Once Upon a Time sezon IV - Standing FROZEN in the life I've chosen
"Kraina Lodu" to już sama w sobie adaptacja klasycznej baśni, która oczarowuje. Tutaj twórcy ONCE musieli więc zaproponować coś innego i zdecydowali się na sequel do filmu Disney'a sprzed roku. We flashback jest więcej najczęściej Arendelle choć będą i ujęcia z przeszłości Zaczarowanego Lasu.
The Flash sezon I - OK. I have super powers. You have arrows. That run out.
Ten serial to przede wszystkim poszukiwania metaludzi, czyli jednostek uderzonych falą niezbadanej dotąd ciemnej materii, a energii wyzwolonej w wyniku wybuchu reaktora. Ten prototyp miał odmienić oblicze nauki, a odmienił oblicze miasta Central City, które pełne jest teraz anomalii. Naukowiec, który zajmował się Barry'm w czasie jego śpiączki, powiedział mu, że jest tylko człowiekiem uderzonym przez piorun, a nie bohaterem. A może jednak? Tak zaczyna się ta opowieść o superbohaterze i mentorze o złych intencjach.
W odcinku pilotażowym Barry zwraca się po radę do Olivera Quinna (zna już jego sekret). Strzała widzi w nim szansę na lepszy model superbohatera niż to, jakim jest on sam się stał jako mściciel. Barry ma teraz możliwości by ratować ludzi w momencie równym uderzeniu pioruna.
Oczywiście jest wiele podobieństw pomiędzy tymi dwoma seriami: Barry też przyjaźni się (a nawet podkochuje latami) w córce policjanta. W przeciwieństwie do Olivera, Barry pracuje jednak jako asystent w CIA. Za to podobnie jak Strzała, ma on także ma swój team. To opowieść, w której mentor może okazać się jednym z tych, przed którymi trzeba chronić innych. Właśnie gdy myślałam, że The Flash (patrząc na efekty specjalne) zastępuje mi troszkę brak anulowanego serialu TTP (OPINIA), pojawił się jeden z aktorów, którzy grali tam główne role, czyli Stephen!
Co najbardziej ciekawi w sezonie trzecim to dla mnie tzw. wątek "Corto Maltese", związany jest on z siostrą Olivera (Thea), jej biologicznym ojcem i pewnym szkoleniem. Tak, tak, nie wiem czy ktoś się w Arrow jeszcze ostanie, kto nie podąży tą ścieżką - pytanie tylko, po której stronie konfliktu potem stanie taki bohater czy też złoczyńca. I dotyczy to nawet Laurel! Nie będę wspominać, jak irytują mnie siostry Lance
Ukłon w stronę twórców należy się za to za dwa odcinki typu crossover, które na chwilę połączyły losy bohaterów obu seriali.
The 100 sezon II - What have we become?
Trudno stwierdzić, na ile twórcy Arrow i The 100 pozostają w kontakcie, ale zostawili nas z podobnym finałem w obu przypadkach. Są też inne podobieństwa, przykładowo doprowadzenie do takiego konfliktu, którego na pierwszy rzut oka nie da się rozwiązać bez odniesienia strat. I tak przyzwyczaili nas, że można tych strat unikać aż uśpili naszą czujność.
Jaką cenę są w stanie zapłacić Ludzie z Gwiazd i Ludzie z Mount Weather by odzyskać swoją Ziemię i prawo do przebywania na jej powierzchni? Na drodze obudwu stoją dzikie plemienia, ale Mount Weather kryje o wiele więcej tajnych projektów niż można przypuszczać i to ta grupa staje się głównym antagonistą tego sezonu. Gdyby obie grupy (Arka i Ludzie z Góry) mogli się połączyć, byłoby to chyba za proste. Clarke odkrywa to pierwsza i ucieka by dołączyć do grupy z Arki, choć wmówiono ocalonej grupie przebywającej pod powierzchnią, że nikt nie przeżył lądowania. Nowa kolonia nie ma jednak łatwo, stacje są rozrzucone, co umożliwia zarazem poznania także nowych lokalizacji (np. pustynia - bo jak to niby taki postapokaliptyczny świat miałby się obyć bez wielgachnej pustyni?). Pojawia się też wzmianka o tajemniczym Mieście Świateł, że już nie wspomnę o ślicznym opening'u (LINK). Reign też się takiego doczekało, ale w jego przygotowanie nie włożono już tyle pracy - po prostu pozlepiano ujęcia z poprzedniego sezonu i tyle.
