Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 10/10. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 maja 2012

"Mój mały mechaniczny książę"

"Mechaniczny książę" - Cassandra Clare
[TRYLOGIA]
Piekielne maszyny: Prequel serii Dary Anioła #2
Wydawnictwo Mag

Opis wydawcy:
W magicznym podziemnym świecie wiktoriańskiego Londynu Tessa znalazła bezpieczne schronienie u Nocnych Łowców. Jednakże bezpieczeństwo okazuje się nietrwałe, kiedy grupa podstępnych członków Clave zaczyna spiskować, żeby odsunąć jej protektorkę Charlotte od kierowania Instytutem. Gdyby Charlotte straciła stanowisko, Tessa znalazłaby się na ulicy… jako łatwa zdobycz dla Mistrza, który chce wykorzystać jej moc do własnych celów.
            Z pomocą przystojnego i autodestrukcyjnego Willa oraz zakochanego w niej Jema Tessa odkrywa, że wojna Mistrza z Nocnymi Łowcami wynika z osobistych pobudek. Mistrz obwinia ich o spowodowanie tragedii, która zniszczyła mu życie. Żeby poznać tajemnice przeszłości, cała trójka odbywa podróże do mglistego Yorkshire, do rezydencji, w której kryją się nieopisane okropieństwa; do londyńskich slumsów i zaczarowanej sali balowej, gdzie Tessa odkrywa, że prawda o jej pochodzeniu jest bardziej złowieszcza, niż przypuszczała. Kiedy troje przyjaciół spotyka mechanicznego demona, który przekazuje Willowi ostrzeżenie, uświadamiają sobie oni, że Mistrz wie o każdym ich kroku… i że ktoś ich zdradził.
            Tessa zaczyna zdawać sobie sprawę, że jej serce bije coraz mocniej dla Jema, choć nadal dręczy ją tęsknota za Willem, mimo jego mrocznych nastrojów. Coś jednak zmienia się w Willu, kruszeje mur, który wokół siebie zbudował. Czy odnalezienie Mistrza uwolni Willa od  sekretów i da Tessie odpowiedzi na pytania, kim jest i dlaczego się urodziła?
            Kiedy poszukiwania Mistrza i prawdy narażają przyjaciół na niebezpieczeństwo, Tessa odkrywa, że połączenie miłości i kłamstw może zdeprawować nawet najczystsze serce.
LINK DO TEJ RECENZJI ZNAJDZIECIE JAKO REKOMENDACJE KSIĄŻKI NA STRONIE WYDAWNICTWA MAG

RECENZJA
Książka, po przeczytaniu której, pozostaje satysfakcja i chyba najbardziej optymistyczne zakończenie z wszystkich dotychczasowych książek pani Clare. I choć nie poznaliśmy tajemnicy pochodzenie Tessy, to dużo innych sekretów należy już do nas, a stoją za nimi: klątwy, zdrady i kłamstwa. W ich świetle inaczej spojrzymy na bohaterów.

Choć świat Nocnych Łowców w zasadzie jest ten sam, a wizerunki bohaterów podobne do mieszkańców nowojorskiego Instytutu, to wiktoriańskich bohaterów połączyły już zupełnie inne relacje, uczucia, nadzieje i zobowiązania. Każdej z głównych postaci można przyrównać jej odbicie z przyszłości, dzielą podobne cechy charakteru; ale mają już oni swoje inne historie.
Jasmine i Isabelle mają podobne charaktery, ale ich losy przybiorą tak odmienne ścieżki.  
William to niezaprzeczalny Jace - młody, cyniczny, przekonany iż jest niezdolny do miłości.
Jego parabatai to Jem, ale nie przypomina w niczym towarzysza broni Alexa. Więź, jaka ich łączy, to także miłość, lecz zupełnie inny jej rodzaj, jednak tak samo jak Nocnych Łowców w Nowym Jorku, ich także poróżni dziewczyna.
Tessa to zagadka. Główna bohaterka powinna być odpowiednikiem Clarrisy. Dużym plusem tego prequela był fakt, że tym razem narratorka to nie Nocny Łowca. "Mechaniczny Książę" zdradzi wam sekret, który wykaże o wiele więcej powiązań między Tessą i Clary niż mogliście przypuszczać.
Poznajemy nowe oblicze postaci, które nadal biorą udział w akcji w przyszłości, tych dla których czas nie jest już aż tak ważny: czarownika Mangusa i wampirzycy Camille.

 Tom drugi uważam za jeszcze lepszy od pierwszego. Zdecydowałam się na zamieszczenie opisu z strony wydawnictwa, bo rzetelnie przedstawia on akcję w pierwszych rozdziałach książki. Muszę przyznać, że każda strona to prawdziwa rozterka. Decyzja, jaką musi podjąć Clary w Darach Anioła, to mały dylemat w porównaniu z wyborem Tessy. William czy James ? Moje serce również jest w rozterce, a to świadczy już o kunszcie pisania, jaki osiągnęła od pierwszej swojej trylogii autorka.
Diabelskie Maszyny to dla mnie sequelowa trylogia, która zdetronizowała Dary Anioła.Okładka magiczna - zdecydowanie najlepsza z wszystkich zaprojektowanych dla książek pani Clare na zlecenie wydawnictwa Mag.

MOJA OCENA: 10 / 10 (lub widoczne powyżej 5/5 gwiazdek)

Trailery dla tej części powstały aż dwa.
1. To projekt zorganizowany przez fanów - TUTAJ scena z balu maskowego z tej części ;)
2. Oficjalny zwiastun. Trailer pokrywa w sobie zdarzenia z całości książki. Nie dajcie się zwieść kolejności, w jakiej pojawiają się tam sceny :) Zwiastun widziałam dużo wcześniej, potem także w trakcie czytania książki, i nadal uważam go za bardzo udany.
Który bardziej się wam podoba ? Osobiście Wiktoriańską Trylogię oceniam o wiele wyżej niż dalsze losy Clary i Jace'a w tomie czwartym Darów Anioła. Wyczekuję jednak z prawdziwym zniecierpliwieniem każdej nowej książki pani Clare i wam też radzę się z nimi zapoznać ;)

niedziela, 29 kwietnia 2012

"Goliat" - Scott Westerfeld



"Goliat" - Scott Westerfeld
TOM 3 Trylogii Lewiatan
Wydawnictwo Rebis


Istnieje tylko parę książek, podczas czytania których, ręce trzęsą się ze zdenerwowania, a puls niebezpiecznie przyśpiesza. Musimy wytrwale podążać za pędzącą niewiarygodnie szybko akcją, kiedy wyobraźnia nie daje się trzymać w rydzach i sama podsuwa już ciąg dalszy. Jakby tego było mało, są jeszcze niesamowite ilustracje, czasem wyprzedzające fabułę. Za nic w świecie nie można jednak z całą pewnością zgadnąć, w jakich okolicznościach dojdzie do tych konkretnych wydarzeń. Po takiej lekturze inne czytane książki długo nie dają satysfakcji. Jeśli macie ochotę na podniebną przygodę z wieloma niebezpiecznymi lądowaniami awaryjnych z dużej wysokości, to zapraszam na pokład Lewiatana. Nie wolno wam także przegapić takiego widoku jak Behemot w akcji. Dopiero jednak taniec błyskawic wkoło Goliata, gdy powietrze skrzy od elektryczności wskaże wam ostateczny kierunek tego lotu.


DLACZEGO ZABRAĆ SIĘ NA POKŁAD LEWIATANA ?
Nie miałam ochoty oglądać alternatywnych losów żadnej wojny. To po prostu nie było dla mnie. Lotnictwo, pełno maszyn kroczących i ponowny przegląd pierwszej wielkiej wojny. Scott Westerfeld zaprezentował już swoją wizję antyutopijnej przyszłości w świecie Brzydkich, Ślicznych i Wyjątowych. Wydana dość dawno, ale prześcigająca obecnie pojawiające się powieści z tego gatunku. Tym razem miał być to steampunk, który łączy elementy naszej przeszłości i nieosiągalnej wówczas przyszłości. Wsiadłam wraz z bohaterami Lewiatana na pokład podniebnego statku i zagubiłam się w tym świecie bezpowrotnie, tak samo mocno podczas pierwszej, drugiej jak i trzeciej podróży. Zrozumiałam, że to zupełnie nowa opowieść, wykorzystująca w perfekcyjny sposób zarys historyczny tamtych czasów, autentyczne postacie w nowej odsłonie i niewyczerpalne pokłady ludzkiej wyobraźni.


ŚWIT W TAŃCU BŁYSKAWIC
Kim są Alek i Deryn, czyli bohaterowie tej serii, dowiecie się z Alternatywnych linii życia. Dalsze ich to już czyste Wyczucie przestworzy. W tomie trzecim Lewiatan przemierzy Azję, z krótkimi postojami na Syberii i Japonii, a także pokona Ocean Spokojny aby poprzez Meksyk dostać się do Nowego Jorku. To jego najdłuższaa podróż i jak zawsze przepełniona jest ona akcją na najwyższym poziomie. Nikola Tesla to osoba, której wynalazek ostatnio o mały włos nie pozbawił dwójki głównych bohaterów życia. Tym razem poznamy wynalazcę osobiście, lecz czy będzie to porządna znajomość ? Kiedy jedna osoba znajduje się w posiadaniu broni, o sile tak wielkiej, że może zmieść z powierzchni zmieni konkretne miejsca, a nawet miasta oddalone o miliony mil, może to szybko zakończyć wojnę lub tylko ją rozpętać. Na szali wraz z politycznymi intrygami przeciwstawiona zostaje niecodzienna przyjaźń, którą zniszczyć może ujawnienia jednego sekretu. Marzenie Deryn o przyszłości w Siłach Powietrznych, dziedzictwo tronu europejskiego mocarstwa księcia Alka, a możliwe dalsze losy tego uczucia, zrodzonego w czasie wojny, kiedy w obliczu niebezpieczeństwa stali ramię w ramię - które z zobowiązań i obowiązków okażą się silniejsze ? Czy Goliat zakończy losy tej wojny ?


