Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodsza młodzież. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodsza młodzież. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 marca 2019

Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń - Chris Colfer


@bookmark_to_the_future
Stara rodzinna księga z baśniami staje się niespodziewanie kluczem do innego świata. Alex i Conner Bailey to rodzeństwo, które przeszło przez wiele. Odejście ich ukochanego ojca pozostawiło dziurę w świecie, której nie sposób wypełnić. Choć Alex to nadal wzorowa uczennica, Conner nieustannie przysypia na lekcjach. Jedna trudna sytuacja w szkole prowadzi do podjęcia spontanicznej i niebezpiecznej decyzji. Kiedy dzieci zyskują dostęp do baśniowego świata ich marzeń, szybko pojawia się też najważniejsze w tej historii pytanie: Czy zdołają w baśni przeżyć i powrócić do domu cało?

"Pewnego dnia będziesz wystarczająco dorosła, by znów czytać baśnie."

Kraina Opowieści to miejsce, w którym ziściły się baśniowe szczęśliwe zakończenia i dobro zatriumfowało nad złem. Tak przynajmniej mogłoby się wydawać do chwili, w której nie natrafi się na złe charaktery, które wciąż gdzieś tam przetrwały. Nadal wabi Chatka z Piernika, wataha wilków terroryzuje wioski, a Zła Królowa ukrywa się na wygnaniu. Mimo wszystko można zwiedzać takie atrakcje jak Pałac Kopciuszka czy Śpiące Królestwo. Na wystawie są szklane pantofelki, a pasma złotych włosów nadal są w komnacie na szczycie wieży Roszpunki.

"Najbardziej na świecie uwielbiała spędzać czas na czytaniu baśni. Ich bohaterowie zawsze wydawali jej się tak bliscy i przystępni. Byli najlepszymi przyjaciółmi, jakich kiedykolwiek miała."

Dla Alex taka wycieczka to spełnienie najskrytszych marzeń, ale podobnie jak brat pragnie wrócić do mamy i babci - które zamartwiają się niepewne losu bliźniąt. Biletem w drogę powrotną ma być tytułowe Zaklęcie Życzeń. By je aktywować potrzeba prawie wszystkich baśniowych artefaktów - droga do nich trudna, a w dodatku nie tylko bliźnięta ich rozpaczliwie szukają. Czym jest baśniowe dziedzictwo? Gdzie jest autor pierwszy raz użytego zaklęcia? Czy to baśń wewnątrz baśni, a może jego marzenie się ziściło i powrócił do świata znanego rodzeństwu Bailey?

"Wolę zginąć próbując, niż przeżyć resztę życia zastanawiając się, czy mogło mi się udać."

Kiedy serial "Glee" był już na antenie od trzech lat, Chris Colfer podpisywał umowę na dwie powieści w serii "The Land of Stories", której część pierwszą można poznać jako "Krainę Opowieści". Ich sukces zadecydował o przedłużeniu historii na kolejne trzy książki: dwie powieści oraz książkę ilustrowaną - oryginalną baśń, której treść dobrze zna "baśniowe rodzeństwo" w powieści - "The Curvy Tree". Ostatecznie seria książkowa liczy aż sześć tomów, a jej pierwsza część zostanie zekranizowana. Co więcej, będzie ona wyreżyserowana przez samego Chris'a. Scenariusz do tego filmowego projektu także pozostaje w zakresie jego obowiązków. Można się więc spodziewać bardzo wiernej ekranizacji "Zaklęcie życzeń".


Samo "Zaklęcie życzeń" to wstęp do baśniowego świata skierowany przede wszystkim do młodszej młodzieży. Nie oznacza to, że nie będzie tutaj wątków romantycznych. Chris Colfer proponuje wiele własnych teorii dotyczących dalszych losów baśniowych bohaterów. Skoro baśniowe królestwa sąsiadują ze sobą, mieli oni wszyscy szansę się poznać. Sam pomysł z umieszczeniem wszystkich królestw na jednym kontynencie też nie jest taki nierealny - ostatecznie wiele baśni ma swój początek w Europie, a ojczyzna baśni Braci Grimm (Niemcy) sąsiaduje z krajem Charles'a Perrault (Francja).

"W swoim czasie zrobiłam wiele strasznych rzeczy, ale na przestrzeni lat mnie również spotkało wiele strasznych rzeczy - oznajmiła Zła Królowa. 
- Tak więc, jeśli o mnie chodzi, świat i ja jesteśmy kwita."

Seria "Kraina Opowieści" skierowana jest przede wszystkim do fanów baśni - dużych czy małych. Można powiedzieć, że to baśniowy retelling, ale obejmuje on fabułę bezpośrednio po słowach "Długo i Szczęśliwie". Choć objętość może troszkę odstraszać młodszych czytelników, nie jest to przecież książka na jeden tylko wieczór. "Zaklęcie życzeń" może i nie jest moim ulubionym odtworzeniem baśni, ale jako scenariusz na film nadaje się wyśmienicie. Warto więc przeczytać zanim nadejdzie ekranizacja.

"Kraina Opowieści: Zaklęcie życzeń" - Chris Colfer
Wydawnictwo: Młodzieżówka
SERIA: TOM I (łącznie 6)
Stron: 452
W kategorii: Mitologiczne i Baśnie
Odwołania do baśni: Kopciuszek, Śpiąca Królewna, Królewna Śnieżka, Czerwony Kapturek, Magiczna Fasola, Mała Syrenka, Jaś i Małgosia
W kolejności: NR 05/2019/02/01 (557)

Która z klasycznych baśni najlepszy do Waszych ulubionych?

