Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świat Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świat Książki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 stycznia 2019

Geekerella - Ashley Poston

Bookstagram źródłem inspiracji do lektury
"Pamiętaj, żeby się uśmiechać i być po prostu najlepszym sobą, na jakiego cię stać."

Elle i Darien żyją w zupełnie innych światach, ale łączy ich jedna wspólna rzecz - to przynależności do fandomu Starfield. Dziewczyna wiedzie życie baśniowego Kopciuszka. Po śmierci ojca jej rodzinny dom przejęła macocha z dwiema córkami. Teraz chce go sprzedać, ale to jedyne miejsce szczęśliwych wspomnień i Ella Wittimer broni go za wszelką cenę. Jej radością pozostaje miłość do serialowego świata Starfield, którego sława dawno już przebrzmiała, ale teraz nabiera nowej siły wraz z nadejściem jej nowej kinowej odsłony. Gdyby tylko głównej roli nie miał grać Darien Freeman.

"- Nie - mówię sobie na głos. - Przestań tak myśleć. Jesteś ufny. Kochasz swoich fanów. Jesteś zabawny i wyluzowany. Jesteś jak Jennifer Lawrence."

Tymczasem sława nie jest tak cudowna, jak mogłoby się każdemu wydawać. Darien za spełnienie marzeń uznaje grę w ekranizacji swojej ukochanej serii, lecz choć nie wszystko w nowej odsłonie mu się podoba, oficjalnie nie może tego skrytykować. Sława zabrała mu najlepszego przyjaciela, a pozostawiła samotność. Kiedy chce skontaktować się z organizatorami konwentu, natrafia na nieaktualny już numer jego założyciela, z którego odpisuje do niego pewna inna samotna dusza. 

"Niedługo zniknę jak księżniczka Amara w Czarnej Mgławicy 
i nikt więcej o mnie nie usłyszy."

Magiczna Dynia to zaś food truck ze zdrową żywnością, w której pracuje Kopciuszek i jej Dobra Wróżka - ktoś, kto może magią nie dysponuje, ale potrafi za to genialnie szyć. Marzeniem Elle jest uciec od macochy i sióstr, wygrać konkurs na cosplay, za nagrodę się usamodzielnić i nigdy już nie wracać. Co jednak jeśli na konwencie spotka Dariena i odkryje z kim tak naprawdę prowadziła najbardziej szczerze rozmowy?

"Jeśli to jest niemożliwy wszechświat, mam nadzieję, że dzisiaj wydarzy się to dobre niemożliwe."

Współczesne reinterpretacje baśni to gatunek, któremu nie potrafię odmówić. Choć o bardzo podobnym zarysie fabuły była powieść "Cinder i Ella", bez chwili wahania chciałam przeczytać historię tej nowej gry słów (Cinder&Ella to po angielsku "Kopciuszek"). W jakim stopniu będzie inna, a w jakim podobna? Jeśli Was także to ciekawi, tutaj znajdziecie odpowiedź.

Jak to się stało, że Kelly Oram oraz Ashley Poston (autorka cyklu "Cinder i Ella"), nie pokłóciły się w sądzie o prawa autorskie, nie wiem do dziś. Fabuła jest łudząco podobna, podobnie jak i bohaterowie. Na początku warto jednak wspomnieć, że zagraniczna premiera książki "Cinder i Ella" miała miejsce w październiku 2014 roku, później została wydana "Geekerella", bo dopiero w kwietniu 2017 roku.

"Robię jeden krok. Każda wielka przygoda zaczyna się od pierwszego kroku, prawda? 
Wystarczy ten jeden. A potem kolejny. I kolejny."