PODSUMOWANIE TRYLOGII
Utrzymana w duchu steampunk Trylogia Lewiatan to najnowsze dzieło Scotta Westerfelda. Moim zdaniem jest to jego najlepsza seria. Choć do antyutopii mam ogromną słabość, to Brzydcy,Śliczni, Wyjątkowi nie mogą się równać z historią Deryn i Alka. Obie serie charakteryzują mocno zapadające w pamięć postacie i pędząca niczym pocisk akcja. Od pierwszego rozdziału autor doskonale wie, jak poprowadzić akcję przez całość trylogii i to się czuje. Lewiatan, Behemot i Goliat - wszystkie w tej serii są dopracowane i niemożliwością jest jednoznacznie stwierdzić, która z części jest tą najlepszą. Jest to jednak bardzo dobrzy wynik, ponieważ dzięki temu historia jawi się jako całość i tak pozostaje zapamiętana.
U mnie zaraz po Igrzyskach Śmierci i zdecydowanie przed Trylogią Czasu - jedna z najlepszych trylogii jakie miałam przyjemność do tej pory przeczytać.


MOJA OCENA: 10+ / 10 - arcydzieło

O projekcie okładek, przepięknych ilustracjach wewnątrz, dopracowaniu wydania i bardzo dobry tłumaczeniu tej serii, dzięki któremu czyta się ją niczym oryginał - przeczytać możecie w poprzednich recenzjach.
Za możliwość ostatniej podróży Lewiatanem dziękuję serdecznie Wydawnictwu REBIS.


Trylogia Lewiatan to:
1. Lewiatan - RECENZJA
2. Behemot - RECENZJA
3. Goliat

sobota, 7 kwietnia 2012

Powrót do Nigdynigdy


"Żelazna Córka" - Julie Kagawa
Cyklu Żelazny Dwór - tom 2

Legendy i baśnie okazały się najszczerszą prawdą, a magiczny świat siłą wdarł się w życie Meghan. Nie musiał się podstępem skradać i zyskiwać jej zaufania, od zawsze cierpliwie czuwał, skryty gdzieś na granicy świadomości, widoczny tylko przez ułamek sekundy kątem oka. Kraina Nigdynigdy, równie piękna co okrutna tak jak jej mieszkańcy, odbierała stopniowo wszystko to, co najcenniejsze. Aby uratować młodszego brata bohaterka zmuszona została do złożenia niekorzystnych obietnicy, których choć by się gorąco pragnęło, złamać nie można. W wyniku jednej z nich znalazła się teraz na Zimowym Dworze i nie może już liczyć na żadną pomoc.

Nigdynigdy to miejsce, gdzie wspomnienia są rodzajem zapłaty, po której pozostaje tylko dojmujący ból i niemożliwa do wypełnienia pustka w sercu, które nie pamięta już, czego mu tak rozpaczliwie brakuje. W tej nowej Krainie Czarów nieszczęśliwie skierowana miłość powoduje, że serce na prawdę potrafi pęknąć z rozpaczy, pogrążając swego właściciela w odmęty koszmarów, z których powrócić często już nie może.

Teraz to miejsce zmienia się z każdym naszym krokiem, żelazem tłamsząc kolejne części magicznej ojczyzny. Żelazny Dwór nie obawia się słabnącej siły ludzkiej wyobraźni ani rozprzestrzeniających się miast ze stali, a stare pokolenia magicznych stworzeń chce już puścić w niepamięć. Kto odziedziczył potęgę Żelaznego Króla i w jaką przyszłość poprowadzi Nigdynigdy ?
Możecie być pewni, że Letnia dziewczyna, lodowy książę, Robin Koleżka, Grim a także wiele innych nowych sprzymierzeńców, ponownie zjednoczy swoje siły w walce z żelaznymi stworzeniami.

Do powrotu do Nigdynigdy nikogo, kto już ją poznał, zachęcać nie trzeba. "Żelazna Córka" to ponowne rzucenie się w wir akcji, tak dobrej jak przygody Nocnych Łowców w Darach Anioła. Jednocześnie to powołanie do życia starych baśni i stworzeń tak bezwzględnych jak  Mroczne Wróżki pani Marr, przed którymi przemykać będziemy między światami niczym bohaterowie Atramentowej Trylogii...
A gdy przygoda już się skończy, nie pozostaje nam nic innego, jak niecierpliwe oczekiwanie na kolejny tom.
A wy czy już potraficie przewidzieć przyszłość Żelaznego Dworu ?

"Żelazna Córka" rozpoczyna swoją opowieść pełną nie tylko magii, ale także uczuć, które choć pojawiają się nagle, są tak silne, że kierują naszą przyszłością. Przyjaźń, miłość, zaufanie i poświęcenia przeciwstawiają się nienawiści, ułudzie i rządy władzy by nie zawsze zwyciężyć, ale nawet wtedy nie tracić  nadziei i wiary.

MOJA OCENA: 10 / 10

Żelazny Dwór to seria, która stała się dla mnie wyjątkowa, nie tylko ze względu na świetną akcję, bohaterów, którzy mają zawsze rozbrajające dialogi na poczekaniu czy też stare baśnie w nowym wydaniu.
"Żelazny Król" (recenzja "Witajcie w Nigdynigdy) to opowieść, która tak bardzo mi się spodobała, że zapragnęłam zachęcić więcej osób do jej przeczytania, zakładając tego bloga.
"Żelazna Córka" to pierwsza książka, na okładce której, pojawia się fragment mojej recenzji. Zobaczyć swoje słowa w druku to niesamowite przeżycie i bardzo się z tego cieszę.

Samych słodkości na stołach, książek stosików i zero śniegu za oknem w te Święta !

czwartek, 15 marca 2012

"Szybka i prosta joga"


"Szybka i prosta joga" - Christina Brown
- asany dla każdego o każdej porze dnia i w każdym miejscu
Wydawnictwo Muza
Cena: 21,90
format 170 x 140
W książce przedstawiono kilkadziesiąt 5-minutowych ćwiczeń jogi, które bez wcześniejszych przygotowań można w każdej chwili i miejscu włączyć do codziennego życia, by ograniczyć stres, poprawić nastrój i dodać sobie energii.
· Proste, przedstawione krok po kroku ćwiczenia dla osób w każdym wieku, kondycji fizycznej i prowadzących różny tryb życia
· Asany, które można wykonać wszędzie - w parku, przy biurku, w samolocie lub w łóżku tuż przed zaśnięciem
DLACZEGO WŁAŚNIE JOGA ?
"Pierwotnie (joga) miała być drogą duchową, a ćwiczenia fizyczne miały tylko wspomagać zdolność koncentracji. Dziś ćwiczenia fizyczne są jedynym, co z jogi zachodnie społeczeństwa wzięły". Przyznam, że cenię pozytywną energię, jakie mają w sobie różnego rodzaju ćwiczenia taneczne typu zumba, latino czy step dance. Joga jako jedyna zawiera w sobie także naukę nowego sposobu myślenia. Nasze ciało nigdy nie jest całkowicie rozluźnione, nawet w czasie snu. Jedno z najtrudniejszych ćwiczeń polega na świadomym uwolnieniu wszystkich mięśni. Nie dokona tego intensywny trening, a tylko skupienie i chęć osiągnięcia takiego właśnie stanu.
Najtrudniej jest zacząć lub wręcz przeciwnie zaczyna się z dużym entuzjazmem, który szybko słabnie.Szczerze mówiąc trudno znaleźć dzisiaj czas na cokolwiek i jak zauważa autorka:
 "Tymczasem ani prace domowe, ani żadne inne obowiązki w naszym życiu nigdy nie są zakończone i zawsze znajdzie się kolejna sprawa, którą możesz wykorzystać jako wymówkę, aby odłożyć na później aktywność służącą zdrowiu i szczęściu."
"Szyba i prosta joga" to dobry początek w obu powyższych przypadkach. Być może sięgnięcie po tego typu książkę będzie kierowane chęcią sprawdzenia się. Powody mogą być różne, ważne aby z czasem cel stał się taki sam, a jest nim to czego wszyscy chcemy - lepsze samopoczucie.

ASANY SĄ ZA TRUDNE I JA NIE CHCĘ STAWAĆ NA GŁOWIE...
"Hindusi siedzieli w kucki lub po turecku całymi dniami i dla nich asany były czymś naturalnym. Ludzie Zachodu siedzą zaś całymi dniami za biurkiem i dwa razy w tygodniu przychodzą do studia jogi" i w tym po części tkwi problem. Jogę lepiej praktykować małymi partiami, a codziennie, o wiele bardziej wskazane niż wyciskanie z siebie siódmych potów na zajęciach kilka razy w tygodniu. Początkujący znajdą więc w tej właśnie książce idealny sposób aby wciągnąć się w ten rodzaj relaksacji ciała i sami zdecydują czy podejmą kontynuacje nauki już pod okiem instruktora.
Kiedy ja sama znalazłam się na pierwszy zajęciach z jogi w studio, zaskoczona odkryłam, że niektóre z ćwiczonych pozycji są mi znane. W jodze jest element natrualności, którego brak w innych ćwiczeniach w klubach fitness, gdzie zaawansowane i dające wiele satysfkacji układy choreograficzne są jednak mimo wszystko tworem sztucznym.
Książka zawiera dobrą dawkę wiedzy teoretycznej, którą warto mieć na samym początku. To pierwsze spotkanie z jogą to asany proste takie jak powitanie słońca. Wiele z tych ćwiczeń jest ogromnie korzystnych dla naszego organizmu (często masujemy organy wewnętrzne) i nikt nie zmusza nas do wykonywania czegoś poza limit naszych możliwości czy granicę bólu. Jogę ćwiczą często osoby po różne rodzaju urazach lub z schorzeniami.
"Medytacja to sama podróż, a nie jej określony cel."
DLACZEGO WŁAŚNIE NIE JA ?
Chodząc na ćwiczenia przeróżnego typu (nie tylko jogi) można zauważyć, że wiek uczestników jest naprawdę   przeróżny. Czasem będąc najmłodszą osobą w grupie, jestem wówczas pełna podziwu dla osób w wieku prawie mojej babci, które dzielnie radzą sobie przy ćwiczeniach. Wracają do domu starałam się zapamiętać jak najwięcej z ćwiczeń jogi aby potem móc dokładnie pokazać i wytłumaczyć poszczególne asany mojej mamie. Z pomocą tej książki może się ona spokojnie obejść już bez mojej pomocy i choć jej kontakt z jogą był tylko za moją sprawą, to nie ma problemu z wykonaniem ćwiczeń z przewodnika Christiny Brown.

