Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jennifer Estep. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jennifer Estep. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 maja 2014

"Wszystko na karmazynowo"

"Ale to [...] było prawdą: żeby się nie oglądać, tylko walczyć do samego końca."
Akademia Mitu to połączenie szkoły średniej i szkoły wyższej. Jej uczniowie muszą zaakceptować swoje dziedzictwo i wyszkolić się w czasie pięciu lat na wojowników by móc przeszkodzić, a w razie potrzeby brać udział, w wojnie chaosu.

"Złamane serce nie uchodzi za śmiertelną ranę, przynajmniej nie w oczach szkoły, i następnego dnia po południu wróciłam do Akademii Mitu."
W czwartym tomie przygód Protektorat wysuwa bezpodstawne i absurdalne oskarżenia przeciw Gwen Frost. Bohaterka ma odpowiedzieć na zarzut bycia Żniwiarką Chaosu i wybranką Lokiego, a nie bogini zwycięstwa Nike. Według tej teorii wszystkie niezwykle wydarzenia i napady żniwiarzy, do jakich doszło od momentu pojawienia się panny Frost w murach Akademii Mitu, miałyby być jej dziełem i celowym działaniem. Czytelnik zna jednak historię z perspektywy Gwen i wie, że to czysty absurd. Okazuje się, że nie tak łatwo dowieść prawdy, kiedy tak niewielu w nią wierzy.

"Ochrzaniał mnie nawet wtedy, kiedy robiłam to, czego oczekiwał. Czasami miałam wrażenie, że jesteśmy skazani na nieporozumienia."
Jak w każdym tomie Akademii Mitu i w czwórce sporo nowości.
Żmija Maat to kolejne z mitycznych stworzeń, które spotyka Gwen, a które będzie pomagało dowieść prawdy w czasie procesu. Jeśli o oskarżenia chodzi to przedstawiają je Siergiej, Inari, Linus i Agrona Quinn, stanowiący część Protektoratu. Także inni przybędą na proces by osądzić Winy Gwen Frost. Jak zawsze bohaterka może liczyć na babcię Frost (Geraldine), której nie podejrzewalibyście o taką sprawność i spryt w walce. Jednak trzeba pamiętać, że przecież wcześniej i ona była wybraną tej samej bogini zwycięstwa.

W finale to w tej części Gwen wystąpi w asyście Morgan i Aleksieja - jej strażnika z ramienia Protektoratu.
Oczywiście Oliwer, Carson i Daphne będą wspierać Gwen na każdym kroku, ale nie mogą jej nieustannie towarzyszyć. Jest i Logan Quinn, a ten tom właściwie rozpoczyna pierwsza prawdziwa randka bohaterów...niestety przerwana. Na ratunek i pomoc ze strony Logana Gwen też zawsze mogła liczyć, lecz tom czwarty pełen jest niespodzianek, także dotyczących wątku tej pary.
 Poza Amazonkami, walkiriami, Rzymianami, wikingami, Spartanami i Cyganki pojawią się także Bohatyrowie.
"Wina Gwen Frost" - Jennifer Estep
Akademia Mitu: Tom #4 / z 6 części
Wydawnictwo: DREAMS
Wątki: Mitologiczne
W kolejności: NR 31/2014/05/07 (307)
Stron: 343
Ocena: Jak zawsze przygody Gwen Frost to książka, którą miło powitać. Czyta się lekko i prędko. Cieszę się, że dałam tej autorce szansę po "Ukąszeniu pająka", bo widać, że w seriach młodzieżowych o wiele lepiej się sprawdza. Akademia Mitu to łatwo rozpoznawalne wątki z serii HP, bazujące jednak na wymieszaniu wielu mitologii. Jakoś to wszystko razem działa, a szybkie tempo akcji zapewnia dobrą lekturę.
Dodatki: Spis postaci, miejsc i typów wojowników to przydatny dodatek, znajdujący się jako suplement na końcu każdego tomu. Przyznam jednak, że nie zerkam tam za często w czasie lektury, raczej doczytuję po zakończeniu danego tomu XD
                                                                *******************
"-Gwendolyn? - usłyszałam naraz znany mi głos. - Gdzie jesteś? Dlaczego nie przy ladzie?
Zupełnie zapomniałam, że Nickamedes poszedł coś załatwić. Najwyraźniej już wrócił - 
a biblioteka znowu była w stanie chaosu."

sobota, 7 września 2013

"Część twojej tajemnicy już znam."