Gdzie można dostrzec podobieństwa? Nie trzeba za bardzo szukać, kiedy:
- grający (w ekranizacji kultowej serii) ulubionego bohatera aktor nie chce wyjawić swojej prawdziwej tożsamości dziewczynie, z którą nawiązał kontakt za pośrednictwem Internetu / telefonu
- obie bohaterki prowadzą bloga z recenzjami i odważnie krytykują obsadę,
- do spotkania bohaterów dochodzi na konwencie fanów, 
- bohaterki mają znajomych projektantów mody, 
- "książkę" swojego "Kopciuszka" odnaleźć musi za pomocą współczesnych mediów,
- bohaterowie przybierają imiona głównych postaci z serii i tak się do siebie w korespondencji zwracają,
- obie bohaterki uważają, że odtwórca głównej roli (choć przystojny) nie nadaje się do udziału w ekranizacji, 
- obu aktorów udaje fałszywe związki ze swoimi koleżankami z planu filmowego, według wskazówek swoich managerów, 
- kariera synów to obszar, którym zarządzają ich ojcowie, 
- jedna siostra "Kopciuszka" jest dobra i próbuje jej pomóc, druga w tym czasie wymyśla kolejny podstęp,
- książkowa / serialowa główna rola żeńska to swego rodzaju kapłanka / przewodniczka, której miłość nie zostaje odwzajemniona przez głównego bohatera.

Podobieństw znalazłoby się więcej, a mimo to obie historie dobrze się czyta - to jednak zasługa planu klasycznej baśni, na której obie zostały oparte, oraz najciekawszych zdobyczy współczesności, które uatrakcyjniają całość i nadają jej troszkę inny niż baśniowy przebieg.

"Jestem zagubioną księżniczką. 
Jestem dobrą i złą postacią w swojej powieści. 
Po części mamą i po części tatą. 
Jestem faktem wszechświata. 
Jestem tym, co możliwe i niemożliwe.
Nie jestem nikim."

Co zasługuje na uwagę w obu seriach, to fandom do którego przynależą bohaterowie. W jednej historii są to książkowe Kroniki Cindera, w drugiej serialowa gwiezdna saga - rozgrywająca się wśród gwiazd. To historia w historii, której nie poznajemy w całości, a mimo to bardzo nas intryguje i przyciąga. Zarówno Brian Oliver (lepsze teksty) jak i Darien Freeman (bardziej wrażliwy) świetnie sprawdzają się w roli współczesnego księcia. Na serię Kelly Oram patrzę już za perspektywy przeczytanych dwóch tomów i dlatego wydaje mi się ona pełniejsza. Więcej jest czasu na opowiedzenie historii, mamy też cały tom o tym baśniowym "Długo i Szczęśliwie". 

Druga część serii Ashley Poston (The Princess and the Fangirl) nie dotyczy zaś bezpośrednio Elle i Dariena, ale jego koleżanki z planu i zamiany miejsc: supergwiazda w miejsce identycznie wyglądającej fanki Starfield. Może spotkamy jeszcze bohaterów tomu pierwszego i poznamy ich dalsze losy? Na ten moment jednak (choć Starfield bardziej chwyta za serce) wygrywa dla mnie seria "Cinder i Ella". Dla fanów baśni w nowej odsłonie polecić można obie te historie. Zalecam jednak powieść Kelly Oram na początek.

"Geekerella" - Ashley Poston
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria tematyczna: tom 1
Typ: Reinterpretacje Baśni (we współczesnym świecie)
Stron: 403
W kolejności: NR 33/2018/12/02 (545)
Do poczytania: FRAGMENT na stronie empik com (do przeczytania rozdział z perspektywy Elle i Dariena)

Czytaliście już "Cinder i Ella"? A może znacie powieść "Geekerella"?
Jakie książki z baśniowym motywem baśni o Kopciuszku są Wam znane?

czwartek, 13 grudnia 2012

"Może chcecie usłyszeć o magii, którą zgubiliście?"

Dawno temu i daleko stąd, jak w przypadku każdej odległej czasowo i przestrzennie baśni, żyła sobie młoda kobieta. Jej dotychczasowe losy związane były z trupą wędrownych komediantów. Jej rzeczywistość bywa jednak równie straszna co niegościnna czasach. Tworzą ją także bractwa polujące na pozostałości magii pod postacią czarownic oraz popadający w ruinę i zapomnienie świat druidów. To nowy porządek świata po niedawnej Wojnie Mocy i nastał teraz Czas Oczyszczenia. Wśród wielu bezpodstawnych oskarżeń , znajdują się w tym świecie osoby prawdziwie władające nadprzyrodzoną mocą.

