Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Dreams. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Dreams. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lipca 2014

"Usunąć koniec świata"

"Usunąć koniec świata, wieki spędzone w otchłani Pamięci i obudzić się w samym środku nowej epoki."

Alex i Jenny zaczęli swoją znajomość dość nietypowo. Choć dzieliło ich pół świata, to pragnęli się spotkać i choć znaleźli się w tym samym miejscu, spotkać się nie mogli. Tak odkryli, przy pomocy przyjaciela i geniusza komputerowego Marco, istnienie światów równoległych. Okazało się, że Jenny i Alex od pewnego już czasu dorastali w alternatywnych wszechświatach. Potem jednak asteroida za jednym zamachem zdołała wymazać wszystkie te "nieskończone" wersje przeszłości wszystkich wszechświatów. Trójka wybrańców uratowała się, przenosząc do Pamięci - miejsca wspólnych wspomnień.

Alex, Marco i Jenny rozdzielają się. Potem każdy z nich dokonuje innych odkryć dotyczących zasad rządzących miejscem jakim jest Pamięć. Główny minus tej serii to dla mnie fakt, że nie polubiłam jej bohaterów, a tym bardziej wszechwiedzącego narratora, który poza trójką dość często także zabiera głos.
Jenny to nastolatka wiecznie pogrążona w swoich pretensjach. Zdaje się, że tylko ich trójka przeżyła uderzenie asteroidy i koniec planety Ziemi, nawet wszystkich Wszechświatów, a tutaj jeszcze znajdzie się miejsce na pretensje! Ocaleli jako uwięzieni we wspomnieniach, to fakt, ale ich istnienie trwa nadal! Chyba jest to lepsze niż alternatywa obrócenia się w pył jak reszta cywilizacji. Dodatkowo Barcelona nie wydaje się być aż tak złym miejscem jako ocalały wycinek Wszechświat/ów. Prawdopodobnie każde miejsce, które zdołałoby przetrwać i zapewnić schronienie, byłoby dobre!

"Przeszukać miejsce wspomnień."
Dość szybko okazuje się, że Pamięć nie jest tylko niezmiennym stanem wspomnień. Od przechodniów, mimo iż to tylko projekcje, można wydobyć kolejne wspomnienia i poszerzać krajobraz "więzienia". W dodatku można też powracać do świata wspomnień własnych, poza Barceloną, i tych innych żywotów alternatywnych by odkrywać nieznane dotąd tajemnice.

Drugi tom serii wyjaśnia, dlatego akurat tej trójce udało się przeżyć kataklizm w skali światowej. Jak wiele wszechświatów autor stworzył, tak pod koniec pierwszego tomu praktycznie wszystkie je unicestwił i teraz są dostępne tylko dzięki doskonałej pamięci bohaterów.

"... w spadku do cywilizacji Dwa Tysiące..."
Z całej trójki jeszcze tylko Marco zdaje się mieć większą misję i zamysł na wykorzystanie tych dodatkowych możliwość, lecz sama podróż Alexa i Jenny nie ma innego sensu, poza tym, że bohaterowie starają się nieustannie odnaleźć. Właściwie nie mają dla nich znaczenia przekraczane kolejne światy, albo co ze swoimi zdolnościami mogliby zrobić. Nie ma żadnego dodatkowego sensu poza powtórnym spotkaniem nastoletnich kochanków.

Nie wiem, co mam zrobić z Alex'em. W tomie pierwszym bohater ma okazje (pod)oglądać Jenny (bez jej wiedzy) zupełnie bez niczego, kiedy dziewczyna "przegląda się" nago w lustrze. W tomie drugim natomiast ma szansę oglądać swoją matkę (jako dużo młodszą kobietę) także w bardzo skąpym stroju. Raz to przypadek, ale dwa razy zmusza już do zastanowienia, czy sceny takie są tak znaczące dla fabuły. Może dla autora, bo powtarzalność o czymś świadczy.

"Uciekasz od chwili, w której Mnemonika dobiła do brzegu."
Miasto na okładce to Horus i jest to miejsce w antyutopijnej przyszłości. Jak tam trafimy?
Otóż około jednej trzeciej powieści (str.88 z 256) autor decyduje się pozostawić Pamięć i zaserwować pełnowymiarową antyutopię w postaci państwa o nazwie Gaja. Część książki, w której Jenny postanawia milczeć, a Alex i Marco jeszcze nie pojawiają się w fabule, czyta się zdecydowanie lepiej. Tam narrację przejmuje naukowiec i badacz tajemnic dna morskiego - Ben. Wielki wątek to sekret rodzinny tego naukowca, jest to jednak łatwy do przewidzenia przebieg wydarzeń.


"Wszechświaty. Pamięć" - Leonardo Patrignani
[TRYLOGIA] Tom II
Wydawnictwo: Dreams
W kategorii: Światy równoległe
W kolejności: NR 40/2014/07/02 (316)
Stron: 256
W skrócie: Kontynuacja daje odpowiedzi i wyjaśnia zakończenie tomu pierwszego. Doszło nie tylko do zagłady Ziemi i znanej rzeczywistości (to przecież za mało), doszło także do unicestwienie wszystkich innych światów. Pozostała tylko Pamięć, jako ocalenie ale i więzienie - jedyny ocalały wszechświat stworzony ze wspomnień. Zdaje się, że nie ma już szansy powrotu, a wszechwiedzący narrator wręcz podkreśla, że w wyniku uderzenia asteroidy umarły ciała, a dalej do miejsca zwanego Pamięcią powędrowały dusze - lecz tylko tych trzech wybranych. "Pamięć" daje odpowiedzi dlatego tak się stało i wprowadza także wątek prawdziwie antyutopijny.
Ocena: Seria o równoległych rzeczywistościach to przepiękne okładki, obiecujące równie porywającą opowieść. Całość historii wydaje się jednak bardzo niestabilna i chaotyczna, skoro wszystkie poznane losy bohaterów można przekreślić za jednym zamachem i jest to taktyka często stosowana przez autora. Akcja zeruje się i całość zaczyna od nowa (niczym gra, gdzie wiemy już jak przejść część poziomów). Nieustannie. Mimo ciekawych teorii iście filozoficzny nastrój, w który dość często wpada wszechwiedzący narrator, wszystko dodatkowo tylko destabilizuje. Autor ma ciekawy pomysł i historię do opisania, ale nie zdecydował się i nieustannie waha tylko, którą z jej wersji ostatecznie pokazać. W efekcie jest chaotyczny szkic i wersje wszystkie.
Seria Multiversum (Wszechświaty) :
1. Wszechświaty   /  2. Pamięć      / 3. Utopia

piątek, 30 maja 2014

"Wszystko na karmazynowo"

"Ale to [...] było prawdą: żeby się nie oglądać, tylko walczyć do samego końca."
Akademia Mitu to połączenie szkoły średniej i szkoły wyższej. Jej uczniowie muszą zaakceptować swoje dziedzictwo i wyszkolić się w czasie pięciu lat na wojowników by móc przeszkodzić, a w razie potrzeby brać udział, w wojnie chaosu.

"Złamane serce nie uchodzi za śmiertelną ranę, przynajmniej nie w oczach szkoły, i następnego dnia po południu wróciłam do Akademii Mitu."
W czwartym tomie przygód Protektorat wysuwa bezpodstawne i absurdalne oskarżenia przeciw Gwen Frost. Bohaterka ma odpowiedzieć na zarzut bycia Żniwiarką Chaosu i wybranką Lokiego, a nie bogini zwycięstwa Nike. Według tej teorii wszystkie niezwykle wydarzenia i napady żniwiarzy, do jakich doszło od momentu pojawienia się panny Frost w murach Akademii Mitu, miałyby być jej dziełem i celowym działaniem. Czytelnik zna jednak historię z perspektywy Gwen i wie, że to czysty absurd. Okazuje się, że nie tak łatwo dowieść prawdy, kiedy tak niewielu w nią wierzy.

"Ochrzaniał mnie nawet wtedy, kiedy robiłam to, czego oczekiwał. Czasami miałam wrażenie, że jesteśmy skazani na nieporozumienia."
Jak w każdym tomie Akademii Mitu i w czwórce sporo nowości.
Żmija Maat to kolejne z mitycznych stworzeń, które spotyka Gwen, a które będzie pomagało dowieść prawdy w czasie procesu. Jeśli o oskarżenia chodzi to przedstawiają je Siergiej, Inari, Linus i Agrona Quinn, stanowiący część Protektoratu. Także inni przybędą na proces by osądzić Winy Gwen Frost. Jak zawsze bohaterka może liczyć na babcię Frost (Geraldine), której nie podejrzewalibyście o taką sprawność i spryt w walce. Jednak trzeba pamiętać, że przecież wcześniej i ona była wybraną tej samej bogini zwycięstwa.

