Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dampiry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dampiry. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 grudnia 2015

"Tajemnica mojego zniknięcia"

"Dla niego mogłam przetrwać w tym więzieniu.
To z jego powodu się tu znalazłam."

Dziewczyna ze złotym tatuażem na twarzy tym razem dosłownie stała się niewolnicą lilii, która zdobi jej oblicze. Jeśli nie znacie jeszcze Kronik Krwi, nie wiecie kim jest młoda alchemiczka ani z jakiego powodu znalazła się w więzieniu. Czy jest winna zarzucanych jej czynów czy stała się niezasłużenie oskarżoną osobą? Dla kogo zdecydowała się przyjąć los więźnia? Jeśli nie czytaliście obu serii Richelle Mead (Akademii Wampirów czy dalszych losów jej bohaterów już w Kronikach Krwi), to rzeczywiście długa historia do streszczenia. Pewne jest jednak jedno - nawet jeśli nie zainteresuje Was tematyka tych serii, warto je czytać chociażby dla stylu, w jakim opowiadać potrafi ta amerykańska autorka. Historia może być fikcyjna, ale emocje mało kiedy są tak prawdziwe.

Sydney Sage zakończyła poprzedni tom lądując w łapach swoich zwierzchników. Poświęciła się by uratować przyjaciela, a sama wpadła prostu w ramiona Alchemików. Ile czasu minęło od pojmania, początkowo nie wie nawet sama Sydney. Przetrzymywana w izolatce, gdzieś w alchemicznym ośrodku reedukacji, cały czas pozostaje sama. Jej jedynym towarzyszem jest ciemność. Okazjonalnie odzywa się też głos nawołujący do nawrócenia na dobrą ścieżkę. Sydney jednak wie już doskonale, jak wygląda podział dobra i zła. Nie potrzebuje innych by ustalali to za nią... i dlatego kiedy wreszcie z izolatki wychodzi, okazuje się, że upłynęły aż trzy miesiące. Trzy miesiące w ciemności, a właśnie zaczyna się czwarty i choć w świetle dnia, nie będzie łatwiejszy od poprzednich.

"Alchemicy wykształcili mnie na świetną aktorkę, niech podziwiają swoje dzieło."

Tymczasem Adrian Iwaszkow i inni prowadzą intensywne poszukiwania swojej oddanej przyjaciółki...a tak przynajmniej chcielibyśmy myśleć. Miesiące nieudanych prób zniechęciły ich jednak, a Adrian coraz mocniej popada w stany typowe dla władających Mocą Ducha - jeśli znacie poprzednie tomy tej serii, możecie słusznie zgadywać, do czego to wszystko doprowadziło. Tak, mamy Adriana z początków naszej historii - jeszcze tego znanego z pierwszych tomów Akademii.

Sydney Sage i Adrian Iwaszkow to prawdziwy OTP tej serii (i mój także). Historia rozwoju tej relacji napędzała całe Kroniki Krwi, choć intrygi, jakie Richelle Mead przygotowała dla tej serii spin-off, także nie pozostają w tyle. Iwaszkow może szaleć po imprezach, ale nasza Sydney już planuje bunt w ośrodku reedukacji. Raz zdobytej niezależności w myśleniu i wyrażeniu swoich opinii nigdy nie powinno się oddawać bez walki. Dziewczyna, mimo fizycznego wyczerpania (jakie zafundowało jej więzienie), wciąż ma w sobie cząstkę magii i wiedzę, jak ten płomień wzniecić. Pokonując wrogość, niechęć i opór swoich współwięźniów chce zaoferować im szansę na ocalenie swoich tożsamości i nadzieję na wolność... musi zdobyć tylko coś, co ich przekona - narażając przy tym jednocześnie i siebie. Tak, jeśli to Was ciekawi, Adrian w tym czasie nadal imprezuje.

"Nadal jest w większej części złoty. Ale tu i ówdzie mieni się srebrem. Na krawędziach złotych linii."