Elyria wiedziona poczuciem obowiązku postanawia oddać do świątyni znaleziony niedaleko namiotów komediantów medalion. Przypuszcza, że znalazł się tam jako wynik kradzieży i choć jej brat przeczuwa związane z tym kłopoty, dziewczyna stawia na swoim. Odkładając medalion na ołtarzu zostaje oskarżona o próbę jego kradzieży jako, że po członkini wędrownej trupy nie spodziewa się niczego innego. Los bohaterki nieszczęśliwie związany zostaje z łowcą czarownic, jego oddanym żołnierzem oraz ich znienawidzonym rywalem.
Dziewczyna stanie przed wyborem walki o ocalenie świata, w którym ona i jej przyjaciele są ścigani, a za ich pojmanie wyznaczono nagrody oraz możliwością ucieczki i życia z poczuciem winy za niewypełniony obowiązek wraz z jego konsekwencjami.

"Myślisz, że mogłabym zapomnieć, że zaprowadził mnie na stos?" 
Elyria i jej trzech oddanych rycerzy to bohaterowie tej opowieści. Dziewczyna w życiu każdego z nich pojawia się w inny sposób. Z jednym z nich już łączą ją już więzy braterskie, z drugim połączy przyjaźń, z trzecim miłość. W tej historii o zmierzchu magii z zakończeniem na kształt ballady nie może zabraknąć i łowcy czarownic oraz zwolenników jego zakonu. Dla łowcy dziewczyna stanie się obsesją, a jej wytropienie i zaprowadzenie na stos jedynym celem w najbliższej przyszłości.

Początkowo myślałam, że powieść będzie bardziej zbliżona do innej książki, również mieszczącej swoją fabułę w jednym tomie, czyli powieści "Zakochana w mroku". W opisie tamtej historii również czytamy o procesach o czary. W powieści Brigitte Melzer akcja jest bardziej odległa czasowo, a magia bardziej realna. Konstrukcja świata przypomina o wiele bardziej znany świat z powieści "W roku skorpiona".

Do lektury skusiła mnie zapowiedź baśniowości jaką charakteryzuje się literatura niemiecka. Nie znalazłam jednak aż tyle tego czaru w tej opowieści. Autorka główny nacisk kładzie na akcje i byłoby to plus, gdyby nie zbyt długie, a przez to lekko męczące niektóre z rozdziałów. Tutaj szczególnie nie za dobrze wypadł podział akcji. Elyria została od początku przedstawiona jako postać wyjątkowa i tak traktowali ją inni bohaterowie, a to nie autor, a czytelnik powinien dochodzić do takich wniosków. Autor winien kształtować takie uczucia przez niewidzialne słowa, a nie stawiać czytelnika w sytuacji, kiedy to on sam musi szukać źródeł uwielbienia, jakie trzej oddani rycerze żywią do młodej dziewczyny.
Cieszę mnie również fakt, że nie wczytywałam się w opis wydarzeń na okładce książki, ponieważ stanowczo zbyt wiele one zdradzają i odnoszą się do późniejszej akcji, co odbiera element zaskoczenia.

"Masz dar, który nie jest przeznaczony dla ciebie. Chroń go dobrze. Nawet gdy go już nie będziesz miał."
Lekturę uważam za udaną dzięki pomysłowości autorki względem rozwiązań dla fabuły. Jest tutaj osoba tylko przechowująca magie oraz inna, która niespodziewanie jest zmuszona ją przejąć i zaakceptować w swoim życiu. Musi odnaleźć taki sposób aby z tym niszczycielskim darem przetrwać, jednocześnie nie niszcząc wszystkiego wokół. Sposób odnajdywania i okiełznania w sobie zbyt przytłaczającej magicznej mocy zbliżony jest początkowych wydarzeń "Gildii Magów". Ten wątek ma też swoje drugie oblicze, które zmienia  tor wydarzeń, a ukazanie nowej ścieżki dla akcji następuje dopiero w drugiej części opowieści.
Na pochwałę zasługuje równie mocno projekt okładki - jednocześnie tajemniczy i odnoszący się do fabuły.

