Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

środa, 21 maja 2014

"Ani cienia miłości, ani śladu duszy"

"Żyję tylko dzięki temu, co zrobiłem w życiu źle. Moje błędy mnie ocaliły..."

Cudownie jest kontynuować przygodę, która oczarowała nas w pierwszym tomie serii. Niezmiernie wyczekujemy wtedy kolejnego spotkania. "Król uciekinier" to dalsze losy "Fałszywego księcia".
Zastanawiałam się, czy "Fałszywy książę" to nawiązanie do którejś ze znanych już baśni czy może też powieść ta sama w sobie tworzy coś na kształt nowej legendy. Odpowiedź jest bardziej niż oczywista. Tę baśń już znamy.
Książę znowu przywdziewa szaty żebraka. W tej nowej odsłonie baśni nie ma jednak dwóch podobnych do siebie osób - to rola dla tylko jednego bohatera, za to o dwóch osobowościach. I od razu robi się o wiele ciekawiej.

"-Szczęśliwej podróży - powiedział. - Jeśli masz dom, wracaj do niego bezpiecznie, a jeśli nie, zawsze znajdziesz go tutaj."

Choć Fałszywy Książę okazał się ostatecznie tym prawdziwym i zasiadł na tronie, w królestwie nie zapanował pokój. Sąsiednie kraje nie uznają nowego władcy, szykując się do wojny. Jaron by uratować Carthyę będzie musiał rozprawić się z piratami, którzy kiedyś prawie wcielili w życie plan jego zabójstwa. Nie mogąc liczyć na wsparcie królewskich doradców, Jaron bierze sprawy w swoje ręce i przywdziewa tożsamość żebraka. Bohater więc znowu ucieka. Teraz już nie jako książę ale król. Znowu ucieka by ratować swój kraj.

"Nie znał jednak innego świata poza tym, który nie dawał mu żadnych szans na przyszłość."

Zarówno okładka tego tomu jak i opis obiecuje w fabule spotkanie z piratami, co samo wywołuje już jak najlepsze skojarzenia i zwiastun dobrej akcji. Jakże może by inaczej, kiedy ma się w pamięci sławnych Piratów z Karaibów czy postać Hook'a z OUAT. Niestety w książce dość długo przychodzi na pojawienie się tego wątku czekać, bo aż do połowy tomu. Choć książę Jaron i inni znajdą się w samym sercu siedziby piratów, to ani razu nie wejdą na pokład statku. Wizja abordażu, zmagań z morzem, pościgów i poszukiwań wspomnianych jaskiń pełnych królewskiego skarbu rozmywa się więc prędko.

"- Pragniesz zostać kimś, kto ma w tym świecie znaczenie. Jeśli chcesz zmienić swoje życie, to lepiej zmień je na lepsze."

Miejsca mogło nie starczy także dlatego, że połowa książki poświęcona jest szajce bandytów działających przy granicy - tak właśnie do drużyny znanych bohaterów dochodzą i nowi. Jest wśród nich Erik Loman - przywódca złodziei oraz Fink - młody złodziej i popychadło grupy rozbójników. Później pojawia się też Devlin we własnej osobie - obecny kapitan piratów, którzy kiedyś próbowali porwać i zabić księcia. Panie też działają dzielnie na froncie walki: zarówno Imogena jak i Amarinda (narzeczona otrutego brata Jarona).

"Jak to możliwe, że tak dobrze widzisz swoich wrogów, a nie dostrzegasz przyjaciół?"

Mniej udany zdaje się być też wątek miłosny. To najczęściej opowieść na trzecim albo nawet czwartym planie. Imogena to ciekawa postać, ale takiej relacji między bohaterami akurat tu nie czuję. Jest silna przyjaźń, ale czy coś więcej? Fabuła skupia się na planie obrony kraju, miłości nie pozostawiając za dużo miejsca. Lecz ta powieść śmiało mogłaby obejść się bez tego akurat wątku, a pozostać przy bardziej autentycznej przyjaźni niż na siłę robić z niej miłość. Bohaterowie zdają się nie być na nią jeszcze gotowi.

Poprzez zamach, przez zdradę i walkę toczy się fabuła drugiego tomu w Trylogii Władzy. Pierwsza część powieści to próby dotarcia do piratów, a następnie wcielanie w życiu planu rozprawienia się z nimi. Choć wizyta w sercu nadmorskiego obozu Devlina, odkrywanie fałszywej tożsamości (a może tej prawdziwej?) i wszystkie te walki sprawiają, że historia nabiera tempa i przyciąga czytelnika, to tom drugi zdecydowanie nie dorównuje "Fałszywemu księciu". Może to kwestia napięcia, jakie udało się wytworzyć w części pierwszej - tego poczucia niepewności czy te niewiarygodne przypuszczenia aby mogłyby okazać się prawdą.
"Król uciekinier" to kontynuacja warta poznania, ale wydała się nie być ani lepsza ani tak samo dobra jak jej poprzedniczka w tej serii.
"Król uciekinier" - Jenifer A. Nielsen
Trylogia władzy: Tom #2
Stron: 392
W kategorii: Reinterpretacja i Nowe Baśnie
W kolejności: NR 29/2014/05/05 (305)
Ocena: Opowiedziana na nowo baśń o królewiczu i żebraku w wersji, w której jedna postać wciela się w obie te role. Co jeśli młody król mógłby przechytrzyć swoich wrogów, przyjmując swoją drugą tożsamość? Wyczekiwałam tej kontynuacji, niestety nie jest ona tak zaskakująca jak "Fałszywy książę" (którego to lekturę bardzo polecam!).

Znacie już losy "Fałszywego księcia"? A może udało się Wam już przeczytać i o przygodach "Króla Uciekiniera"?

3 komentarze:

  1. Mi się w sumie ta książka podobała, ale faktycznie pierwsza zdecydowanie lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że wkrótce wpadnie w moje ręce ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam za sobą obydwa tomy i jestem nimi zachwycona! Mam tylko nadzieję, że ten wątek miłosny jakoś rozejdzie się po kościach, bo zbędny jest.

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad ;)
(*) - wszystkie cytaty mają swoje źródła w recenzowanych książkach, jeśli jest inaczej cytat zostanie odpowiednio zaznaczony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...