Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maggie Stiefvater. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maggie Stiefvater. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lipca 2013

"Ci Chłopcy z krukami"

"Jeśli magia istnieje, chcę ją zobaczyć. Choć raz."

"Król kruków" to historia ukazująca, że jest w nas pragnienie ujrzenia cudów tego świata. Jedne z nich bywają tak niewytłumaczalne i tak piękne, że ich istnienie graniczy z magią. Z czasem budzą w nas też wolę by dokonać w życiu czegoś więcej. Jakie jest przeznaczenie poszukiwacza zaginionych legend ?

Blue wychowuje się w rodzinie pełnej wróżbitek. Dziewczyna jest szczególna w rodzinnym kręgu, nie przez wzgląd na swoje zdolności, ale ich brak. Musiała przywyknąć do życia w świecie pozbawionym magii. Często proszona jest o obecność w czasie wróżenia, gdyż sama obecność Blue wzmacnia dary innych. Wrażenia więc z czasem nie robi na niej wróżba dotycząca jej samej, powtarzana od lat. Kiedy jednak pojawia się następny zwiastun przyszłości, dający jednemu z uczniów pobliskiej elitarnej akademii rok życia, Blue nie może pozostać obojętna. Przepowiednia dotyczy osoby z emblematem kruka.

Chłopców z krukami na piersi jest trzech: Gansey, Adam i Ronan. Gansey potrafi rozmawiać z każdym, ale jego słowa i niezamierzona (raczej wrodzona) wyniosłość często ranią. Adam troszkę przypomina Sama (Mercy Falls) i to jego szczerość dostrzega Blue. Chłopak by zrównać swoje szanse musi dodatkowo pracować i nie znosi, kiedy pieniądze załatwiają wszystko. Ronan,kolejny z bogatych uczniów Aglionby, zbyt łatwo skory jest do bójki. Każdy z tych charakterów skrywa inne oblicza, których istnienia trudno by się początkowo domyśleć. Razem poszukuję skarbu, wyznaczonego przez losy starej legendy.

"Symbolem jest kruk"
W oryginale powieść nosi tytuł 'The Raven Boys', czyli "Chłopcy z krukami", co odnosi się do herbu elitarnej szkoły z krukiem na tarczy przy mundurkach. Bez obawy - niewielka część akcji toczy się bezpośrednio w szkole. Czas opowieści przedstawia raczej zakres zajęć pozalekcyjnych - typowo działań poszukiwawczych. Polski tytuł "Król kruków" nawiązuje bardziej do celu owych poszukiwań.

Okładkowa zapowiedź odnosi się do wydarzenia, które następuje dopiero w połowie książki. Bohaterowie przekraczają granicę pradawnego lasu by znaleźć się w miejscu wyjętym spod władzy czasu. Zupełnie jak w "Śnie nocy letniej" wszystko się tam może zdarzyć, tylko że ta opowieść to historia, gdzie znajdzie się raczej walka o życie niż o szczęśliwe zakończenie. Nie ma w tym lesie dworu elfów (Lament, Ballada) ani wilków, które zapomniały o swym człowieczeństwie (Trylogia z Mercy Falls).

Najbardziej ceni się jednak te opowieści, które nie można określić jednym rodzajem, bo łączą w sobie ich kilka.
Linie mocy, grób legendarnego walijskiego Króla Kruków, droga umarłych, lustra odbijające się in perpetuum czy sceny wyjęte ze snu wraz z miejscami utrwalającymi czyjąś obecność - to wszystko w części pełnej tajemnic. Jak to u Maggie bywa, sporo też poświęcono różnym obliczom zwyczajnej codzienności: przyjaźń pełna przepaści między osobami z różnych środowisk czy patologiczne więzi rodzinne.

Historia rozgrywa się w teraźniejszości, lecz bohaterowie dopiero z czasem zdają sobie sprawę, że ktoś już szukał pozostałości legend przed nimi. I być może nadal szuka.
Rozwój akcji obserwujemy oczyma różnych bohaterów. Narracja nie jest jednolita dla całych fragmentów i często przeskakuje w ich trakcie. Każdy nagle może zagrać głos, by ujawnić część swoich sekretów, tych niewypowiedzianych na głos.
"Król kruków" - Maggie Stiefvater
W oryginale: The Raven Boys
Seria: The Raven Cycle (zaplanowane cztery tomy)
Wydawnictwo: Uroboros
Stron: 496
W kolejności: NR 43/2013/07/03 (225)
Ocena: Początek jest intrygujący, ale ciężko wystartować z całością. Wir akcji wciąga dopiero z czasem, lecz już na dobre. Z powieści Maggie Stiefvater to chyba książka z najlepiej skrojoną akcją. Jednocześnie żaden z bohaterów nie stanowi tutaj tła, bo większość z nich aktywnie uczestniczy w tworzeniu opowiadanej  historii.
Podobieństwa do innych serii: Poszukiwacz skarbów, jeszcze z talentem do tego, to dla mnie jak Jakub Reckless. Jest też wątek iście z początku serii Wampiry z Morganville (ale spokojnie - wampirów nie ma)
Droga umarłych, na niej wróżba i tylko jeden rok - jak zawsze u Maggie Stiefvater rozpoczyna się nowa opowieść a wraz z nią kolejny wyścig z czasem.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