"Tylko nie wiń mnie, jeśli zawiodę."
Czytając o Gwendolyn, kiedy wchodzi do gmachu biblioteki antycznej i spogląda na sklepienie kopuły ukrytej w mroku pięter wyżej... było chwilą lektury gdy jakby i mi się udzielił dar psychometrii bohaterki i mogłam zobaczyć to, co widziała ona sama. Albo mam bujną wyobraźnię albo tak doskonale opisywano bibliotekę, wcześniej na lekcji historii mitycznej, w tym właśnie tomie.

W czasie wizyty w Koloseum dochodzi do ataku Żniwiarzy. Gwen, znana z odnajdywania zagubionych przedmiotów za odpłatą, teraz znajduje się w prawdziwym centrum zainteresowania uczniów Akademii Mitu... i często nie jest to szczególnie miłe uczucie. Bohaterka mogła jednak zawsze liczyć na kilku, ale za to sprawdzonych, przyjaciół. Teraz znów zostaje sama. Wszystkiemu zdają się być winne sekrety, tak kuszące dla młodej Cyganki, obdarzonej darem psychometrii, który to umożliwia wręcz wyrwanie tajemnicy nawet bez zgody właściciela. Logan nie potrafi wybaczyć tak odebranego mu siłą sekretu. Daphne nie potrafi pogodzić się ze swoim dopiero co odkrytym darem i także znika coraz częściej z życia Gwen.

"Mieć na głowie los świata to jednak strasznie stresujące."
Stan ten rekompensuje przygarnięcie przez bohaterkę zwierzątka... niedokładnie domowego. Nieustannie trwają też poszukiwania sztyletu, który miałaby przeważyć szalę w bitwie Panteonu ze zwolennikami Lokiego. A tropy prowadzą nigdzie indziej jak do biblioteki antycznej.

Każdy tom tej opowieści na kilka wątków, które wciąż na zmianę powracają w biegu wydarzeń. Ten tom skupia się na pojedynku wybrańców bogini zwycięstwa i boga chaosu. Zaskakujące okaże się podobieństwo wybrańców tak różnych stron konfliktu. Leczy czy wybranka bogini zwycięstwa mogłaby przegrać ?
W świecie powieści:
Czasem starcie bogów, wybrańców i niezwykłych stworzeń mitologii greckiej i nordyckiej w Akademii Mitu jawi się jako troszkę dziwne. Przemieszanie przeróżnych mitologi wydaje się uzasadnione w kraju tylu narodowości i wierzeń jakim są Stany Zjednoczone. Przybywające niegdyś społeczności zabierały z rodzinnych stron stare podania, mity i legendy. Akademia Mitu to właśnie takie miejsce, gdzie jedna legenda ożywa zaraz obok drugiej.

Na tle innych serii:
Życie w murach Akademii często przywodzi na myśl realia innej - "Akademii wampirów" - wrogowie, w których można odnaleźć sprzymierzeńców oraz liczne intrygi. Żniwiarze z kolei przypominają Śmierciożerców (ich twarze skrywają maski) a i podobnie zapowiada się plan przywołania Lokiego i ... nie tylko.

Mityczny pojedynek:
To kolejna wersja świata ożywionych mitów, gdzie bogowie działają poprzez swoich wybrańców. Percy Jackson stanowi dodatkowo przedstawienie nowoczesnej odsłony starych mitów - to obraz pełny poczucia humoru i akcji. Trylogia Spętani przez bogów jest wersją bardziej romantyczną i dramatyczną - jak starogrecki dramat. Opowieść o Gwen Frost plasuje się gdzieś pośrodku tego spektrum - seria pełna jest poczucia humoru (Wiktor!), ale miejsce w niej zajmie także i miłość. Autorka jednak czasami dostarcza zbyt wiele wskazówek przez co fabuła staje się momentami zbyt przewidywalna.
TOM 6

Jeśli szuka się chwili wytchnienia, warto w czasie lektury spojrzeć na dodatek "W tle opowieści". Znajduje się tam spis bohaterów, miejsc i artefaktów, a wraz z ich opisem streszczenie wydarzeń i czasem... także malutkie spoilery, które wzmagają ochotę na odkrywanie kolejnych tajemnic tej historii i dalszy ciąg przygód.