O WYDANIU 
Książka ma poręczny format i możemy ją mieć ze sobą w czasie ćwiczeń. Wydrukowana została na grubszym papierze, z użyciem zielonej czcionki ułatwiającej czytanie oraz opatrzona zdjęciami zarówno idealnie oddającymi nastrój towarzyszący jodze jak i prezentującymi poszczególne asany. Na końcu znajdziemy podział ćwiczeń w przejrzystej tabeli, która pomoże nam wybrać odpowiedni na daną chwilę. Magnetyczne zakończenie okładki ułatwia nie tylko zaznaczanie stron w czasie ćwiczeń, ale także chroni książkę przez zniszczeniem, więc bez obawy można ją wrzucić do torebki i zabrać ze sobą.
"Odzyskaj wewnętrzną równowagę i rozpocznij dialog z samym sobą."
Samodoskonalenie to istota jogi.
MOJA OCENA: 10 /10
Książka sprawdzona, którą polecam zarówno na prezent dla kogoś jak i zrobiony samemu sobie.

KLUBY FITNESS
Jakakolwiek aktywność fizyczna to nie wróg, to sprzymierzeniec. Sporty wszelakiego rodzaju praktykowane na wf mogą różnie na nas wpływać - część je kocha, część nienawidzi i wyczekuje ich końca. Joga jest tylko jedną w wachlarzu wielu wartych uwagi aktywności - można znaleźć coś dla siebie. Na wiosnę pełno jest przeróżnych promocji w klubach fitness. Dużo nie kosztuje wykupienie wówczas miesięcznego karnetu i wypróbowanie tylu rodzajów zajęć, ile tylko zechcemy. Od ubiegłych wakacji (wtedy 5 raz na tydzień, teraz 3 razy w tygodniu) uczestniczę w takich zajęciach i doświadczyłam tylko i wyłącznie korzyści. Zaprzeczając prawą fizyki - więcej energii jest po ćwiczeniach, a nie przed nimi :)

* Fragmenty artykułu z dodatku do Gazety Wyborczej "Wysokie Obcasy"
(sobota 18 lutego 2012 NR 7 [662] )
[ cytaty na "kolorowym" polu pochodzą z recenzowanej książki.

Za to książkowe spotkanie z jogą dziękuję wydawnictwu MUZA.

niedziela, 26 lutego 2012

"To droga przetrwania"


"Ostatnie poświęcenie" - Richelle Mead
[SERIA] Akademia wampirów 6
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Podejrzewałam, że ktoś mnie wrobił. W zbrodnię, której nie popełniłam. I nie chodziło o błahostkę, lecz o zabójstwo. Nie zrozumcie mnie źle. Zabijałam wiele razy. Złamałam niejedną zasadę (a nawet prawo). Z całą pewnością jednak nie byłam królobójczynią. 
Nigdy dotąd Rose nie miała takich kłopotów. Zawsze myślała, że zginie w walce. Tymczasem wygląda na to, że zostanie stracona i nie może liczyć na sprawiedliwy proces. Dla królobójczyni nikt nie ma litości… A burzliwa przeszłość dziewczyny świadczy przeciwko niej. Na szczęście Rose zostali jeszcze oddani przyjaciele, którzy muszą pomóc jej w ucieczce z więzienia, a także Dymitr. Czy po powrocie do świata żywych chłopak na nowo nauczy się kochać?
[ RECENZJA ]
Istnieją rzeczywistości wykreowane przez pisarzy i istniejące wyłącznie dzięki naszej wyobraźni, a choć tak nierealne bez chwili wahania przeniesiemy się w ich granice. Seria Richelle Mead o losach Rose, naznaczonej pocałunkiem cienia i połączone niespotykaną więzią z swoją najlepszą przyjaciółką, a jednocześnie także ostatnią przedstawicielką wymierającego rodu, z całą pewnością do takich należy.

"TO DROGA PRZETRWANIA"
Ścigana za zbrodnię, której nie popełniła, Rose zabiera nas ze sobą w ostatnią podróż pełną pilnie skrywanych sekretów, politycznych intryg i rodzjącej się nadziei na nową, lepszą przyszłość dla świata morojów, dampirów i strzyg. Dimitr powoli zaczyna przypominać dawnego siebie, lecz Rose jest nadal związana z Adrianem. Musi zostać odnaleziony ostatni z Dragomirów, tak aby Lissa mogła zyskać prawo do głosowania w sprawie ważnych dekretów, a może nawet coś o wiele bardziej wartościowego. Z pomocą przychodzą także dawni wrogowie, nadal jednak nie wiadomo jest, kto zgładził królową. Tom piąty dostarczył nam sporo wskazówek, nie dajcie się jednak zwieść, odpowiedzi będą równie szokujące dla was jak i dla reszty bohaterów.

ŚWIAT STRZYG, SZTYLETÓW I WSCHODNIEJ ARYSTOKRACJI
Seria, która mało jak która, kipi akcją na każdej stronie i od samego początku. Autorka nie daje odetchnąć czytelnikowi ani na moment. Kiedy Rose nie znajduje się w wirze walki, poprzez łączącą ją więź z Lissą sprawda co słychać u jej przyjaciółki, oddalonej często o wiele tysięcy kilometrów. Nawet w czasie snu bohaterka zostaje przeniesiona w wykreowane wizje, które są dziełem osób władających mocą ducha i w ten sposób akcja dalej nie ustaje. Rose jest troszkę zwariowana, możne też czasem szalona, narracja w jej wykonaniu to jednak prawdziwy majstersztyk.
Choć w serii pojawia się słowo "wampiry", także nieustannie w tytule tej serii, to trzba jasno zaznaczyć, że nie mamy tutaj do czynienia ze standardem. Świat morojów, dampirów i strzyg jest zakorzeniony głęboko w kulturze Wschodniej Europy. Dwór królewski wraz z arystokratycznymi rodami może i znajduje się obecnie w Stanach Zjednoczonych, ale nie zaniechał tradycji, już kiedy został przeniesiony z Rumunii. Nawet w ostatniej części tej serii odkryją się przed nami kolejna tajemnice tej społeczności, o której myśleliśmy, że wiemy już prawie wszystko.

REKOMENDACJE I POŻEGNANIE Z SERIĄ...
"Akademia wampirów" to dłuższa seria, lecz jednocześnie jedna z najlepszych jakie są. Pierwszy tom wydał mi się interesujący, ale nie zachwycił. Dokonały tego dopiero tom drugi i trzeci, a ja nie mogłam już doczekać się losów moich ulubieńców w częściach następnych. "Ostatnie poświęcenie" to bardzo dobrze zaplanowany koniec tej niesamowitej serii. Nie jest to, na całe szczęście, koniec przygód w świecie morojów, dampirów, strzyg i alchemików.
Autorka rozpoczyna kolejną serię Bloodlines, gdzie ten sam świat ujrzymy oczami Sydney. Postać młodej alchemiczki poznajemy dopiero w czasie wyprawy Rose na Syberię, ale w tej właśnie ostatniej części "Akademii"  Richelle Mead zadbała abyśmy mieli okazję więcej przebywać w towarzystwie przyszłej narratorki i bez przeszkód przeszli przez zmianę przewodnika w następnej serii. Wybór uważam za doskonały, gdyż postać Sydnej Sage zdobyła moją sympatię od pierwszej chwili, gdy pojawia się ona w fabule.

...I POWITANIE NOWEJ PRZYGODY
Jestem w pełni zadowolona z każdej chwili spędzonej z bohaterami tej właśnie serii i jedyne czego załuję to fakt, że kolejne części wychodzą w tak okropnie długich odstępach czasu. Na "Kroniki krwi" (Bloodline 1) będziemy musieli czekać aż do września.

MOJA OCENA : 10 / 10

KRONIKI KRWI - WRZESIEŃ 2012
"Uczono nas, że wszystkie wampiry, moroje i strzygi są mroczne i złe. Kto chciałby pić cudzą krew? To obrzydliwe. Sama myśl o tym, że wkrótce będę karmić morojkę, przyprawiała mnie o mdłości."Kiedy alchemiczka Sydney dowiaduje się, że ma strzec bezpieczeństwa księżniczki morojów Jill Dragomir, nie jest zachwycona. I nawet nie przypuszcza, że ich wspólną kryjówką okaże się… szkoła dla śmiertelników w Palm Springs w Kalifornii. Ale to dopiero początek ryzykownych przygód obu dziewczyn…
Kroniki krwi to kontynuacja bestsellerowej serii Akademia wampirów. Pojawią się w niej postacie, które już pokochaliście, oraz wiele zupełnie nowych twarzy.
Znacie już serią o przygodach Rose ? Jeśli nie macie jej jeszcze w planach, to bardzo zachęcam. Sam pierwsze trzy części nabyłam już dość dawno temu w empiku po cenie promocyjnej. Nie posiadam się także z radości, iż seria ta dostępna jest od niedawna w mojej bibliotece miejskiej :) Swoją kolekcję wolę mieć zawsze pod ręką, ale im więcej osób poza AW, tym lepiej !
1. Akademia Wampirów [Vampire Academy]
2. W szponach mrozu [Frostbite]
3. Pocałunek cienia [Shadow Kiss]
4. Przysięga krwi [Blood Promise]
5. W Mocy Ducha [Spirit Bound]
6. Ostatnie poświęcenie [Last Sacrifice]

wtorek, 14 lutego 2012

"Klątwa tygrysa" - Houck Colleen


"Klątwa tygrysa" - Houck Colleen
[ SERIA ] The Tiger Saga #1
Wydawnictwo Otwarte
PREMIERA:  7  MARZEC  2012
Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?
RECENZJA
Zbliżają się wakacje i czas poszukać tymczasowej pracy. Ostatnią ofertą jaką wymarzyłaby sobie Kelsey Hayes jest staż w cyrku, który lada dzień zawita do zimowego stanu Oregon. Szczególną więź dziewczynie udaje się nawiązać tam z przepięknym, biały tygrysem o imieniu Ren. Połączyła ich samotność i jakiś niespotykany rodzaj porozumienia. Kelsey pragnie dla swojego nowego towarzysza wszystkiego co najlepsze, a jest tym tylko i wyłącznie wolność. Marzenie nieoczekiwanie prędko zaczyna się realizować, gdy zjawia się tajemniczy kupiec z ... samych Indii. Możliwość w towarzyszeniu Renowi do granic rezerwatu przeważa o słuszności decyzji wyjazdu na drugi kraniec świata. Na miejscu jedank wszystko zaczyna się komplikować, a na dodatek związane jest z dawno już zapomnianą indyjską legendą. Czy pomimo oszustwa Kelsey zdecyduje się spróbować pomóc w zdjęciu klątwy ? Jaka jest natura zaklętego przed laty indyjskiego księcia i czy warto zaryzykować dla niego aż tak wiele ?