W finale to w tej części Gwen wystąpi w asyście Morgan i Aleksieja - jej strażnika z ramienia Protektoratu.
Oczywiście Oliwer, Carson i Daphne będą wspierać Gwen na każdym kroku, ale nie mogą jej nieustannie towarzyszyć. Jest i Logan Quinn, a ten tom właściwie rozpoczyna pierwsza prawdziwa randka bohaterów...niestety przerwana. Na ratunek i pomoc ze strony Logana Gwen też zawsze mogła liczyć, lecz tom czwarty pełen jest niespodzianek, także dotyczących wątku tej pary.
 Poza Amazonkami, walkiriami, Rzymianami, wikingami, Spartanami i Cyganki pojawią się także Bohatyrowie.
"Wina Gwen Frost" - Jennifer Estep
Akademia Mitu: Tom #4 / z 6 części
Wydawnictwo: DREAMS
Wątki: Mitologiczne
W kolejności: NR 31/2014/05/07 (307)
Stron: 343
Ocena: Jak zawsze przygody Gwen Frost to książka, którą miło powitać. Czyta się lekko i prędko. Cieszę się, że dałam tej autorce szansę po "Ukąszeniu pająka", bo widać, że w seriach młodzieżowych o wiele lepiej się sprawdza. Akademia Mitu to łatwo rozpoznawalne wątki z serii HP, bazujące jednak na wymieszaniu wielu mitologii. Jakoś to wszystko razem działa, a szybkie tempo akcji zapewnia dobrą lekturę.
Dodatki: Spis postaci, miejsc i typów wojowników to przydatny dodatek, znajdujący się jako suplement na końcu każdego tomu. Przyznam jednak, że nie zerkam tam za często w czasie lektury, raczej doczytuję po zakończeniu danego tomu XD
                                                                *******************
"-Gwendolyn? - usłyszałam naraz znany mi głos. - Gdzie jesteś? Dlaczego nie przy ladzie?
Zupełnie zapomniałam, że Nickamedes poszedł coś załatwić. Najwyraźniej już wrócił - 
a biblioteka znowu była w stanie chaosu."

wtorek, 29 października 2013

Hasło pewnej przyjaźni


Wystarczy tylko znać hasło (Password)

Mick to wielbiciel historii science-fiction i choć zna ich setki, nie jest zachwycony, gdy jeden z tych scenariuszy być może spełnia się właśnie na jego oczach.

Jerro już pierwszego dnia w szkole zachował się jak prawdziwy przyjaciel gnębionego wówczas Micka - choć ledwo się wtedy znali. Kiedy więcej osobowość bogatego dziedzica fortuny znika, przyjaciel rozpoczyna swoje śledztwo w poszukiwaniu odpowiedzi.

"You ever have that feeling where you're not sure if you're awake or still dreaming?"

Znany jest już dobrze wątek samodzielnego przedsięwzięcia w postaci sprawdzania faktów w sieci, licznie podsłuchanych rozmowach, uważnej obserwacji rzeczywistości i kwestionowania sugerowanej przez wszystkich wersji wydarzeń wraz z nieustannym wyglądaniem wrogów i sprzymierzeńców. Choć sporo można przewidzieć, to jednak nie wszystko.

sobota, 7 września 2013

"Część twojej tajemnicy już znam."

"Tylko nie wiń mnie, jeśli zawiodę."
Czytając o Gwendolyn, kiedy wchodzi do gmachu biblioteki antycznej i spogląda na sklepienie kopuły ukrytej w mroku pięter wyżej... było chwilą lektury gdy jakby i mi się udzielił dar psychometrii bohaterki i mogłam zobaczyć to, co widziała ona sama. Albo mam bujną wyobraźnię albo tak doskonale opisywano bibliotekę, wcześniej na lekcji historii mitycznej, w tym właśnie tomie.

W czasie wizyty w Koloseum dochodzi do ataku Żniwiarzy. Gwen, znana z odnajdywania zagubionych przedmiotów za odpłatą, teraz znajduje się w prawdziwym centrum zainteresowania uczniów Akademii Mitu... i często nie jest to szczególnie miłe uczucie. Bohaterka mogła jednak zawsze liczyć na kilku, ale za to sprawdzonych, przyjaciół. Teraz znów zostaje sama. Wszystkiemu zdają się być winne sekrety, tak kuszące dla młodej Cyganki, obdarzonej darem psychometrii, który to umożliwia wręcz wyrwanie tajemnicy nawet bez zgody właściciela. Logan nie potrafi wybaczyć tak odebranego mu siłą sekretu. Daphne nie potrafi pogodzić się ze swoim dopiero co odkrytym darem i także znika coraz częściej z życia Gwen.

"Mieć na głowie los świata to jednak strasznie stresujące."
Stan ten rekompensuje przygarnięcie przez bohaterkę zwierzątka... niedokładnie domowego. Nieustannie trwają też poszukiwania sztyletu, który miałaby przeważyć szalę w bitwie Panteonu ze zwolennikami Lokiego. A tropy prowadzą nigdzie indziej jak do biblioteki antycznej.

Każdy tom tej opowieści na kilka wątków, które wciąż na zmianę powracają w biegu wydarzeń. Ten tom skupia się na pojedynku wybrańców bogini zwycięstwa i boga chaosu. Zaskakujące okaże się podobieństwo wybrańców tak różnych stron konfliktu. Leczy czy wybranka bogini zwycięstwa mogłaby przegrać ?
W świecie powieści:
Czasem starcie bogów, wybrańców i niezwykłych stworzeń mitologii greckiej i nordyckiej w Akademii Mitu jawi się jako troszkę dziwne. Przemieszanie przeróżnych mitologi wydaje się uzasadnione w kraju tylu narodowości i wierzeń jakim są Stany Zjednoczone. Przybywające niegdyś społeczności zabierały z rodzinnych stron stare podania, mity i legendy. Akademia Mitu to właśnie takie miejsce, gdzie jedna legenda ożywa zaraz obok drugiej.

Na tle innych serii:
Życie w murach Akademii często przywodzi na myśl realia innej - "Akademii wampirów" - wrogowie, w których można odnaleźć sprzymierzeńców oraz liczne intrygi. Żniwiarze z kolei przypominają Śmierciożerców (ich twarze skrywają maski) a i podobnie zapowiada się plan przywołania Lokiego i ... nie tylko.

Mityczny pojedynek:
To kolejna wersja świata ożywionych mitów, gdzie bogowie działają poprzez swoich wybrańców. Percy Jackson stanowi dodatkowo przedstawienie nowoczesnej odsłony starych mitów - to obraz pełny poczucia humoru i akcji. Trylogia Spętani przez bogów jest wersją bardziej romantyczną i dramatyczną - jak starogrecki dramat. Opowieść o Gwen Frost plasuje się gdzieś pośrodku tego spektrum - seria pełna jest poczucia humoru (Wiktor!), ale miejsce w niej zajmie także i miłość. Autorka jednak czasami dostarcza zbyt wiele wskazówek przez co fabuła staje się momentami zbyt przewidywalna.
TOM 6

Jeśli szuka się chwili wytchnienia, warto w czasie lektury spojrzeć na dodatek "W tle opowieści". Znajduje się tam spis bohaterów, miejsc i artefaktów, a wraz z ich opisem streszczenie wydarzeń i czasem... także malutkie spoilery, które wzmagają ochotę na odkrywanie kolejnych tajemnic tej historii i dalszy ciąg przygód.

"Tajemnice Gwen Frost" - Jennifer Estep
[W oryginale: "Dark Frost"]
Seria: Akademia Mitu III (zapowiada się 6 część)
WydawnictwoDreams
W kolejności: NR 64/2013/09/02 (246)
Strona poświęcona serii (ang) - Mythos Academy

P.S.: A na FB nowy stosik - dajcie znać co już czytaliście ;)

niedziela, 25 sierpnia 2013

Na ścieżkach [wielu]światów

"Nie zasnę już nigdy w życiu zakładając, że może już cię nie zobaczę, że jesteś tylko snem."
Od czterech już lat Alex i Jenny pozostają powiązani za pomocą przedziwnej więzi telepatycznej. Jej ulotna natura, często wydająca się być z pogranicza snów, każe za każdym razem kwestionować dwójce młodych prawdziwość tego, co doświadczają. Początkowo mgliste wizje i obrazy zaczynają się wyostrzać aż do możliwości przekazywania myśli i uczuć. Wzmocniona więź pozwala ustalić miejsce spotkania, ale Melbourne od Mediolanu dzieli pół świata - a może nawet i więcej.

