Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

środa, 1 czerwca 2016

Silver - Srebrny jest odcień księżyca


Chaotyczne sny i nagle... przyciągające uwagę drzwi. Dlaczego by nie uratować siebie z niekończącej się gonitwy wydarzeń i zobaczyć co jest po drugiej stronie? Może to ratunek? A może czeka tam na nas o wiele lepszy sen? Zaraz... skoro to wszystko sen, rozpoczyna się niesamowita przygoda. Możemy zbadać coś, czego nie odkrył jeszcze nikt. Które drzwi tym razem odtworzysz? I dokąd Cię zaprowadzą? Czas zajrzeć do Pierwszej Księgi Snów.

[ RECENZJA PRZEDPREMIEROWA ] 

Nowa powieść Kerstin Gier przyciągała wzrok projektem okładki już od czasu swojej zagranicznej premiery. Graficznie (taka okładka jest także w polskim wydaniu) przywodziła ona na myśl poprzednią niezwykle udaną młodzieżową opowieść z wątkiem paranormalnym. Kiedy tak dobrze wspomina się Trylogię Czasu (Czerwień Rubinu, Błękit Szafiru, Zieleń Szmaragdu), trudno obojętnie przejść obok premier kolejnych książek tej pisarki. Jaka jest "Silver" i o czym opowiada?

Pojawiają się tajemnicze drzwi do snów.. a właściwie to do świadomego śnienia, czyli stanu w którym jesteśmy świadomi, że to co nas otacza to sen i ... nie powoduje to u nas przebudzenia. Śnimy dalej, tylko wiedząc, że otaczający nas świat to rzeczywistość snu. Ten aspekt badań nad snami wykorzystała autorka jako podstawę swojej nowej trylogii. Sny to bardzo osobista, a jednocześnie tak wspólna sprawa. Dla każdego są unikatowe i indywidualne, jednocześnie występują w nich powtarzające się motywy. Jakie naprawdę są ludzkie sny? Czy rację ma Carl Gustav Jung i jego teoria o istnieniu archetypów (także wykorzystana w innej serii o Marze Dyer)? Czy to tylko chaotyczny zbitek wydarzeń dnia codziennego, które próbuje przetworzyć śpiący mózg? Może prawda leży gdzieś pośrodku? Takie podejście do tej sprawy ma też Liv Silver, a że kocha tajemnice do rozwikłania, nie zamierza się poddać - już szczególnie, gdy nadarza się taka okazja.

Wracamy do początku. Zanim jeszcze rozpoczął się sen. Liv wraz z młodszą siostrą przybywa do Londynu (znajome miejsce akcji, Podróżnicy w Czasie, prawda?). Sprawy komplikują się już w czasie odprawy na lotnisku, nie wspominając o tym, co czeka siostry dalej. Jest nowa szkoła (ale kolejna na liście - przy tylu przeprowadzkach po całym świecie), nowy dom.... i nowa część rodziny do zaakceptowania, jak się z czasem okazuje. Całość codziennych problemów przesłania jednak kwestia snów - bo choć zawsze trochę dziwne (jak to sny tylko potrafią) tym razem występują w nich osoby, które Liv dopiero poznać miała i które... pamiętają rozmowy mające miejsce we "wspólnym śnie" już po przebudzeniu. Tajemnicze inkantacje po łacinie, cmentarne sny, hasła przeprowadzające przez drzwi i sekretna księga, od której to wszystko się zaczęło. A pamiętajcie, że Liv dopiero zaczyna odkrywać cząstkę prawdy. Czy sny mogą wpływać na rzeczywistość?

Na zakładce okładka drugiego tomu
Fani Kerstin Gier biorąc ten tom do ręki zadają sobie pytanie: Czy to seria na miarę Trylogii Czasu tej niemieckiej autorki? Śmiało można powiedzieć, że historia Gwen o podróżach w czasie na ten moment zdecydowanie wygrywa. Jej bohaterowie są starsi i bardziej dojrzali w stosunku do wydarzeń, które ich spotykają. Czegoś takiego nie ma w "Silver". Liv - główna narratorka - będzie za moment (dosłownie) miała już szesnaście lat, tymczasem jej zachowanie jest stanowczo zbyt dziecinne. Choć cenię sobie poczucie humoru we wszystkich powieściach Gier (to niesamowity plus, jeśli książka wciąga fabularnie, a do tego potrafi jeszcze wywołać szeroki uśmiech na twarzy), tak wydarzenia mające miejsce w Pierwszej Księdze Snu są potraktowane z nadmiernym przymrużeniem oka. Przez to wszystko wygląda zbyt niepoważnie, a nie taka jest ta historia. To jedna z wad historii Kerstin Gier, że niepotrzebnie przemienia się wszystko w komedię. Poczucie humoru jest w cenie, ale nie każda scena czy dialog musi śmieszyć. Historia traci przez to na znaczeniu, zamiast zyskiwać w oczach czytelnika.