ZAPOMNIANE LEGENDY INDII
Kiedy pierwszy raz usłyszałam o "Klątwie tygrysa", nie wiedziałam czego konkretnie mogę się spodziewać po tej serii. Zachęcił mnie już sam fakt, że przynajmniej część akcji będzie miało miejsce w Indiach (zachęcam bardzo do obejrzenia zwiastunu poniżej). Książka już po paru rozdziałach przerosła moje najśmielsze oczekiwania, a bohaterowie potajemnie wkradli się do serca. Nie dziwią mnie już więcej bardzo pochlebne opinie o tej serii. Po pierwsze, styl w jak jest opowiadana ta historia sprawia, że czuję się wyróżniona mogąc ją usłyszeć(poniżej link do pierwszych rozdziałów). Autorka stwarza dla czytelnika niesamowity komfort poprzez świetne, rzetelne i wartkie przedstawienie wszystkiego co na swej drodze spotykają bohaterowie.
Kolejny mocny punkt to bohaterowie. Kelsey ma już prawie osiemnaście lat, sporo przeszła przez co lubi samotność, lecz skrycie marzy o zaufaniu drugiej osobie w takim stopniu aby odbarzyć ją miłością i być pewną słuszności swojej decyzji. Nie mam jej nic do zarzucenia w żadnym momencie akcji. Ren i jego brat Kishan to postacie, które przetrwały lata z ciężarem klątwy. Relacje między tą trójką to nie klasyczny trójkąt znany z powieści, lecz mimo to strony aż iskrzą się od emocji, starych waśni, prób zrozumienia nowego świata i znalezienia ratunku. Mamy jeszcze pana Kadama, niesamowitego przewodnika i nieocenionego pomocnika w podróży, który zawsze służy radą. Szczerze polubiłam wszystkich, a może nawet coś więcej ;)

AKCJA, MITOLOGIA I JESZCZE RAZ AKCJA
Książka może i nie ukazuje w pełni czym i jakie są współczesne Indie, ale wcale nie musi, bo to nie jest jej cel. Skupia się za to dość mocno na mitologii i kulturze tamtego obszaru. Odpowiedzi i wskazówek szukamy w podziemnych korytarzach świątyń pełnych niebezpieczeństw. Nie sposób uniknąć ogromnego rozemocjonowania podczas podążania szlakiem dżungli za Kelsey i Renem. Nie będzie to z całą pewnością romans niczym z bajki, gdyż Kelsey to dziewczyna podchodząca do tego typu relacji z godną podziwu zimną krwią, lecz co z tego wszystkie wyniknie ? Ja wam nie powiem, bo po zakończeniu nadal sama jestem ciekawa. Jak na jeden tom akcja, jaka została w nim zawarta, mogłaby z pewnością konkurować z niejedną ilością zdarzeń umieszczonych w niejednej innej serii w całości.

"Klątwa tygrysa" zapowiada się na jedną z lepszych premier 2012 roku. Osobiście nie mogę się wręcz doczekać dalszych przygód bohaterów. Seria zdecydowanie znajmuje już teraz miejsce wśród moich ulubionych.
MOJA OCENA: 10 / 10



Seria The Tiger Saga :
1. Klątwa tygrysa <--
2. Tiger's Quest
3. Tiger's Voyage
4. Tiger's Destiny
5. Tiger's Dream 

FRAGMENT DO POCZYTANIA (prolog, rozdziały 1-2) LINK
Zwiastun tomu pierwszego
Uwielbiam zwiastuny książek realizowane tą konkretną metodą :)
Za możliwość przedpremierowego spotkania z Kelsey i Renem dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

piątek, 3 lutego 2012

"Serce z marcepanu"


"Zieleń Szmaragdu" - Kerstin Gier
[ Smaragdgrün 2010 ]
Trylogia czasu tom 3
Wydawnictwo Egmont 2012
PREMIERA :  22 LUTY 2012
"Zieleń Szmaragdu to trzeci tom trylogii czasu. Co robi dziewczyna, której  właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką,  pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen - podróżniczka w czasie mimo woli - musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu: Gwendolyn musi stanąć do walki o prawdę, miłość i własne życie."
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
"Skacz - i lecąc w dół, pozwól, by wyrosły ci skrzydła."
- Ray Bradbury
Wszystko zaczeło się oślepiający blasku czerwieni rubinu, dalej poprzez błękitny odcień szafiru aż do szmaragdowej barwy zieleni. Oszałamiająca trylogia czasu zbliża się do swego finału. Na kartach tej ostatniej książki poznamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania już od tomu pierwszego. Autorka dała nam wgląd do wielu dokumentów zgromadzonych przez Strażników i pozwoliła snuć swoje wersje przyszłych wydarzeń w życiu Gwendolyn, jej przyjaciół, rodziny i wrogów.
Czy mieliście słuszność, możecie się przekonać tylko i wyłącznie sięgając po "Zieleń Szmaragdu".
"Nie da się zatrzymać czasu,
lecz dla miłości czas może stanąć w miejscu."
- Pearl S.Buck
Możliwość towarzyszenie Gwenny w jej licznych podróżach w przeszłość to pewność niezmarnowanej ani jednej sekundy czasu. W finałowej części nie zabraknie akcji, zbliża się bowiem wielkimi krokami spotkanie z hrabią de Saint Germain, który liczy na jak najszybsze zamknięcie kręgu. Choć ktoś czeka tylko na potknięcia bohaterów, nie zabraknie również tak rozbrajającego poczucia humoru, z którego znana jest ta seria. Liczne bale w przeszłości, lecz i wyjątkowe imprezy w teraźniejszości ujawnią wiele sekretów o których istnieniu nie podejrzewalibyście nigdy bohaterów. Najciekawsze jest jednak to, że wyjaśnienie zagadki było od samego początku na wyciągnięcie ręki.

NAJLEPSZA SERIA MŁODZIEŻOWA OSTATNICH LAT
Od pierwszego tomu jestem całkowicie oczarowana twórczością Kerstin Gier. Trylogia zdecydowanie dla wszystkich, bo jak sama autorka pisze: " uczucia są te same, czy ma się 14, czy 41 lat", a ja nie mogę zrobić nic więcej jak tylko się z nią zgodzić. Seria ta trafia u mnie do kanonu książek, które będę czytać wielokrotnie w całości i nigdy o nich nie zapomnę oraz zawsze polecać będę, gdy tylko ktoś spyta mnie o coś dobrego do poczytania. Jakże mogłoby być inaczej, kiedy powieść łączy w sobie wciągającą intrygę, przygodę, nieustającą akcję, piękną historię miłości oraz ratujacą od wszystkich smutków dawkę dobrego humoru ?
"Zieleń Szmaragu" to godne zwięczenie całej trylogii przy perfekcyjnym doprowadzeniu wszystkich wątków do końca, podarowaniu czytelnikowi uczucia satysfakcji z przebytej drogi w literackim świecie i pozostawieniu tych kilku malutkich tajemnic, które możemy rozwikłać już tylko sami. Strasznie trudno pożegnać się już z bohaterami tej serii. Dlatego podziękowanie dla wszystkich : Gwenny i Gideon, Paul i Lucy, Leslie i Xemerius, oraz  wszystkim z rodów Montrose i de Villiers - za to że jesteście i zawsze będziecie czekać, gdy tylko znów otworzą się karty Trylogii Czasu.
Nie można zapomnieć o nieziemskich projektach okładek dla polskiej edycji, dzięki której to właśnie nasze wydanie tej serii jest niewątpliwie najpiękniejsze. Największe ukłony jednak w stronę autorki, to dzięki niej otworzył się przed nami świat podróżników w czasie.

MOJA OCENA : 10 / 10

Trylogia Czasu [Die Edelstein Trilogie] obejmuje :
1. Czerwień Rubinu [Rubinrot] - RECENZJA
2. Błękit Szafiru [Saphirblau] - RECENZJA
3. Zieleń Szmaragdu [Smaragdgrün] < --

Jeśli jeszcze nie zdecydowaliście się przeczytać tej trylogii, to tracicie coś niesamowitego, zaś fanów dwóch poprzednich części do lektury tego tomu zachęcać nie trzeba. Gorąco polecam !

PREMIERA KSIĄŻKI - 22 LUTY 2012

Za możliwość przedpremierowej lektury "Zieleni Szmaragdu" dziękuję z całego serca wydawnictwu EGMONT.

niedziela, 22 stycznia 2012

"Wszystko, co nigdy nie będzie moje."


"Śmiercionośne Fale" - Carrie Ryan[ The Dead-Tossed Waves 2010 ]
Wydawnictwo Papierowy Księżyc 2012
PREMIERA:  14 LUTY 2012 
"(...)Nie będziesz błądził w Śmierci cieniu;Żyj tu, wpleciony w strofy wiekuiste.Póki ma ludzkość wzrok, a w piersi tchnienie,Będzie żył wiersz ten, a w nim twe istnienie."*XVIII
"Wszystko, co nigdy nie będzie moje."
Z duszą na ramieniu udało nam się wydostać z Lasu Zębów i Rąk. Nawet marzenie o nieskończonym oceanie okazało się skażone rzeczywistością tego świata po Powrocie. Mija czas i zabliźnia rany. Poczucie względnego bezpieczeństwa, budowane niczym domek z kart, znów zatrzęsie się w posadach. Nadmorski sztorm przegna wiatr i uniesie karty naszej historii. Czy znów los poniesie je w stronę Lasu ?

