Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

piątek, 9 maja 2014

"Chciałam zmienić tożsamość"

"Chciałem być z tobą od pierwszego razu, kiedy mnie odrzuciłaś. Czekałem, aż wrócisz."

Jeżeli powieści z gatunku New Adult można podzielić na poważne i zabawne, to "Zaczekaj na mnie" stanowczo należeć będzie do tej drugiej kategorii. Jest tło traumatycznych wydarzeń przeszłości, strach przed zaufaniem ponownie i dawne dni, które po pięciu lat niespodziewanie powracają, kiedy wydaje się, że można by już było to wszystko puścić w niepamięć. Jednak przez większość fabuły zdecydowanie jest zabawnie.

"Zaczekaj na mnie" to historia Avery Morgansten (nie, nie Morgenstern fani TMI), która od traumatycznych wydarzeń przeszłości ucieka na drugi koniec kraju. Drogą owej ucieczki okazuje się wyjazd na studia. Uczelnia nie jest wysoko w rankingu i daleko jej do Ivy League, ale daleko też z jej kampusu do rodzinnego miasta bohaterki i tamtych wspomnień.
Avery spóźnia się pierwszego dnia na zajęcia i (dosłownie) wpada na Camerona, który (jak się okazuje) mieszka też na drugim końcu korytarza. Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie wydarzenia przeszłości ożywiane przez telefony i sms'y z nieznanych numerów. Kto po tylu latach nadal chce na nowo rozgrywać tamte chwile?

Ta seria (łącznie 6 tomów) zdaje się mieć sporo części (do tej pory opublikowano dwa tomy), ale każda z nich ma być poświęcona innej parze, choć jakoś spokrewnionej z bohaterami pierwszej. Przypominać to chyba będzie nawiązania jak w przypadku Kronik Rodu Lacey.

Historia pierwszego tomu skupia się na relacjach Avery i Camerona, ale poza nimi poznajemy także ich rodziny, co stanowi już chyba stały wątek w powieściach z gatunku New Adult. Opowieści z domów rodzinnych czy spotkania na żywo w gronie bliskich bezsprzecznie dowodzą tego, w jak dużym stopniu rodzice kształtują to, kim się stajemy już jako dorośli. Choć w fazie YA można zaobserwować coś wręcz odwrotnego, tam jest nieustanna walka o to abym nie stać się takimi jak rodzice.

Jest też dwójka nowych przyjaciół Avery: Brittany i Jacob. Mam jednak wrażenie, że ich jedyna rola w tej powieści to entuzjastyczne reagowania na wszystkie nowości w relacji Avery z Cameronem.

Od razu widać, że to książka, która zadebiutowała jako ebook. Pełno jest scen, które mogłyby wystąpić jako dodatek do powieści, a nie stanowić jej całość - przez to fabuła wydaje się powtarzać.

Historia mnie zdecydowanie nie porwała, ale miała swoje zabawne momenty. Przeczytałam ją jednak dość szybko, więc musiała być zajmująca. Co zapamiętam z tej opowieści to raczej sekrety Avery i Camerona niż historia ich "porywającego" uczucia.
"Zaczekaj na mnie" - J. Lynn
Wydawnictwo: Amber
W kategorii: New Adult (na uniwersytecie)
Stron: 224
W kolejności: NR 25/2014/05/01 (301)
Ocena: To pierwsza powieść z fali NA na którą się zdecydowałam. Z nowości tej serii Amber (czarno-białe okładki) wydawała się mieć najlepsze opinie. Choć w miarę lekko się to czyta, nie jest to książka do której będę często wracać. Nie jest to też książka, którą bezwzględnie trzeba przeczytać. I oczywiście, jak przystało na NA, zawiera także śmiałe sceny erotyczne.

10 komentarzy:

  1. W takim razie szczerze polecam Ci "Na krawędzi nigdy", którą niedawno recenzowałam. Ta powieść ma jeszcze lepsze recenzje od "Zaczekaj na mnie", którą i tak przeczytam niebawem (mam nadzieję, że jeszcze w tym miesiącu), bo koleżanka pożyczyła mi tę pozycję. Jednak podejrzewam, że nie zachwyci mnie już tak mocno, jak powieść J.A. Redmerski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Na krawędzi nigdy" już przeczytałam - zabrałam się za ten tytuł zaraz po "Zaczekaj na mnie". Początek rzeczywiście mnie wciągnął i bardzo mi się spodobał, ale potem już było zupełnie inaczej. Będzie osobny post z wrażeniami z tej lektury, ale to jednak powieść nie dla mnie.

      Usuń
  2. Niee, ja chyba sobie daruje tym razem ) Jakoś mnie zbytnio nie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało można odpuścić "Zaczekaj na mnie" i poszukać czegoś innego :)

      Usuń
  3. Ja Zaczekaj na mnie raczej sobie odpuszczę. Czytałam Obsydian tej autorki i mnie nie zachwycił, więc... Mam lekki przesyt New Adult i teraz robię ostrą selekcję tytułom z tej kategorii. Musi mieć naprawdę dobre opinie, bym po niego sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, przez moment myślałam, że masz na myśli "Obsydian" ten od Jennifer L. Armentrout, który po polsku będzie mieć premierę w czerwcu i aż musiałam sprawdzić autorkę tamtej książki czy to aby nie ta sama XD

      Usuń
  4. Może okazać się ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nudzą mnie już takie książki - wszystkie na jedno kopyto pisane :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest - czekam aż trafię na coś lepszego z tego właśnie gatunku i mam nadzieję, że są takie tytuły. Ewidentnie jest w NA spora powtarzalność.

      Usuń
  6. "Zaczekaj na mnie" to jedynie taka lektura na jeden raz, ale przyjemnie mi się czytało tą książkę. Ciekawi mnie czy kolejna jej książka autorki "Obsydian", która niedługo się pojawi bardziej mi się spodoba bo podobno bardzo fajna.

    OdpowiedzUsuń

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad ;)
(*) - wszystkie cytaty mają swoje źródła w recenzowanych książkach, jeśli jest inaczej cytat zostanie odpowiednio zaznaczony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...