Jeśli uwielbiacie oglądać rozwój osobowości i charakterów postaci, Kroniki Krwi to bardzo dobry wybór. Adrian jak i Sydney to bohaterowie, którzy zmieniły się bardzo w czasie tej serii (choć nie są jedyni). To, jakimi ich znamy jeszcze z "Akademii Wampirów" (jako postacie ciekawe, lecz wciąż drugoplanowe), nie jest już dłużej aktualne.
Sydney uwierzyła w siłę swojej miłości do Adriana. Nie porzuciła wiary w to uczucie nawet w czasie pobytu w ośrodku reedukacyjnym (czyli alchemicznym więzieniu). Cztery miesiące tortur psychicznych i fizycznych, które wycieńczyły ludzki organizm by nagiąć umysł człowieka do woli zwierzchników. Adrian zaś... Byłam zachwycona jego przemianą w Kronikach Krwi. W "Srebrnych Cieniach" mamy zaś powrót do... dawnego Adriana i sposobu, w jaki radził sobie z problemami. Przepadam za tym bohaterem, lecz w tym tomie ma dużego minusa na koncie... tak bardzo przypominając o starych nawykach. Rozdział 20 pozwolił mu stratę odrobić, lecz po lekturze pozostaje wciąż ogólne wrażenie, a na nie właśnie składa się ocena działań bohaterów, w tym Adriana.

"Czynię to w słusznej sprawie. W imię przyszłości"

Tak to wszystko działa, że Kroniki Krwi ukazują się u nas raz na rok. Przyjdzie więc poczekać jeszcze na finał tej historii. Richelle Mead znam tylko z serii osadzonych w tym jednym świecie - Akademii Wampirów i właśnie Kroniki Krwi, które to oceniam momentami o wiele wyżej niż losy Rose i Lissy. Z całą pewnością wpływa na to fakt, że to w Kronikach Krwi znalazłam kolejny OTP. "Srebrnych Cieni" nie nazwałabym ulubionym tomem tej sagi. Sporą część książki bohaterka spędza w więzieniu. Mimo rozgrywanej tam intrygi, czytelnik cały czas wyczekuje ucieczki lub nadejścia ratunku. Tutaj to naprawdę długo trwa, a poprzez takie zawieszenie przebiegu akcji można odnieść wrażenie, że i historia na moment przystaje w miejscu. Bardzo romantyczny gest wieńczy ten tom, niestety jednak powoduje też, że losy bohaterów nie będą zależeć już tak bardzo od nich samych, a zmuszeni wręcz bedą polegać na łasce innych. Sydney Sage nie kończy z takim planem, możecie więc zgadywać, że pomysłodawcą był Adrian Iwaszkow. Nic tak nie zniechęca, jak przekazanie przebiegu spraw w inne ręce, ale poczekajmy - może los znów się odmieni i bohaterowie już pełnoprawnie zawalczą o swoje własne szczęście?


"Srebrne Cienie" - Richelle Mead
Seria: KRONIKI KRWI - TOM 5
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
W kategorii: Z wątkami paranormalnymi 
Nadnaturalność: magia, dampiry, moroje (wampiry),
strzygi, czarownice, alchemicy, strażnicy
Wiek bohaterów: szkoła średnia / college
Narracja: Sydney i Adrian
OTP serii: Sydney Sage & Adrian Iwaszkow
Nieoficjalna nazwa OTP: Sydrian
Opis wydawcy: LINK
Stron: 362
Wydanie: Takie samo jak poprzednich część :)
W kolejności: NR 61/2015/10/03 (417)
To recenzja jeszcze z październikowych lektur...

POPRZEDNIE TOMY KRONIK KRWI: 

Czytaliście poprzednie tomy Kronik Krwi? Może znacie Akademię?
Których bohaterów najbardziej lubicie?

piątek, 28 grudnia 2012

W każdym jej aspekcie


Dru myślała o sobie jako o pogromy stworzeń i potworów z Prawdziwego Świata. Była łowcą, od najmłodszych lat trenując z ojcem i podróżując po kraju w poszukiwaniu zleceń na zgładzenie bestii nękających ludzi. Tymczasem okazuje się, że to ona ma w sobie dziedzictwo dampirów wraz z szczególnym, przeznaczonym jej losem: przeżyć jako swietoczna do czasu aż jej siła ujawni się w takim stopniu iż stanie się śmiertelnym zagrożeniem dla wampirów.