"...JESTEŚMY TYLKO HISTORIAMI NASZEGO ŻYCIA..."
Światła latarni Visty przecinają ciemność fal. Gabrielle całe swoje życie spogląda na postapokaliptyczny świat z szczytu tej bezpiecznej nadmorskiej wieży. Codziennie fale wyrzucają na brzeg ciała Mudo, lecz to tylko wolno budzące się z uśpienia egzemplarze. To zza Bariery słychać głosy tych, których powrócili. Gabry nie chce się już więcej bać i marzy o odwiedzeniu ruin wesołego miasteczka, tak jak to często robią jej przyjaciele. Ona także chce dotknąć tej pozostałości byłego świata.
Wystarczy jednak zaledwie to pierwsze w jej życiu kuszenie losu, aby nie było już odwrotu.
Jeszcze szybciej niż zdąży przewidzeć konsekwencje, Gabrielle traci wszystko.
Gdy pozostaje tylko strach, samotność i poczucie winy, pod drugiej stronie horyzontu rodzi się nadzieja.

"...KTÓRYCH OPOWIEŚCI..."
W drugim tomie Trylogii Lasu Zębów i Rąk narracje przejmuje nastolenia Gabrielle, dziewczyna u progu dorosłości, której pragnienia nie są tak różne od naszych. Jej rzeczywistością nie jest zamknięta wioska we władzy Siostrzeństwa, lecz nadal przestrzeń otoczona barierami. Horyzonty są bardziej otwarte, więc mamy szansę poznać lepiej organizację świata po zagładzie. Może właśnie dlatego więcej w tej części antyutopii niż powieści apokaliptycznej. Carrie Ryan to pisarka, która dba o czytelnika, nawet jeśli musi on wraz z bohaterami przejść przez zapadające na zawsze w pamięć chwile, to nie pozostawi nas na pastwę niewiedzy. Na stronach tej części poznamy losy bohaterów poprzedniej części, a może nawet i niektórych z nich jeszcze spotkamy. To nadal świat oczami Gabrielle, więc przeszłość choć ważna, nie zatrzyma biegu teraźniejszości.

"...WŁAŚNIE DOBIEGŁY KOŃCA."
Można powiedzieć, że Trylogia Lasu Zębór i Rąk to jeden z najlepszych postapokaliptycznych horrorów. Byłaby to tylko część prawdy. To opowieść o walce ze strachem przed samotnością, poczuciu straty i próbie zadośćuczynienia wobec przeszłości. Tutaj każdy nierozważny krok, nawet w latach dzieciństwa, zmienia nieodwracalnie tragicznie losy bohaterów. Choć obraz rzeczywistości o wiele bardziej zatrważający niż nasz, to pytania pozostają wciąż takie same. Czy życie, które jest walką spisaną na starcie na już straty, jest warte włożonego w nie trudu, miłości i poświęcenia ? Co zostaje z wspomnień, gdy powraca ciało nieustannie męczone głodem innego życia ?

REKOMENDACJE
"Śmiercionoścne Fale" przynoszą nam więcej odpowiedzi, lecz pozyskane informacje przeczą sobie nawzajem i to my musimy decydować komu zaufać. Mroczne Miasto, Wyznawcy Ducha, Rekruci i Protektorat, tajemniczy szyfr i droga przez Las - gdzie skrywała się prawda ?
Wydarzenia tego części mogą się wydać mniej przygnębiajace niż losy nastoletniej Mary. Pod względem napięcia, akcji i siły z jaką wciągają wydarzenia tego tomu to nadal mistrzoskie pióro Carrie Ryan.
Jeśli już raz zawitaliście do Lasu Zębów i Rąk, to zapraszam ponownie także na spacer wśród Śmiercionośny Fal. Sami potraficie znaleźć drogę. Kto jeszcze się nie zdecydował, zachęcam serdecznie i ostrzegam, że wstęp do świata tej trylogii tylko i wyłącznie na własną odpowiedzialność.

MOJA OCENA : 10 / 10
Nie żałuję ani chwili spędzonej na lekturze części i już wypatruję finałowego tomu trzeciego - szczególnie jego okładki - projekt polskiej wersji dla tej serii jest zachwycający!

TRYLOGIA obejmuje :
0. Hare Moon
1. Las Zębów i Rąk  RECENZJA
2. Śmiercionośne Fale < --
3. Miejsca ciemne i puste

Za możliwość przedpremierowej wyprawy do tego świata po Powrocie dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc.
Na stronie wydawnictwa można przeczytać FRAGMENT - KLIK [ zakładka "Fragment"]
Zwiastun nie za bardzo wierny książce (szczególnie wygląd bohaterów, pora roku, bariera...)
ZWIASTUN TOM 1 - KLIK

poniedziałek, 9 stycznia 2012

"Imię Północy"


"Pałac Północy" - C.R.Zafon
[ El Palacio de la Medianoche 1994 ]
La trilogía de la niebla - Część 2 
Wydawnictwo Muza 2011
"Miejsca, w których chronią się smutek i nędza, to siedlisko opowieści o duchach i zjawach. Ciemne strona Kalkuty przechowuje setki takich historii, w które nikt, jak wszyscy zapewniają, nie wierzy, ale które potrafią przetrwać w pamięci pokoleń jako jedyna kronika czasów przeszłych. [...] Prawdziwa historia tego miasta zawsze pisana była na niewidzialnych stronicach jego duchów, jego skrywanych, przemilczanych klątwach."
Pierwsza powieść C.R.Zafona, który za miejsce odpowiednie do opowiedzenia nam tej historii, wybrał Indie. Kalkuta w roku 1932, gdzie po raz pierwszy i ostatni zarazem spadł majowym brzasku śnieg. Nazywana Miastem Pałaców, lecz także Czarnym Miastem. To miejsce, które ucierpiało w skutek dominacji brytyjskiej bardzo wiele. W ostatnich minutach swojego istnienia tajemne stowarzyszenie o nazwie Chowbar Society przyjmie w swe grono nowego członka i przyobieca mu pomoc i spróbuje rozwikłać zagadkę tragicznej i smutnej historii.

OSTATNIA NOC CHOWBAR SOCIETY
Chowbar Society tworzą wychowankowe sierodzińca, którzy właśnie wchodzą w dorosłość w wieku szesnastu zaledwie lat. Siedzibą ich stowarzyszenia jest Pałac Północy. Jedyną dziewczyną w składzie jest Isobel, która pragnie zostać kiedyś aktorką. Przestępczą przeszłość złodzieja na ulicach miasta ma za sobą Roshan. Specjalistą od zaczarowanych domów i innych niezliczonych legend miasta jest Siraju. Michael to małomówny młodzieniec o nadzwyczajnym talencie artystycznym. Zawsze służący radą filozofów i klasyków jest Seth. Przywódcą grupy, źródło niewyczerpalnej kopalni pomysłów i wpadającym w dziwne stany melancholii, jest Ben. Narratorem części zdarzeń z tej opowieści jest Ian, który pewnego dnia spełni swoje marzenie o zostaniu lekarzem. Seeher jest natomiast dziewczyną, która płaci wpisowe w postaci swojej opowieści o niesamowitym inżynierze, który spróbował odwrócić zły los wielu ludzi, lecz ściągnął na siebie i bliskich okropny los. To nie tylko historia dziewczyny, lecz także jednego z Chowbar Society. Którego ? Przekonajcie się sami.

TRYLOGIA - PODSUMOWANIE
Trudno jest jednoznaczenie stwierdzić, która z części tej trylogii pisarza jest najlepsza. Pierwsza i ostatnia opowieść połączone są poprzez miejsce akcji, jakim są nadmorskie miejscowości. W każdej jednak z części występują pewne wspólne wątki i elementy, dzięki którym możemy połączyć całość w serię. Każda z opowieści reprezentuje sobą realizm magiczny dozowany przez autora w odpowiednich momentach i dawkach. W labiryntach starych opuszczonych przez ludzi i zapomnianych zdawać by się mogło także przez sam czas willach, zamkach lub pałacach czy też cudownych konstrukcjach spoczywają nadal w głębokim śnie tajemnice przeszłości, które czekają tylko na ten jeden szczególny czynnik zapalny, który ponownie wprawi w ruch ich tragiczne historie. Te właśnie echa przeszłości rozbrzmiewają z jeszcze większą siłą w życiach bohaterów, których losy na pierwszy rzut oka nie są z nimi w najmniejszych stopniu powiązane. Czy to na ulicach Kalkuty czy nad brzegiem morza we Francji można być pewnym, że przeszłość nigdy nie da o sobie zapomnieć teraźniejszości i będzie rzucać cień na przyszłość. Choć zło przybiera często postać o zdolnościach nadnaturalnych, to pokonać ją może tylko i wyłączenie nie magia, spryt czy siła, lecz  zadośćuczynienie właściwej osoby za błędy przeszłości. Wszechobecny jest schemat historii wewnątrz historii. Nawet jeśli uda nam się poznać jakąś wersje zdarzeń, to nigdy nie jest to cała prawda. Zmuszeni jesteśmy wraz z bohaterami przeprowadzić prywatne śledztwo w wyniku, którego wiele osób z naszego bliskiego grona może znaleźć się w niebezpieczeństwie. Są to historie tak stworzone, aby docenił je czytelnik w każdym praktycznie wieku. Choć ich głównymi bohaterami są nastoletnie osoby lub nawet jeszcze dzieci, to nie brakuje przedstawicieli innych grup wiekowych, którzy zawsze służą swoją radą, mądrością i doświadczeniem przeżytych już lat. Choć zło zostaje jednoznacznie pokonane, nie są to bynajmniej opowieści z szczęśliwym zakończeniem. Zawsze zmuszeni jesteśmy pożegnać jakiś bohaterów. Trzeba także pamiętać, że jako historie dziejące w cieniu nadchodzącej wojny, nie mogą być pozbawione wpływu tychże wydarzeń.

