Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

wtorek, 24 stycznia 2017

Goblin: Samotny i Wspaniały Stażnik


"Goblin" debiutował nowymi odcinkami w piątkowe i sobotnie wieczory. Od początku łączył w sobie różne światy. Była to historia generała wojsk z czasów Goryeo (Kim Shin), który stał się przyczyną klęski swoich poddanych przez wierność przysiędze, jaką złożył poprzedniemu królowi. Miecz utkwił w jego sercu podobnie jak i słowa klątwy: Nie zazna spokoju do chwili aż panna młoda goblina nie wyciągnie ostrza z jego ciała, a on dołączy do tych wszystkich ukochanych osób, które przez stulecia odchodził z tego świata na jego oczach.

We współczesnym świecie żyje licealistka Ji Eun-tak, której duchy od najmłodszych lat życia szepczą, że jest panną młodą goblina. Dziewczyna znosi dzielnie swój los, który pozostawił ją wśród okropnych krewnych, pragnących odzyskać zgromadzone przez jej matkę pieniądze. Mimo to bohaterka marzy o studiach, domu, rodzinie i prawdziwej miłości. W dniu swoich urodzin, samotnie stojąc nad skrajem morza, zdmuchuje świeczki i wypowiada życzenie.
Slow motion, czyli zapowiada się początek akcji
Zgaszony płomień ognia nieraz przywoła jeszcze Kim Shina, co pomoże uratować kilka razy życie Ji Eun-tak, którą zdaje się prześladować los. Nic nie dzieje się bez przyczyny, jeśli o klątwę chodzi. Bohaterowie prędko się o tym przekonają. Towarzyszyć im będą: żniwiarz ludzkich dusz (współlokator goblina) oraz Sunny - pewna czarująca właścicielka restauracji. Gra rozpoczyna się na nowo, kiedy przebudzają się poprzednie wcielenia siostry generała (królowej Goryeo) oraz króla, który to całą trójkę skazał na tak okropny los.

"Goblin" łączy przeszłość z teraźniejszością w świetnie dawkowanych wycinkach historii. Do tego występuje tu też przenikanie się dwóch wiar: tej, która wierzy w kolejne wcielenia oraz tej, w jednego Stwórcę. Toczy się gra o przekleństwo lub zbawienie dusz, a całość zdaje się wyznaczać zasada, że każdy ma cztery życia: pierwsze na zasiew, drugie na wzrost, trzecie na rozkwit, czwarte na zbieranie plonów. Pytania o wiele kwestii w życiu najważniejszych - niezależnie od wyznawanej wiary - stawia "Goblin" i bardziej niż daje odpowiedź to pokazuje ją na przykładzie rozrachunku ceny każdego życia.
"To nie grzech się zakochać."
Finałowy odcinek zgromadził sobie aż tyle widzów, że zajął drugie miejsce w rankingu wyników oglądalności wśród dram koreańskich emitowanych w telewizji kablowej - wyprzedziło go tylko "Reply 1988", którego to tytułu jeszcze nie oglądałam. Prawda jest jednak taka, że jedyny minus, w tych dobrych dramach, to finał - rozłożony jakby na dwa punkty. Pierwszy to klasyczny finał historii, czyli pokonanie głównego czarnego charakteru oraz rozwiązanie konfliktu, spędzającego sen z powiek widzowi od początku opowieści. Później dowiadujemy się co było potem i wcale nie bywa to happy end, na który liczymy. Zwykle są to oczy pełne łez fana, który serię i bohaterów pokochał. "Goblin" od początku zwiastował nostalgiczną opowieść o smutnej miłości - takim uczuciu, które trwać może wiecznie. Teza przez twórców udowodniona w finale, choć zmylić nas mogło wiele elementów pełnych łez... ale śmiechu i radości ze szczęścia bohaterów.

Uśmiech w trakcie seansu gwarantowany!
Choć zapowiedź dramy już sama w sobie wyglądała niczym film, początkowo nie byłam przekonana do tego tytułu. Może fakt, że nieśmiertelny goblin i żniwiarz mający być współlokatorami i kompanami swojej niedoli jakoś do mnie nie przemawiał jako koncepcja całej dramy. Okazało się to być jedynie jednym z mniejszych wątków - tłem dla o wiele bardziej ciekawej akcji. Widz szybko uwikłany zostaje w tworzące się relacje bohaterów, pełno tu poczucia humoru i fabuły, która pozostawia wiele dram daleko na niskich miejscach w rankingach. To zasługa nie tylko świetnego scenariusza napisanego przez znaną osobę (na jej koncie Secret Garden, The Heirs czy Descendants of the Sun), ale i cudownej obsady - ta gra aktorska na zawsze pozostaje w pamięci. Ze znanych mi wcześniej aktorów wystąpili tu: główna postać z "Cheese in the Trap" oraz sympatyczny acz problematyczny młodzieniec z "School 2015: Who Are You". Jeśli zaś chodzi o ścieżkę muzyczną - ta to dopiero będzie Was (pozytywnie) prześladować. Never far away!



"Goblin"
Data emisji: 02.12.2016 - 21.01.2017
Ilość odcinków: 16 (jeden trwa około 1 godzinę i 5 minut)
Stacja: tvN
Aktualnie w rankingu na MyDramaList: #3
Wciąga już od: drugiego odcinka
DLA KOGO? Podobnie jak "W - Two Worlds" opowieść o goblinie jest na tyle dobrą produkcją, że można od niej rozpocząć swoją przygodę ze światem dram koreańskich. Zdecydowanie jeden z najlepszych tytułów, jakie widziałam do tej pory. Trudno będzie podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej.

Jeśli szukacie powodu by obejrzeć jedną z tych produkcji to zapraszam serdecznie do podsumowania poprzedniego roku Dlaczego warto zakochać się w dramach koreańskich?

Jeśli zaś widzieliście już "Goblina" - która para zdobyła Wasze serce? Jak przeżyliście ten finał?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad ;)
(*) - wszystkie cytaty mają swoje źródła w recenzowanych książkach, jeśli jest inaczej cytat zostanie odpowiednio zaznaczony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...