Z tomu pierwszego tej serii zapamiętałam mnóstwo ciekawej akcji pełnej dramatycznych wspomnień bohaterki. Jej ojciec po kolejnym zleceniu powrócił do domu jako zombie, a Dru została na tym świecie sama. Towarzyszem jej przygód stał się Graves, który w wyniku tej znajomości został ugryziony i przemieniony w loup-garou. Jego losy dobrze pamiętałam, gdyż łączył się z nimi wyróżniający je szczegół - chłopak uciekł z domu i pomieszkiwał w wyłączonym z użycia, jednym z pomieszczeń ochrony w labiryncie centrum handlowego. Po tytule tej serii byłam pewna, że będą tam jakieś anioły, chociażby i upadłe. Skąd Inne Anioły to nadal zagadka, bo Dru trafia się coraz częściej Zdrada.
Drugi tom nabyłam po promocji, trzeci i czwarty razem na drodze wymiany. Jakże nie dokończyć w tym przypadku takiej serii ? Moje zaciekawienie Innymi Aniołami wzmocniły jeszcze liczne komentarze dotyczącej zakończenie całości serii.

W tomie drugim bohaterka trafia do miejsca, które zostało wskazane jako bezpieczne. To Schola, jedna ze szkół dla trenowania i temperowania zdolności młodych wilkołaków i dampirów. Dru to jedyna dziewczyna w szkole, bohaterce o jej osobowości trudno więc jest uniknąć wdawania się w bójki. Nie chodzi też na większość zajęć, które uznaje za bezużyteczne.
Z czasem okazuje się, że Dru specjalnie nie otrzymuje ani należytej jej edukacji ani ochrony przewidzianej dla wyjątkowych swietocznych. Wszystko aby ułatwić zadanie zdrajcy, który przebywa w jej otoczeniu. Christophe, choć uratował dziewczynie życie, posiada w swojej przeszłości sekrety, które niechętnie ujawnia, a przypadkiem odkryte zmuszają do zastanowienie się czy jest on sprzymierzeńcem czy też ukrytym wrogiem.

Narracja pierwszoosobowa nadaje tej historii charakter dziennika lub też bardziej pamiętnika. Każdy zawsze sobie lubi ponarzekać, ale przyjemnie się to czyta, kiedy mamy do tego dołączoną konstruktywną czy zabawną puentę. U Dru nie zawsze tak jest. Najczęściej funkcja takich wyznań ma utwierdzić czytelnika w niskiej (w domyśle niesłusznej) samoocenie dokonanej przez bohaterkę. Zbyt wiele jest takich wyznań na kartach tej części. Dodatkowo są to niestety opisy skutecznie spowalniające rozwój akcji.
Sama zaś akcja jest czasami tak chaotyczna,  że wszystkiego dowiadujemy się albo z bardziej logicznej już retrospekcji lub z relacji innych bohaterów. Niepewność i poznawanie zdarzeń z perspektywy czasu to dobre zagranie, ale tutaj się nie sprawdziło. Zbyt długo czasu przyszło czekać na poznania relacji świadków.
Przypuszczam, że z Dru i jej uczuciami trzeba się po prostu mocniej identyfikować by cieszyć się lekturą w każdym jej aspekcie.

Początek nowej serii
Co do troszkę innego 'aspektu' pojawiającego się w powieści to jest on zdecydowanym plusem. Ujawniający się 'aspekt', w postaci pasemek włosów zmieniających barwę i fakturę jest to ciekawy i sprawdzający się znak rozpoznawczy, gdy bohaterowie przechodzą w tryb bojowy czy to dampiry czy to wilkołaki.

Ciekawostką jest fakt, że Dru miewa formę przeczucia, która jest ściśle związana z pamięcią smaków i zapachów. Zapach zgniłych cytrusów oznacza kłopoty, inaczej pachną wampiry inaczej przemiana wilkołaków, a bywa i tak, że nadejście szczególnych osób w życiu dziewczyny zwiastuje konkretny zapach. Najczęściej są to połączenie z świata zapachów i smaków kulinarnych.

Nie mogę uniknąć porównania Dru Anderson z Rose Hathaway z znanej serii Akademia Wampirów. Sama Richelle Mead rekomenduje serię Inne Anioły. Bohaterki obu serii mają w sobie krew dampira, która czyni je wyjątkowymi w swoim świecie, obie od zawsze uczyły się jak walczyć. Tutaj podobieństw jednak koniec. Dru i Rose to kompletnie inne osobowości i to Rose radzi sobie z losem o wiele lepiej mimo iż pozycja dampirów w świecie Richelle Mead jest o gorsza niż status Dru, traktowanej prawie jako księżniczki.

