Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

sobota, 24 września 2016

Nerve - Liczy się tylko gra

"To Wasze Wyzwanie"

Jak miło zamiast na miejscu publiczności stać się bohaterem - o tym przekonuje się Vee, która pracuje w obsłudze kulis szkolnego teatru. To dziewczyna zajmująca się makijażem, kostiumami i pilnowaniem tego momentu, w którym należy opuścić kurtynę. Jej najlepsza przyjaciółka to jednocześnie gwiazda każdego spektaklu... także tego, jaki rozgrywa życie. Kiedy po raz kolejny ignoruje uczucia swojej przyjaciółki, pobierając jej chłopaka, Vee ma dość. W przypływie emocji dziewczyna zza kulis zgłasza się do udziału w kolejnej edycji gry internetowej NERVE, w której wyzwania odgrywane są w rzeczywistym już świecie.

Vee zostały dokładnie trzy dni do końca szlabanu, jaki nałożyli na nią rodzice. Wszyscy myślą, że podjęła się próby... zasypiając w garażu z włączonym silnikiem samochodu. Tymczasem ona była zwyczajnie zmęczona. Tłumaczenia nie pomogły i wylądowała na leczeniu, tracąc tym jakiekolwiek zaufanie ze strony rodziców i zmieniając nieodwracalnie aurę w domu, w którym trudno jest aż przebywać. Teraz czas kary (okresu próbnego) dobiega końca, znika jednak radość by fakt ten świętować: najlepsza przyjaciółka po raz kolejny odbija chłopaka, który się Vee podobał. Kropla przelewa czarę i Vee zgłasza się na wykonanie jednego z prostych wyzwań w programie NERVE.

Sytuacja wydaje się mieć same dobre strony: wygra atrakcyjną nagrodę, zmieni swój wizerunek w oczach rówieśników, a do tego może odzyska zainteresowanie Matthew. Vee zna poprzednie edycje gry NERVE, wie więc, że jeden udział w mało popularnym zadaniu nie spowoduje iż zostanie wybrana jako uczestnik rundy finałowej. Dzieje się jednak inaczej, napięcie wrasta wraz z większym niebezpieczeństwem... podobnie jak cena wygranych nagród. Rozpoczęła się gra, która wciągnęła wszystkich i nie sposób się już wycofać.

Prawdopodobnie wyzwania z udziałem Vee zdobywały taką popularność ponieważ była ona inna na tle pozostałych uczestników: skromna i z stałym systemem zasad, jednocześnie zawsze w cieniu. Jaka to atrakcja patrzeć jak ktoś, dla kogo granice nie istnieją i po raz kolejny je łamie? Czy w tym samym czasie nie lepiej byłoby pooglądać jak podejmuje się tego osoba, dla której jest to sprzeczne z wyznawanymi wartościami? Właśnie taki show zafundowała obserwatorom kanału NERVE bohaterka tej opowieści.

Zgłaszanie się do zadań i zmieniające się w trakcie gry coraz to bardziej niebezpieczne zasady to pomysł, który przywodzi na myśl wiele innych powieści: zaczynając od "Igrzysk" po "Testy" od Joelle Charbonneau. Jest tutaj publiczność (w "Nerve" są to Obserwatorzy), która uczestniczy w zdradliwej grze poprzez swoją bierność, bo choć widzą okrucieństwo nikt dla uczestników nie wezwie pomocy. Krwawe widowiska to zresztą idea znana praktycznie od Starożytności, a współczesne powieści tylko ten wątek wykorzystują, udowadniając, że zapotrzebowanie na takie spektakle istnieje także i dziś.

Do udziału w grze pchnęło Vee zranione serce, ale także i nadzieja na uczucie podtrzymywała ją w decyzji o dalszym udziałe w NERVE. Ian (inny uczestnik) staje się partnerem w zbrodni, ale i godnym zastępstwem za Matthew. Tylko czy Ian naprawdę tak cieszy się z jej towarzystwa, a może wszystko to stanowi część wyzwania, któremu tylko on podlega? Dziewczyna wierzy coraz bardziej w szczerość jego intencji, skoro są partnerami w NERVE, lecz czy i tym razem się nie zawiedzie? Choć ciekawa koncepcja, wątek miłosny nie jest najsilniejszą stroną tej opowieści.

"Nerve" to powieść z 2012 roku, na naszym rynku opublikowana dopiero w wydaniu filmowym związanym bezpośrednio z premierą ekranizacji. To właśnie obejrzenie trailera przekonało mnie do wcześniejszej lektury tej książki. Już po jej przeczytaniu widać od razu jednak, że to, co pokazano w filmie, będzie odmienną wersją wydarzeń. Nie miałam jeszcze okazji wybrać się do kina (film nie jest już grany, pozostaje więc poczekać na edycję DVD), ale stwierdzić mogę, że główne role dobrze obsadzono - Emma Roberts świetnie sprawdzi się w roli Vee.

"Nerve" - Jeanne Ryan
Wydawnictwo: Dolnośląskie /  OPIS
TYP: opowieść w jednym tomie
W kategorii: Powieści zekranizowane
Stron: 294 (czcionka dość drobna)
W kolejności: NR 38/2016/09/02 (471)
DLA KOGO? Dla fanów gier, które przejmują kontrolę nad rzeczywistością i bazują na emocjach uczestników. "Nerve" jako powieść najbardziej skupia się na utrzymaniu napięcia. Jeanne Ryan pokazuje w swojej książce, jak bardzo jesteśmy skorzy nagiąć swoje granice, jeśli w grę wchodzą nagrody - takie mogące odmienić szybko nasze życie. Najważniejsze pytanie o cenę prywatności, zdrowia czy życia pada zawsze zbyt późno. Nie jest to pozycja obowiązkowa, którą przeczytać bezwzględnie należy. Nie będą wracać do niej w całości ani we fragmentach, lektury jednak nie żałuję ;)

Byliście już w kinie albo czytaliście "Nerve"?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad ;)
(*) - wszystkie cytaty mają swoje źródła w recenzowanych książkach, jeśli jest inaczej cytat zostanie odpowiednio zaznaczony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...