musical, ale na ekranie zobaczymy wersję Disneya. Zakończenie nadal ma być mroczne dla niektórych bohaterów, ale pozostawiono ich przy życiu, innym przeznaczono mniej okrutny koniec. Zwiastun: (KILK)
Obsada toMeryl StreepEmily Blunt Anna Kendrick i Johnny Depp.

W MARCU (13.03.2015) zawita "Kopciuszek" w indywidualnej odsłonie. Film opiera się w dużej mierze na animacja Disney'a z roku 1950. Teraz można zobaczyć znaną bajkę w postaci filmu (co tylko dowodzi, że baśnie chcemy oglądać na okrągło i wiek widza nie ma tutaj znaczenia). Wprowadzono kilka zmian w przebiegu fabuły tamtej animacji, przykładowo Kopciuszek i Książę spotykają się wcześniej już przed pamiętnym balem (dla mnie to żadna nowość, gdyż tak samo było w wersji anime Cinderella Monogatari, kiedyś emitowanej w wakacje na TVP 1, którą bardzo lubię - polecam!). Również rola Matki Chrzestnej otrzymała więcej miejsca w tej adaptacji.
ZWIASTUNY: Pierwszy ogólny (KLIK) i z motywem zegara (KLIK).

W kosmicznej przestrzeni
Jako część projektu Zakładki, w którym szukam tytułów antyutopii, które są jednocześnie kosmiczną odyseją, wpisuje się tajemniczy tytuł "Jupiter: Intronizacja" od twórców Matrix'a, który na ekranach zawita W LUTYM (06.02.2015).
(Wszech)świat: Wszystko zaczyna się od Jupiter Jones, której Caine Wise (międzyplanetarny wojownik) oświadcza, że jej przeznaczenie wykracza poza planetę Ziemię. Ten wszechświat ma być skrzyżowaniem Matrix' z Gwiezdnymi Wojnami. Mieszkańcom Ziemi (czyli nam) nie wiadomo nic o tym, że życie na wielu innych już od dawna istnieje. Zasiedlenie planet było celem pewnej królewskiej rodziny, która planuje zebrać "plony", kiedy żyjące na niej istoty osiągną stan perfekcji aby... wyprodukować serum młodości, które to pozwoli owej królewskiej rodzinie żyć wiecznie. 
Start akcji: Kiedy umiera głowa rodu Abrasax (najpotężniejszej z obcych dynastii), zaczyna się walka o władzę między trzema jej dziedzicami. Niespodziewanie do tej rywalizacji przystępuje nowy dziedzic.... a właściwie dziedziczka z Ziemi, czyli Jupiter Jones (dziedzictwo owe zapisane jest w jej genach). Tymczasem jeden z trzech dziedziców wyznacza nagrodę za głowę Jupiter i woli już teraz zebrać plon z Ziemi niż oddać ją dziewczynie. Sama Jupiter to jest dopiero przypadek. Dziewczyna jest ewidentnie nieszczęśliwa i niezadowolona z obecnego życia, ale jednocześnie bez żadnych aspiracji by cokolwiek z tym zrobić, aż zostaje wplątana w całą tą międzyplanetarną aferę. Zwiastuny są trzy, ale ja polecam ten trzeci tutaj (LINK).

Wspomniane zostały już Gwiezdne Wojny, ale i w tym temacie coś się ruszyło, gdyż na ekrany W GRUDNIU ma zawita część siódma sagi pod tytułem "Przebudzenie mocy". Będzie to początek już trzeciej gwiezdnej trylogii. Nie wiadomo jeszcze zbyt wiele o samej fabule, ale akcja będzie miała miejsce trzydzieści lat od "Powrotu Jedi". Zobaczymy stare i nowe postacie. Gwiezdne Wojny uwielbiam, a najlepsze określenie wobec mnie i tej serii to "faza". Jeśli więc będzie to godna kontynuacja, spodziewam kolejnej takiej fazy. Obecnie mamy nawet jeden trailer (LINK), ale poza nowym modelem dla miecza świetlnego za wiele tam nie widać.


Ekranizacje
W roku 2015 na ekranie czekam na trzy ekranizacje - to "Zbuntowana", "Papierowe Miasta" oraz "Próby ognia". Mogłabym odwołać się tutaj do wrażeń z lektury drugiego tomu Niezgodnej Trylogii (RECENZJA), ale nie ma to za dużo sensu, bo ta akurat adaptacja wydaje się BARDZO (LINK) odbiegać od książkowego pierwowzoru, a przynajmniej pokazane zwiastuny na to wskazują. Czytelnik może się poczuć, jakby faktycznie nigdy nie miał w rękach tej powieści. Jeśli o drugą antyutopię na tej liście chodzi, to wiadomo tylko, że podjęto się adaptacji kolejnej części "Więźnia labiryntu" w postaci "Prób Ognia".
Natomiast po sukcesie ekranizacji "GNW" (LINK) zabrano się za kolejną z powieści Greena. Jeśli miałabym wskazać inną książkę tego autora, która zasługuje na adaptację filmową, to byłyby to właśnie "Papierowe Miasta" (RECENZJA). To powieść dobra na film, gdzie pojawia się motyw rozpaczliwych poszukiwań pewnej osoby i walki z czasem. Są zaszyfrowane wskazówki, a dostrzec i odczytać je może tylko jedna osoba. Dobry reżyser zmieniłby troszkę zakończenie i zrobił z tego niezły thriller, ale pewnie przeważy motyw romantyczny w filmie na wakacje (premiera na lipiec).