To historia dla tych, którzy lubią opowieści o światach, gdzie magia zanika i musi walczyć o swoje prawo do istnienia. Wydarzenia osadzone w dawnych czasach ukazują znaczenie takich wartości jak honor, wiara w drugiego człowieka i możliwość zadośćuczynienia za błędy przeszłości.
"Elyria. Polowanie na czarownice" - Brigitte Melzer
Powieść w jednym tomie
Wydawnictwo Świat Książki
Ocena: 3,5 / 5

Za możliwość poznania twórczości Brigitte Melzer dziękuję wydawnictwu Świat Książki.

Książka już dawno po premierze, to jedna z moich lektur z czasów przygotowań do obrony pracy licencjackiej. Powieść Brigitte Melzer była na liście książek, które bardzo chciałam dokończyć. Wiele osób już czytało - dlatego ciekawa jestem waszych wrażeń z tej lektury.

wtorek, 16 października 2012

"Cyrk Nocy" - o bitwie potęgi wyobraźni


CYRK NOCY - POJEDYNEK O PÓŁNOCY

Jest pojedynek, o udziale w którym nie zadecydowało żadne z dwójki jego uczestników. To pojedynek znudzonych już trochę mistrzów, którzy mają do wyrównania stare rachunki.
Pojedynek ma pokazać czy zwycięży naturalny talent czy wystudiowana wiedza.
Są pozorne tylko sztuczki iluzjonistów, które są w istocie prawdziwymi transformacjami i jedynie iluzjami naśladującymi życie.
Mistrzowie, w trakcie kolejnego z swych licznych pojedynków, nie troszczą się o ludzki los, często igrając na jego granicy.
Cyrkowa arena, początkowo zaledwie ciekawe tło pojedynku młodych iluzjonistów, zaczyna z czasem żyć swoim własnym życiem.

To nie jeden z tych cyrków, w którym przeważają egzotyczne zwierzęta. Są tygrysy i zwykłe kocięta, ale to jedyni milusińscy spotykani na kartach tej powieści.
Trupę stanowią aktorzy i akrobaci, a efekt działań cyrku wzmacniają swym czarem iluzjoniści - cyrk stanowi powiem arenę ich pojedynku, toczonego w imieniu zasad przekazanych im przez ich mistrzów. Jeden wstępował będzie bezpośrednio na scenie, drugi wolał będzie działać zza kulis.
Jest to cyrk, gdzie główną atrakcją dla zwiedzających są liczne iluzje - krajobrazy niezwykłe jak wyjęte ze snów.
Le Cirque des Reves znaczy w końcu nic innego jak "Cyrk Snów".
Choć cyrk przywdziewa barwy bieli i czerni, nie tak łatwo odróżnić w nim dobro od zła.

Paryż, Praga, Londyn czy Kair.
Rosja, Kanada, Stany Zjednoczone, Japonia lub Australia.
Lista miejsc, gdzie daje swoje występy cyrk jest ogromna.

Cyrk zawija do tylu miejsc na całym świecie, a atmosfery tych innych krajów i odwiedzającej go tak różnej publiczności nie da się niestety poczuć. Cała uwaga skupia się na cyrku, a publiczność pozostaje uniwersalna i anonimowa z wyłączeniem stałej grupy wielbicieli oraz kilku osób, które były zaangażowane w tworzenie cyrku. Co innego gdy rozbija się on na piaskach pustyni, a co innego gdy nad jedną z zatok Australii. Trasa cyrku to tylko wymieniony plan podróży.

Pojedynek trwa latami, więc konflikt dwóch szkół wielkich iluzjonistów to tylko jeden z licznych ukazanych tu wątków. Powieść ta jest o najważniejszych osobach w historii cyrku i tego jak ów pojedynek wpłynął na losy ich wszystkich.

