Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

środa, 18 lipca 2018

Mroczny Duet - Świat Verity


Instagram/Bookmark to the Future
Prawdziwość to miejsce, w którym narodziły się potwory. Nie mowa tu o osobach popełniających zbrodnie, ale o tworach, które przy dokonywaniu okrucieństwa powstają. Corsaj schroni się potem w ciemności i tam będzie czekał. Malchaj niczym cień podąża za swoim stwórcą. Jest wreszcie i Sunaj oraz zagrana przez niego melodia, która wywoła na wierzch duszę: białą (gdy niewinna) lub czerwoną (gdy splamiona zbrodnią morderstwa).

Po zapierającym dech w piersiach wyścigu o życie Kate Harker schroniła się w Dobrobycie. Sąsiadujące z Prawdziwością terytorium nie jest jednak wolne od zbrodni, a teraz także i od potworów. Nowy rodzaj monstrum, zupełnie inny niż trzy znane gatunki, zmusza ludzi do popełniania zbrodni i atakowania siebie nawzajem. Towarzysząc amatorskiej grupie łowców potworów, panna Harker wchodzi w konfrontacje ze stworem karmiącym się chaosem. Choć wyrywa się spod jego mocy, cząstka chaosu zostaje w niej samej. Podążając tropem wizji, które zobaczyć można tylko spadając w otchłań lustra przez odłamek zwierciadła, Kate wraca do miejsca z którego uciekła. Wraca do domu. Do Prawdziwości. Czy chwile, które spędziła z Augustem, walcząc o życie jeszcze coś znaczą? I ile ona sama jest warta w oczach sunaja, jeśli kolor jej duszy już na zawsze pozostaje czerwony?

"Mroczny duet" to zarówno tom drugi serii Świat Verity jak i jej zwieńczenie. Po lekturze "Okrutnej Pieśni" niesamowicie zachwycona byłam stylem autorki jak i sposobem, w jaki Victoria Schwab opowiada swoje historie. Urzekła mnie postać Augusta - potwora, który zapragnął zawalczyć o swoje człowieczeństwo. Ciekawiły niezmiernie losy młodej panny Harker, która początkowo pragnęła udowodnić bezwzględnemu ojcu swoją wartość, lecz w świecie potworów zawsze musiała mieć plan awaryjny. Duet tych bohaterów porywał czytelnika w świat przygody, a akacja pędziła niczym w najlepszych momentach "Darów Anioła" Cassandry Clare. Tam także młodzi bohaterowie muszą zawalczyć o swoje człowieczeństwo i zmierzyć się z mrocznym dziedzictwem w świecie coraz bardziej pełnym potworów.

Myślałam więc, że Świat Verity zajmie miejsce obok twórczości Cassandry Clare, lecz tak się nie stanie. Dużo jest świetnie napisanych historii, a tak mało autorów ceni się za trafne zakończenia. Pewne jest, że wiele pięknych cytatów wypiszę z tej serii, lecz wracać w całości do lektury nie będę. Czasem autor, próbując zamknąć serię w dwóch tomach, pomija wiele kwestii.

W "Mrocznym Duecie" Kate i August (dwoje głównych narratorów) spotykają się dopiero w połowie tomu. Specjalnością panny Harker jest lekceważenie poleceń i pakowanie się w kłopoty, mimo iż jest świadoma tego, co robi. August zmienia się, ale jego tłumiona osobowość wciąż tam jest, czekając tylko na odpowiedni sygnał. Autorka ucina opowieść, zanim mogła ona się rozwinąć. Bohaterowie tej serii zasłużyli na o wiele więcej. Podobnie jak czytelnik, który nie poznał sposobu sprowadzania potworów do życia w Prawdziwości ani nie było mu dane zobaczyć, jaki ostatecznie finał miała ta walka. Czy potwory zniknęły czy "fenomen" rozszerzył się na cały świat i stał jego nieodłączoną częścią? Zbyt wiele ważnych kwestii, a zbyt łatwy wybór by zabrać jeden punkt narracji i nadać historii tak otwarte zakończenie.