"To lato szczęście mi dało"


"Ukojenie" - Maggie Stiefvater
[SERIA] Trylogia z Mercy Falls 3
Wydawnictwo Wilga

Pierwsza część tej trylogii naprawdę przyprawiła mnie o Drżenie. Była to piękna, niezwykle subletna i delikatna opowieść o wspólniej przyszłości, która może trwać zaledwie jedno lato, nim szczęście odbierze na zawsze tchnienie zimy. Kolejne rozdziały tomu drugiego wzbudziły niespodziewany Niepokój, bo niepewne stało się istnienie tych bohaterów, których myślałam, że los postanowił oszczędził. Finałowa część miała pozwolić zaznać Ukojenia.
Dostałam zakończenie podobne do tego w poprzedniej serii Maggie Stiefvater. Wiem już, że ta autorka świadomie nie dopowiada wszystkiego do końca. Chce aby to czytelnik sam zdecydował, jakiego zakończenia życzy sobie dla poznanych już dość dobrze postaci. "Drżenie" ma swego rodzaju zamknięte zakończenie i tylko my sami decydujemy czy chcemy poznać dalsze losy Sama, Grace i Isabel. Gdy jednak przeczytamy "Niepokój" dosłownie nie da on mam zaznać spokoju póki nie będziemy mieli za sobą ostatniej strony "Ukojenia".

"Nie ma już nadziei, że wiosna i ciepło sprowadzą go z powrotem do mnie"*
Historia opowiadana w drugim tomie została niespodziewanie przerwana. Nie zdąrzyliśmy się nawet pożegnać z Grace, gdy pochłonęło ją zimno, zapomnienie i las. Zbliża się już powoli wiosna i tak jak wszystko się wówczas odradza, tak i niektóre z wilków powrócą do swojej ludzkiej postaci i wspomnień. Wiele zdarzeń z pierwszego tomu będzie kluczowych dla tej części. Czy Grace uda się spotkać jeszcze z swoją najlepszą przyjaciółką Olivią ?
Ojciec Isabel wreszcie znalazł sposób aby pomścić śmierć syna, za którą wini wilki z Mercy Falls. Czy starczy czasu aby odnaleźć lekarstwo ?

"Powietrze wokół nas pachniało wiosną, ale miałem wrażenie, że jest zimna."*
Sam i Grace to pierwsi bohaterowie tej opowieści. Historia ich uczucia niezwykle zapada w pamięć i wyróżnia się mocno na tyle innych serii. Są jeszcze Cole i Isabel. Choć za dziewczynę nadal nie dażę zbyt mocną sympatią, to lidera "Narkotiki" serdecznie polubiłam w tej części. Nie mogę jednak umniejszyć wkładu żadnego z nich dla dobra sprawy wilków. Bohaterowie tej serii to młodzi ludzie z mrocznymi cieniami w swojej przeszłości, które nadal przesłaniają światło i radość, jaką można dostrzeć w codzienności. Ich problemy są o wiele głębsze niż szkolne rozterki czy sprzeczki z najbliższymi. Brak sensu w życiu, ból skrywany za cynizmem, poczucie zdrady i straty możliwości, które dla młodych ludzi na progu dorosłego życia powinny być czymś oczywistym i dostępnym.

"-Ale nie wspominałbym jej o wilkach. Tylko tyle, że żyjesz. Zakładają, że w ogóle mnie posłuchasz.
- Zawsze cię słucham... Chyba, że akurat tego nie robię.*

Jest to trylogia, którą bardzo chętnie zobaczyłabym na wielkim ekranie. To jedna z tych serii, które najbardziej polecam i rekomenduję. Sam, Grace, Cole i Isabel oraz wilki z Mercy Falls na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Jedna z tych historii, do której będę wielokrotnie wracać.
MOJA OCENA : 7 / 10 - bardzo dobra


Trylogia o wilkach z Mercy Falls to:
1. Drżenie                                     2. Niepokój                                    3. Ukojenie
Przeczytaj fragment - Klik
Za możliwość wysłuchania opowieści o wilkach z Mercy Falls dziękuję serdecznie wydawnictwu Wilga.

To nie koniec przygody z twórczością Maggie Stiefvater. Jak wspominałam przy okazji recenzji jej serii o fearies, wkrótce ukaże się kolejna książki "The Scorpio Races".
- Tajemnicza wyspa, mityczny wyścig, nieustająca przygoda
- Niezwykle oryginalna powieść
- Magiczny realizm
Jak dla kolejnych książek pióra tej autorki jestem zawsze na tak :)
Inna seria tej autorki to : Lament i Ballada - zapraszam na recenzje.


Dzisiaj 23 kwietnia - Światowy Dzień Książki. Mam nadzieję, że pozwolicie sobie na choć małe książkowe szaleństwo. Empik com jako ostatni dołączył do promocyjnych akcji, oferując 30% rabatu dla zamówień powyżej kwoty 100 zł. Więcej o promocjach w poprzednim poście.

niedziela, 15 stycznia 2012

Drogę już przebyłem


"Ballada. Taniec mrocznych elfów" - Maggie Stiefvater
[Ballad: A Gathering of Faerie 2009]
SERIA - CZ1 "Lament" 
Wydawnictwo Illuminatio 2011

"Taniec, taniec, taniec
Trzymasz za nitki mojej duszy
Wirujesz, wirujesz
Aż zdołasz część tę z całości wykruszyć
Śmiejemy się, śmiejemy
Tak daleką już drogę przebyłem
Upadam, upadam
Zapominam, czym kiedyś byłem"
Steven Slaughter, Złota Mowa*

Przygodę z twórczością Maggie Stiefvater rozpoczęłam od historii Grace i Sam'a w powieściach "Drżenie" oraz jej kontynuacji "Niepokój". Szczególnie przemawiał do mnie styl w jakim te słodko-gorzkie opowieści przedstawia nam autorka. Miłość i szczęście zawsze mają swoją cenę. Nie wahałam się więc także przed lekturą jej kolejnej serii, o innej zupełnie jednak tematyce. "Lament" okazał się historią równie wciągającą co poprzednie książki. Jak sprawdziła się jej kontynujacja w postaci "Ballady" ?

THORNKING-ASH I ROGATY KRÓL UMARŁYCH
Typowym zabiegiem dla Maggie Stiefvater jest rozszerzenie perspektywy powieści poprzez udzielnie głosu bohaterowi drugoplanowemu z części poprzedniej oraz wprowadzenie zupełnie nowej postaci i przekazanie także jej części narracji. W przypadku "Ballady" role te przypadły James'owi i Nuali.
James'a znamy już z "Lamentu" jako najlepszego przyjaciela głównej bohaterki, który mimo długolentiej już znajomości nie potrafi nadal wyjawić jej swoich uczyć, o wiele silniejszych od przyjaźni. Szansę aby zdobyć miłość Deirdre wykorzystuje więc Luke Dillon (ale o tym możecie dowiedzieć się z recenzji lub lektury tomu 1). Tragiczne w skutkach lato z niespodziewanym udziałem fearies bohaterowie mają już jednak za sobą.
Teraz Deirdre i James uczęszczają do szkoły dla wybitnie utalentowanych muzyków Thornking - Ash.
Dalsze losy dziewczyny poznamy już tylko z relacji młodego dudziarza, którym zainteresuje się pewna muza. Ona także należy do ludu fearies, choć ma o wiele bliższe relacje z ludźmi. Wzamian za inspirację i podszeptywane we śnie cudowne melodie, zabiera im wiele lat życia. Tym razem spodobał jej się James...
" - Oj, mała leanan sidhe, tego sobie wybrałaś? [...]Co za dziwny i właściwy wybór. Prawie zabiłam go niedawno, a daoine sidhe wskrzesili go na prośbę zielnej dziewczyny. Teraz ty go dopijasz. Jaki piękny krąg zatacza ta historia!"**
Czy w rocznicę święta zmarłych historia z końca lata powtórzy swój tragiczny przebieg ?

DUDZIARZ I MUZA
James Morganie to świetny narrator. Zabawy, sarkastyczny i emocjonujący sposób przedstawienie zdarzeń z początku jesieni to tylko i wyłącznie jego zasługa. Wprowadzenie do fabuły muzy, która żywi się życiem swoich wybrańców, a po ich śmierci znajduje się kolejnych, także był bardzo obiecujący. Dziewczyna odradza się co szesnaście lat aby po upływie kolejnych spłonąć ponowie i powrócić z nowym ciałem i pamięcią. Niestety już sama osobowość jak i charakter Nuali nie za bardzo mnie do tej postaci przekonały. Choć Deirdre nadal występuje w fabule, to mało wiemy o jej losach. Rekompensuje to jednak obecność innych postaci powiązanych z już znanymi : pozamy krainę za rządków nowej Królowej, jej byłego towarzysza i rogatego króla umarłych, który przyciąga wielu bohaterów swoją pieśnią w zaświaty.