Czasami opis książki nie zawsze w sposób odpowiedni przedstawia zarys fabuły, przez co oczekuje się po powieści czegoś zupełnie innego. W "Cyrku nocy" zaintrygował mnie pojedynek dwójki iluzjonistów - opowieści i filmów z udziałem magików mamy w pamięci wiele. Miałam więc przed oczami historię spowitą magią, pełną nieprzewidywanych zwrotów akcji. Takie skojarzenia wywołuje słowo "pojedynek". Starcie magików ukazane w tej powieści trwa latami i często opiera się na odpowiedzi na ruch przeciwnika w formie kolejnej iluzji, której powstanie troszkę trwa. Przed lekturą moja uwaga została zwrócona właśnie na aspekty tego pojedynku i może przez to historia ta momentami się dłużyła, gdy opisywać zaczęła grono zaangażowane w powstanie cyrku, losy innych członków cyrku, bliźnięta urodzone w noc rozpoczęcia starcia magików, aż po grupę stałych wielbicieli Cyrku Snów.
Dużym plusem okazała się tutaj krótsza forma rozdziałów. Ułatwiło to w stopniu znacznym poradzenie sobie z wielowątkową i rozległą akcją, do której też z czasem się przekonałam.

Forma wydania "Cyrku nocy" jest zgodna z duchem przesłania cyrku poznanego na kartach powieści. Okładka prezentuje się jak ulotka zapraszająca czytelnika do udziału w tym przedstawieniu. Akcja rozłożona  została między trzy platformy: przeszłość i teraźniejszość cyrku oraz wrażenia z wizyty widza, gdzie to sam czytelnik staje się bohaterem. To bardzo dobry zabieg, a staje się jeszcze lepszy, gdy akcja z przeszłości dościga teraźniejszość fabuły.
Wiele scen miło wspominam. Jest wśród nich scena z Pragi, gdy Celia rozpoznaje wreszcie swego przeciwnika, jest i wyjaśnienie Szkraba dlatego zniknęła magia z współczesnego im świata. Niezwykle działające na wyobraźnie są liczne iluzje młodych magików: Drzewo Życzeń czy Labirynt Chmur. W tych najlepszych znajduje się też samo zakończenie tej historii, wedle zasady autorki, że nie ma już zakończeń szczęśliwych ani nieszczęśliwych.
Nie oceniam tej książki negatywnie. Ta opowieść ma olbrzymi potencjał i odnoszę tylko wrażenie, że mogłaby być napisana jeszcze lepiej.
Sama z przyjemnością odwiedziłabym taki niecodzienny spektakl - cyrk pełen iluzji, gdyby kiedyś zawitał w moje okolice.
Premiera: 17 październik 2012
Tym razem chciałabym zaprosić was na zwiastun stworzony przez fanów, który o wiele lepiej prezentuje fabułę i atmosferę niż jej trailer książkowy.
"Cyrk nocy" - Erin Morgenstern
Wydawnictwo Świat Książki
Stron: 432
Fragment do przeczytania na STRONIE KSIĘGARNI WELTBILD

niedziela, 16 września 2012

Podwójne dziedzictwo - "Poszukiwacze szczęścia" Tishani Doshi

Dzisiaj czeka na was pocztówka z Indii !
Zakochana para, a w tle najbardziej rozpoznawalny symbol niespotykanej miłości, tej trwającej poza czasem i miejscem - białe mauzoleum Tadź Mahal. Para na tym zdjęciu jest dość niezwykła. Te osoby to inspiracja dla bohaterów powieści "Poszukiwacze szczęścia" - Tishani Doshi. Są to rodzice autorki. Jej matka pochodząca z Walii oraz ojciec wychowany w Indiach.

Najpierw jednak słowo o Ekam. W jednym słowie jest to "jedność". "Powiadają, że można tego doświadczyć tylko raz w życiu albo i nigdy. Niektórzy opisują to jako wkroczenie do ciemnej groty, która nie ma początku ani końca. Inni mówią, że to jakby twoje serce paliło się na wolnym ogniu. Kiedy doznajesz owego Ekam, wierzysz, że możesz wykorzenić ze świata wszelkie zło, wady i nieszczęścia." Mieszkańcy danej indyjskiej wioski przekazują opowieści o takim uczuciu, a część z nich zamienia się z czasem w baśnie i legendy.