Wcześniej były tylko potwory świata nocy kontra Dru i jej ojciec. Teraz wampiry to nadal ci zdecydowanie źli. Wilkołaki to potencjalni sprzymierzeńcy dla dampirów, a Ci z kolei to lepsza wersja wampirów o ich mocach, ale bez ich ograniczeń. Loup-garou to alternatywna, ulepszona wersja wilkołaków.

Po drugim tomie tej serii nadal nie jestem jednoznacznie do niej przekonania. Lili St.Crow porusza ważne tematy, bo pokazuje jak trudna bywa adaptacja jednostki do reszty społeczeństwa, jak samotnym można czuć się w tłumie, jak trudno znaleźć w dzisiejszym świecie bezpieczeństwo i prawdziwą przyjaźń, a z jaką łatwością dostrzega się w innych kłamstwo, kiedy samemu zostało się tyle raz zdradzonym. Jest to zaprezentowane na dość ekstremalnym przypadku młodej łowczyni, ale można przypasować ten wzór do wielu o wiele bardziej realnych sytuacji z codziennego życia.

Jako serii o wampirach, wilkołakach i innych stronach tego konfliktu stworzeń nocy jeszcze troszkę jej brakuje. Nie ma tej lekkości czytania, ale szybko czas upływa z Lili St.Crow, dlatego też chętnie dam szansę nowej serii tej autorki 'Tales of Beauty & Madness', która wzorować ma się na baśniowych motywach. Jej premiera w USA to kwiecień 2013.
"Zdrada" - Lili St. Crow
Seria: Inne Anioły  2
Stron: 312
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2010
Ocena: 3,5 / 5

Znacie serię ? A może planujecie skorzystanie z promocji na koniec roku ? Poniżej kilka ciekawych.

- 25% na wszystko [z wyjątkami] MATRAS
- 2 książki w cenie 1 (empik.com)  LINK a tam:
Saga księżycowa. Cinder, Delirium, Pandemonium, Żona_22, Dotyk Julii,
książki autorów takich jak: Federico Moccia, Carlos Ruiz Zafon, Haruki Murakami,
- 3 książki w cenie 2 (empik.com) LINK w tej ofercie:
Krąg, Kroniki krwi, Akademia wampirów. Przysięga krwi czy Cyrk nocy

piątek, 7 września 2012

"Ciernista czerwona róża i płynne złoto"

Pozdrowienia ze słonecznej Kalifornii, a konkretnie z Palm Springs !
dla wszystkich wiernych fanów Akademii Wampirów


Jeśli jakaś seria odnosi sukcesy, trudno podjąć decyzję co do przyszłości jej bohaterów. Niepotrzebne przeciągając ją dalej, w postaci tzw. sequeli, autor może zastawić sam na siebie pułapkę i nie dorównać swoim własnym wcześniejszym pracom. Ciężko jest też tworzyć coś całkiem od nowa i znowu nie zdołać doścignąć swoich poprzednich powieści. A pisać trzeba.
Dlatego właśnie sprytnym rozwiązaniem są sequele osadzone w tym samym świecie, co bestsellerowa seria, ale ukazujące jej inne oblicze, czyli tzw. serie spin-off.
Na takie też rozwiązanie zdecydowała się Richelle Mead w Kronich Krwi. Przez sześć tomów Akademii poznać można było doskonale świat wywodzących się z tradycji wschodniej Europy morojów, dampirów i strzyg. Nie była to opowieść tylko o szkole z internatem, gdzieś pośród śnieżnych gór Montany, ale także historia o przygotowaniach do przyszłego życiowego zawodu. Losy bohaterów co rusz przeplatane były dworskimi intrygami o władzę i nieustanną walką o utrzymanie przyjaźni i miłość wbrew obowiązującemu prawu, dzielącemu przedstawicieli poszczególnych grup.
W Kronikach mamy natomiast okazję poznać świat tajemniczej organizacji alchemików, których misja to ochrona ludzi przed wampirami ( nawet wiedzą o ich istnieniu) oraz pilnowanie aby rzekome "bestie" przestrzegały reguł, a gdy już trzeba, to w porę zatrzeć ślady ich istnienia by utrzymać świat w niewiedzy o stworzeniach żywiących się krwią.
W sequelach narrację powierzono młodej alchemiczce Sydney, poznanej przez Rose (główną bohaterkę serii poprzedniej) podczas jej wyprawy na Syberię. Dużą rolę odegra też Adrian, któremu poprzednia seria nie zafundowała dobrego zakończenia.Obojga uwielbiałam już wcześniej, więc koncepcja powstania sequelowej serii od razu wzbudziła mój entuzjazm i bardzo jej wyczekiwałam.
Seria Kroniki krwi - Richelle Mead
Czy można czytać Kroniki Krwi bez znajomości Akademii Wampirów ?
Teoretycznie można, ale pozbawiamy się sami wówczas delikatnych wskazówek, jakie co krok daje nam autorka.
Narracyjnie Rose jest zupełnie inna niż Sydney i nasza nowa przewodniczka doskonale o tym wie. Rose bywała troszkę szalona, lekkomyślna, ale także niezwykle dzielna, odważna i uparta. Sydney to wcielenie perfekcji, a przynajmniej dla postronnego obserwatora. Najczęściej bywa obserwatorem, ale odwagi też jej nie brak. Dziewczęta zaprzyjaźniły się w częściach poprzednich, więc to takie przekazanie pałeczki do dalszej narracji. Kroniki Krwi czyta się tak samo ekspresowo jak opowieść Rose.
Zestawienie Sydney i Adriana też uważam za bezcenne. Ona nieustępliwa i opanowana, wierna swej życiowej dyscyplinie. On wieczny imprezowicz, często zmieniający nastroje, uzależniony od paru silnych nałogów, aby zagłuszyć działanie mocy ducha.