"Tajemnice Gwen Frost" - Jennifer Estep
[W oryginale: "Dark Frost"]
Seria: Akademia Mitu III (zapowiada się 6 część)
WydawnictwoDreams
W kolejności: NR 64/2013/09/02 (246)
Strona poświęcona serii (ang) - Mythos Academy

P.S.: A na FB nowy stosik - dajcie znać co już czytaliście ;)

poniedziałek, 4 marca 2013

"Zanim stracę odwagę"

"Uważaj na siebie. Świat jest niecny."
Po zakończonej zwycięstwem wojnie chaosu, bogowie zdecydowali się pozostawić ten świat i nie ingerować już w jego losy, by ich działanie przypadkiem nie doprowadziły do jego zniszczenia. Walka jednak trwa nieprzerwanie dalej, a do starć dochodzi pomiędzy wybrańcami bogów i żniwiarzami chaosu. Trudno sprostać roli wybrańca i pokładanych w nim nadziejach, lecz Gwen Frost dzielnie się stara.

PRZEDSTAWICIELKA W ŚWIECIE ŚMIERTELNIKÓW
Gwendolyn potrafi dochować tajemnicy, powierzony jej dar magii dotykowej silnie jednak uzależnia. Opcja poznania cudzego sekretu praktycznie zawsze wygrywa z poszanowaniem prywatności i wolnego wyboru, co wpędza Gwen nieprzerwanie w coraz to nowe kłopoty.

"Gdzieś w tym mroźnym krajobrazie"
To tylko weekend w luksusowym kurorcie, ale przez tak krótki czas wiele może się przydarzyć. Rozpędzone auto, zbłąkana strzała, lawina i opuszczony plac budowy pogrążony w ciemnościach - to tylko początek listy.

Miejsce akcji to akademia dla wyszkolonych w boju potomków wojowników i bohaterów mitycznych wojen. Gwen przestaje spoglądać z nienawiścią na mury akademii, ale akceptując nowy stan rzeczy, musi zmienić też swoje nastawienie. Otaczają ją ludzie, którzy nie biegną do innych po pomoc, gdyż problemy rozwiązują sami. Nie czekają na atak, tylko z miejsca szykują się do zemsty. I także Gwen postanawia iść za tym ogólne przyjętym wzorem i poradzić sobie sama... nawet z atakami podążającego za nią żniwiarza chaosu. Kolejna zagadka do rozwiązania, teraz nie będąc już tylko świadkiem zbrodni, ale biorąc w niej udział. Poznani w poprzednim tomie bohaterowie tylko dopełnią obrazu fabuły pełnej akcji.

"Nie ma sensu kusić losu, bogów czy co tu jeszcze się wmieszało."
Gwen myśli, że zna granice swego daru. Praktykowała przecież często, na zalecenia odnajdując zagubione przedmioty. Teraz moc się zmienia, odsłaniając nowe możliwości. Kiedy każde przechwycone wspomnienie pamięta jak swoje, może uda się czerpać z nich zakodowane umiejętności ich poprzednich właścicieli? Gdy moc wzrasta w siłę, nasilają się i ataki żniwiarzy chaosu.

"Złapać żniwiarza"
Żniwiarze chaosu to trafne określenie. W tomie drugim zobaczyć można ogień szaleństwa płonący w oczach wybrańców wskazanych przez nordyckiego boga chaosu. Nie jestem tylko przekonana do określenia dla kobiet w tych szeregach złowrogich sił, gdyż "żniwiarka chaosu" bardziej rozbawia, kojarząc się z urządzeniem, a nie profesją złoczyńcy z powołania.
Jennifer Estep często też i wielokrotnie powtarza i przypomina zdarzenia i znaczące fakty z poprzedniego tomu, ale przy tak lekkim stylu pisania nie przeszkadza to w lekturze.

"A teraz zamknij się i pocałuj mnie, zanim stracę przytomność."
W "Pocałunku" skrywają się: pilnie strzeżony sekret przeszłości Logana, okoliczności wypadku Grace Frost oraz plany nadchodzącej wojny. Warto zgłębić lekturę słowniczka pojęć i sylwetek bohaterów, gdyż znaleźć tam właśnie można wskazówki dla fabuły następnego tomu.