REKOMENDACJE
Kto nie miał jeszcze szansy zapoznać się z twórczością C.R.Zafona, ma czego żałować. Jest to jedyny w swoim rodzaju mistrz słów, który zaczarować nimi potrafi całą naszą rzeczywistość. Jeśli nie lubicie na początek długich historii, to polecam jedną z części tejże trylogii. Obojętne jest zupełnie od której zaczniecie, bo łączy je nastój i styl, a nie ciągłość akcji i bohaterowie. To pierwsze dzieła w pisarskim doświadczeniu pisarza. Jeśli jednak chcecie zobaczyć szczyt jego możliwości pisarkich to zachęcam do lektury "Cienia Wiatru" lub "Mariny".
Nikt nie pisze tak jak Zafon i przypuszczam, że mimo wielu przeczytanych książek przez wiele jeszcze lat, nie znajdziecie takiej książki, gdzie spijać będziecie każdy opis na każdej kolejnej stronie. Są to książki, które przeczytam nie jeden raz i towarzyszyć mi będą przez wiele wiele lat.

La trilogía de la niebla :
1. Książę Mgły (1993)
2. Pałac Północy (1994) < --- 
3. Światła września (1995) RECENZJA

MOJA OCENA : 10 / 10


"El prisionero del cielo"/ The Prisoner of Heaven / Więzień Nieba
Nowa książka Zafona !!! Jestem niesamowicie szczęsliwa. Niedawno patrzyłam na stroną autora i nie było żadnej nowości od czasu "Gry Anioła", a tutaj proszę ! Teraz będzie przybliżony opis fabuły, bo hiszpańskim niestety nie posługuję się tak jak bym tego chciała.

Pełna intryg i emocji mistrzowska powieść, gdzie wątki "Cienia wiatru" i "Gry Anioła" zbiegają się dzięki magii literatury i prowadzą nas do zagadki, która jest ukryta w sercu Cmentarza Zapomnianych Książek. W Barcelonie lat 50 Daniel Sempere i jego przyjaciel Fermin, bohaterowie wracając z powrotem w dążeniu do konfrontacji z największym wyzwaniem swojego życia. Kiedy to los zaczął się uśmiechać, niepokojąca wizyta w bibliotece grozi ujawnieniem Sempere strasznego sekretu, który pochowany został od dwóch dekad w
ciemności pamięci miasta. Znając prawdę, Daniel zdaje sobie sprawę, że jego przeznaczenie prowadzi nieuchronnie do twarzy większość cieni: tych, które rozwijają się wewnątrz.

Przeczytaj fragment Pałacu Północy na stronie wydawnictwo LINK
Strona autora ZAPRASZAM
PYTANIE
Cieszycie się już na nową powieść Zafona ?
Jaka jest wasza ulubiona z dotychczas wydanych ?
INFO :
Obecnie zarówno "Pałac Północy" jak i "Światła Września" z zniżką - 25 % w księgarniach MATRAS :)

piątek, 25 listopada 2011

"Mą klątwę dziedziczysz"


"Niepokój" - Maggie Stiefvater
[ Linger 2010 ]
Seria : The Wolves of Mercy Falls 2
Wydawnictwo Wilga 2011


"Leżysz dziś w mych objęciach, 
lecz motyl w poczwarkę się zmienia.
Tracisz przepiękne swe skrzydła, 
mą klątwę dziedziczysz i w cieniu
już znikasz..."*

"TO LATO DAŁO MI SZCZĘŚCIE..."
Dramatyczna walka o pokonanie klątwy chłodu została wygrana. Nie obeszło się bez ofiar i gorzkich pożegnań, lecz Sam pozostał człowiekiem i wreszcie może spełnić swoje marzenie aby pozostać z swoją "letnią dziewczyną". Dotychczas wiecznie nieobecni rodzice Grace nie zdają sobie sprawy z rangi i siły uczucia jakie łączy ją z Sam'em. Gdy wzorowa dotąd córka wymyka się z ich kontroli, zwyczajnie przypisują to przelotniej miłość, która kiedyś musi minąć. Tymczasem młodzieniec, który kiedyś był wilkiem, i dziewczyna, której życie wiele lat temu ocalił, powiedzieli już sobie "na zawsze".
Sam zmaga się z konsekwencjami Beck'a, który stworzył i przywiózł ze sobą nowe wilki. Wśród nich jest niespokojny Cole. Dla niego klątwa to wybawienie i zapomnienie w jednym. Do grupy dołącza także Isabel, na stałe już wtajemniczona w sekrety wilków z Mercy Falls.
W tym niespokojnym okresie, gdy wiosna zmaga się z ostatnim podmuchem zimy, wszyscy czekają na tych ludzi, którzy ponownie się przemienią i szykują się aby opłakiwać tych, dla których poprzednie lato było już ostatnim z ludzkimi wspomieniami.
Nie wiedzą, że klątwa, która myśleli, że pokonali tak niedawno jak i wiele lat temu, wciąż krąży w ich żyłach.

"...NAWET JEŚLI SIĘ NIE POWTÓRZY."
Lirycznie niczym baśń subtelnie opowiedziana i przejmująca historia o walce o uczucia i zachowanie swojej tożsamości. Poszukiwanie odpowiedzi na nowe pytania : Żyć z ciężarem wspomnienia czy wybrać drogę ku ich zatraceniu ?
Tom 1 to historia Grace i Sam'a. Tom 2 to ciąg dalszy ich losów z jednoczesnym porzerzeniem perspektywy fabuły o kolejną parę bohaterów.
Wybór Isabel jak postaci do narracji zdarzeń nie wydał mi się początkowo dość trafny. Słuszność takie decyzji autorki widać dopiero potem, gdy jej opowieść stanowi równowagę ale i częściowe dopełnienie perspektywy kolejnego bohatera jakim będzie Cole. Postać zupełnie nowa, pozornie tylko przewidywalna, która zaskakuje tym, że wniesie coś w życie każdego z trójki już znanych nam bohaterów.
Znów urzeczeni zostaniemy dawką pięknej poezji w wykoniu znanych nam już z części 1 pisarzy jak i tych autorstwa jednego z bohaterów.
Pozycja w zaledwie znikowym stopniu podobna do innych z tego gatunku, ponieważ jest to opowieść o niezwykle trudnych emocjach i więziach z wątekiem fantastycznym, a nie książka o zjawiskach paranormalnych ubarwniona romantycznym wątkiem.
Nie można też zapomnieć o kolejna przepięknej okładce, która moim zdaniem stanowi najpiękniejsze wydanie tej książki.

REKOMENDACJE
W tym przypadku nadzwyczajnie nie mogę się doczekać finał tej trylogii. Seria należy już w tej chwili niewątpliwie do takiej kategorii książek po które siągać będę wielokrotnie. W trakcie czytania tomu drugiego odczuwałam niesamowitą potrzebę aby czytać po raz kolejny tom pierwszy.
Sama fabuła jak i słowa jakich użyto by ją opowiedzieć nie pozwala o tej historii zapomnieć. "Drżenie" i "Niepokój" należą do tych książek, które odznaczają się stosach innych powieści z świata literatury, nie tylko zachwycającą okładką ale i bogatą treścią.
Bestseller sprzedany w 34 krajach z powstającą ekranizacją powieści.

Już nigdy tak samo nie spojrzysz na pogrążony w zimowym śnie las, a delikatny taniec płatków śniegu wywoła "Drżenie" wspomnień.
Prawdziwy "Niepokój" nastaje, gdy klątwa zmienia się w ratunek. Niczym pozornie odegnany cień, gdy jego obietnica wciąż czeka na swoje spełnienie.

MOJA OCENA : 10 /10
(tak samo jak w przypadku części pierwszej)

Seria : The Wolves of Mercy Falls
Tom 1 - "Drżenie" - RECENZJA
Tom 2 - "Niepokój" <---
Tom 3 - "Forever" - w Polsce już w roku 2012

"W "Drżeniu" Grace i Sam odnaleźli siebie nawzajem. W "Niepokoju" walczyli o to aby być razem. Teraz w "Na zawsze" stawka jest jeszcze wyższa niż poprzednio. Urządzone polowanie na wilki powoduje, że życie jest jeszcze bardziej zagrożone, to człowieczeństwo i wspomnienia uwięzione w wilczym ciele. Miłość jest jeszcze trudniejsza do utrzymania, gdy śmierć znajduje się coraz bliżej."

Kim jest autorka ?
Wszystkie życiowe decyzje Maggie związne są z jej niezdolnością do wywalczenia sobie zatrudnienia. Gdy mówisz sama do siebie, wpatrujesz się w przestrzeń i przychodzisz do pracy w swojej piżamie, nie należysz do ulubieńców swoich pracodawców, szczególnie jeśli akurat pracujesz jako kelnerka, instruktor kaligrafii czy wydawca od spraw technicznych (z wszystkich zawodów, których próbowała), lecz stanową one wysoko nagradzane cechy jeśli jesteś pisarzem i artystą. Była jednym lub drugim od kiedy ukończyła 22 lata. Teraz wiedzie ekscentryczne życie pośrodku niczego, w stanie Virginia, z swoim czarującym mężem, dwojgiem dzieci, dwoma neurotycznymi psami i Camaro (rocznik 1973) o imieniu Loki.

[ Tłumaczenie zapowiedzi tomu 3 jak i krótkiej notki biograficznej są mojego autorstwa - źródło tekstu w języku angielskim stanowią strony Goodreads]

ZWIASTUNY
Pod koniec recenzji części pierwszej (były zamieszczane już wcześniej) znajdziecie linki do wszystkich zwiastunów do tej serii. Zrealizowane zostały za pomocą techniki Stop motion czyli animacji poklatkowej. Wystarczy kliknąć tutaj "Ciche i piękne duchy lasu"

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu WILGA.

niedziela, 13 listopada 2011

"W labiryncie czy też poza nim"


"Więzień Labiryntu" - James Dashner
[ The Maze Runner 2009 ]
Wydawnictwo Papierowy Księżyc 2011

Ciemność jeszcze nigdy nie była tak przytłaczająca i nie trwała aż tyle. Szyb windy wreszcie się otwiera i wydostajesz z tego koszmaru aby... znaleźć się w następnym. Gratulujemy dotarcia do Strefy. Z każdej strony otacza Cię labirynt, którego ściany są tak wysokie, że przysłaniają słońce. Spróbuj znaleźć wyjście i przekonaj się na ile Cię stać. Jeśli jesteś gotów,  wystarczy już tylko otworzyć pierwsze strony tej książki.