Ufam autorce i w tym wypadku, że doprowadzi kolejną już swoją serię do tak spektakularnych momentów jak Akademię Wampirów.
Kroniki to nie tylko opowieść o alchemikach, morojach, dampirach i strzygach. To także powieść o tym jak trzeba nieustannie na nowo udowadniać swoją wartość innym, a przez to i samemu sobie. Także o spustoszeniu jakie nieść ze sobą może obsesyjna, a więc i destrukcyjna miłość. Kroniki to też odbudowywanie straconych szans: tych na karierę czy miłość.

Poznamy tutaj odpowiedzi, jakie zostawiła po sobie poprzednia seria:
- Co winna była Sydney ojcowi Rose ?
- Jak ułożył się dalsze losy młodszej siostry Lissy, dzięki której mogła objąć tron ?
- Co dzieje się z przywróconymi do życia strzygami, kiedy znów odbiorą ścieżkę zła ?
- Jak tworzy się tatuaże alchemiczne ?
- Kogo tym razem złączą więzi mocy ducha ?
Odpowiedzi te otrzymałam, z pierwszego tomu Kroniki jestem bardzo zadowolona. 5 /5
Pojawia się też wiele nowych pytań, a najważniejsze z nich to ile tym razem przyjdzie czekać na następny tom tej serii ? W Stanach już wydany, a trzeci przypisany na rok 2013. To jedyny bardziej znaczący minus jaki miałabym (zresztą inni fani zapewne też) pod adresem wydania tej serii w Polsce. Od czterech do nawet siedmiu miesięcy trzeba było czekać na kolejne tomy Akademii i mam gorącą nadzieję, że ta tendencja nie będzie towarzyszyła wydawaniu Kronik.
Tom 2 Kronik "Złota Lilia" dopiero mgliście "w przygotowaniu".

Kroniki Krwi : Złota Lilia - premiera 13 luty 2013 ;)

niedziela, 26 lutego 2012

"To droga przetrwania"


"Ostatnie poświęcenie" - Richelle Mead
[SERIA] Akademia wampirów 6
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Podejrzewałam, że ktoś mnie wrobił. W zbrodnię, której nie popełniłam. I nie chodziło o błahostkę, lecz o zabójstwo. Nie zrozumcie mnie źle. Zabijałam wiele razy. Złamałam niejedną zasadę (a nawet prawo). Z całą pewnością jednak nie byłam królobójczynią. 
Nigdy dotąd Rose nie miała takich kłopotów. Zawsze myślała, że zginie w walce. Tymczasem wygląda na to, że zostanie stracona i nie może liczyć na sprawiedliwy proces. Dla królobójczyni nikt nie ma litości… A burzliwa przeszłość dziewczyny świadczy przeciwko niej. Na szczęście Rose zostali jeszcze oddani przyjaciele, którzy muszą pomóc jej w ucieczce z więzienia, a także Dymitr. Czy po powrocie do świata żywych chłopak na nowo nauczy się kochać?
[ RECENZJA ]
Istnieją rzeczywistości wykreowane przez pisarzy i istniejące wyłącznie dzięki naszej wyobraźni, a choć tak nierealne bez chwili wahania przeniesiemy się w ich granice. Seria Richelle Mead o losach Rose, naznaczonej pocałunkiem cienia i połączone niespotykaną więzią z swoją najlepszą przyjaciółką, a jednocześnie także ostatnią przedstawicielką wymierającego rodu, z całą pewnością do takich należy.