Babo i Sian to para, którą połączyło Ekam, teraz powinni zdecydować czy wybrać życie na Wyspach Brytyjskich czy też w Indiach. Podobnego wybór musieli podjąć się i rodzice autorki."Poszukiwacze szczęścia" to opowieść, która stara się odpowiedzieć na pytanie o swoje miejsce w świecie. Może ono przecież czekać na drugiej półkuli ? Jeśli nie zaryzykujesz, nie odnajdziesz go. Jednocześnie może ono być właśnie tam, gdzie zawsze był rodzinny dom, ale trudno to na początku dostrzec. Przesłanie myślę, że uniwersalne, a odpowiedź na takie pytania zna i tak tylko serce.

Książka "Poszukiwacze szczęścia" stanowi bogate źródło informacji o kulturze Indii. Od tego jakie przesądy związane są z ciążą, a jakie z przygotowaniami do wesela, aż do zwykłej (choć dla nas w kulturze europejskiej tak innej) codzienności życia w Indiach. Dobrze wykorzystana została przez autorkę zasada kontrastu. Poznajemy plusy i minus życia nie tylko w Indiach, ale i w Wielkiej Brytanii. Często przez to zestawienie widzimy, że wiele jest jednak punktów wspólnych i wartości cenionych niezależnie od kraju, kultur czy religii.
Dowiedziałam się z tej powieści masę rzeczy. Jedną z nich podzielę się teraz z wami.

Słowo o religiach Indii
Bohaterowie wyznają dżinizm. Pierwsze skojarzenie jest błędne, nie jest to wiara w Dżinny, które spotkamy w opowieściach z kręgu kultury arabskiej. Dżinizm w swych zasadach, jakich przestrzegają i bohaterowie, jest szlachetny: zasada powstrzymywania się od przemocy wobec wszelkich żywych istot czy idea prawdy, bo bez niej życie to "tylko jałowy krąg oszustw i kłamstw". Jak i wiele innych przywołanych w tej powieści. Po przebadaniu kilku z haseł, znalazłam coś bardzo ciekawego.
Widząc takie zdjęcie mamy raczej jednoznaczne skojarzenia i są one ściśle związane z czasami ostatniej wojny światowej. Napotykając właśnie w Indiach takie zgromadzenie, zdecydowanie zawrócilibyśmy w dość szybkim tempie do domu. Swastyka to jednak symbol dźinizmu od bardzo dawna. Można ją odróżnić od nazistowskiej, gdyż tamta jest obrócona o kont 45°. Jakże łatwo się pomylić.
Dżinizm to nie jedyna religia Indii, jest ich tam sporo. Kolejna ciekawostka dotyczy tradycyjnego obrządku pogrzebowego parsów. Ciało zmarłej osoby należy "umyć, owinąć w białą materię [...] aby mogło zostać zabrane na Wieże Milczenia i oddane na żer sępom." Indie fascynują i zadziwiają swoim przywiązaniem do tradycji, nawet we współczesnym świecie.

Słowo o tytule i jego przekładzie
Angielski tytuł 'The Pleasure Seekers' chyba lepiej oddaje charakter tej opowieści. Pleasure przetłumaczymy bardziej jako 'przyjemność' niż 'szczęście'. Przyjemność jest także przecież powiązana ze szczęściem. Skłaniałabym się jednak ku twierdzeniu, że bohaterowie poszukują jednak "przyjemności" a nie "szczęścia", ponieważ szczęśliwe życie ma na początku każdy z nich. Jest to obecność bliskich, poczucie bezpieczeństwa, życie w dostatku, zabezpieczona przyszłość. Większość zawsze będzie szukać w życiu czegoś więcej.

Pierwsza powieść Tishani Doshi  to historia, która opowiada o losach pokoleń. Poznajemy niezwykłą osobę w rodzinie, prababkę dla najmłodszych bohaterów, czyli Ba. Wyczuwa ona przybycie bliskich, bo wiatr niesie ze sobą inny wówczas inny zapach, szczególny dla każdego z rodziny: świeżo skoszonej plaży lub powietrza przed deszczem. Poznajemy też losy już dorosłych córek rodziców złączonych Ekam. To swojego rodzaju saga rodzinna.
Jest to także przewodnik po kulturze i zwyczajach panujących w Indiach, pełny wartości uniwersalnych i w naszym znaczeniu.Wiarygodny, bo inspirowany prawdziwą historią i życiem oraz licznymi podróżami samej autorki by odnaleźć swoje miejsce.
Książka nie z rodzaju tych, które można przeczytać w jeden wieczór. Miło się jednak do niej wraca i poznaje kolejne perypetie bohaterów, gdyż ciekawi ostateczny finał tej historii. Smutki i radości - czyli historia o życiu, tylko, że w Indiach z kilku różnych perspektyw.