REKOMENDACJE
"Ballada" to część druga i jednocześnie ostatnia z tej serii opowieść pełna folkloru irlandzkiego. Część z bohaterów doczeka się szczęśliwego końca, inni będą musieli nauczyć się radzić sobie dalej już bez  ukochanych osób. Choć ostateczne rozdanie kart w tej opowieści osobiście uważam za ciut niesprawiedliwe, to szansuję zamysł autorki. Nastąpią kolejne znamy na tronie magicznej krainy. Wydanie części drugiej nie ustępuje w niczym swojej poprzedniczce (Teraz na blogu znajdziecie już wszystkie książki tej autorki) Możemy być pewni emocjonujących chwil z kolejną piękną historią od Maggie Stiefvater i tylko wyczekiwać następnych.

MOJA OCENA : 8,5 / 10


Za możliwość poznania dalszych losów bohaterów "Lamentu" dziękuję bardzo wydawnictwu Illuminatio


Kolejna powieść Maggie Stiefvater na jaką ogromnie czekamy to trzecia część serii Drżenie.
Wydawnictwo Wilga zamierza wydać w roku 2012 także inną serię tej autorki. Oto przybliżenie jej fabuły

"The Scorpio Races"
Kategorie : paranormalne, mitologia, magia, antyutopijne

Mają miejsce na początku każdego listopada: Wyścigi Scorpionów. Jeźdźcy próbują utrzymać swoje konie wodne wystarczająco długo, aby dotrzeć do mety.
Niektórzy zawodnicy przeżyją.
Inni umierają.
W wieku lat dziewiętnastu, Sean Kendrick jest powracającym champion'em. Jest młodym człowiekiem, który jeśli ma jakieś lęki, trzyma je skryte głęboko, gdzie nikt inny nie może ich zobaczyć.
Puck Connolly jest inna. Nigdy nie miała brać udziału w wyścigach. Ale los nie dał jej wiele szans. Więc przystępuje do zawodów - jako pierwsza dziewczyna, która kiedykolwiek odważyła się to zrobić. Nie jest jednak nawet w najmniejszym stopniu przygotowana na to co ma się wkrótce wydarzyć. [tłumaczenie własne]

* - cytaty pochodzą z recenzowanej książki
PYTANIE : Nadciąga koniec semestru i sesja... Jak sobie radzicie ?

Skoro mowa o fearies, to serdecznie polecam także ten klip. Pochodzi on od grupy Mainstay Pro, która zaprezentowała już fragmenty swojej wersji Igrzysk Śmierci (Scena z Rue, Katniss i Peeta, Finnick i Annie, Igrzyska Haymitch'a) a także Maximum Ride. Teraz szykuje nowy projekt o ... fearies. Czy tak wyobrażacie sobie wróżki ? Ja owszem ! I kibicuję całym sercem tej produkcji :)

piątek, 23 grudnia 2011

"Za dobrzy dla tego świata"


"Lament: Intryga Królowej Elfów." - Maggie Stiefvater
[ Lament: The Faerie Queen's Deception 2008 ]
Wydawnictwo Illuminatio

"Czy naprawdę sądzisz, że Bóg przebaczyłby mi tę całą krew na rękach, nawet gdyby moja dusza była wolna ? I tak pójdę do piekła, nieważne, co się stanie. Pozwól mi, póki mogę, cieszyć się moją małą beznadziejną miłością. 
Tylko... pozwól mi udawać, że wszystko dobrze się skończy."

Maggie Stiefcater wielu czytelników (zresztą także ja sama) mogło poznać już dzięki opowieści o niezwykłych wilkach z Mercy Falls w powieściach "Drżenie" oraz jej kontynuacji "Niepokój".
Najwcześniej wydaną książką Maggie u nas był jednak "Lament". Teraz już wiem, mają w pamięci doświadczenia związane z lekturą poprzednich historii pióra tej autorki, że po jej książkach zawsze mogę się spodziewać trzech pewnych rzeczy : nieschematycznej akcji z świetnie dawkowanym napięciem, dobrego stylu pisania oraz odrobiny magii, która dopełni całość.