Gdy moce rosną, poprzez sny ujawniają się alternatywne wersje rzeczywistości. W tak jednak zbliżonych, a różnych jedynie w szczegółach wersjach jednego świata łatwo się zagubić. Bliźniacze rzeczywistości uniemożliwiają spotkanie.

Dopiero poznajemy alternatywne wersje wydarzeń miast innych "wszech"światów, a już okazuje się, że one zanikają. Bohaterowie muszą podjąć podróż - pokonać odległość zarówno geograficzną jak i mentalną - by odnaleźć ten ze Wszechświatów, w którym mogą się wreszcie spotkać.

"Może i jestem. Jestem tylko snem."
Do przewidzenia było, że opowieść o równoległych wszechświatach będzie w pewnym momencie wprowadzać także wątek podróży w czasie - tak dzieje się i tutaj. Z dużym również prawdopodobieństwem jeśli książka traktuje o wymiarach alternatywnych to w pewnym punkcie tej historii natkniemy się na różne wersje przyszłości, a stamtąd niedaleko już do wizji post-apokaliptycznych albo antyutopijnych. Choć sporym zaskoczeniem okazał się tu świat przyszłości, który wyrasta z konsekwencji niezakończonej wojny ostatniego stulecia.

Okładka pierwszej części tej trylogii jest oszałamiająca, sam początek historii intrygujący, ale przypomina opowieść o codzienności. Dalsza część wprowadza więcej akcji. Są tam tajemnice zatartych wspomnień z przeszłości, także tych pochodzących z wymiarów alternatywnych. Przeskoki między światami są częste więc zarówno łatwo dać się zwieść jak i zgubić wśród nich drogę - to zdecydowanie mocny punkt fabuły.
Bohaterów jest kilku, a narracja zmienna. O wiele bardziej jednak polubiłam Alexa niż Jenny. Kiedy on nieustannie poszukiwał drogi poprzez wymiary i odpowiedzi na zasady ich funkcjonowania, ona wszystko negowała i często była na blisko rezygnacji z odnalezienia swojego towarzysza. To zdecydowanie Alex jest tutaj stroną, która nie traci wiary.

"Ty nie jesteś snem, jesteś już częścią mojego życia."
Możliwość przeskoku między równoległymi światami nie jest szczególnie nowym pomysłem. Nowością jest za to wpływanie na zachowanie innych ludzi czy też egzekwowanie ich wspomnień w tychże wymiarach.
Sporo można wpisać z tej powieści cytatów, bo styl momentami jest piękny. Niestety autorowi zdarza się też popadać na dłużej w filozoficzne rozważania i to w najważniejszych momentach akcji.
Wiele jest tutaj teorii funkcjonowanie Wszechświatów, które to tak naprawdę nakręcają tu rozwój wydarzeń. Niestety tym czynnikiem nie jest relacja Alexa i Jenny, rozwijająca się tu zbyt szybko, co sprawia, że uczucie łączące bohaterów jest lekko nierozbudowane, a więź zdaje się nienaturalna. Wątek dwójki zakochanych połączonych jeszcze przed spotkaniem swego rodzaju pomostem myśli i snów znany jest już np.z "Pięknych Istot".

"Wszechświaty" to ciekawy i udany, jak na literacki debiut, wstęp do trylogii pełnej zawirowań czasowych, utraconych wspomnień i niezwykłej więzi, gdzie kluczem jest umysł. Wiele cytatów pozaznaczałam sobie w tej powieści, jednak oczekiwałam też czegoś więcej. Jest potencjał, który może zostać rozwinięty w kolejnych częściach.
"Wszechświaty" - Leonardo Patrignani
W oryginale: Multiversum [Trylogia - Tom I]
Wydawnictwo Dreams
W kolejności: NR 61/2013/08/10 (243)

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

"Śniąc nieśniony wcześniej sen."


"Jego światem był wiatr, ale przyspawano go do ziemi."

Seria Wiatr opowiada o tej zupełnie pierwszej miłości. Młodzi bohaterowie dopiero dowiadują się jak rozpoznać ten stan. Czy to niespodziewana tęsknota czy może zachwyt spowodowany magią chwili, a może ten moment, który zmienia spojrzenie na świat ?
Greta i Anselmo, Lucia i Sciagalle, Emma i... Czy dla Holenderki z włoskimi korzeniami też przyjdzie czas na prawdziwe zauroczenie ?
W przypadku tej historii trudno jest przewidzieć kogo połączy takie właśnie uczucie.

Książka skierowana do młodszej grupy czytelników zaciekawi opisami Rzymu i Mediolanu, a jej fani w przyszłości sięgną być może po powieści autorów takich jak Federico Moccia ("Trzy metry nad niebem").

Do powieści przemycona została miłość do jazdy rowerem, przekazywana na przestrzeni pokoleń. Towarzyszy temu niesamowite poczucie wolności oraz wiatr, który niesie wstęgi zagubionych wiadomości po niebie.

Pojawia się tutaj wątek paranormalnych umiejętności posłańców wiatru. Natura tych zdolności to tajemnica tomu pierwszego "Wiadomość do mnie". W tomie drugim napotykamy niespodziewane przeszkody: dar i miłość nie będą mogły iść tak łatwo w parze.

"Jaskółczy lot" to ciekawa i obfitująca w nowe tajemnice kontynuacja części pierwszej.
Piękny styl i język powieści Miriam Dubini, czasem zbliżający się do niemal poetyckich przemyśleń, to cecha serii, której pozazdrościć mogłoby wiele innych autorów książek dla o wiele starszej grupy odbiorców.

O "WSZECHŚWIATACH"

"Wszechświaty" nie są powieścią science fiction. Albo właśnie takie są.
Nie miała być książka z gatunku young adult. A może taka właśnie miała być. To wspaniała podróż poprzez iluzje rzeczywistości, poprzez labirynt twoich nieskończonych żyć z jedyną tylko prawdą stałą: twój umysł to klucz.

Prawa do książki sprzedane (jak do tej pory) do 15 krajów: Włochy, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Hiszpania, Meksyk, Chile, Urugwaj, Kolumbia, Polska, Bułgaria, Serbia, Turcja, Australia i Nowa Zelandia.

LIST GOŃCZY: Leonardo Patrignani
- Urodzony w  Moncalieri (Torino), rocznik 1980.
- Był piosenkarzem i autorem tekstów w zespole heavy metalowym "Beholder"
- W roku 2005 Leonardo zaczął studiować aktorstwo i teraz podkłada głos w grach takich jak: Call of Duty czy Assassin's Creed 2
- Od roku 2009 jest też oficjalnym włoskim komentatorem w the EA Sports offline event , takich jak FIFA.
- Opowiadania zaczął pisać, kiedy miał sześć lat
- Zafascynowany powieściami Stephena Kinga
- W roku 2011 podpisał kontrakt z Mondadori, najważniejszym z wydawców we Włoszech, zaraz po zaproponowaniu swojej sagi Wszechświaty.

Multiversum Saga
1. MULTIVERSUM (jest jego powieścią debiutancką)
2. MEMORIA (wydane)
3. UTOPIA (w planach)

Opis wydawcy:
Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie.
Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją. 

– ALEX, DLACZEGO NIE PRZYSZEDŁEŚ? PROSZĘ CIĘ, NIE MÓW MI, ŻE NIE ISTNIEJESZ.
– JENNY, JESTEM NA MOLO. JESTEM TUTAJ!
– JA TAKŻE, DOKŁADNIE TAM, GDZIE TY MÓWISZ, ŻE JESTEŚ.
PREMIERA: 20 SIERPIEŃ

[tłumaczenie własne - informacje zaczerpnięte z oficjalnej strony autora]

środa, 31 lipca 2013

"Kiedyś już nie istnieje"

"Twarzą w twarz z tajemnicami wód Kanału La Manche."
Zmiana miejsca daje Elodie szansę na chwilę wytchnienia od trudnej sytuacji. Dziewczyna znajduje się w zupełnie nowej społeczności, gdzie nikt jej jeszcze nie zna ani nie wie o jej problemach. Łatwiej więc odcina się od starych zmartwień, także tych powstałych w czasie imprezy pożegnalnej.