"Poszukiwacze szczęścia" - Tishani Doshi  Wydawnictwo: Świat Książki WELTBILD
Książki tego wydawnictwa są idealnie sklejone - tak, że podczas czytania strony dobrze się przewraca, a zewnętrzna oprawa nie ulega zniszczeniu. To wszystko poprawia tylko komfort czytania i tak dobrej już powieści.
PREMIERA : 26 września 2012
Za możliwość poznania sagi rodzinnej z Indii dziękuję wydawnictwu Świat Książki.

niedziela, 6 listopada 2011

Droga do dnia następnego


"Pamiętnik z przyszłości" - Cecelia Ahern
[ The Book of Tomorrow 2009 ]
Wydawnictwo Świat Książki 2011

"-Hmmm... spójrz na to.[...] Puste strony oczekujące na wypełnienie- dodała z zachwytem.
Wywróciłam oczami.
- Szalenie ekscytujące.
- Bardziej niż księga już zapisana. Wtedy na pewno nie byłabyś jej w stanie użyć.
- Ale mogłabym ją przeczytać. Po to właśnie są książki - warknęłam, znowu czując, że to miejsce mnie zawodziło.
- Wolałabyś otrzymać życie, które ktoś już przeżył, Tamaro ? Wtedy mogłabyś siedzieć i obserwować. A może jednak chciałabyś je przeżyć sama?" (s.106)

NIE ZAPOMNIJ ...
Możliwość spojrzenia w przyszłość, choćby jedynie zerknięcia na rzeczy, które mają dopiero nadejść, jest już sama w sobie niezwykle ekscytująca. Jeśli przypadkiem lub też jakiś cudem uda nam się taką wiedzą posiąść, to cóż możemy z nią zrobić ? Podejmiemy walkę z rzeczywistością o inne, może przez to lepsze jutro. Tym razem jednak będzie o wiele trudniej.
Roztrzygnie się pojedynek przeszłości z przyszłością o chwilę obecną kosztem naszych uczyć, wspomnień i nadziei.

"Nie brzmi to może fascynująco czy tajemniczo, ale wiedziałam, że pamiętnik usiłował mnie gdzieś skierować, pokazać mi drogę [...] Byłabym głupia, gdybym zignorowała cud, który właśnie się dokonywał. Każde słowo było wskazówką, a zdanie kierunkowskazem do wyjścia z tej całej sytuacji." (s.279)

...O PRZESŁANIU...
Tamara Goodwin od zawsze miała wszystko. Mieszkała w luksusowym domu z prywatną plażą, gdzie każda jej zachcianka mogła zostać spełniona. Nie było ograniczeń, a żyło się tylko i wyłącznie chwilą. Kiedy umiera jej ojciec, jakość życia zmienia się diametralnie. Matka zdaje się przeżywać żałobę w bardzo silny i samotny sposób, zamykając się w sobie i tracąc kontakt z rzeczywistością. Obie muszą się przeprowadzić do krewnych mieszkających w stróżówce w terenach przyzamkowych pięknej rezydencji, które teraz pełna jest duchów przeszłości zamieszkujących jej ruiny. W czasie tych letnich wakacji Tamara nie ma co z sobą począć. Znajduje się pośródu niczego, bez żadnych połączeń z cywilizacją, otoczona przez lasy, ruiny i klasztory. Nic dziwnego, że zaczyna się interesować tym co ją teraz otacza, a co wydaje się być perfekcyjnie pogrzebanymi sekretami. Tylko czy Tamara sobie to wszystko wyobraża, a może nie jest tak daleka od prawdy w podejrzeniach wobec z pozoru przerażająco normalnych i nudnych krewnych ?
Wraz z przybyciem biblioteki objazdowej wchodzi w posiadanie pamiętnika z przyszłości. Wpisy, które zdają się być jej autorstwa, przestrzegają przed błędami. Teraz już tylko od nas zależy, które z nich świadomie odważymy się popełnić.