"Mroczny duet" - Victoria Schwab
Seria: Świat Verity tom II
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Stron: 512
Czcionka: większa
W kolejności: NR 17/2018/07/01 (529)

Czytaliście już "Okrutną Pieśń"? A może także i "Mroczny Duet"? 
To jedyna seria, którą gdyby kiedyś zekranizowano, chciałabym widzieć z całkowicie innym zakończeniem. 

sobota, 14 lipca 2018

My Only Love Song


Na planie filmowym dramy historycznej zaginęła główna gwiazda produkcji. W dodatku mogłoby się wydawać, że nikt za bardzo nie będzie za nią tam tęsknił. Song Soo Jung to wybuchowa osobowość, której zachowań obawia się cała epika, wliczając w to reżysera i jej agenta. Najważniejszy w tej opowieści okaże się jednak scenariusz produkcji, który oparty został o losy Księżniczki Pyung Gang i młodzieńca (On Dal), dla którego to porzuciła swój status by podążyć za głosem serca. Song Soo Jung, wcielająca się w rolę Księżniczki Pyung Gang, będzie miała szansę najszybciej się o tym przekonać.

Sporo jest opowieści o podróżach w czasie i jeszcze więcej reguł rządzących ich przebiegiem. Choćby podróżnik powiedział prawdę i tak nikt mu nie uwierzy. Nawet jeśli dobrze zna się na historii, to nie aż tak dobrze aby mogło mu to znaczenie pomóc. Ostatecznie wiedza, którą posiada, będzie musiała uratować teraźniejszość (jaką znamy) przed możliwymi zmianami w przeszłości losów kraju.

Song Soo Jung znalazła się w sytuacji, w której najbardziej pragnęła po prostu zniknąć. W pobliżu znajduje się Boong-boong, czyli samochód ekipy dram kostiumowych, który najlepsze czasy miał już za sobą. Może jednak nie? To właśnie on przenosi bohaterkę do czasów Goguryeo, w której rozgrywała się (według legendy) historia Księżniczki Pyung Gang. Bardzo szybko pojawia się też sławny On Dal. Znane losy historii biegną jednak zupełnie innym torem, gdy pojawia się uczucie, a serce nie chce słuchać faktów historycznych. Do pary bohaterów dołącza wkrótce sama Pyung Gang oraz jej wierny i milczący strażnik Moo Myung.

Tak to się już dzieje, że często aktorów grających w aktualnie emitowanych produkcjach widz poszukuje we wcześniejszych ich dramach. Jakoś trzeba przetrwać tydzień czekania na kolejne odcinki, prawda? Gong Seung Yeon zobaczymy obecnie w "Are You Human too?". Co ciekawsze aktorka i odtwórca roli On Dala (Lee Jong Hyun) spotkali się wcześniej na planie reality show "We Got Married". Ten duet idealnie sprawdza się na ekranie, ale i o drugiej parze tej dramy wiele dobrego można powiedzieć. Księżniczki Pyung Gang to świetnie odegrana postać, i choć to bardziej komedia niż drama historyczna, chyba najlepsza kreacja legendarnej księżniczki, jaką można zobaczyć. Jeśli zaś szukałoby się definicji dla "Support Role", to Pyung Gang i Moo Myung byliby tu podręcznikowym przykładem - ich historia równie mocno interesuje, ale nie skrada czasu antenowego głównej pary.

Do obejrzenia My Only Love Song podchodziłam troszkę sceptycznie. Lubię wątki komediowe, ale wartość opowieści podnosi znacznie fakt, jeśli fabuła nie tylko z komedii się składa. Tutaj proporcje są idealnie wyważone, do tego sporo napięcia i rosnąca ciekawość tego, jak potoczą się losy legendy, w której tak bardzo interweniuje współczesność. Jedyny minus to zbyt szybkie zakończenie, które rozgrywa się we współczesności. Zdecydowanie należało mu się więcej czasu - połowa odcinka, lecz nie raptem kilka minut. Drama szczególnie polecana dla fanów Moonlight Drawn by Clouds - a choć tam podróży w czasie nie było, to bywało momentami prawie tak samo komediowo co współcześnie.

My Only Love Song
Emisja: lipiec 2017
Stacja: Netflix (obecnie dostępna)
Liczba odcinków: 20
Czas trwania epizodu: 30 minut
Gatunek: podróże w czasie, drama historyczna
W kolejności: moja 32 obejrzana drama (wiernie i nieprzerwanie od 2015)

Oto próbka humoru z tej dramy - pamiętając, że to tylko jeden z jej elementów :)
Oglądacie obecnie jakieś dobre dramy? Czekam na Wasze rekomendacje!
A może znacie już "My Only Love Song"?

piątek, 1 czerwca 2018

To zdarza się tylko w filmach - Holly Bourne

bookmark_to_the_future
"Nie przejmuj się, Audrey. Ta scena będzie kręcona dużo później. Jestem pewien, że do tego czasu pocałujesz mnie z własnej woli."