Nowe animacje i kontynuacje
W tej kategorii W STYCZNIU (30.01.2015) prequel do Madagaskaru, czyli początki kariery Pingwinów. Ten film dokumentalny musicie (KONIECZNIE!!!) zobaczyć (LINK). Ciekawe będzie też spojrzenie od środka na to, co czasem dzieje się w naszych głowach - a to wszystko w produkcji "W głowie się nie mieści", która na ekranach zawita W LIPCU (01.07.2015). Na chwilę obecną o wiele więcej dobrej zabawy spodziewa się po pingwinkach, ale ten film (TRAILER) także zapowiada się ciekawie.

Rozkładówka kinowa w skrócie:
30.01.2015 - "Pingwiny z Madagaskaru"
06.02.2015 - "Jupiter: Intronizacja"
13.02.2015 - [Into the Woods] "Tajemnice lasu"
13.03.2015 - [Cinderella] "Kopciuszek" (2015)
20.03.2015 - [Insurgent] "Zbuntowana"
01.07.2015 - [Inside Out] "W głowie się nie mieści"
31.07.2015 - [Paper Towns] "Papierowe Miasta"
18.09.2015 - [The Scorch Trials] "Próby ognia"
18.11.2015 - Kosogłos. Część II
25.12.2015 - Gwiezdne Wojny: Przebudzenie mocy

Które wersje baśni Was przekonują?
Na które filmy pójdziecie do kina?
Może macie na oku już jakieś inne filmowe premiery?
Chętnie dodam coś do swojej listy ;)

Opracowano tłumacząc informacje na podstawie źródeł:
http://en.wikipedia.org/wiki/Into_the_Woods
http://en.wikipedia.org/wiki/Cinderella_2015
http://en.wikipedia.org/wiki/Jupiter_Ascending
http://en.wikipedia.org/wiki/Star_Wars:_The_Force_Awakens

13 komentarzy:

  1. Z pewnością wybiorę się na "Papierowe miasta" i "Próby ognia" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze dwie ekranizacje już chcę! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czekam na premierę drugiej częsci Kosogłosa, o czym nie wspomniano w poście ;) A co do wymienionych filmów - widziałam Niezgodną, ale na Zbuntowaną kasy mi szkoda. Książek Greena nie czytałam (Roth w sumie też, ale mniejsza...), więc może gdy pożyczę od siostry Gwiazd naszych wina, to się skusze na film. I od tego będzie zależało, czy dalej będę czytać Greena, a ekranizacje jego powieści oglądać.
    Zaintrygowały mnie Tajemnice lasu, podoba mi się ta koncepcja *o*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak! Oczywiście, że finał THG! Jest i na mojej liście, tylko przez obecny brak trailera czy zdjęć promocyjnych jakoś pominęłam XD Czekam i na tą premierę, choć do fanów takiego zakończenie dla tej trylogii nie należę z całą pewnością.
      "Tajemnice lasu" miały za oceanem już premierę w grudniu, ale u nas będzie wersja z dubbingiem (dzieci z rodzicami), dlatego tyle czasu trwa tłumaczenie i nagrywanie piosenek - to musical więc troszkę ich jest :)

      Usuń
  4. Czekam na Kopciuszka, Jupitera, Próby ognia, Niezgodną oraz Kosogłosa. :) Tajemnice lasu też mogą być super.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czekam na 50 Twarzy Greya, jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma co, czas rozbić namiot pod kinem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej chcę zobaczyć Zbuntowaną, ale Papierowe Miasta i Kopciuszek też kusi :) Widzę, że będzie się działo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno nie odpuszczę "papierowych miast" i obowiązkowo zobaczymy co niesie nam kolejna część IŚ ;) co z resztą to jeszcze nie wiem, na razie mam kilka zaległości do nadrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Próby Ognia"! Tak bardzo, bardzo nie mogę się doczekać! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja najbardziej czekam na Papierowe miasta:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie odpuszczę sobie "Pingwinów", "Prób ognia" i "Kosogłosa". "Kopciuszek", "Tajemnice lasu" oraz "Zbuntowana" znajdują się nieco niżej na liście priorytetów :)

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad!