Według bohaterów tej książki - jak najbardziej.
WSTĘP: Karolina Południowa, miasteczko Heaven Beach
Lea przez całe życie mieszkała obok lotniska - to właśnie tam znajdują się najtańsze przyczepy, gdzie można znaleźć nocleg. Z czasem pokochała odgłos zrywający się do lotu samolotów. Praca, oczywiście w tajemnicy przed matką by ta nie zabrała wszystkich zarobionych przez dziewczynę pieniędzy, na pobliskim lotnisku wydawała się o krok bliżej spełnienia marzeń. Lea w zostaniu pilotem dostrzegła bowiem swoją szansę odmiany losu. Przez to jej przyszłość związała się także nierozłącznie z Firmą Lotnicza Hall, jej właścicielem i ojcem trzech synów, w tym bliźniaków Alec'a i Grayson'a.
"Większość ludzi słyszy przelatujące samoloty i mówi sobie 'to jest samolot', po czym wracają do swoich zajęć. Tylko niektórzy spoglądają na lecącą maszynę, próbują zorientować się, jaki to typ i patrzą na nią tak długo, aż zniknie za horyzontem, a może nawet dłużej. I właśnie ci młodzi ludzie będą kiedyś pilotami - wskazał na mnie palcem. - Obserwowałem cię. I czekałem, kiedy do mnie przyjdziesz."
KOLEJNE SPOTKANIE
Zawsze jakoś łatwo i z lekkością podchodzi się do lektury powieści tylko o miłości, bez całej nadnaturalnej oprawy. To moje trzecie spotkanie z powieściami Jennifer Echols, co musi potwierdzać, że potrafi ona pisać o historiach opartych wyłącznie na ramach codzienności w sposób zajmujący. Bardzo śmiałe i wyzwolone są tworzone przez nią bohaterki, tak samo jak maja za sobą bagaż negatywnych doświadczeń. Nie jest inaczej i w tym przypadku.
AKCJI CIĄG DALSZY
Zarys historii zapowiadał się bardzo obiecująco. Przecież to opowieść o lataniu! Sam wstęp nie był jednak zbyt zachęcający, potem na szczęście akcja przeskoczyła o trzy lata w przyszłość i tam rozgrywają się już główne wydarzenia. Grayson przejmuje firmę ojca i szantażem zmuszą bohaterkę aby tam pracowała, a w dodatku podrywała jego brata. Lea postara się wyjść z opresji cało: zachować pracę, zdobyć kolejną licencję latania, a w dodatku nie ujawnić swoich od dawna skrywanych uczuć do Grayson, tego najbardziej zbuntowanego z braci.
PLUSY I MINUSY
Jest to opowieść o wychodzeniu z trudnego środowiska. Raziło jednak nadużycie pewnych słów. Miało pokazywać język młodzieży. Nie cenię sobie nieautentycznych historii, ale jednak pewne określenia, zbyt często pojawiając się w tekście, raziły. Z czasem było ich jednak coraz mniej
"Odlot" to historia o miłości do samolotów i do latania - i sporo w niej na ten temat. W tle burzliwe losy czterech młodych osób, strasznie zamotanych w sieci własnych kłamstw. Polubiłam to, kim się stali, ale nie mogę powiedzieć, że przez jakiś dłuższy moment odczuwałabym do nich sympatię w trakcie lektury - poza samym zakończeniem. Zawsze, gdy się już do nich przekonywałam, robili coś takiego, co zniechęcało do nich zarówno innych bohaterów jak i czytelnika. Często zawracają na złą drogę, będąc tego świadomi.
"Odlot" - Jennifer Echols
Wydawnictwo: Jaguar
OPIS WYDAWCY: - Klik!
W ramach projektu: Bez wątków paranormalnych
W kolejności: NR 88/2013/11/08 (270)
"- Posłuchaj. Mogłoby się wydarzyć mnóstwo różnych niedobrych rzeczy, ale ja do tego nie dopuszczę - zapewniłam. - A samolot to przyjaciel, twój i mój. Zobacz, samolot chce lecieć. - Przyspieszyłam, a kiedy nabrałyśmy odpowiedniej prędkości, zdjęłam ręce z wolantu. - Zwróć uwagę, że nic nie robię, a maszyna samoistnie wznosi się w powietrze, gdy tylko osiągnie pewną prędkość. Po prostu tak jest zbudowana.
- Jasna cholera, nie puszczaj kierownicy! - Usłyszałam jej krzyk w słuchawkach."
- Jasna cholera, nie puszczaj kierownicy! - Usłyszałam jej krzyk w słuchawkach."