Bohaterka zostaje wcielona do paczki miejscowej młodzieży przez Ruby, która stale troszczy się o innych. Poznajemy też jej chłopaka Ashtona, zmagającego się z zespołem Tourette'a. Poza tym pojawia się Cyril, a jego brytyjskie maniery są tak odmienne od tych znanym Elodie z Lubeki.

Bohaterka tej serii mierzy się z wieloma problemami, z tym z podejmowaniem decyzji oraz ogromny lękiem przed wodą. Fobia ta objawia się nawet w sposób fizyczny - poprzez swędzenie kostek aż do drętwienia nóg - kiedy Elodie znajdzie wystarczająco blisko wody - podróż na wyspę i spędzenie tam trochę czasu to więc dla niej spore wyzwanie.

Do stworzenia morskiej opowieści zainspirowała autorkę bliskość krajobrazu wysp północnofryzyjskich, lecz akcję swojej trylogii osadziła na innym archipelagu - Wysp Normandzkich, rozrzuconych po kanale La Manche. Akcja dzieje się na Guernsey, ale przenosi się też na sąsiednie Sark i Alderney.

Guernsey
To Bezkres i cisza północnofryzyjskich terenów nadmorskich dodały skrzydeł autorce tej powieści i dlatego zaczęła ona pisać. Bliskość morza i jej wyprawy na Wyspy Normandzkie stały się inspiracją dla historii Elodie i Gordiana.

"A w oczach [...] łzy, tak słone jak woda w morzu."
W historiach z morską mitologią w tle zazwyczaj przeczytać można o syrenach, które uwodzą, wciągając w głębię. Tym razem opowieść jest o niksach, które również mogą wyjść na ląd by kusić. Jak się okazuje niksy wywodzą się z wierzeń germańskich i nie szczycą się najlepszą opinią. Ich obecność to zwiastun niepokojących wydarzeń i tak też dzieje się w tej powieści, kiedy na łąkach sąsiednich wyspach znalezione zostają ciała, a przyczyną ich śmierci jest utonięcie.

Prze większość historii trudno jednoznacznie określić zakres zdolności niksów, a więc także nie jest łatwo jednoznacznie wskazać kto do ich grona należy. Dużo wyspiarzy kocha morze, surfowanie po wzburzonych falach i świetnie zna przybrzeżne klify, jaskinie i głębiny.

Elodie, podobnie jak pozostałe dziewczyny, znajduje się pod urokiem niksów do takiego stopnia, że aż jej samej trudno jest określić prawdziwość takiego uczucia.
Poza odniesieniem do tych mitologicznych stworzeń została jeszcze w opowieść wplątana natura niezwykłych więzi między ludźmi a gatunkiem jakim są delfiny.

" "Romantyczka!" [...]
- A gdyby nawet !
"Kiedyś taka nie byłaś."
- Kiedyś już nie istnieje."

"Morza szept" to propozycja na spędzenie czytelniczych wakacji w wyspiarskim klimacie pełnym legend. Opowieść zalicza się do grona współczesnej literatury niemieckiej, gdzie często spotkać można niecodzienne połączenie starych wierzeń i historii opowiadających o zmaganiach znanych teraźniejszości. Choć cenię sobie bohaterki o wiele bardziej zdecydowane niż Elodie, to pierwszą część uważam za ciekawych wstęp do całości tej morskiej trylogii.
"Morza szept" - Patricia Schröder
MORSKA TRYLOGIA - TOM 1
Wydawnictwo Dreams
Stron: 336
- SŁOWO O AUTORCE - KLIK
W kolejności: NR 51/2013/07/11 (233)

Morska Trylogia to:
1. Meeresflüstern - "Morza Szept"
2. Meeresrauschen - "Morza Szum"* (przetłumaczone tylko znaczenie tytułu)
3. Meerestosen - "Morza Szaleństwo / Szaleństwo morza"*

Recenzja porównawcza:
Przyrównując do innych "morskich serii" powieść Patricii Schröder ma w sobie najwięcej z romansu i głównie tej natury rozważania rozterki sercowe znajdziemy w tej historii. 
Inna trylogia skrywające swoje sekrety w głębinach to 'Syren, Głębia, Mroczna Toń', ale tutaj jest thriller i dlatego całość zyskuje inny ton, choć wątku miłosnego nie zabraknie.
Recenzja porównawcza po lekturze "Morskiej toni" -> KLIK

Podsumowanie miesiąca:
Dzisiaj urodziny Harry'ego Pottera oraz J.K.Rowling, a mój lipiec zapisał się w liczbie 11
A jak wasz czytelniczy lipiec ?

poniedziałek, 8 lipca 2013

List gończy: Patricia Schröder

Już 12 lipca będzie można usłyszeć o czym opowiada "Morza Szept". Dzisiaj można za to bliżej poznać autorkę Morskiej Trylogii. Oto wyniki śledztwa na temat Patrici Schröder
Urodzona 19 kwietnia 1960 roku w Wesermarsch (Niedersachsen - land położony nad samym morzem), przez wiele lat mieszkała w Düsseldorfie.
Obecnie 165 cm wzrostu, dwójka dzieci i sześć kotów : Mucki, Keks, Koks, Gonzo, Minze i Rosa.
Studiowała wzornictwo i pracowała kilka lat w zawodzie. Kiedy jej dzieci przyszły na świat, zabrała swoją rodzinę i kosz pełen kotów z powrotem nad morze.

Bezkres i cisza północnofryzyjskich terenów nadmorskich ("Kooglandschaft" tzw. poldery - sztucznie osuszone obszary, otoczone groblami w celu ochrony przed zalaniem) dodała skrzydeł jej wyobraźni i zaczęła pisać. W międzyczasie zdążyła już dołączyć do grona niemieckich pisarzy dla dzieci i młodzieży, którzy odnieśli spory sukces - ich książki zostały przetłumaczony na inne języki.
Bliskość morza i jej wyprawy na Wyspy Normandzkie stały się inspiracją dla historii Elodie i Gordiana ("Morza Szept").

Na swoim koncie ma już : książki dla dzieci i młodzieży, powieści o troszkę cięższej tematyce, thriller, a także opowieści z gatunku Fantasy (tutaj właśnie "Morza Szept").
Ulubiona książki: Trudno powiedzieć, gdyż jest tyle wspaniałych książek.
Wcześniej była to "Das doppelte Lottchen" od Erich Kästner ("Mania czy Ania"). Jest to historia dwóch dziewczynek, które spotykają się w miejscowości letniskowej. "Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że są do siebie podobne jak dwie krople wody i do tej pory nie wiedziały o swoim istnieniu. [...]Ania i Mania postanawiają odkryć tajemnicę swojego podobieństwa: Ania jedzie do Monachium jako Mania, a Mania jako Ania do Wiednia…". Historia wcześniejsza niż wiele amerykańskich filmów opartych na podobnej fabule - powieść pochodzi z 1949 roku.

Następnie pokochała historie Michaela Ende: "Momo" i "Nie kończąca się historia". Potem oczywiście "Władca Pierścieni" i "Harry Potter".

Obecnie najbardziej lubi książki takich autorów jak: Karen-Susan Fessel, Markus Zusak ("Złodziejka książek"), Martin Suther, Isabel Abedi ("Isola", "Lucian", "Kraina Imago") czy Maggie Stiefvater (Trylogia z Mercy Falls, "Król kruków" czy "Lament-Ballada").

Muzyka: Salsa, Funk, Reggae, czasami Jazz, a też Eminem  i Linkin Park, tutaj także nic nie jest ostatecznie ustalone. Nie znosi tylko muzyki klasycznej, która w jakiś sposób najczęściej ją przygnębia.
Ulubiony film: "Pogorzelisko" (produkcja kanadyjska z 2010 roku)
Ulubione jedzenie: czekolada (niestety) oraz włoska kuchnia. Właściwie jest wegetarianką, ale czasami je też ryby.
Hobby: malowanie, szycie, majsterkowanie
Odwiedziła już miejsca takie jak : Austria, Szwajcaria, Włochy, Chorwacja, Hiszpania, Dania, Francja, Holandia, Norwegia, Anglia, Szkocja, Szwecja.
Chciałaby zobaczyć także: Islandię, Meksyk, Ziemię Ognistą, Nową Zelandię i oczywiście Etiopię, gdzie odwiedziłaby chrześniaka.

Gdzie można spędzić lepsze wakacje niż nad morzem ? Będzie można tam usłyszeć "Morza szept". Lektura tym ciekawsza, że to literatura niemiecka i pasuje do jednej z moich ulubionych kategorii (PROJEKT Zakładki).