"TO DROGA PRZETRWANIA"
Ścigana za zbrodnię, której nie popełniła, Rose zabiera nas ze sobą w ostatnią podróż pełną pilnie skrywanych sekretów, politycznych intryg i rodzjącej się nadziei na nową, lepszą przyszłość dla świata morojów, dampirów i strzyg. Dimitr powoli zaczyna przypominać dawnego siebie, lecz Rose jest nadal związana z Adrianem. Musi zostać odnaleziony ostatni z Dragomirów, tak aby Lissa mogła zyskać prawo do głosowania w sprawie ważnych dekretów, a może nawet coś o wiele bardziej wartościowego. Z pomocą przychodzą także dawni wrogowie, nadal jednak nie wiadomo jest, kto zgładził królową. Tom piąty dostarczył nam sporo wskazówek, nie dajcie się jednak zwieść, odpowiedzi będą równie szokujące dla was jak i dla reszty bohaterów.

ŚWIAT STRZYG, SZTYLETÓW I WSCHODNIEJ ARYSTOKRACJI
Seria, która mało jak która, kipi akcją na każdej stronie i od samego początku. Autorka nie daje odetchnąć czytelnikowi ani na moment. Kiedy Rose nie znajduje się w wirze walki, poprzez łączącą ją więź z Lissą sprawda co słychać u jej przyjaciółki, oddalonej często o wiele tysięcy kilometrów. Nawet w czasie snu bohaterka zostaje przeniesiona w wykreowane wizje, które są dziełem osób władających mocą ducha i w ten sposób akcja dalej nie ustaje. Rose jest troszkę zwariowana, możne też czasem szalona, narracja w jej wykonaniu to jednak prawdziwy majstersztyk.
Choć w serii pojawia się słowo "wampiry", także nieustannie w tytule tej serii, to trzba jasno zaznaczyć, że nie mamy tutaj do czynienia ze standardem. Świat morojów, dampirów i strzyg jest zakorzeniony głęboko w kulturze Wschodniej Europy. Dwór królewski wraz z arystokratycznymi rodami może i znajduje się obecnie w Stanach Zjednoczonych, ale nie zaniechał tradycji, już kiedy został przeniesiony z Rumunii. Nawet w ostatniej części tej serii odkryją się przed nami kolejna tajemnice tej społeczności, o której myśleliśmy, że wiemy już prawie wszystko.

REKOMENDACJE I POŻEGNANIE Z SERIĄ...
"Akademia wampirów" to dłuższa seria, lecz jednocześnie jedna z najlepszych jakie są. Pierwszy tom wydał mi się interesujący, ale nie zachwycił. Dokonały tego dopiero tom drugi i trzeci, a ja nie mogłam już doczekać się losów moich ulubieńców w częściach następnych. "Ostatnie poświęcenie" to bardzo dobrze zaplanowany koniec tej niesamowitej serii. Nie jest to, na całe szczęście, koniec przygód w świecie morojów, dampirów, strzyg i alchemików.
Autorka rozpoczyna kolejną serię Bloodlines, gdzie ten sam świat ujrzymy oczami Sydney. Postać młodej alchemiczki poznajemy dopiero w czasie wyprawy Rose na Syberię, ale w tej właśnie ostatniej części "Akademii"  Richelle Mead zadbała abyśmy mieli okazję więcej przebywać w towarzystwie przyszłej narratorki i bez przeszkód przeszli przez zmianę przewodnika w następnej serii. Wybór uważam za doskonały, gdyż postać Sydnej Sage zdobyła moją sympatię od pierwszej chwili, gdy pojawia się ona w fabule.

...I POWITANIE NOWEJ PRZYGODY
Jestem w pełni zadowolona z każdej chwili spędzonej z bohaterami tej właśnie serii i jedyne czego załuję to fakt, że kolejne części wychodzą w tak okropnie długich odstępach czasu. Na "Kroniki krwi" (Bloodline 1) będziemy musieli czekać aż do września.