"-KTO MNIE TU PRZYSŁAŁ ?"
Thomas nie pamięta nic z wyjątkiem własnego imienia. Ma ogólne pojęcie o tym jak świat funkcjonuje, ale nie może przywołać z pamięci konkretnych zdarzeń, miejsc, imion ani twarzy. Nie wie tym bardziej kim są otaczający go chłopcy w różnym wieku, od praktycznie jeszcze dzieci poczynając, a na prawie pełnoletnich nastolatkach kończąc. Wszyscy mówią jakby jakimś dziwnym slangiem, co tylko zwiększa jego zdenerwownie. Co gorsza nikt nie kwapi się nawet aby cokowiel wyjaśnić. Wszyscy są troszkę podekscytowani, ale ogólnie znużeni. Tyle raz przechodzili już przez tą samą nużącą wiązankę pytań.
Bohater próbuje sobie przypomnień cokolwiek sprzed przebudzenia w szybie windy, tak samo jak my bywamy sfrustrowani starając się wyostrzyć obraz już uciekającego snu, a dobrze wiemy, iż jeszcze przed chwilą był on wielobarwną rzeczywistością. Gdy nikt nie śpieszy się z udzielaniem odpowiedzi w pełni podzielamy więc frustracje Thomasa.
Ileż Ci ludzie już tutaj tkwią i jak tak dłużej można ? Jak można było zaakceptować koszmar, który nas otacza ?
Zarzucamy ich pytaniami, dokładnie i aż zaskakująco takimi samymi, jak bohater. Razem z nim widzimy na każdym kroku możliwość ucieczki. Mamy pełno pomysłów.
Probem jednak w tym, że wszystkie z nich już dużo wcześniej wypróbowano.
Myślisz, że nadal masz jeszcze szansę ? Nie porzucaj nadzieii aż samego końca. Może on nadejść zaskakująco szybko.

Gdy zaistnieje szansa przywołania wspomnień czy nadal tak bardzo będziecie pragnęli znaleźć wyjście z labiryntu ?
Thomas, z dniem tylko gdy się pojawia, zdaje się burzyć dotychczasowy porządek. Wydaje się, iż niemal we wszystkie złe wydarzenia jest zamieszany, a brak jego wyraźnych wspomnień może być bardziej wybawieniem niż karą. Zaczyna sobie bowiem przypominać, że... być może już wcześniej kiedyś ...

"CO TAKIEGO ZROBIŁEM ?"
"Więzień Labiryntu" to początek serii (jak do tej pory są już trzy tomy) często porównywanej do osławionych już "Igrzysk Śmierci". Czy jest to trafne zestawienie ? Jak najbardziej tak, jednak z samego początku "Igrzyska" mogą wydawać się troszkę bardziej formalną antyutopią. Akcja obu powieści rozgrywa się w ,być może nie aż tak odległej, przyszłości. Korytarze labiryntu, a raczej jego przypuszczalni konsktruktorzy, przywodzą na myśl arenę Głodowych Igrzysk. Już sama okładka tej książki (amerykańska prezentowana niżej, którą widziałam jako pierwszą) wydaje się być sceną z mocno pokręconego, ale jakże wciągającego, snu. I fabuła też taka jest !
Sposób w jaki prezentowana jest ta rzeczywistość, to w jakiej kolejności otrzymujemy następne informacje, przeprowadzone zostało w wręcz mistrzowski spósb.
Nie ma miejsca na żadne znurzenie. Autor potrafi nas w takim samym stopniu wprowadzić w niezłe napięcie emocjonalne jak i rozbawić nas chwilę później. Fabuła nie jest ciężka, a wyjście z labirunty jesteśmy od samego początku tak samo mocno zdeterminowani odnaleźć jak bohaterowie tej powieści.
Większość obsady to męska widownia, więc powieść jak najbardziej spodoba się też tej grupie czytelniczej. Fanki antyutopii, z areną rodem z ekranizowananych właśnie "Igrzysk", też nie powinny czuć się zawiedzione, skraść serce może nie jeden z bohaterów, a i może przedstawicielka naszej grupy także będzie miała szansę na rozwikłanie zagadki labiryntu.
W bardzo sprytyny sposób wykorzystano swego rodzajnu slang jakim posugują się mieszkańcy Strefy aby zastąpić pewne słowa. Tłumaczenie tej części musiało być sporym wzywanie, ale poradzono sobie z nim bardzo dobrze. Okładka amerykańska jest niezwykle tajemnicza, lecz cieszę się bardzo, że polska edycja ma też swoją własną.

"CO TAKIEGO ZROBIŁEM, ŻE MNIE TUTAJ ZESŁANO ?"
Nie żałuję ani jednej z chwil spędzonej na przeszukiwaniach korytarzy Labiryntu. Jeśli więc lubicie szybką akcję, mieć mocno nadszarpane nerwy i pragniecie wyzywań, jakie przed Wami stawia autor tej zagadki, to nie wahajcie się ani chwili.
Wyobraź sobie, że znajdujesz się na arenie Igrzysk Śmierci, nie znając zasad jakie kierują tą grą o przetrwanie, w której finał oznacza Wyście albo Śmierć, a otrzymasz esencje "Więźnia Labiryntu".
Serdecznie polecam.
MOJA OCENA : 10/10

Kolejne części cyklu to :
2. Próby Ognia [The Scorch Trials] RECENZJA!
3. lek na Śmierć [The Death Cure] - polska premiera planowana na rok 2013


The Maze Runner  a Więzień Labiryntu
Polski tytuł "Więzień Labiryntu" nie stanowi oczywiście dosłownego przekłądu amerykańkiego "The Maze Runner". Myślę jednak, że jest to bardzo dobry zabieg, gdyż już sam w sobie tytuł w oryginale zdradza część akcji. Na tym przecież nam zależy, aby w przypadku tego rodzaju powieści, jak najmniej zostało zdradzone zanim przystąpi się do czytania.
Kim jest autor ?
James Dashner mieszka i tworzy swoje historie w Górach Skalistych. Poza serią zapoczątkowaną "Więźniem Labiryntu" napisał także dwie inne serie THE 13TH REALITY (Trzynasta rzeczywistość) oraz serię, która zaczyna powieść A DOOR IN THE WOODS.
Strona autora .jamesdashner.com

PRZECZYTAJ FRAGMENT na stronie wydawnictwa
Zwiastun książki z napisami
*Tytuł recenzji jak i tytuły akapitów są cytatami z tej właśnie książki.
** Czytałam wydruk cyfrowy więc nie potrafię powiedzieć ile książka ma stron. Mamy 62 rozdziały (o bardzo różnej długości) + epilog.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania przedpremierowego książki dziękuję wydawnictwu PAPIEROWY KSIĘŻYC

piątek, 11 listopada 2011

Perły na zwierciadle



"Światła września" - Carlos Ruiz Zafón
[Las Luces de Septiembre 1995]
Wydawnictwo Muza 2011


"Wieki temu, podczas jednej z najczarniejszych [...] nocy miałam sen. [...] Od tamtej nocy wiedziałam już, że któregoś dnia, nieważne kiedy, nadejdzie nasz czas. Że gdzieś daleko światła września zapalą się dla nas i że wtedy żaden cień nie stanie nam już na drodze."


"ŚCIEŻKA ŚWIETLISTYCH PEREŁ"
Jest rok 1936. Miejsce akcji : wybrzeże Normandii, Francja.
Podczas tych wakacji Simone Sauvelle wraz z dwójką dzieci, nastoletnią Irene i młodszym Dorianem, porzucają za sobą mroczne wspomnienia Paryża i kierują się ku lepszej przyszłości. Szansa jest niepowtarzalna i nie można zlekceważyć takiego daru od losu. Matka dzieci podejmuje pracę jako ochmistrzyni w pałacowej rezydencji Cravenmoor, gdzie zamieszkuje bardzo uzdolniony fabrykant zabawek. Lazarus Jann to człowiek ciężko doświadczony przez los, ale i potrafiący stworzyć wkoło siebie aurę osoby miłej i godnej zaufania. Rodzina otrzymuje, oddalony od Cravenmoor lasem, Dom na Cyplu. Dorian odkrywa w sobie nową pasję, a Irene być może ma szansę na odnalezienie bratniej duszy. Cierpienia i ból mogłyby odejść w zapomnienie, gdyby nie cienie, te z przeszłości a także te bardziej rzeczywiste, które wyjdą z ukrycia labiryntu korytarzy Cravenmoor.


"PERŁY NA ZWIERCIADLE"
Z twórczością C.R.Zafona miałam szczęście spotkać się już w roku 2008, kiedy to szczęśliwa wyszłam z biblioteki z egzemplarzem "Cienia Wiatru". Lektura ta była dla mnie tak porażająca pod wieloma względami, iż stwierdziłam, że prawdopodobnie już nigdy nie przeczytam czegoś lepszego i tylko dzieła tego autora pozostaną niedoścignionym marzeniem innych autorów. Co powoduje, że bez przez chwili wątpliwości rzesze
czytelników na całym świecie sięgają po książki tego hiszpańskiego mistrza słów ?
Misterne piękne wręcz metafory przeszywające świat naszej wyobraźni i zmieniające go z nie mniejszą siłą z jakiej doświadczają bohaterowie jego powieści. "Światła września" to historia uniwersalna, gdyż zgodnie z założeniami autora, trafia do każdego czytelnika, który jest tylko gotowy ją przyjąć. Pisana z myślą o młodzieży, lecz wciągająca w swą fabułę także starszych i tych najstarszych. Ostatnia i moim zdaniem najlepsza część z pierwszej trylogii w dorobku tego pisarza (choć nie czytałam jeszcze "Pałacu Północy). Fani Zafona będą zaskoczeni spotykając na kartach tej właśnie części pewną postać znaną im z "Gry Anioła".