Drugi już tom Akademii Mitu pokazał, że to dobry i lekki cykl z mitologią w tle. To także zabawna i sarkastyczna relacja Gwen Frost, za którą prawdziwie można się stęsknić w oczekiwaniu na następne części cyklu.
Pocałunek Gwen Frost - Jennifer Estep
Seria: Akademia Mitu II
TOM 1 - Dotyk Gwen Frost -> RECENZJA
Wydawnictwo Dreams
Stron: 304
Ocena: 4 / 5

Za możliwość wysłuchania kolejnych cennych komentarzy Wiktora dziękuję wydawnictwu Dreams.

czwartek, 18 października 2012

"Nasze mityczne dziedzictwo" [Dotyk Gwen Frost]


"Mity, legendy, magia - to wszystko prawda. I jest częścią nas. Pielęgnujemy nasze mityczne dziedzictwo, żeby służyło nam w walce z chaosem i ciemnością, które by inaczej pochłonęły cały świat."

Akademia Mitu to miejsce, gdzie mitologia grecka styka się z podaniami nordyckimi.
Żyjących dziś potomków bohaterów Wojny Chaosu można spotkać na terenie Akademii. Są tam niezwykle silne Walkirie i przerażająco szybkie Amazonki, są Rzymianie i bezlitośni Spartanie. Możliwość podjęcia walki jest dla nich nagrodą samą w sobie.
W oczach Gwen, która nie została wychowana w świadomości rodzinnego i aż tak pradawnego dziedzictwa, jest to jednak banda rozpuszczonych i okropnie bogatych młodych ludzi do lat 21. Choć była świadkiem ich niesamowitych zdolność, w istnienie bogów greckich czy nordyckich nie wierzy. Akademia Mitu to dla Gwen nad wyraz modnie urządzona placówka, z uwzględnieniem licznych posągów, rzeźb i obrazów przedstawiających obie mitologie. Nic ponad atmosferę, liczne lekcje historii mitycznej oparte na starożytnych podaniach i zajęcia sportowe z użyciem broni. Broń nosi się tutaj zawsze przy sobie, niczym skrzypce czy ukochaną rakietę tenisową.

Gdzie w świecie tych podniosłych eposów jest miejsce Cyganeczki z darem psychometrii ? Wystarczy zaledwie delikatny "Dotyk Gwen Frost" a ujawnione zostają najgorsze sekretny. Siedemnastolatka nie zaprzecza, że możliwość poznania tych sekretów daje jej poczucie władzy. Jednocześnie ma nadal w pamięci poprzedni raz, kiedy to chęć poznania cudzego sekretu wywołała tyle samo złego co dobrego.

"Żyjemy dzięki nim i oni żyją w nas." (s.140)

Wstęp do Akademii Mitu jest dla mnie o wiele lepszy niż poprzednia książka tej autorki z jaką miałam styczność, czyli "Pocałunek Pająka". Tamto urban fantasy jak dla mnie aż za nadto kipiało pożądaniem, choć posiadało ciekawą perspektywę miejsca magii w świecie. Nowsza powieść autorki, już dla starszej młodzieży, jest jednocześnie dowcipna i do tego ciekawie zdystansowana do zamysłu poprzedniej serii.

"Nauczyła mnie sposobu radzenia sobie z niechcianymi wspomnieniami: pomyśleć o czymś miłym i na tyle, na ile się da, zapomnieć o złym." (s.80)

Gwen uwielbia zaczytywać się w powieściach graficznych i komiksach poświęconych znanym superbohaterom, sama jednak w możliwość istnienia starożytnych bogów i mitycznych stworzeń nie dowierza. Przypadek sprawia, że przebywa w Bibliotece Starożytności w czasie zabójstwa koleżanki z roku. Wstrząsa Gwen jak szybko poradzono sobie z jej śmiercią i jak małe miało to znaczenie. Bohaterka, jako córka policjantki, podejmuje własne śledztwo i powoli wyjaśnia, ale i zaczyna rozumieć cel istnienia miejsca takiego jak Akademia Mitu.
Rozwiązanie tej zagadki to fabuła pierwszego tomu. Akcję obserwujemy godzina po godzinie, dzień po dniu. Tam gdzie kończy się jeden rozdziały, w tym samym momencie rozpoczyna się następny. Pod względem tej struktury troszkę przypominała mi kolejne tomy serii Pośredniczka (tam w "Krainie Cienia" też mamy śmierć uczennicy nowej szkoły głównej bohaterki). Gwen to oczywiście od Gwendolyn, co już samo w sobie wywołuje pozytywne skojarzenia z  "Trylogią Czasu".