LUDZIE ZA DOBRZY DLA TEGO ŚWIATA
"Lament" to historia Deirdre Monaghan i Luke'a Dillona, która przypomina piękną, przejmującą i smutną irlandzką legendę, o której dziś można usłyszeć już tylko w pieśniach. Deirdre także tylko z takiego źródła ją znała. Nigdy nie przypuszczała, że mogłaby "żyć w pieśni". Dziewczyna to młoda i utalentowana harfistka. Opowieść rozpoczyna konkurs, w którym bierze udział. Choć wspiera ją najlepszy przyjaciel James (także utalentowany muzyk - szalenie polubiłam jego postać!) oraz rodzina, to trudno jest pozbyć się nerwowego napięcia przed występem publicznym. Sposób w jaki Deirdre i Luke się poznają jest wyjątkowy i nie znajdziecie czegoś takiego w innej powieści. Każde z dalszych ich spotkań, wspomnień z ich przeszłości, a także strachu o przyszłość zostało przedstawione w dobrze znany sposób, którym mogła oczarować nas tylko i wyłącznie Maggie.

W ELFIM KRĘGU
Tak więc utalentowana harfistka (o budzących się niezwykłych talentach pozamuzycznych) i zaklęty młodzieniec (o mrożących krew z żyłach powiązaniach z elfami) wprowadzą czytelnika do świata pełnego magii, który pozwoli Ci siebie ujrzeć, tylko jeśli sam tego zechce. Nie będzie to jednak powód do radości, lecz do smutku. Gdy już jednak twój talent przyciągną ich uwagę i stają się zazdrośni, nie wróży to dobrze na przyszłość. Trudno o ilość u kogoś, kto jej nie zna.
Pamiętaj o mądrości starych legend i nigdy nie przyjmuj zaproszenia do tańczącego kręgu. Uważaj także na składane obietnice i waż uważnie swoje każde słowo.

DRŻENIE I LAMENT
Pojawia się zapewne pytanie czy ta opowieść o elfach jest lepsza od historii o wilkach z Mercy Falls ?
Obie z nich łączy wiele wspólnych cech. Pierwsza z nich to szczególne relacje głównej pary bohaterów, które nie przypominają tych znanych z innych powieści paranormal romance. Najbardziej przeczy jakiemukolwiek podobieństwu samo zakończenie, tak nie typowe dla tamtego gatunku. Musimy pamiętać, że powieść ta przyjmuje postać melancholijnej irlandzkiej ballady, a jej zakończenia do "żyli długo i szczęśliwie" nie należą. To każe zastanowić się jeszcze bardziej nad losami Sama i Grace. Prorokowałam w tym przypadku raczej dobry koniec, teraz tym gorącej czekam na finałowy tom trzeci.
Miłość w opowieściach tej autorki to bardzo subtelne uczucie, lecz przy tym nie pozbawione siły, której pozazdrościłby niejeden namiętny romans.
Wątek paranormalny jest ciągle obecny, jednak nie przesłania akcji powieści. Zapewne wiele wspólnych cech mogłyby znaleźć w sobie Deirdre i Grace, a także Luke i Sam mogliby mieć powód do wzajemnego szacunku, a może nawet przyjaźni.
Nie miałam jeszcze przyjemności czytać kontynuacji Lamentu ("Ballada"), ale już sam opis tej części dużo mi zdradził. Podobnie więc jak w "Drżeniu" narracja zostanie przekazana bohaterom drugoplanowym znanym z części pierwszej (w tym przypadku jest to James - przyjaciel głównej bohaterki). Takie swoiste poszerzenie perspektywy o inny punkt widzenia wiele wnosi do powieści. Myślę jednak, że "Drżenie" wygrywa w tej konfrontacji, może z racji też tego, że była pierwsza powieści Maggie jaką przeczytałam ? Może dlatego iż jest bardziej związana z rzeczywistością, a nadal magiczna ? Swoją własną odpowiedź musicie znaleźć sami.

LAMENT I INNE OPOWIEŚCI O ELFACH
Jak prezentuje się opowieść o elfach pióra Maggie na tle takich serii jak Mroczne Wróżki pani Merr czy też innej popularnej powieści w klimacie Krainy Czarów "Żelazny Król" ? Obowiązuje wiele zasad znanych dobrze z legend o fearies, jak i z poprzednich powieści. Wątkiem, który może zaskoczyć jest przeszłość obecnej Królowej Elfów. Deirdre nie okazuje się jednak (na całe szczęście!) zaginioną córką żadnego z władzy elfich królestw ani nie pokocha następy żadnego z tronów. Relacje mogą przypominać te, które znamy z "Oddechu Nocy". Luke ma za sobą jednak o wiele bardziej tragiczną przeszłość i porównanie to byłoby sporym niedopowiedzeniem. Nie podobało mi się jednak tłumaczenie słowa "fearies" jako fejowie. Zdecydowanie bardziej przywykłam i zaakceptowałam pozostawienie tego słowa tak jak jest. Słowo jest problematyczne już samo w sobie. Wróżki, elfy, fejowie czy fearies - każdemu spodoba się coś innego. Najlepszych cyklem pozostaje dla mnie powieść pani Marr, jednak "Lament" prawie jej dorównuje. Przewyższa ją z całą pewnością pod względem sposobu, w jaki została opowiedziana.

