Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

czwartek, 11 lipca 2013

Oblicze [papierowej] miłości

Wstępne potwierdzenia listy przyszłych studentów już rozesłane, a szkoła średnia w Orlando, na Florydzie, odlicza już tylko dni do balu na zakończenie liceum. To jednak w tym spokojnym czasie rozpoczyna się historia o Papierowych Miastach.

Narratorem tej opowieści jest Quentin, który zawsze na korytarzach wypatruje Margo. Jednego z wieczorów tych ostatnich dni szkoły dziewczyna zjawia u niego w pokoju i angażuje w jedną z niesamowitych historii, które krążą potem tygodniami wśród szkolnych murów. Kiedy plan zostaje wykonany, nastaje kolejny dzień i Quentin zyskuje nadzieję, że może ta noc pełna przygód będzie początkiem czegoś nowego.

Tego jednak dnia Margo znika i nikt się owym zniknięciem nie przejmuje. To już jeden z kolejnych razów i
zarówno rodzina jak i policja nie mają już ani siły ani ochoty na poszukiwanie dziewczyny, która w świetle prawa jest już pełnoletnie i może iść gdzie tylko chce.

Jak zawsze przed swoim zniknięciem Margo pozostawia wskazów i tym razem Quentin jest pewien, że zostały one przeznaczone dla niego, bowiem wiele lat temu, w czasach dzieciństwa, on i Margo przyjaźnili się. Dawno temu znaleźli też w parku zwłoki mężczyzny i być może zdaniem Margo to Quentin jest jedyną odpowiednią osobą by odnaleźć ją samą - lub to, co z niej zostało.

Oliwy do ognia, a paliwa dla wyobraźni dostarcza jeszcze wiadomość: "Pójdziesz do papierowych miast i już nigdy nie powrócisz."

Zwrot, jaki przybiera ta opowieść, powoduje, że momentami mamy wrażenie jakbyśmy zbliżali się do finału mrocznego kryminału. Jest tajemnica zniknięcia, jest i niesamowite napięcie towarzyszące rozszyfrowaniu pozostawionych wskazówek. Sami musimy jednak odkryć znaczenie tytułowych "Papierowych Miast", a tych może być kilka.

Co cechuje powieści tego autora to ich zakończenia, które trudno nazwać happy end'em bo zbyt blisko im do realności. "Papierowe Miasta" to historia, która o wiele dogłębniej niż inne pokazuje jak często bardziej kochamy wyobrażenie o innej osobie niż ją samą.

Bohaterowie jego powieści to zawsze młodzi, inteligentni ludzie, u progu dorosłości, którzy choć mają już wyrobione zdanie na wiele spraw, to często zmuszeni są zrewidować swoje poglądy i jeszcze raz poddać w wątpliwość naturę otaczającej ich rzeczywistości - a najbardziej z niej ludzkie charaktery.


"Papierowe Miasta" to opowieść oparta o inne działo literatury amerykańskiej "Źdźbła trawy" Walta Whitmana. To między wierszami jednego z jego utworów Quentin stara się odnaleźć drogę do odnalezienia zaginionej dziewczyny. Ponieważ nie mamy okazji przerabiać tych wierszy w szkole, dodatkowy urok "Papierowych Miast" to interpretacja znaczenia w kontekście nie tylko przedstawionej historii dwojga młodych ludzi, ale także i życia.

Okładkowa zapowiedź obiecuje wyprawę przez całe wschodnie wybrzeże i niesamowicie nie mogłam się tego doczekać, następuje ona jednak dopiero w trzeciej z części wewnątrz książki i prowadzi do finału "Papierowy Miast".

Nie mogłam zbyt bardzo polubić Margo, jednak nie przeszkadzało to w zrozumieniu motywacji działań głównego bohatera. Poza tym są tam inne postacie: Radar, Ben czy Lacey - których nie sposób zapomnieć jak i samego Quentina oraz jego wyobrażenia o Margo.

Czy "Papierowe Miasta" można porównać do powieści "Gwiazd naszych wina" ?
Nie można, gdyż to dwie zupełnie inne historie, opowiadające co prawda o miłości nie bez przeszkód, ale z innym tłem akcji i zupełnie odmienną problematyką. To jednak ten sam niesamowity styl autora, jego wyśmienite poczucie humoru i ujęcie życiowych prawd - trafne jak mało które.

Czasami zdaje mi się, że w przypadku właśnie powieści obyczajowych mamy do czynienia z większą ilością możliwości i o wiele więcej może w nich zaskoczyć niż w przypadku opowieści z fantastycznymi wątkami, których tyle scenariuszy już widzieliśmy i coraz lepiej umiemy je przewidzieć - a nie ograniczają tutaj wyobraźni prawa rządzące codziennością.
"Papierowe miasta" - John Green
W oryginalePaper Towns 
[POWIEŚĆ W JEDNYM TOMIE]
Wydawnictwo Bukowy Las -> OPIS
Stron: 400
W kolejności:
Ocena: Historia, która o wiele dogłębniej niż inne pokazuje jak często bardziej kochamy wyobrażenie o innej osobie niż ją samą. John Green niewątpliwie potrafi zająć czytelnika i w żadnym momencie jego opowieści nie przemyka myśl, że historia się dłuży. Nie ma czasu straconego na lekturze jego książek.
Ciekawostki:
- Powieści tego amerykańskiego autora poznajemy w odwrotnej do chronologicznej kolejności.
- Każda z trzech historii: Gwiazd naszych wina, Papierowe Miasta, Szukając Alaski - to opowieści w jednym tomie. Można je czytać w niezależnej kolejności.

Zapowiedź: Szukając Alaski
 John Green "debiutował znakomitą powieścią Szukając Alaski, porównywaną z Buszującym w zbożu J. D. Salingera".
To powieść dla myślących o myślących młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania. Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej Alasce.
PREMIERA: WRZESIEŃ 2013
Projekt naszej okładki został załączony na zakładce - którą można dostać razem z egzemplarzem "Gwiazd naszych winy" czy "Papierowych miast" ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...