Jako morska istota pewnego dnia przed Elodie pojawia się Gordian. Tajemniczy. Magiczny. Oszałamiający. Odtąd nie może przestać o nim myśleć, o jego turkusowo-zielonym spojrzeniu, jego dłoniach, które dotykają jej z zaciekawieniem. I zaczyna się domyślać, jakie tajemnice rzeczywiście kryje w sobie ocean i jak bardzo jej osobiste przeznaczenie jest związane z mrocznymi legendami Wysp Normandzkich.
Upojna saga miłosna z zapierającym dech w piersi krajobrazem wybrzeża wyspy Guernsey w tle – wstęp do porywającej morskiej trylogii.
PREMIERA: 12 LIPIEC

Morska Trylogia to:
1. Meeresflüstern - "Morza Szept"
2. Meeresrauschen - "Morza Szum"* (przetłumaczone tylko znaczenie tytułu)
3. Meerestosen - "Morza Szaleństwo / Szaleństwo morza"*
Jeszcze zwiastun tomu pierwszego tej serii :) Tajemnica, lęk przed wodą, morderstwo... czy będzie to zbliżona historia to tej znanej z "Syreny - Głębi - Morskiej Toni" ? Zobaczymy ;) Osobiście uwielbiam morskie opowieści, szczególnie czytane w upalnego lata.
Macie w planach usłyszeć wakacyjny "Morza Szept" ? 

Aktualizacja
Konkurs: Tutaj można już powalczyć o egzemplarz tej książki.

Przegląd ( i własne tłumaczenie) ze stron:
patricia-schroeder.de
goodreads.com
Polder

środa, 26 czerwca 2013

Wakacyjne plany czytelnicze [z Dreams]

To już drugi z serii stosik tematyczny wg wydawnictw, a pierwsza część moich planów na wakacje tego roku.

W swoich wakacjach czytelniczych mam jeszcze zaplanowane:
- Freak City  [LC]
- Spojrzenie Elfa  [LC]
- Urojenie

Dodatkowych propozycji (wśród zapowiedzi) na wakacyjną lekturę jest wiele:

Poznałam już styl Mirjam Mous w jednotomowej opowieści "BOY 7". W lipcu zapowiada się kolejna powieść tej autorki - "Password". Thriller na wakacje idealny.

Mick, wchodząc do pokoju swego najlepszego przyjaciela Jerro, dostrzega, że ten leży nieprzytomny. Szybko powiadamia pogotowie. Ponieważ nie należy do rodziny, nie wolno mu towarzyszyć przyjacielowi w karetce. Lecz gdy chwilę później w szpitalu chce się czegoś o nim dowiedzieć, spotyka go coś osobliwego.
Na Stefana czeka pod szkołą nieznany mężczyzna. Chłopiec mu nie ufa, więc odchodzi. Czego ten facet od niego chce? Stefan rozpaczliwie próbuje zgubić śledzącego go człowieka.
Życiorysy trzech chłopców splatają się ze sobą w szczególny sposób. Przedziwne wydarzenia następują jedno po drugim, a Jerro i Stefan znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie natomiast Mick dochodzi do szokującej prawdy...

Gdzie można spędzić lepsze wakacje niż nad morzem ? Będzie można tam usłyszeć "Morza szept". Lektura tym ciekawsza, że to literatura niemiecka.

Jako morska istota pewnego dnia przed Elodie pojawia się Gordian. Tajemniczy. Magiczny. Oszałamiający. Odtąd nie może przestać o nim myśleć, o jego turkusowo-zielonym spojrzeniu, jego dłoniach, które dotykają jej z zaciekawieniem. I zaczyna się domyślać, jakie tajemnice rzeczywiście kryje w sobie ocean i jak bardzo jej osobiste przeznaczenie jest związane z mrocznymi legendami Wysp Normandzkich.
Upojna saga miłosna z zapierającym dech w piersi krajobrazem wybrzeża wyspy Guernsey w tle – wstęp do porywającej morskiej trylogii.


Planowana jest też dalsza przygoda z mitem, czyli kolejne perypetie Gwen Frost. Tym razem cel misji został już nakreślony i rozpoczynają się poszukiwania potężnego artefaktu.

W Akademii Mitu wszyscy znają mnie jako Gwen Frost, Cygankę, która dzięki psychometrii jest w wstanie znaleźć zgubę i która chodzi z Loganem Quinnem, najbardziej atrakcyjnym chłopakiem w szkole. Gorąco pragną mnie zabić żniwiarze chaosu. Żniwiarze to wcielone zło. Zamordowali moją mamę. Dlaczego uwzięli się jeszcze na mnie? Okazuje się, że mama przed śmiercią schowała sztylet z Helheimu, artefakt obdarzony wielką mocą, a oni daliby wszystko, żeby go zdobyć. Wydaje im się, że znam miejsce jego ukrycia – tymczasem to nieprawda i moja magia nie przydaje się do poszukiwań. Wiem jedno: żniwiarze mi nie darują. Czeka mnie walka o życie.

Nigdy nie mogę sobie odmówić lektury, gdzie czeka opowieść o dwóch, równoległych światach, a taka właśnie historia zapowiada się we "Wszechświatach".

Według teorii wieloświatów, istnieje nieskończona liczba światów, jak i nieskończone są możliwości naszego w nich istnienia. Przypuszcza się, że te rzeczywistości nie komunikują się wzajemnie.
Alex mieszka w Mediolanie, a Jenny w Melbourne. Cienka nić od zawsze wiąże losy tych dwojga – telepatyczne rozmowy, które odbywają bez uprzedzenia, w stanie nieświadomości. Aż do chwili, gdy zdecydują się na spotkanie i odkrycie prawdy, która całkowicie zmieni ich egzystencję, niszcząc wszelkie pewniki świata, w którym żyją.


Niedawno miała też swoją premierę kolejna część serii Wiatr - Jaskółczy lot. To dalsze losy Grety, Emmy i Luci, a także tajemniczego Anselma - chłopaka, który potrafi odczytywać sekretne wiadomości pisane światłem na wietrze.Seria szczególnie spodoba się młodszej młodzieży oraz starszym, którzy cenią sobie klimat Wiecznego Miasta, gdzie rozgrywa się akcja.

Mieliście już okazję czytać któreś z książek tego wydawnictwa ? 
Które z nich uważacie za najlepsze lektury ?
Do tej pory udało mi się przeczytać 11 książek (ich LISTA)z oferty wydawnictwa Dreams - najlepsze to z pewnością jednotomowa powieść na wzór baśni "Tam gdzie śpiewają drzewa" oraz cykl o Gwen Frost. Nie zapomnę też opowieści "Baśniarza".

A może macie już w swoich wakacyjnych kalendarzach premier jedne z propozycji Dreams ?

czwartek, 20 czerwca 2013

"Oddech fali, serce przypływu"


Myślisz, że to nigdy nie przytrafi się Tobie. Teraz to jednak Ty stoisz w morzu czarnych parasoli, kiedy i niebo płacze żegnając już na zawsze twoich bliskich. Mówią, że to wypadek, lecz tak dobrze wiesz, że to nieprawda.

Była pewna stara obietnica, składana przez wszystkie poprzednie pokolenia.
Teraz z nich zostałaś już tylko Ty. Czy dotrzymasz słowa ?

To historia Tajnych Rodzin i Łowczych, chroniących ich dziedziców. Wszyscy powołani są do walki by zapobiec nadejściu kolejnego Czasu Demonów. W stowarzyszeniu była jednak zdrada, rodziny upadają, a lista osób mogących coś jeszcze zdziałać, stale maleje.

Sara nie odkrywa nagle rodzinne sekretu, nie spada na nią odpowiedzialność za dziedzictwo, o którym nie miała pojęcia. Okazuje się jednak, że bohaterka ma tylko to, co odziedziczyła: wizje, pod postacią snów, oraz czarną wodę, mogącą odwołać demony do pradawnych wód świata, oddzielonych od naszej rzeczywistości barierą czasu i przestrzeni. Zostają jej księgi, zaklęcia i arsenał broni, ale nic ponad to. Nie przeszła niezbędnego treningu, a informacje na temat konfliktu, w którego środku się znalazła, są wybiórcze.
Sara to siedemnastoletnia piękność, o zielonych oczach Midnight'ów i ciemnych jak bezgwiezdna noc włosach matki. Przez kuzyna zostaje trafnie przyrównana do postaci Śpiącej Królewny i taka trochę też jest. Podobnie jak baśniowa postać, mimo prób, nie może uniknąć klątwy - przepowiedzianego jej przez sny-wizje losu. Sara pragnie kontynuować misję rodziców, ale nie może się zmusić by zaakceptować ich styl życia pełen łowów, krwi i przemocy.