REKOMENDACJE
Polecam więc "Lament" tym, którzy już poznali twórczość Maggie Stiefvater. Gorąco zachęcam również czytelników, który pierwszy raz słyszą o tej autorce. Nie mogę się doczekać aż uda mi się zdobyć i przeczytać "Balladę". Pod względem oprawy graficznej książka jest zachwycająca. Początek każdej z części (opatrzony cytatem z irlandzkich ballad), a także wewnętrzna strona tytułowa na długo zapadają w pamięć. Teraz już wiem, że powieści Maggie należą do takiej kategorii książek, do których wraca się wiele razy i zajmują niepodzielnie najlepsze miejsca na naszych bibliotecznych półkach, a także w sercach.

MOJA OCENA : 9 / 10

Kim jest autorka ?
Wszystkie życiowe decyzje Maggie związne są z jej niezdolnością do wywalczenia sobie zatrudnienia. Gdy mówisz sama do siebie, wpatrujesz się w przestrzeń i przychodzisz do pracy w swojej piżamie, nie należysz do ulubieńców swoich pracodawców, szczególnie jeśli akurat pracujesz jako kelnerka, instruktor kaligrafii czy wydawca od spraw technicznych (z wszystkich zawodów, których próbowała), lecz stanową one wysoko nagradzane cechy jeśli jesteś pisarzem i artystą. Była jednym lub drugim od kiedy ukończyła 22 lata. Teraz wiedzie ekscentryczne życie pośrodku niczego, w stanie Virginia, z swoim czarującym mężem, dwojgiem dzieci, dwoma neurotycznymi psami i Camaro (rocznik 1973) o imieniu Loki.

[ Tłumaczenie krótkiej notki biograficznej są mojego autorstwa - źródło tekstu w języku angielskim stanowią strony Goodreads]

Wyniki konkursu - jutro :) Opóźnienie spowodowanie zamieszaniem przedświątecznym - Serdecznie przepraszamy !
PS.: Za to jutro już nowy konkurs !

Życzenia dla wszystkich bloggerów - najlepszych chwil z lekturą w czasie Świąt Boże Narodzenia !

May the good times and treasures of the present
Become the golden memories of tomorrow.
Wish you lots of love, joy and happiness.
MERRY CHRISTMAS

piątek, 25 listopada 2011

"Mą klątwę dziedziczysz"


"Niepokój" - Maggie Stiefvater
[ Linger 2010 ]
Seria : The Wolves of Mercy Falls 2
Wydawnictwo Wilga 2011


"Leżysz dziś w mych objęciach, 
lecz motyl w poczwarkę się zmienia.
Tracisz przepiękne swe skrzydła, 
mą klątwę dziedziczysz i w cieniu
już znikasz..."*

"TO LATO DAŁO MI SZCZĘŚCIE..."
Dramatyczna walka o pokonanie klątwy chłodu została wygrana. Nie obeszło się bez ofiar i gorzkich pożegnań, lecz Sam pozostał człowiekiem i wreszcie może spełnić swoje marzenie aby pozostać z swoją "letnią dziewczyną". Dotychczas wiecznie nieobecni rodzice Grace nie zdają sobie sprawy z rangi i siły uczucia jakie łączy ją z Sam'em. Gdy wzorowa dotąd córka wymyka się z ich kontroli, zwyczajnie przypisują to przelotniej miłość, która kiedyś musi minąć. Tymczasem młodzieniec, który kiedyś był wilkiem, i dziewczyna, której życie wiele lat temu ocalił, powiedzieli już sobie "na zawsze".
Sam zmaga się z konsekwencjami Beck'a, który stworzył i przywiózł ze sobą nowe wilki. Wśród nich jest niespokojny Cole. Dla niego klątwa to wybawienie i zapomnienie w jednym. Do grupy dołącza także Isabel, na stałe już wtajemniczona w sekrety wilków z Mercy Falls.
W tym niespokojnym okresie, gdy wiosna zmaga się z ostatnim podmuchem zimy, wszyscy czekają na tych ludzi, którzy ponownie się przemienią i szykują się aby opłakiwać tych, dla których poprzednie lato było już ostatnim z ludzkimi wspomieniami.
Nie wiedzą, że klątwa, która myśleli, że pokonali tak niedawno jak i wiele lat temu, wciąż krąży w ich żyłach.

