Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

sobota, 10 sierpnia 2013

"Żeby być bliżej ciebie"

"Głównie ze względu na to, żeby być bliżej ciebie."

Impreza bractwa w noc Halloween mogła się skończyć dla Jackie bardzo traumatycznym wspomnieniem. Zaatakował ją znajomy, czego kompletnie się nie spodziewała. Ratunek przyszedł od nieznajomego. Bohaterka chcąc mieć ten wieczór jak najszybciej za sobą, w ostateczności nawet nie poznaje imienia swego wybawcy.

To wszystko mogłoby nawet nie mieć miejsca, gdyby dwa tygodnie wcześniej dziewczyna nie przeżyła zerwania ze swoją sympatią (z trzy letnim stażem związku) jeszcze z czasów liceum. Jackie sądziła, że skoro nie rozdzieliła ich szkoła średnia ani też pierwszy rok studiów, a nawet ona sama zdecydowała się na uniwersytet stanowy zamiast akademii muzycznej, to nie rozdzieli ich już nic.

"Nie wiem, czy tak bardzo wierzyłam w niego, czy tak mało w siebie."
Teraz Jackie postanawia na powrót zostać Jacqueline i uratować jeszcze ekonomię, będącą jedynym przedmiotem, który grozi jej zawaleniem w tym semestrze. Jest to też jedyny przedmiot na który uczęszczała ze swoją dawną sympatią.
Tymczasem tajemniczy wybawca znowu pojawia się w jej życiu. Ale czy jest jej naprawdę obcą osobą, której wcześniej aby już nie spotkała widziała ?

Jacqueline jest osobą racjonalną, a to bardzo dobra cecha u narratorki opowieści. Jej obrońca z tamtego wieczoru - Lucas - jest dość wyobcowany i zdystansowany a jednocześnie mocno zaangażowaną w życie akademickie. Jest może nawet przystojniejszy od jej byłego według J., jeśli pomyśli się o jasnych oczach, czarny włosach i kolczyku w dolnej wardze...żeby o tatuażach nie zapomnieć.

Choć to powieść fabularna zawiera bardzo praktyczne wskazówki w ramach samoobrony. Wiele powieści ma w sobie ten wątek, ale tylko tutaj porady są dokładnie objaśnione. Historia porusza też ważny temat przemocy fizycznej wobec kobiet (szczególnie napaści, choć nie ma znaczenia czy w środowiskach studenckich czy też w stałych związkach) i częstej zmowy milczenia oraz poczucia winy, które niesłusznie bierze na siebie ofiara. Temat ten pojawia się na samym początku, i poprzez wspomniany kurs samoobrony, można przewidzieć już, że będzie wracał jak bumerang przez całość fabuły "Tak blisko...".

Jacqueline otrzymuje od wykładowcy namiary na tutora asystenta-studenta-korepetytora, który pomoże jej opanować zaległy materiał. Ekonomia to nie jest ulubiony przedmiot dziewczyny. O wiele prędzej niż Jacqueline można rozgryźć tożsamość drugiej osoby w tej mailowej korespondencji. Przewidywalność wątków powoduje, że brak już elementów zaskoczenia. Jednakże nie można odmówić czaru tej wymianie korespondencji.

Początkowo panuje ujmująca aura sekretu, ale potem zasłona tajemniczości opada, a w tle pozostaje istny thriller związany z naprawdę mrocznymi wspomnieniami.
Niemniej Lucas i Jacqueline to ciekawa para. Początkowo kiedy jeszcze nie czytałam tej historii okładka bardzo kojarzyła mi się z serią "Nevermore" (tam Varen i Isobel), ale poza kilkoma szczegółami opowieści te nie są podobne - tamta dotyczy czasów szkoły średniej, ta już studiów.

Początek był bardzo ujmujący i niesamowicie wciągnęła mnie relacja między dwójką głównych bohaterów. Potem jednak przewidzieć musiałam zupełnie inną fabułę dla tej historii to mi się dość często zdarza niż miała miejsce. Historia spisana dobrze, wciągająca i zdecydowanie warta poznania. W tle realia życia studenckiego w kampusie, bractwach, akademiku, salach wykładowych i spotkaniach poza nimi.
"Tak blisko..." - Tammara Webber
W oryginale: Easy
[ OPOWIEŚĆ W JEDNYM TOMIE ]
Wydawnictwo Jaguar
W kolejności: NR 56/2013/08/05 (238)
W ramach projektów: Bez Wątków Paranormalnych, Doczytujemy Stosiki
Dodatkowo: Ciasteczka Oreo w fabule (wystąpiły też w powieści "Dziewczyna, która chciała zbyt wiele").
Opis wydawcy: tak blisko
FOLDER - z sesji zdjęciowej do okładki - na FB

Autorka przygotowała także playlistę do tego tytułu (KLIK), a wśród utworów także...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...