Bywają jednak momenty, że bohaterka zachowuje się jak dziedziczka swojego losu i staje na wysokości zadania. Zazwyczaj, jak baśniowy odpowiednik, potrzebuje ochrony - księcia. Tutaj znajdzie się ich dwóch, lecz żadnemu z nich nie powinna była ufać. Łatwo jest się jednak zagubić w labiryncie półprawd, szczególnie gdy stawką jest życie.

Sara nigdy nie otrzymałaby pomocy po stracie rodziców, gdyby nie jej dawno niewidziany kuzyn Harry, który wymusił na najlepszym przyjacielu obietnicę kłamstwa. Sean zjawia się więc w jego miejsce, przybierając tożsamość Harry'ego i pomaga przetrwać bohaterce kolejne napaści. Bohaterowie cały czas pozostają w niebezpieczeństwie i wyczerpani już są oczekiwaniem na ostateczny atak.

To jednak opowieść nie tylko Sary, ale także inny osób, które miały styczność z rodziną Midnight i spotkanie to przemieniło ich w sprzymierzeńców lub też wrogów tego rodu. W książce jest zmienna narracja i jej forma. Są to wspomnienia różnych ludzi, z obu stron konfliktu. Główny wątek, czyli historia Sary i jej kuzyna, pojawia się najczęściej - jego akcja dzieje się w rezydencji Midnight'ów w Szkocji. Powstrzymanie nadejścia Czasu Demonów to zdecydowanie sprawa rangi światowej. Akcja dzieje się więc zarówno na bagnach Luizjany jak i w małej wiosce w wysokich i niedostępnych Alpach.

Niestety nie polubiłam ani Sary ani Harry'ego, choć sam wątek był dość ciekawy. Moją sympatię wzbudzili inni członkowie Tajnych Rodzin oraz łowczy u ich boku - szczególnie Niall i Elodie.

Każdy rozdział rozpoczyna tu krótki wiersz lub myśl. Dopiero z czasem, gdy lepiej poznałam poszczególnych bohaterów, zaczęłam też dostrzegać w nich przesłanie i sens z nawiązaniem do losów postaci.

To historia z wątkiem paranormalnym, ale bez udziału typowych przedstawicieli tego gatunku. Pełna jest za to wizji demonów w przeróżnej i przerażającej formie, które zjawiają się kiedy chcą, szczególnie w rodzinnej rezydencji, powodując, że nigdy i nigdzie nie jest już bezpiecznie. Złowieszcze wizja ze snów przeniesione na jawę by się spełnić to mocny punkt tej opowieści. To wizje nadają tej historii odpowiedni klimat i nastrój łowów.
Wizje  - Daniela Sacerdoti
W oryginale: Dreams
[ SERIA ]
Wydawnictwo Dreams
Stron: 376
W kolejności: NR 38/2013/06/05 (220)
Ocena: To historia Tajnych Rodzin i Łowczych, chroniących ich dziedziców, która przenosi czytelnika w wiele lokalizacji geograficznych, gdzie każdy z krajobrazów jest piękny, lecz jednocześnie surowy i złowrogi, odzwierciedlając tło opowieści. To historia z wątkiem paranormalnym, ale bez udziału typowych przedstawicieli tego gatunku. Pełna jest za to wizji demonów w przeróżnej i przerażającej formie, czekających tylko by ziścić się i na jawie.
Ciekawostka: Autorka wysyła jedną ze swoich bohaterek do małej wioski w Alpach, gdzie sama się kiedyś wychowywała.

Za możliwość spędzania czytelniczych wakacji w Szkocji, Alpach i Luizjanie dziękuję Wydawnictwu Dreams.

sobota, 15 czerwca 2013

"Linkin Park w CooperationX"

"Zadbali o to, żebym nie pamiętał swojego imienia."

Opowieść rozpoczyna się na spalonym słońcem polu. Mijasz ich tak wiele, udając się na przejażdżkę poza miasta. Tego jednak nie rozpoznajesz. Nie możesz. Nie ma żadnych wspomnień. Nie ma przeszłości, więc nie można być i pewnym jakiejkolwiek z wersji przyszłości.

Bohater budzi się w takim właśnie miejscu, w stanie pozbawionym jakichkolwiek wspomnień. Znajduje przy sobie jedynie niewiele znaczące przedmioty i wiadomość głosową na komórce od samego siebie: ,,Cokolwiek się stanie, pod żadnym pozorem nie dzwoń na policję.”

"Moje całe istnienie mogło być kłamstwem." 
Boy Seven nie może ufać nawet samemu sobie, bo nie ma świadomości tego, kim był wcześniej. Kiedy stajemy się znowu białą kartą, moglibyśmy przecież być wcześniej praktycznie każdym. Równie prawdopodobnym się zdaje, że brał udział w jakimś starszym wypadku lub co gorsza, był jego sprawcą, a traumatyczne wydarzenia wymazały wszelkie wspomnienia.

Cała pamięć nie znika tak nagle i Boy liczy na stopniowy powrót wspomnień, te jednak nie wracają.
Czas mija, a odkryć trzeba, co spowodowało taki niecodzienny stan. W fabule stopniowo pojawią się kolejne postacie, oferujące pomoc chłopcu bez przeszłości. Czy ich intencje są szczere i rzeczywiście dopiero co poznali bohatera czy też może rozpoznają go i jest to część jakiejś okrutnej gry ?

"Miałem wrażenie, że czytam thriller fantastyczny."
Opowiedziana historia wciąga czytelnika i angażuje go emocjonalnie w rozwój akcji. Nie ma tutaj jednak tego, czego nie można by znaleźć w innych historiach, zawierających podobne wątki. Różnicę stanowi pomysłowy sposób opowiedzenia historii i dobrze budowane napięcie jak na thriller przystało. Powieść jako całość oceniam bardzo dobrze, ale przyznać też muszę, że spodziewałam się bardziej spektakularnego wyjaśnienia zagadki z tak nagromadzonego napięcia. Nie można narzekać na brak scen akcji w finale, bo czeka tam na nas dosłownie eksplozja. Myślałam, że luki w pamięci skrywają większą tajemnicę, coś niespotykanego. Nie zmienia to jednak faktu, że książkę świetnie się czyta.

Język i styl jest prosty i niewyszukany, są jednak i fragmenty warte zapamiętania. Zdecydowanie postawiono na tempo akcji, która płynie wartko, a jej nurt wciąga czytelnika. To historia dla której można zarezerwować jeden dzień, zamykająca swoją fabułę wraz z rozwiązaniem zagadki w jednym tomie.

Powieść stawia przed nami pytanie: co z nas pozostaje, kiedy jesteśmy pozbawieni pamięci ? Nie możemy dokładnie przewidzieć tego, co się stanie, ale to przecież wspomnienia tworzą nas samych. Jaka jest odpowiedzialność za czyny, których nie pamiętamy ?

Podobny wątek można również znaleźć w świetnym serialu sprzed kilku lat - "Dom Lalek". Jest to część jednej z miejskich legend. Tematycznie skierowany jest do starszej widowni, ale myślę, że poruszana tematyka zainteresuje wielu wielbicieli powieści z pogranicza science fiction.
"BOY 7" - Mirjam Mous
Wydawnictwo: Dreams
[ OPOWIEŚĆ W JEDNYM TOMIE ]
Stron: 248
W kolejności: NR 37/2013/06/04 (219)
Ocena: Młodzieżowy thriller to opowieść w jednym tomie, pełna akcji, o dobrze zarysowanej fabule z pogranicza science fiction i pomysłowym jej przestawieniu. Powieść zdecydowanie nie tylko dla młodzieży.
Podobne powieści / Mogą się spodobać: "Więzień Labiryntu" i "Próby Ognia", "Wariant"
Zbliżone klimatycznie z oferty tego samego wydawnictwa: "Baśniarz"

Bliżej o fabule "Domu Lalek" możecie przeczytać w skrócie serialowym w notowaniu TOP 10

piątek, 31 maja 2013

"Uwięziona w innym stuleciu"


" - Nie podoba ci się to, co widzisz ? [...]
- Nie podaba mi się to, co widzę. [...]
- Ale przez sam fakt, że żyjesz, tworzysz taką przyszłość."

