"Lament: Intryga Królowej Elfów." - Maggie Stiefvater
[ Lament: The Faerie Queen's Deception 2008 ]
Wydawnictwo Illuminatio
"Czy naprawdę sądzisz, że Bóg przebaczyłby mi tę całą krew na rękach, nawet gdyby moja dusza była wolna ? I tak pójdę do piekła, nieważne, co się stanie. Pozwól mi, póki mogę, cieszyć się moją małą beznadziejną miłością.
Tylko... pozwól mi udawać, że wszystko dobrze się skończy."
Maggie Stiefcater wielu czytelników (zresztą także ja sama) mogło poznać już dzięki opowieści o niezwykłych wilkach z Mercy Falls w powieściach "Drżenie" oraz jej kontynuacji "Niepokój".
Najwcześniej wydaną książką Maggie u nas był jednak "Lament". Teraz już wiem, mają w pamięci doświadczenia związane z lekturą poprzednich historii pióra tej autorki, że po jej książkach zawsze mogę się spodziewać trzech pewnych rzeczy : nieschematycznej akcji z świetnie dawkowanym napięciem, dobrego stylu pisania oraz odrobiny magii, która dopełni całość.
LUDZIE ZA DOBRZY DLA TEGO ŚWIATA
"Lament" to historia Deirdre Monaghan i Luke'a Dillona, która przypomina piękną, przejmującą i smutną irlandzką legendę, o której dziś można usłyszeć już tylko w pieśniach. Deirdre także tylko z takiego źródła ją znała. Nigdy nie przypuszczała, że mogłaby "żyć w pieśni". Dziewczyna to młoda i utalentowana harfistka. Opowieść rozpoczyna konkurs, w którym bierze udział. Choć wspiera ją najlepszy przyjaciel James (także utalentowany muzyk - szalenie polubiłam jego postać!) oraz rodzina, to trudno jest pozbyć się nerwowego napięcia przed występem publicznym. Sposób w jaki Deirdre i Luke się poznają jest wyjątkowy i nie znajdziecie czegoś takiego w innej powieści. Każde z dalszych ich spotkań, wspomnień z ich przeszłości, a także strachu o przyszłość zostało przedstawione w dobrze znany sposób, którym mogła oczarować nas tylko i wyłącznie Maggie.
W ELFIM KRĘGU
Pamiętaj o mądrości starych legend i nigdy nie przyjmuj zaproszenia do tańczącego kręgu. Uważaj także na składane obietnice i waż uważnie swoje każde słowo.
DRŻENIE I LAMENT
Pojawia się zapewne pytanie czy ta opowieść o elfach jest lepsza od historii o wilkach z Mercy Falls ?
Obie z nich łączy wiele wspólnych cech. Pierwsza z nich to szczególne relacje głównej pary bohaterów, które nie przypominają tych znanych z innych powieści paranormal romance. Najbardziej przeczy jakiemukolwiek podobieństwu samo zakończenie, tak nie typowe dla tamtego gatunku. Musimy pamiętać, że powieść ta przyjmuje postać melancholijnej irlandzkiej ballady, a jej zakończenia do "żyli długo i szczęśliwie" nie należą. To każe zastanowić się jeszcze bardziej nad losami Sama i Grace. Prorokowałam w tym przypadku raczej dobry koniec, teraz tym gorącej czekam na finałowy tom trzeci.
Miłość w opowieściach tej autorki to bardzo subtelne uczucie, lecz przy tym nie pozbawione siły, której pozazdrościłby niejeden namiętny romans.
Wątek paranormalny jest ciągle obecny, jednak nie przesłania akcji powieści. Zapewne wiele wspólnych cech mogłyby znaleźć w sobie Deirdre i Grace, a także Luke i Sam mogliby mieć powód do wzajemnego szacunku, a może nawet przyjaźni.
Nie miałam jeszcze przyjemności czytać kontynuacji Lamentu ("Ballada"), ale już sam opis tej części dużo mi zdradził. Podobnie więc jak w "Drżeniu" narracja zostanie przekazana bohaterom drugoplanowym znanym z części pierwszej (w tym przypadku jest to James - przyjaciel głównej bohaterki). Takie swoiste poszerzenie perspektywy o inny punkt widzenia wiele wnosi do powieści. Myślę jednak, że "Drżenie" wygrywa w tej konfrontacji, może z racji też tego, że była pierwsza powieści Maggie jaką przeczytałam ? Może dlatego iż jest bardziej związana z rzeczywistością, a nadal magiczna ? Swoją własną odpowiedź musicie znaleźć sami.
LAMENT I INNE OPOWIEŚCI O ELFACH
REKOMENDACJE
Polecam więc "Lament" tym, którzy już poznali twórczość Maggie Stiefvater. Gorąco zachęcam również czytelników, który pierwszy raz słyszą o tej autorce. Nie mogę się doczekać aż uda mi się zdobyć i przeczytać "Balladę". Pod względem oprawy graficznej książka jest zachwycająca. Początek każdej z części (opatrzony cytatem z irlandzkich ballad), a także wewnętrzna strona tytułowa na długo zapadają w pamięć. Teraz już wiem, że powieści Maggie należą do takiej kategorii książek, do których wraca się wiele razy i zajmują niepodzielnie najlepsze miejsca na naszych bibliotecznych półkach, a także w sercach.
MOJA OCENA : 9 / 10
Wszystkie życiowe decyzje Maggie związne są z jej niezdolnością do wywalczenia sobie zatrudnienia. Gdy mówisz sama do siebie, wpatrujesz się w przestrzeń i przychodzisz do pracy w swojej piżamie, nie należysz do ulubieńców swoich pracodawców, szczególnie jeśli akurat pracujesz jako kelnerka, instruktor kaligrafii czy wydawca od spraw technicznych (z wszystkich zawodów, których próbowała), lecz stanową one wysoko nagradzane cechy jeśli jesteś pisarzem i artystą. Była jednym lub drugim od kiedy ukończyła 22 lata. Teraz wiedzie ekscentryczne życie pośrodku niczego, w stanie Virginia, z swoim czarującym mężem, dwojgiem dzieci, dwoma neurotycznymi psami i Camaro (rocznik 1973) o imieniu Loki.
[ Tłumaczenie krótkiej notki biograficznej są mojego autorstwa - źródło tekstu w języku angielskim stanowią strony Goodreads]
Wyniki konkursu - jutro :) Opóźnienie spowodowanie zamieszaniem przedświątecznym - Serdecznie przepraszamy !
PS.: Za to jutro już nowy konkurs !
Życzenia dla wszystkich bloggerów - najlepszych chwil z lekturą w czasie Świąt Boże Narodzenia !
May the good times and treasures of the present
Become the golden memories of tomorrow.
Wish you lots of love, joy and happiness.
MERRY CHRISTMAS