"...NAWET JEŚLI SIĘ NIE POWTÓRZY."
Lirycznie niczym baśń subtelnie opowiedziana i przejmująca historia o walce o uczucia i zachowanie swojej tożsamości. Poszukiwanie odpowiedzi na nowe pytania : Żyć z ciężarem wspomnienia czy wybrać drogę ku ich zatraceniu ?
Tom 1 to historia Grace i Sam'a. Tom 2 to ciąg dalszy ich losów z jednoczesnym porzerzeniem perspektywy fabuły o kolejną parę bohaterów.
Wybór Isabel jak postaci do narracji zdarzeń nie wydał mi się początkowo dość trafny. Słuszność takie decyzji autorki widać dopiero potem, gdy jej opowieść stanowi równowagę ale i częściowe dopełnienie perspektywy kolejnego bohatera jakim będzie Cole. Postać zupełnie nowa, pozornie tylko przewidywalna, która zaskakuje tym, że wniesie coś w życie każdego z trójki już znanych nam bohaterów.
Znów urzeczeni zostaniemy dawką pięknej poezji w wykoniu znanych nam już z części 1 pisarzy jak i tych autorstwa jednego z bohaterów.
Pozycja w zaledwie znikowym stopniu podobna do innych z tego gatunku, ponieważ jest to opowieść o niezwykle trudnych emocjach i więziach z wątekiem fantastycznym, a nie książka o zjawiskach paranormalnych ubarwniona romantycznym wątkiem.
Nie można też zapomnieć o kolejna przepięknej okładce, która moim zdaniem stanowi najpiękniejsze wydanie tej książki.

REKOMENDACJE
W tym przypadku nadzwyczajnie nie mogę się doczekać finał tej trylogii. Seria należy już w tej chwili niewątpliwie do takiej kategorii książek po które siągać będę wielokrotnie. W trakcie czytania tomu drugiego odczuwałam niesamowitą potrzebę aby czytać po raz kolejny tom pierwszy.
Sama fabuła jak i słowa jakich użyto by ją opowiedzieć nie pozwala o tej historii zapomnieć. "Drżenie" i "Niepokój" należą do tych książek, które odznaczają się stosach innych powieści z świata literatury, nie tylko zachwycającą okładką ale i bogatą treścią.
Bestseller sprzedany w 34 krajach z powstającą ekranizacją powieści.

Już nigdy tak samo nie spojrzysz na pogrążony w zimowym śnie las, a delikatny taniec płatków śniegu wywoła "Drżenie" wspomnień.
Prawdziwy "Niepokój" nastaje, gdy klątwa zmienia się w ratunek. Niczym pozornie odegnany cień, gdy jego obietnica wciąż czeka na swoje spełnienie.

MOJA OCENA : 10 /10
(tak samo jak w przypadku części pierwszej)

Seria : The Wolves of Mercy Falls
Tom 1 - "Drżenie" - RECENZJA
Tom 2 - "Niepokój" <---
Tom 3 - "Forever" - w Polsce już w roku 2012

"W "Drżeniu" Grace i Sam odnaleźli siebie nawzajem. W "Niepokoju" walczyli o to aby być razem. Teraz w "Na zawsze" stawka jest jeszcze wyższa niż poprzednio. Urządzone polowanie na wilki powoduje, że życie jest jeszcze bardziej zagrożone, to człowieczeństwo i wspomnienia uwięzione w wilczym ciele. Miłość jest jeszcze trudniejsza do utrzymania, gdy śmierć znajduje się coraz bliżej."

Kim jest autorka ?
Wszystkie życiowe decyzje Maggie związne są z jej niezdolnością do wywalczenia sobie zatrudnienia. Gdy mówisz sama do siebie, wpatrujesz się w przestrzeń i przychodzisz do pracy w swojej piżamie, nie należysz do ulubieńców swoich pracodawców, szczególnie jeśli akurat pracujesz jako kelnerka, instruktor kaligrafii czy wydawca od spraw technicznych (z wszystkich zawodów, których próbowała), lecz stanową one wysoko nagradzane cechy jeśli jesteś pisarzem i artystą. Była jednym lub drugim od kiedy ukończyła 22 lata. Teraz wiedzie ekscentryczne życie pośrodku niczego, w stanie Virginia, z swoim czarującym mężem, dwojgiem dzieci, dwoma neurotycznymi psami i Camaro (rocznik 1973) o imieniu Loki.

[ Tłumaczenie zapowiedzi tomu 3 jak i krótkiej notki biograficznej są mojego autorstwa - źródło tekstu w języku angielskim stanowią strony Goodreads]

ZWIASTUNY
Pod koniec recenzji części pierwszej (były zamieszczane już wcześniej) znajdziecie linki do wszystkich zwiastunów do tej serii. Zrealizowane zostały za pomocą techniki Stop motion czyli animacji poklatkowej. Wystarczy kliknąć tutaj "Ciche i piękne duchy lasu"

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu WILGA.