... Z PRZYSZŁOŚCI
"Pamiętnik z przyszłości" stał się moim pierwszym spotkaniem z twórczością Cecilii Ahern. Sięgnęłam po nią tylko i wyłącznie dlatego, że zawiera w sobie jakiś wątek podróży w czasie. Dostałam zupełnie coś innego niż oczekiwałam, niemniej jednak nie jestem zawiedziona. Wątek z nadprzyrodzonym pamiętnikiem wcale nie zdominował tej opowieści obyczajowej, tak skrajnie przepełnionej tajemnicami przeszłości. I to jakimi! Za nic w świecie nie przewidzicie ani zakończenia ani przeszłości bohaterów nawet mając do pomocy listy z przyszłości.
Styl pisania, który nigdy nie nuży, do tego bezcenne parsknięcia śmiechu towarzyszące licznym zabawnym dialogą. To nie jest typowa młodzieżówka,  lecz powieść bardziej poważna. Zadowolena z jej lektóry będzie młodzież jak i starsi czytelnicy. Dialogii co prawda nie przeważają, ale Ahern nie nudzi nas ani przez chwilę. Wątek paranormalny nie dominuje, to zaledwie ciekawy dodatek, który bywa nawet dość często pomijany. Nie opowieść o nadprzyrodzonej naturze świata, która tylko dodatkowo wplata w to wszystko historię o dojrzewaniu i wszelkiego rodzaju emocjach. Ta książka nie jest o zjawiskach paranormalnych, ale o ludziach - ich emocjach, przeszłości, sekretach i próbie ocalenia przyszłości.
Nade wszystko jest to bardzo dobrze przemyślana historia o pewnym życiu, która dotyczy jednak każdej rodziny i sporo nam może zaoferować.

Cecelia Ahern z całą pewnością znajduje się teraz w czołówce moich ulubionych autorów tuż obok C.R.Zafona, F. Moccia czy S.Łukanienko. Zadebiutowała powieścią "P.S.Kocham Cię!", która została już zekranizowana ( a w której połowie już jestem i wkrótce także jej recenzja).  Dużo z was zapewne już pewnie ją czytało lub też widziało film. Wybrałam troszkę informacji, których mogliście jeszcze nie słyszeć o tej autorce.
Wiemy, że pochodzi z Irlandii i odniosła już ogromny sukces jako pisarka.
W roku 2010 sekretnie wyszła za mąż, rok wcześniej urodziła pierwsze dziecko. Dziewczynce nadano imię Robin. Jej starsza siostra Georgina jest żoną jednego z członków irlandziej grupy muzycznej Westlife (często wspominaje w "P.S.Kocham Cię!"). Cecilia też udzielała się wokalnie. Należała do popowej grupy Shimma, która zajęła trzecie miejsce w konkursie Eurowizji w roku 2000. Studia ukończyła w Dublinie z zakresu dziennikarstwa i komunikacji medialnej.

Ostatni z wielu wartych zapamiętania cytatów :
"Większość ludzi chodzi do księgarni, nie bardzo wiedząc,co chcą kupić. Książki stoją na półkach i w jakiś magiczny sposób podpowiadają, że to właśnie je trzeba zabrać do domu. Odpowiednia osoba, dla właściwej książki. Tak jakby wiedziały, czyjego życia częścią powinny się stać, jak mogą je zmienić, nauczyć kogoś czegoś, wywołać uśmiech na twarzy we właściwym momencie." s.348

MOJA OCENA : 10 /10 
Jestem zachwycona, nie żałuję żadnej chwili spędzonej z tą lekturą. Wszystko poszło na boczny tor, bo zabrałam się już za "P.S.Kocham Cię!". Cieszę się, że mam jeszcze sporo książek do przeczytania od tej właśnie autorki i nie odmówię sobie ani jednej.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...