Kiedy wszystkie prognozy na przyszłość i marzenia zawodzą, czas na plan awaryjny. Problem w tym, że Audrey nie przewidziała takiego biegu wydarzeń, w którym nie będzie chciała w ostatnim roku liceum pojawić się na zajęciach ukochanego kółka teatralnego. Aby przestać wciąż rozpamiętywać i zamartwiać się o przyszłość, postanawia znaleźć sobie absorbującą pracę dorywczą. Kiedy widzi po raz pierwszy Harry'ego (kolegę z pracy), nigdy nie podejrzewałaby siebie o to, że swoje złamane dopiero co serce, wystawi zaraz do kolejnej bitwy na uczucia.

"Istnieje teoria, że szukamy partnera, który uzupełni naszą osobowość. Dlatego przeciwieństwa się przyciągają"

Holly Bourne poprzez postać Audrey stara się udowodnić lub obalić tezę o przydatności romantycznych filmów w prawdziwych relacjach międzyludzkich. Bohaterka zrezygnowała już z zajęć kółka teatralnego (pojawia się tam jej były chłopak i jego nowa dziewczyna), czym zmniejsza swoje szanse na studia jako aktorka. Jedyny przedmiot, jaki ją jeszcze interesuje, to zajęcia na które wykonuje projekt o filmach romantycznych - o tym, dlatego pokazują nieprawdę. Harry, który chce zawodowo kręcić filmy, przyjmuje to jako wyzwanie. Chłopak ma niesamowity urok osobisty, ale i mroczniejszą stronę, którą stanową narkotyki wraz z alkoholem. Audrey przyjmuje ostrzeżenie od wielu osób (w tym od samej siebie), serce jednak nie chce słuchać.

"Uważam, że ta myśl - że miłość to wybór - może dodawać otuchy. Bo w każdym związku przychodzą momenty, w których wydaje się nam, że chcemy od życia czegoś więcej. To normalne. Ale w filmach romantycznych tego nie pokazują."

Co ciekawe, dużo podobieństw tematycznych można znaleźć między historią Audrey i losami Peyton w powieści " Jej wysokość P". W obu przypadkach bohaterki pochodzą z rozbitych rodzin i pełnią rolę pośrednika między matką o ojcem, który odszedł i założył nową rodzinę. Na pozostającą w domu matkę ani Audrey ani Page liczyć jednak nie mogą, gdyż pogrąża się ona w uzależnieniu (zbieractwo / alkoholizm). Takie więc kwestie jak wybór studiów pozostają poza ich zainteresowaniem. Aby wyrwać się z domu każda z dziewcząt znajduje sobie pracę dorywczą (bar / kino), gdzie rozpoczyna się akcja powieści. Obie powieści obok wątku romantycznego ukazują spory wycinek codziennych trosk życia. W dodatku w każdej z nich bohaterka bierze udział w jakiejś produkcji: filmowej lub teatralnej (a zauroczenie nie jest tylko kwestią umiejętności aktorskich).

"Ponieważ nauczyłam się, że miłość to nie tylko uczucie. Miłość to również wybór. Czasami nie jesteś w stanie zapanować nad swoimi uczuciami, ale nadal odpowiadasz za decyzje, jakie w związku z nimi podejmujesz."

Po przeczytaniu opisu powieści "To zdarza się tylko w filmach" spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Bardziej niż obalania tytułowego stwierdzenia myślałam, że bohaterowie postarają się poszukać jego potwierdzenia. Prawdą jest przecież dobrze znaną, że życie znacznie różni się od jego filmowych wersji (nawet jeśli są to historie oparte na faktach). Powieść Holly Bourne broni swoją wartość jako historia, w której bohaterka decyduje się aby lepiej poznać samą siebie zanim kolejny raz bezmyślnie odda serce. Wszystko w myśl zasady, że miłość to w większym stopniu wybór niż uczucie. Lekcję zaś taką można zrozumieć tylko w trakcie biegu w stylu początku z apokalipsy z udziałem zombie.

"To zdarza się tylko w filmach" - Holly Bourne
Wydawnictwo: Zielona Sowa  #tylkowfilmach
Typ: opowieść w jednym tomie
Kategoria: bez wątków paranormalnych
W kolejności: NR 12/2018/04/03 (524)
W skrócie: Nie będziecie się rozczulać nad losami Audrey i Harry'ego - to będzie zaprzeczenie romantycznych filmowych opowieści, ale i ważna lekcja: jak być sobą i jednocześnie zachować w całości swoje serce.

Czytaliście już jakieś powieści, w których było dużo filmowych odwołań?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...