MOJA OCENA : 10 / 10

KRONIKI KRWI - WRZESIEŃ 2012
"Uczono nas, że wszystkie wampiry, moroje i strzygi są mroczne i złe. Kto chciałby pić cudzą krew? To obrzydliwe. Sama myśl o tym, że wkrótce będę karmić morojkę, przyprawiała mnie o mdłości."Kiedy alchemiczka Sydney dowiaduje się, że ma strzec bezpieczeństwa księżniczki morojów Jill Dragomir, nie jest zachwycona. I nawet nie przypuszcza, że ich wspólną kryjówką okaże się… szkoła dla śmiertelników w Palm Springs w Kalifornii. Ale to dopiero początek ryzykownych przygód obu dziewczyn…
Kroniki krwi to kontynuacja bestsellerowej serii Akademia wampirów. Pojawią się w niej postacie, które już pokochaliście, oraz wiele zupełnie nowych twarzy.
Znacie już serią o przygodach Rose ? Jeśli nie macie jej jeszcze w planach, to bardzo zachęcam. Sam pierwsze trzy części nabyłam już dość dawno temu w empiku po cenie promocyjnej. Nie posiadam się także z radości, iż seria ta dostępna jest od niedawna w mojej bibliotece miejskiej :) Swoją kolekcję wolę mieć zawsze pod ręką, ale im więcej osób poza AW, tym lepiej !
1. Akademia Wampirów [Vampire Academy]
2. W szponach mrozu [Frostbite]
3. Pocałunek cienia [Shadow Kiss]
4. Przysięga krwi [Blood Promise]
5. W Mocy Ducha [Spirit Bound]
6. Ostatnie poświęcenie [Last Sacrifice]

piątek, 16 września 2011

Miłość przemija

"W mocy ducha" - Richelle Mead
[ Spirit Bound ] Tom 5 Serii Akademia Wampirów
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Ukochany, który tak mocno ją kocha, że gorąco pragnie jej śmierci. Opuszczenie jedynego bezpiecznego miejsca i podróż w lasy Syberii. Rose myślała, że zdołała zabić swoją miłość (dosłownie), ale otrzymywane regularnie listy od Dymitra temu zaprzeczają. Ta szalona, mało nie przypłacona życiem, wyprawa była jednak tego warta - dała nadzieję. Ktoś kiedyś dawno temu przywrócił do ciała strzygi jej dawną duszę. Kolejna niezbadana możliwość Mocy Ducha niesie z sobą ogromną nadzieję, ale i przekleństwo.

W ROLI STRAŻNICZKI 
Rose powróciła do Akademii i zdała śpiewająco ostateczny egzamin na strażniczkę. Szana jednak, że będzie bronić w przyszłości swojej przyjaciółki Lissy jest jednak bardzo wątpliwa. Ich dawnych wróg, Wiktor, posiada informację, które mogą ocalić duszę Dymitra. Jak dostać się do najbardziej strzeżonego więzienia w polarnych białych nocach Alaski ?
Czy warto zaryzykować przyszłą karierę swoją jak i przyjaciół dla niesprawdzonej opowiastki ?
Rose obiecają Adrianowi, że spróbują być razem...i chyba będzie musiała sobie wreszcie uświadomić, że dla miłości jej i Dymitra może już nie być ratunku, a to oznacza, że jedna część Rose umrze wraz z srebrnym sztyletem wbitym w jego serce...który zakończy krwawą listę ofiar i uwolni obie ich dusze.

Piąta już część bestsellerowej serii Akademia Wampirów. Każdy tom zakończy w taki sposób, aby czytelnik musiałam niecierpliwie oczekiwać na ciąg dalszy. Przepiękne okładki (pomijając może tom 1). Wszystkie strony przesycone akcją. Książka dla której odłożysz wszystkie inne, a już z całą pewnością zawsze znajdziesz dla niej czas. Do tej serii nie przekonał mnie tom pierwszy, a dopiero drugi. Widać w każdej części jakiś zarys ogólnie fabuły i wiadomo, że autor doskonale wie, dokąd zmierza ta historia. Nie są to spontanicznie dopisywane część i to cenię sobie najbardziej. Do tego mamy plejadę ciekawych postaci i akcję na pierwszorzędnym poziomie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...