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Ciche i piękne Duchy Lasu

"Drżenie" - Maggie Stiefvater
Wydawnictwo Wilga

Jesteś dokładnie na granicy.
Krok do przodu i zaczyna się gęsty las. Krok w tył i znów jesteś przed swoim domem. Właśnie tam na granicy zawsze ktoś na Ciebie patrzy. Cichy duch lasu. Jego oczy lśnią złotem liści jesienią.
Pamiętasz te oczy, bo to w nich lata temu czekało ocalenie.
Tamtego raz gdy krew na białym lśniącym śniegu już sama swoim istnieniem była jak zbrodnia, a Twoja dusza miała opuścić ten świat. Śmierć w lesie, rozszarpana przez wygłodniałe wilki.
To jeden z nich. Cichy, piękny i tak zatrważająco smutny duch lasu Cię wtedy ocalił.
Czeka na granicy po dziś dzień.
Chroni Cię czy może cały czas wyczekuje kiedy wreszcie nastąpi Twój koniec ?

Wilki same w sobie to zwierzęta niezwykle piękne i trudno temu zaprzeczyć. Są cechy, które od zawsze były w nich podziwiane. Niezależne, wolne, podążające wiecznie po bezkresnej przestrzeni, tworzące złożone więzi społeczne w stadach w jakich żyją.
Od początku przypisywano im jednak złą i wróżebną rolę. Utożsamiano ze złem. Gatunek był na granicy wyginięcia i dopiero najnowsze badania o ekosystemach pozwoliły zatrzymać tą falę.
Wilki są nieodłącznymi bohaterami podań i legend. Tutaj ich rola bywa różna. Chciano posiadać ich siłę. Ludzkich bohaterów często wychowała sfora. Zaszczytem było dla wojownika po śmierci wcielić się w postać wilka. Przekleństwem natomiast być skazanym na przybieranie tej postaci za życia.

OPOWIEŚĆ O WILKACH Z MERCY FALLS
Grace pamięta z dzieciństwa straszną a jednocześnie i zatrważająco piękną scenę. Jako mała dziewczynka została zaciągnięta z swojego podwórka przez watahę wilków wgłąb lasu. Była zima. Stado opętane zostało głodem. To wtedy gdy spojrzała w oczy jednego z nich, zobaczyła najpiękniejszą rzecz w swoim życiu. Ta barwa złotej tęczówki pozostała już z nią na zawsze.
Teraz gdy ma już siedemnaście lat nadal z utęsknieniem patrzy w las. Zawsze udaje jej się odnaleźć wśród drzew te same oczy wpatrzone właśnie w nią.
Mimo tak straszliwych wspomnień dziewczyna czyje więź zarówno z tym cichym duchem jak i z samym lasem. Wycie wilków nie daje jej w nocy spać wywołując jakąś dziwną tęsknotę w sercu.
Teraz miasteczkiem wstrząsa straszna wiadomość. Jeden z uczniów z jej szkoły został zagryziony przez wilki. Grace obawia się, że w wyniku zorganizowanych na nie polować, może zginąć ten jeden jedyny. Jej wilk o złotych oczach.
Nie ułatwia sytuacji fakt, że ciało zagryzionego chłopaka znika z kostnicy. Zanim Grace zdąży połączyć fakty, to na jej właśnie ręce chce złożyć swoje ostatnie tchnienie jej wilk, raniony w czasie polowań. Tylko, że te same oczy patrzą na nią teraz z ciała człowieka.

PŁYNNE LATO W STRZYKAWKACH
Sam nie opuścił Grace od chwili gdy sfora ją zaatakowała, a jemu jakoś udało się wyrwać jej życie z szponów śmierci. Każdy z wilków z Mercy Fall swój czas ma już policzony. Przybierze postać tylko określoną ilość razy. Gdy temperatura gwałtownie spada wraz z ludzkimi wspomnieniami ucieka ludzka część Ciebie. Niektórzy przemieniają się rzadziej aż wreszcie na zawsze pozostają w postaci wilka gdzie zamiera człowieczeństwo.
Sam stracił szansę rok temu. Teraz ma okropne przeczucie, że to lato będzie jego ostatnim. To jedyna szansa by być choć przez ten krótki czas z tą dziewczyną z którą dzielił spojrzenie od czasu ataku na niej.
Temperatura gwałtownie spada z każdym dniem, czas nieubłaganie ucieka. Czy zdołają cieszyć się szczęściem, wiedząc, że będzie trwało tak boleśnie krótko ?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...