"Dotyk Gwen Frost" wprowadza w nową serię Jennifer Estep z udziałem mitologii, która zaprezentowana na nowo, o wiele bardziej kusi i przyciąga. Tom pierwszy to próby przystosowania się Gwen do Akademii Mitu, życia w akademiku, nowych nauczycieli i uczniów oraz do tak niecodziennej atmosfery tego campusu w cieniu Appalachów.
To historia zabawna, dowcipna, lekka, ale i pełna akcji, starożytne mity traktująca czasem z przymrużeniem oka. Gwendolyn zalicza się do grona przesympatycznych postaci, do przygód których chętnie się powraca. Mocne 4/5, bo historia ta ma potencjał na przyszłość. Niecierpliwie wyczekiwać będę premiery następnego tomu z tej serii (wykaz poniżej).
Akcja pierwszego tomu zaczyna się w połowie października. Teraz jest więc właśnie idealny czasy aby się zabrać za jej lekturę.

Dotyk Gwen Frost - Jennifer Estep
Seria: Akademia Mitu
Wydawnictwo Dreams
Stron: 312
Ciekawostki:
"Frost" znaczy "mróz" i do takiego znaczenia nazwiska bohaterki nawiązuje polska okładka.

Seria Akademia Mitu [ Mythos Academy series ] to:
1. Touch of Frost -> Dotyk Gwen Frost
2. Kiss of Frost
3. Dark Frost
4. Crimson Frost
5. Midnight Frost

Za możliwość poznania Gwen i Akademii Mitu dziękuję Wydawnictwu Dreams.

niedziela, 7 sierpnia 2011

Serce z kamienia, w żyłach lód

"Ukąszenie Pająka" - Jennifer Estep
[Spider's Bite]
Wydawnictwo Dwójka bez sternika
Gatunek : adult urban fantasy

Jest środek nocy i miasto choć na moment ogarnia cisza. Szczególnie teraz atak może nadejść z każdej strony. Nie musisz ich widzieć aby wiedzieć czy czają się na ciebie. Wystarczy, że przyłożysz delikatnie dłoń do zimnego marmuru, aby on wyszeptał ci prawdę. Dotkniesz ziemi betonu na rozgrzanej słońcem ulicy, aby widzieć w którą stronę odeszli. Kamień wyłowi wszystkie zakłócenia i nagłe, niestabilne emocje.
W żyłach masz tylko lód, a serca jest z kamienia jak na zawodowego zabójcę przystało.


ASHLAND - MIASTO Z POPIOŁÓW
Ashland (dosłownie miasto popiołów) to miasto w Appalachach. Króluje tam przestępczość, a na pomoc policji nie ma co liczyć. Siedemnaście lat temu pewna trzynastolatka straciła wszystko. Rodzina umarła w pożarze, a ona chcąc ją ratować za pomocą swojej mocy, tylko przypieczętowała tą tragedię.
Najważniejsze to przeżyć.
Obecnie Gin Blanco jest najsłynniejszym płatnym zabójcą na Południu. Jej runa to pająk i mówi to dużo o niej samej. Skrywa się w ciemnościach, jest cierpliwa, a kiedy nadchodzi atak z zaskoczenia, ofiara nie ma już praktycznie szans.
Gin jeśli nie musi, najlepiej nie korzysta z drzemiącej w niej magii Kamienia ani tej odrobiny magi Lodu. Zbyt nadmiernie korzystanie z mocy, prowadzi ludzi na skraj szaleństwa. I kogoś ono właśnie dopadło.
Podczas wykonywania ostatniego zlecenia przez emeryturą (a przynajmniej dłuższym urlopem), Gin zostaje wrobiona. Płaci za to życiem jej przyjaciel, mistrz, który wybrał ją na swego zastępcę i wyuczył zawodu. Ledwo zdołała ocelić jego syna. Jej zleceniodawca nie odpuści. Gin musi połączyć siły z zdawać by się mogło jedynym nieskorumpowanym detektywem w mieście.
Czy to tymczasowe zawieszenie broni pomoże im przetrwać czy też będzie początkiem końca życia Pająka ?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...