Podobieństw do Trylogii Czasu jest jednak więcej niż kilka. Miejscem akcji znów jest Londyn, wpleciono też sprytnie wątek narodowości niemieckiej i związane z tym tradycje czy ciekawostki (to bliski przecież temat dla autorki). Pojawiają się ożywające posągi. Nadal na planie pierwszym jest rodzina. Liv ma bardzo dobry (ekstremalnie można rzec nawet) kontakt z młodszą siostrą. Obie dziewczyny mają na swoim koncie wielokrotne przeprowadzki po krajach całego świata i może właśnie to spowodowało u nich tak mocną nić porozumienia i brak powstawania jakichkolwiek konfliktów. Matka dziewczyn wykłada literaturę i dzięki temu może pracować na wydziałach różnych uniwersytetów. Nie wszystkie doświadczenia są pozytywne, ale Liv docenia swój los i szansę by dowiedzieć się więcej o świecie. Jest trafnym obserwatorem. Panna Silver ma jeden spory minus w porównaniu do Gwen - jest bardzo bierna. Jeśli zaś taką postawę ma bohater, to cierpi na tym akcja powieści. Często zdarzają się przebłyski buntu (nawet jeśli tylko takiego cichego), co trzeba zaliczyć na plus. Miejmy nadzieję, że to dopiero początek ewolucji tej bohaterki.

Liv nie jest jednak jedynym bohaterem tej serii. Tak samo jak "Silver" to nie znowu pierwsza powieść młodzieżowa z tak przeważającym wątkiem snów... i obietnicy spełniania życzeń oraz sekretnych rytuałów. Podobnie jest przecież w serii o Kruczych chłopcach (pierwszy tom serii Maggie Stiefvater - "Król kruków"). Tak i w fabule "Silver" pojawia się czterech młodzieńców, których Liv bliżej poznaje nie na jawie (i szkolnym korytarzu), ale we śnie właśnie. Paczka składa się z przyjaciół w różnym wieku i o różnej osobowości. Wszyscy potrzebują też udziału Liv w sennych eskapadach. Dlaczego nowa dziewczyna jest tak ważna? Jej nowy przybrany brat (Grayson) jest w tej grupie i odradza jej udział, ale.... jak można przestać, będąc na tropie tajemnic, które tak się kocha? 

Jedna dziewczyna i czterech chłopaków, którzy wszyscy przewijają się w jej snach... A może to ona występuje w ich snach? Niezależnie od tego, kto śni o kim, wątek miłosny musiał się z czasem pojawić. Jest bardzo subtelny, ale to nie para, której historia mogłaby konkurować z opowieścią Gwen i Gideona. Choć w planach jest odniesienie do podróży w czasie i trwają już przygotowania do balu dla uczniów wyższego szczebla, a tematem ma być era wiktoriańska, całość nie buduje napięcia jakie towarzyszyło przygodom Gwendolyn.

Silver w tytule odnosi się do nazwiska głównej bohaterki. To jednocześnie jakby tytuł serii, bo słowo "Silver" pojawiać się będzie na okładkach kolejnych dwóch tomów. W przeglądzie zagranicznych okładek (faktyczny) nastrój opowieści oddaje ta z fioletowymi drzwiami. Liv ma włosy koloru księżycowego (Silver więc słusznie w nazwisku), a bieg historii początkowo przypomina powieść dla młodszej grupy młodzieży. Dzieje się tak także za sprawą wydania: książka ma sporo dodatkowych ozdobników na stronach, wstawki z bloga plotkarskiego o licealnych dramatach oraz spory rozmiar czcionki. Lepiej sprawdziłby się mniejszy objętościowo tom o standardowej wielkości czcionki, która nie sugeruje grupy docelowej. Nie ma komunikatu: To powieść dla dzieci! "Silver" nie zapowiada się (mam nadzieję!), na taką opowieść. Mierzy raczej tam, gdzie zakończyła się znana i lubiana Trylogia Czasu.

Bardzo trudno jest uniknąć porównań do ulubionych powieści, nawet jeśli są to książki od tego samego autora. "Silver" mnie nie rozczarowała, zwyczajnie spodziewałam się czegoś innego. Liv nie wzbudziła takiej sympatii jak losy Gwen. I choć sny jako motyw w powieści to rzecz o wiele bardziej mnie interesująca niż wątek podróży w czasie, to punkty nadal przypadają na opowieść o podróżnikach z nazwami kamieni szlachetnych w tytule. "Silver" to zaś z całą pewnością obowiązkowa pozycja dla fanów Gier i miłośników wątków podróży wewnątrz snów.

"Silver. Pierwsza księga snów" - Kerstin Gier
[TRYLOGIA] Tom I
Wydawnictwo: Media Rodzina  / OPIS WYDAWCY
W oryginale: czyli po niemiecku od wakacji 2013
W kategorii: SNY
Wydanie: Twarda oprawa, spora czcionka, bardzo ładne się prezentuje, ale jednocześnie mocno sugerujące młodszą grupę docelową czytelników
Przedpremierowo: Ponieważ wcześniej udało się zamówić na stronie księgarni Aros (podobnie z tytułem "Fobos")
W kolejności: NR 20/2016/06/01 (453)

PREMIERA: 2 CZERWCA 2016

P.S.: Piękna zakładka dołączona do tego tomu... zapowiada już premierę "Drugiej Księgi Snu" na wrzesień tego roku.  Całość trylogii jest już napisana i wydana w oryginale.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad ;)
(*) - wszystkie cytaty mają swoje źródła w recenzowanych książkach, jeśli jest inaczej cytat zostanie odpowiednio zaznaczony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...