"ZAMEK SKRYTY POŚRÓD MGIEŁ"
Trylogię rozpoczynamy spotkaniem z "Księciem Mgły" i kończymy ją także nad skalistym wybrzeżem w blasku "Świateł września". Znajdziemy tutaj wszystko to, co kochamy jako czytelnicy tego magicznego realizmu Zafona. Posiadłości rangi pałaców, które z biegiem lat zyskały swą własną duszę.
Jest tajemnicza przeszłość, tak ważna, bo tylko ona trzyma klucz do ocalenia przyszłości. Kawałki misternej układanki, którą znów musimy ułożyć na czas w całość. Są dziecięce marzenia, tak silne aby przetrwać
ciemność i poprowadzić przez przyszłe ścieżki losu. Jednocześnie znajdziemy także ostrzeżenie, że raz zawarty układ ze złem, trzeba spłacić i ono nigdy o nas nie zapomina, nawet gdy my zmienimy już spowite mrokiem ścieżki naszych losów na te skąpane w świetle. Lecz jest jeszcze i miłość ta od pierwszego wejrzenia, niczym spotkanie bliźniaczych dusz by połączyć ich serca. Nikt się nie łudzi, że wspólna ścieżka będzie usłana różami i wolna od cierpienia. Mimo jednak wszystko tworzy ona wspomnienia tak wyraźne i mocne w siłę, że pomogą przetrwać w przededniu wojny i tego co ona przyniesie. Książki Zafona nie opowiają bezpośrendnio o wojnie. Rozgrywają się przed nią (pierwsza trylogia) lub zaraz po niej (dzieła późniejsze "Cień wiatru", "Gra anioła"). Nie znaczy to jednak, że tematykę jej pomijają.


Serdecznie polecam!
MOJA OCENA 10 / 10


"Mechaniczny anioł" i "Doppelgänger" 
Zapewne gdy natkniecie się w tej powieści na wyrażenie takie jak "mechaniczny anioł", skojarzenie jakie one wywołają będzie jednoznaczne z steampunkowym prequelem do trylogii "Dary Anioła" Cassandry Clare.
Natrafiając na słowo "Doppelgänger" natychmiast odnosimy ją do scenariusza na podstawie "Pamiętników wampirów" (choć nazwa ta pochodząca z folkloru). Przykłady te każą się jednak zastanowić skąd współcześnie autorzy, których pomysły uznajemy za jedyne w swoim rodzaju, czerpią swoją inspirację. Szczególnie dotknęło mnie to w przypadku "mechanicznego anioła", bo trudno uniknąć wniosków oczywistych, skoro "Światła września" są z roku 1995.


Przeczytaj fragment na stronie wydawnictwa ---> KLIK !
Zapraszam na polski zwiastun książki.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu MUZA.

niedziela, 6 listopada 2011

Droga do dnia następnego


"Pamiętnik z przyszłości" - Cecelia Ahern
[ The Book of Tomorrow 2009 ]
Wydawnictwo Świat Książki 2011

"-Hmmm... spójrz na to.[...] Puste strony oczekujące na wypełnienie- dodała z zachwytem.
Wywróciłam oczami.
- Szalenie ekscytujące.
- Bardziej niż księga już zapisana. Wtedy na pewno nie byłabyś jej w stanie użyć.
- Ale mogłabym ją przeczytać. Po to właśnie są książki - warknęłam, znowu czując, że to miejsce mnie zawodziło.
- Wolałabyś otrzymać życie, które ktoś już przeżył, Tamaro ? Wtedy mogłabyś siedzieć i obserwować. A może jednak chciałabyś je przeżyć sama?" (s.106)

NIE ZAPOMNIJ ...
Możliwość spojrzenia w przyszłość, choćby jedynie zerknięcia na rzeczy, które mają dopiero nadejść, jest już sama w sobie niezwykle ekscytująca. Jeśli przypadkiem lub też jakiś cudem uda nam się taką wiedzą posiąść, to cóż możemy z nią zrobić ? Podejmiemy walkę z rzeczywistością o inne, może przez to lepsze jutro. Tym razem jednak będzie o wiele trudniej.
Roztrzygnie się pojedynek przeszłości z przyszłością o chwilę obecną kosztem naszych uczyć, wspomnień i nadziei.

"Nie brzmi to może fascynująco czy tajemniczo, ale wiedziałam, że pamiętnik usiłował mnie gdzieś skierować, pokazać mi drogę [...] Byłabym głupia, gdybym zignorowała cud, który właśnie się dokonywał. Każde słowo było wskazówką, a zdanie kierunkowskazem do wyjścia z tej całej sytuacji." (s.279)

...O PRZESŁANIU...
Tamara Goodwin od zawsze miała wszystko. Mieszkała w luksusowym domu z prywatną plażą, gdzie każda jej zachcianka mogła zostać spełniona. Nie było ograniczeń, a żyło się tylko i wyłącznie chwilą. Kiedy umiera jej ojciec, jakość życia zmienia się diametralnie. Matka zdaje się przeżywać żałobę w bardzo silny i samotny sposób, zamykając się w sobie i tracąc kontakt z rzeczywistością. Obie muszą się przeprowadzić do krewnych mieszkających w stróżówce w terenach przyzamkowych pięknej rezydencji, które teraz pełna jest duchów przeszłości zamieszkujących jej ruiny. W czasie tych letnich wakacji Tamara nie ma co z sobą począć. Znajduje się pośródu niczego, bez żadnych połączeń z cywilizacją, otoczona przez lasy, ruiny i klasztory. Nic dziwnego, że zaczyna się interesować tym co ją teraz otacza, a co wydaje się być perfekcyjnie pogrzebanymi sekretami. Tylko czy Tamara sobie to wszystko wyobraża, a może nie jest tak daleka od prawdy w podejrzeniach wobec z pozoru przerażająco normalnych i nudnych krewnych ?
Wraz z przybyciem biblioteki objazdowej wchodzi w posiadanie pamiętnika z przyszłości. Wpisy, które zdają się być jej autorstwa, przestrzegają przed błędami. Teraz już tylko od nas zależy, które z nich świadomie odważymy się popełnić.

... Z PRZYSZŁOŚCI
"Pamiętnik z przyszłości" stał się moim pierwszym spotkaniem z twórczością Cecilii Ahern. Sięgnęłam po nią tylko i wyłącznie dlatego, że zawiera w sobie jakiś wątek podróży w czasie. Dostałam zupełnie coś innego niż oczekiwałam, niemniej jednak nie jestem zawiedziona. Wątek z nadprzyrodzonym pamiętnikiem wcale nie zdominował tej opowieści obyczajowej, tak skrajnie przepełnionej tajemnicami przeszłości. I to jakimi! Za nic w świecie nie przewidzicie ani zakończenia ani przeszłości bohaterów nawet mając do pomocy listy z przyszłości.
Styl pisania, który nigdy nie nuży, do tego bezcenne parsknięcia śmiechu towarzyszące licznym zabawnym dialogą. To nie jest typowa młodzieżówka,  lecz powieść bardziej poważna. Zadowolena z jej lektóry będzie młodzież jak i starsi czytelnicy. Dialogii co prawda nie przeważają, ale Ahern nie nudzi nas ani przez chwilę. Wątek paranormalny nie dominuje, to zaledwie ciekawy dodatek, który bywa nawet dość często pomijany. Nie opowieść o nadprzyrodzonej naturze świata, która tylko dodatkowo wplata w to wszystko historię o dojrzewaniu i wszelkiego rodzaju emocjach. Ta książka nie jest o zjawiskach paranormalnych, ale o ludziach - ich emocjach, przeszłości, sekretach i próbie ocalenia przyszłości.
Nade wszystko jest to bardzo dobrze przemyślana historia o pewnym życiu, która dotyczy jednak każdej rodziny i sporo nam może zaoferować.

Cecelia Ahern z całą pewnością znajduje się teraz w czołówce moich ulubionych autorów tuż obok C.R.Zafona, F. Moccia czy S.Łukanienko. Zadebiutowała powieścią "P.S.Kocham Cię!", która została już zekranizowana ( a w której połowie już jestem i wkrótce także jej recenzja).  Dużo z was zapewne już pewnie ją czytało lub też widziało film. Wybrałam troszkę informacji, których mogliście jeszcze nie słyszeć o tej autorce.
Wiemy, że pochodzi z Irlandii i odniosła już ogromny sukces jako pisarka.
W roku 2010 sekretnie wyszła za mąż, rok wcześniej urodziła pierwsze dziecko. Dziewczynce nadano imię Robin. Jej starsza siostra Georgina jest żoną jednego z członków irlandziej grupy muzycznej Westlife (często wspominaje w "P.S.Kocham Cię!"). Cecilia też udzielała się wokalnie. Należała do popowej grupy Shimma, która zajęła trzecie miejsce w konkursie Eurowizji w roku 2000. Studia ukończyła w Dublinie z zakresu dziennikarstwa i komunikacji medialnej.

Ostatni z wielu wartych zapamiętania cytatów :
"Większość ludzi chodzi do księgarni, nie bardzo wiedząc,co chcą kupić. Książki stoją na półkach i w jakiś magiczny sposób podpowiadają, że to właśnie je trzeba zabrać do domu. Odpowiednia osoba, dla właściwej książki. Tak jakby wiedziały, czyjego życia częścią powinny się stać, jak mogą je zmienić, nauczyć kogoś czegoś, wywołać uśmiech na twarzy we właściwym momencie." s.348

MOJA OCENA : 10 /10 
Jestem zachwycona, nie żałuję żadnej chwili spędzonej z tą lekturą. Wszystko poszło na boczny tor, bo zabrałam się już za "P.S.Kocham Cię!". Cieszę się, że mam jeszcze sporo książek do przeczytania od tej właśnie autorki i nie odmówię sobie ani jednej.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...