Kroniki Tempusu to historia Katie Berger-Jones-Burg, która mimo dość młodego wieku posiada także zamiłowanie do bardziej nietypowej literatury.
Pod wysokim łóżkiem, w modnym apartamencie w Nowym Jorku, ma swoją "bibliotekę" - miejsce, gdzie może poczuć się zawsze bezpiecznie i swobodnie, gdy matka (której nie da się upilnować) po raz kolejny wylatuje w podróż związaną dla Katie z ponowną zmianą nazwiska.

Tym razem Katie upodobała sobie ucieczkę od codzienności w lekturze korespondencji rodziny królewskiej, a konkretniej dzieci królowej Wiktorii i jej małżonka Alberta. Gdy młoda bohaterka niespodziewanie przeskakuje w czasie, sprzymierzeńca i powierniczkę tajemnicy znajdzie w swojej rówieśniczce - księżniczce Alicji, której wymianę listów z rodzeństwem właśnie czytała.
Do dziewcząt dołączy jeszcze James O'Reilly (Jamie), syn nadwornego lekarza. Początkowo dość sceptycznie, z czasem coraz bardziej przychylnie, pomagał będzie w próbach przeniesienia Katie do właściwego jej czasu. Cała trójka bohaterów nade wszystko spróbuje udaremnić zaplanowany zamach na życie królowej Imperium Brytyjskiego. I jak to w literaturze dziecięcej bywa, młodzi śmiałkowie zdani są wyłącznie na siebie.

"Jak mogę mieć jakąkolwiek przyszłość w czasach, w których przecież nie istnieję ?"

Katie nawiązuje łatwy kontakt z czytelnikiem. Ma swoje własne, tajne miejsce, prowadzi pamiętnik, jest bardziej dojrzała z powodu braku odpowiedzialności jej rodziców. Przez taką postawę wzbudza zainteresowanie w młodym odbiorcy, o podobnych problemach i postawie wobec życia.
Katie kocha czytać i to, jak się okazuje, w słowach była część siły by dokonać przeskoku w czasie.
Reszta zagadki do rozwikłania tylko w czasie lektury.

To powieść dla młodszej młodzieży, która wzmaga zainteresowanie historią - poprzez podobieństwa, a nie ukazanie jej jako czasów odległych i opowieści zamkniętych.
Książka ta pełna jest już wnikliwie przemyślanych wniosków dotyczących współczesnego świata (również tematyki poważnej takiej jak byłe i aktualne konflikty zbrojne), widzianego jednak z dystansu 150 lat.
Katie musi dokonać oceny swojego świata i zdecydować czy do przeszłości przynieść może chaos czy pokój. Pełno tu bardzo wyszukanych i dojrzałych wypowiedzi jak na tak młodych bohaterów, przez co lektura może się spodobać starszym czytelnikom.

Autorka lubi zaczytywać się w literaturze dziecięcej i taką książkę stworzyła, w oparciu o losy młodej Amerykanki nagle przeniesionej na wiktoriański dwór samej rodziny królewskiej.
"Królowa musi umrzeć" - K.A.S. Quinn
SERIA: Kroniki Tempusu
1. The Queen Must Die
2. The Queen at War
Wydawnictwo: Dreams
W kolejności : NR 33/2013/05/05 (215)

Ocena: Książka może spodobać się starszym czytelnikom, ale skierowana jest głównie do młodszej młodzieży, w wieku zbliżonym do Katie, Alicji i Jamesa. Znajdziemy tutaj wiele odwołań do faktów z historii, jak budowa Kryształowego Pałacu. Zawartych zostało też sporo elementów nie z tego świata.

Inna książka zbliżona tematycznie:  Historia Katie spodoba się tym, którzy z przyjemnością przeczytali "Wiatr - Wiadomość do mnie". Także prawdziwe, codzienne problemy wymieszane z wątkami fantastycznymi, które jednak nie dominują akcji, a ich odkrycie przez cały pierwszy tom stanowi tajemnicę.

Ciekawostka:  Lektura, podczas której Katie przenosi się w czasie, to "Córki królowej Wiktorii. Korespondencja 1848-1860".

Kontynuacja:
Kończy się przygoda tego tomu. Można i na nim zakończyć też lekturę. Dalsze losy Tempusu będą miały swoją kontynuację w części drugiej "Królowa na wojnie".
Tak zapowiada je w sama autorka: "Z radością zaczęłam pisać drugą część [...] Katie, Alicja i James 
jeszcze wrócą w towarzystwie wielu nowych postaci, takich jak Florance Nightingale."

Za możliwość lektury wspomnień Katie z wyprawy do czasów wiktoriańskich dziękuję Wydawnictwu Dreams.

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/5787569/?claim=hyvu3k4mj2u">Follow my blog with Bloglovin</a>

środa, 22 maja 2013

Wizja może już skończona, lecz do walki jestem gotowa


Myślisz, że to nigdy nie przytrafi się Tobie. Teraz to jednak Ty stoisz w morzu czarnych parasoli, kiedy i niebo płacze żegnając już na zawsze twoich bliskich. Mówią, że to wypadek, lecz tak dobrze wiesz, że to nieprawda.

Była pewna stara obietnica, składana przez wszystkie poprzednie pokolenia.
Teraz z nich zostałaś już tylko Ty. Czy dotrzymasz słowa ?

WIZJA MOŻE BYĆ SKOŃCZONA, 
LECZ WALKA DOPIERO SIĘ ROZPOCZYNA, 
KIEDY W ŚNIE POGRĄŻA SIĘ ŚWIAT.
ZACHOWAJ ODWAGĘ, GDY NADCHODZĄ DEMONY.
Wizja może już skończona, lecz do walki jestem gotowa.

"Wizje" to pierwsza część serii rozplanowanej na trylogię.

POZNAJCIE AUTORKĘ - DANIELA SACERDOTI


Daniela Sacerdoti to jednocześnie pełnoetatowa mama i pisarka. Miejsce jej urodzenia to piękne miasto Neapol, ale autorka wychowywała się w małej wiosce po włoskiej stronie Alp (nic dziwnego, że akcja jej powieści też będzie wymykać się właśnie w tamte rodzinne strony).
Obecnie mieszka w  Glasgow wraz z mężem i synami.

Czas na pisanie wykrada kiedy wszyscy poszli już spać lub wcześnie o poranku, kiedy nie zdążyli się jeszcze zbudzić. Była nauczycielką w szkole podstawowej, ale zdecydowała się poświęcić czas wychowywaniu własnych dzieci w domu. Uwielbia spędzać czas z chłopcami, czytając wszystko co to, co wpadnie jej w ręce, lub też czatując z przyjaciółkami.
Ubóstwa też spędzać czas sama ze sobą, mogąc śnić na jawie i tworząc nowe opowieści.

Na swoim koncie ma cztery książki: pierwszą i drugą część trylogii o pannie Midnight,
a także powieści 'Watch Over Me' oraz 'Really Weird Removals.com'.


Z OPISU WYDAWCY


Siedemnastoletnia Sara Midnight nigdy nie miała normalnego życia. Z pozoru to zwyczajna nastolatka, która w głębi serca skrywa niebywały sekret. Jej rodzice byli łowcami demonów i należeli do klanu Tajnych Rodzin, który poprzysiągł chronić świat. Po niewyjaśnionej śmierci rodziców życie Sary legło w gruzach. Pomimo trudności dziewczyna musi wziąć się w garść i, choć brakuje jej przygotowania, zacząć walczyć.
Trafia do świata pełnego niebezpieczeństw. Widzi rzeczy, których istnienia nigdy by nie podejrzewała. W dodatku nie wiadomo skąd, pojawia się jej dawno niewidziany kuzyn. Przychodzi do niej w chwili, gdy jest najbardziej potrzebny, i oświadcza, że chce jej pomóc. Tymczasem Sara nie wie już, komu ufać. Nie wie też, czy pożyje wystarczająco długo, aby misję rodziców doprowadzić do końca.
Poznaj świat, w którym czyhają demony, gdzie śmierć nie przebiera w środkach…

Macie ochotę na "Wizje" ? ;)

niedziela, 21 kwietnia 2013

"Miejsce, gdzie śpiewają drzewa"

"Wędrowny sokół kołujący nad srebrnym zamkiem na niebieskim tle" to herb królów Nortii. Teraz "obok pierwotnej złotej wieży" znosi się zielone drzewo na rycerskim emblemacie rodu Rocargis - to opowieść o córce księcia z tego rodu, w której to życiu zdrada i miłość, wierność i poczucie obowiązku, wolność i szczęścia przeplatają się w nieustającej walce.