Reign sezon II - Look where that love has brought us.
Drugi sezon "Reign" skupia się na ukazaniu narodu francuskiego, który zaczyna dzielić religia. Nie chodzi już o tępienie pogańskich wierzeń ludzi z lasów okalających zamek, ale o wydzielanie się kościołów protestanckich i towarzyszący temu rozłam. Do podziału dochodzi też w relacji młodego króla i królowej Francji, a dzielą jak zwykle tajemnice i sekrety, które prowadzą do bardzo ciężkich i traumatycznych przeżyć.
W międzyczasie do fabuły zostaje wprowadzona nowa postać - córka Katherine, księżniczka Claude. Coraz bliżej do Mary zbliża się też protestancki Lord Condé, żadna to jednak rekompensata za Mash (Mary&Bash), teraz to już jestem zdecydowanie Team Francis. Nostradamu zmienił też fryzurę (i sojusznika), ale postać ta wybyła obecnie z fabuły. To tyle na temat tego kto został, a kto opuścił dwór.
Pierwsze dwa epizody dotyczą epidemii, ale i potem nie jest łatwo, kiedy zamek nawiedzają duchy.
Jedyna naprawdę fajna scena z tego wątku to Bash zasypiający na stojąco na korytarzu. Ach, Ci ludzie dawnych epok. Dziś na widok ducha ucieka się z krzykiem, a niegdyś korzystano z okazji by z szacunkiem zapytać o tajemnice teraźniejszości czy najbliższą przyszłość, bądź też warunki panujące "po drugiej stronie". Choć w "Reign" nie brakuje lekkich i zabawnych scen, to ciężar i prawdziwa odpowiedzialność rządzącej pary przygniata stopniowo bohaterów.
The Vampire Diaries - "Promise me this is forever."
Pretty Little Liars - "How the A stole Christmas"
Gdy pojawia się niespodziewany zwrot akcji... |
Kto czytał lub też oglądał "Opowieść wigilijną" z łatwością dostrzeże, że świąteczny odcinek PLL wykorzystuje właśnie ten klasyk aby bazować na nim opowieść tego odcinka. W roli ducha Świąt Przeszłych i Przyszłych wciela się tu Mona. Podobnie jak "Reign" śmiało można powiedzieć, że ten serial skupia się w dużej mierze na szukaniu kolejnych okazji dla wprowadzania nowych kreacji i strojów - tutaj jest Zimowy Bal. Nie wiemy czy to Ali jest odpowiedzialna za to, co stało się Monie, ale wiemy, że jej sumienie nie jest czyste, gdyż podobnie jak Ebenezer Scrooge otrzymuje ona ostrzeżenie od duchów by zmienić swoje czyny by mieć szansę uratować jeszcze coś z wieczności.
Ogląda się niektóre seriale czysto z przyzwyczajenia, szczególnie wówczas kiedy nie ma za wielkich szans na rozwinięcie ulubionych wątków. Kiedy jednak akcja nagle zaskakuje i wciąga, reakcja jest tylko jedna: i znów czekamy na powrót seriali, decydując się kontynuować przygodę. Szczere przyznam, że obecnie to seriale bardziej mnie emocjonują niż wchodzące do kin produkcje / ekranizacje ;)
A jak jest z Wami? Jak oceniacie ten jesienny sezon serialowy? Oglądacie te same tytuły? Jak wrażenia?