Viana ma marzenia i szczęście by móc je spełnić. Jako córka księcia poślubi rycerza, którego kocha i zna od dawna. Powieść rozpoczyna się w święto zimowego przesilenia, gdy uczta trwa na królewskim zamku, a by świętować zebrały się wszystkie szlacheckie rody.
Tej nocy z ust wędrownego bajarza rozbrzmiewają słowa pieśni-baśni o miejscu, gdzie podobno śpiewają drzewa. To wtedy też pojawia się posłaniec z ostrzeżeniem o zbliżającej się inwazji, lecz zostaje zignorowany. Przecież powszechnie wiadomo, że wojny należy prowadzić wiosną.
Gdy nadchodzi zima, przybywają z nią i najeźdźcy z północnych krain.
Wojska barbarzyńców są niepokonane, a serca obywateli królestwa pogrążone w żałobie po straci ojców, braci i snów, którzy nie zdołali powrócić już z tej wojny.

Viana z dziewczyny, która miała wszystko, staje się kolejną damą, która straciła ojca i narzeczonego. Straciła wszystko oprócz nadziei. Często z odwagi płynącej z serca, często przy pomocy sprzymierzeńców staje się symbolem rodzącego się buntu u podnóża Wielkiego Lasu, skrywającego sekret opowiadanych wciąż legend.

Każda dobra książka posiada tajemniczy tytuł, okładkę lub cytat ją rozpoczynający, których to znaczenie staramy się odkryć w czasie lektury.
Co się zaś tyczy tych "miejsc, gdzie śpiewają drzewa" to jest to nawiązanie do "Niekończącej się opowieści". Choć oczekiwałam czegoś innego po tej tajemniczej legendzie, gdy już bohaterowie dotarli na miejsce (a nie dzieje się to tak znowu od razu), okazało się równie niepowtarzalne jak w pierwowzorze, do którego nawiązywało.

Viana z damy staje jako banitka w szeregach rebeliantów. Uczy się być bohaterką swojej własnej legendy, a nie pozwalać aby to inni napisali jej opowieść. Najazd barbarzyńców nie występuje tylko z nazwy, ale w każdym z aspektów, którego konsekwencje musiała ponieść młoda, niezamożna dama, bez protektoratu ojca lub brata, który mógłby ją ochronić.

Powieść Laury Gallego to w zdecydowanym stopniu przewaga opisów, w o wiele mniejszym dialogi. Historia poprowadzona jest w taki sposób, że nie stanowi to przeszkody dla wartkiej akcji.

Ta jednotomowa opowieść to również idealna propozycja dla czytelników znudzonych już lekko amerykańskim stylem powieści dla starszej młodzieży, gdzie z czasem większość zdarzeń jest już schematyczna, a przez to przewidywalna. Na stronach "Tam, gdzie śpiewają drzewa" nic takie nie jest.
Wydarzenia i zwroty akcji pozostają nieprzewidywalne do samego końca, zaś Viana, Uri, Wilk i wiele innych bohaterów nieustannie nas zaskakują.

Narracje prowadzi w większość powieści Viana, wiele dowiadujemy się z relacji innych, ale jest i sam twórca tej powieści-legendy, który szepcze nam czasem i o tym, jak blisko było do nagłego zakończenia tej historii.
Koniec jest w gorzko-słodkim stylu, a epilog kończy się zataczając koło - również w czasie uczy, kiedy to rozbrzmiewają losy tej nowej legendy, opowiadanej już setki lat później.
"Tam gdzie śpiewają drzewa" - Laura Gallego
[POWIEŚĆ W JEDNYM TOMIE]
Wydawnictwo Dreams
W oryginale: Donde los árboles cantan
Stron: 400
W kolejności26/2013/04/06 (208)
Ocena: Dla mnie to najlepsza z dotychczasowych propozycji oferty Wydawnictwa Dreams (która pokonała również "Baśniarza"). Czułam się podobnie zauroczona jak podczas lektury powieści Canavan, troszkę jakbym na chwilę znalazła się w 'Grze o Tron', jednocześnie było to coś całkowicie nowego.

Za możliwość podróży nawet "Tam, gdzie śpiewają drzewa" dziękuję Wydawnictwu Dreams.

poniedziałek, 4 marca 2013

"Zanim stracę odwagę"

"Uważaj na siebie. Świat jest niecny."
Po zakończonej zwycięstwem wojnie chaosu, bogowie zdecydowali się pozostawić ten świat i nie ingerować już w jego losy, by ich działanie przypadkiem nie doprowadziły do jego zniszczenia. Walka jednak trwa nieprzerwanie dalej, a do starć dochodzi pomiędzy wybrańcami bogów i żniwiarzami chaosu. Trudno sprostać roli wybrańca i pokładanych w nim nadziejach, lecz Gwen Frost dzielnie się stara.

PRZEDSTAWICIELKA W ŚWIECIE ŚMIERTELNIKÓW
Gwendolyn potrafi dochować tajemnicy, powierzony jej dar magii dotykowej silnie jednak uzależnia. Opcja poznania cudzego sekretu praktycznie zawsze wygrywa z poszanowaniem prywatności i wolnego wyboru, co wpędza Gwen nieprzerwanie w coraz to nowe kłopoty.

"Gdzieś w tym mroźnym krajobrazie"
To tylko weekend w luksusowym kurorcie, ale przez tak krótki czas wiele może się przydarzyć. Rozpędzone auto, zbłąkana strzała, lawina i opuszczony plac budowy pogrążony w ciemnościach - to tylko początek listy.

Miejsce akcji to akademia dla wyszkolonych w boju potomków wojowników i bohaterów mitycznych wojen. Gwen przestaje spoglądać z nienawiścią na mury akademii, ale akceptując nowy stan rzeczy, musi zmienić też swoje nastawienie. Otaczają ją ludzie, którzy nie biegną do innych po pomoc, gdyż problemy rozwiązują sami. Nie czekają na atak, tylko z miejsca szykują się do zemsty. I także Gwen postanawia iść za tym ogólne przyjętym wzorem i poradzić sobie sama... nawet z atakami podążającego za nią żniwiarza chaosu. Kolejna zagadka do rozwiązania, teraz nie będąc już tylko świadkiem zbrodni, ale biorąc w niej udział. Poznani w poprzednim tomie bohaterowie tylko dopełnią obrazu fabuły pełnej akcji.

"Nie ma sensu kusić losu, bogów czy co tu jeszcze się wmieszało."
Gwen myśli, że zna granice swego daru. Praktykowała przecież często, na zalecenia odnajdując zagubione przedmioty. Teraz moc się zmienia, odsłaniając nowe możliwości. Kiedy każde przechwycone wspomnienie pamięta jak swoje, może uda się czerpać z nich zakodowane umiejętności ich poprzednich właścicieli? Gdy moc wzrasta w siłę, nasilają się i ataki żniwiarzy chaosu.

"Złapać żniwiarza"
Żniwiarze chaosu to trafne określenie. W tomie drugim zobaczyć można ogień szaleństwa płonący w oczach wybrańców wskazanych przez nordyckiego boga chaosu. Nie jestem tylko przekonana do określenia dla kobiet w tych szeregach złowrogich sił, gdyż "żniwiarka chaosu" bardziej rozbawia, kojarząc się z urządzeniem, a nie profesją złoczyńcy z powołania.
Jennifer Estep często też i wielokrotnie powtarza i przypomina zdarzenia i znaczące fakty z poprzedniego tomu, ale przy tak lekkim stylu pisania nie przeszkadza to w lekturze.

"A teraz zamknij się i pocałuj mnie, zanim stracę przytomność."
W "Pocałunku" skrywają się: pilnie strzeżony sekret przeszłości Logana, okoliczności wypadku Grace Frost oraz plany nadchodzącej wojny. Warto zgłębić lekturę słowniczka pojęć i sylwetek bohaterów, gdyż znaleźć tam właśnie można wskazówki dla fabuły następnego tomu.

Drugi już tom Akademii Mitu pokazał, że to dobry i lekki cykl z mitologią w tle. To także zabawna i sarkastyczna relacja Gwen Frost, za którą prawdziwie można się stęsknić w oczekiwaniu na następne części cyklu.
Pocałunek Gwen Frost - Jennifer Estep
Seria: Akademia Mitu II
TOM 1 - Dotyk Gwen Frost -> RECENZJA
Wydawnictwo Dreams
Stron: 304
Ocena: 4 / 5

Za możliwość wysłuchania kolejnych cennych komentarzy Wiktora dziękuję wydawnictwu Dreams.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...