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Disney's Descendants - Następcy Disneya

"- Powiedziałem, że Cię kocham. A Ty? Czy też mnie kochasz?
- Nie wiem, czym jest miłość. Nie wiem, jakie to uczucie."

"Descendants" to prawdziwi Następcy Disneya. Film pod oficjalnym logo wytwórni nawiązując do klasycznych baśni, odwołuje się tylko i wyłącznie do ich disneyowskich wersji. Oto historia, która stała się inspiracją dla powieści "Wyspa Potępionych" od Melissy de la Cruz.

Książka amerykańskiej autorki opowiadała o życiu Czwórki Następców najsławniejszych czarnych charakterów na Wyspie Potępionych. Podjęta w powieści próba nie umożliwiła na stałe przywołanie magii w obszar wyspy, ale teraz pojawia się kolejna szansa. Oto przyszły król, syn Belli i Króla Bestii, swoim pierwszym dekretem uwalnia dzieci złoczyńców i zaprasza ich do Auradonu - nie wszystkie, na początek tylko czwórkę z nich. Rodzice Następców nie próżnują jednak i w tej sytuacji uknuli kolejny plan ucieczki z wygnania i powrotu do władzy. Czy dzieci złoczyńców wypełnią ich wolę? Czy też odważą się zignorować rozkaz i swoje dziedzictwo?

NASTĘPCY: Jak to w produkcjach młodzieżowych bywa, bohaterowie trafiają razem do liceum... Czy można powiedzieć, że magicznego? Nie za bardzo pasuje już to określenie, ponieważ baśniowa kraina stara się uniezależnić od magii, a stawia coraz częściej na nowoczesne rozwiązania - w tym technologię i naukę. Z biegiem historii okazuje się, że w Następcach Złoczyńców może być czasem więcej dobra niż w Następcach Baśniowych Bohaterów, a zarówno córka Aurory jak i syn Kopciuszka mogliby zasłużyć na naganę bardziej niż Mal czy Evie. Jest też i córka Wróżki Chrzestnej Kopciuszka, która... zaskoczy w najbardziej nieprzewidywalnym a jednocześnie kluczowym momencie akcji.

ZEPSUCI DO CNA: Po lekturze "Wyspy Potępionych" wyłania się dość konkretny obraz czwórki następców. Najmniej przekonany do bycia złym jest Carlos a także Evie. Najbardziej zasłużyć na szacunek matki chce za to Mal. To ona przez całą powieść przypomina grupie, jakie są ich priorytety (w byciu złym). W filmie nie można tego za bardzo odczuć. Mal już w "Wyspie Potępionych" widziała księcia Ben'a we śnie, a on także zobaczył możliwość nawiązania więzi z córką złej wróżki o fioletowych włosach, której teraz jednak w królestwie nie ma... skąd cały ten pomysł na taki a nie inny dekret. Może właśnie to wcześniejsze spotkanie... tak złamało opór Mal, kiedy doszło już do niego w rzeczywistości. Mal z powieści ledwie można bowiem rozpoznać w tej filmowej wersji. Pozostała trójka Następców? Całkiem wiernie oddana, choć Evie przez swój tryb edukacji domowej (zamkowej) nie miałaby chyba problemów na lekcjach z chemii.


MELODII CZAR: Przejrzałam jeszcze wcześniej (w czasie lektury) materiały promujące ten film, między innymi pierwsze minuty filmu jak i udostępnione klipy muzyczne. Wówczas były to tylko piosenki z których jedyna, o której nie dało się tak łatwo zapomnieć, to "Rotten to the core" (Zepsuci do cna). Warto obejrzeć film, gdyż dopiero w połączeniu z filmową opowieścią utwory te nabierają znaczenia i ... o wiele więcej uroku.

MOTYW PRZEZNACZENIA: "Rotten to the core" to właściwie nie tyle sam utwór co też motyw, który pojawiać się będzie w filmie ilekroć czwórka bohaterów będzie zmuszona przypominać sobie o swoim mrocznym dziedzictwie i powierzonej im przez rodziców (sławnych złoczyńców) misji zdobycia artefaktu magicznego niezbędnego by uwolnić więźniów Wyspy Potępionych.

FILMOWE KREACJE: To serialowa opowieść ABC Family, czyli "Dawno, dawno temu" (ONCE), przyzwyczaiła nas do różnych adaptacji disneyowskich postaci animowanych na kreacje aktorskie. ONCE radzi sobie w tym względzie o wiele lepiej niż to, co można zobaczyć w "Descendants"... jednak są pewne nawiązania. Otóż przywódczyni dobrych wróżek z ONCE gra w "Następcach" postać Belli, a obecnie żony Króla Bestii. Maleficent bardzo przypomina swój animowany pierwowzór, Zła Królowa jest mocno przerysowana (gdzie tam nasza Regina), Dżafar o wiele lepiej sprawdzała się w serii spin-off ONCE ("Dawno, dawno temu w Krainie Czarów"), zaś Cruella de Vil... to chyba jedynie wyraz czystej poprawności w Stanach. Przerabianie różnych postaci tak by były one czarnoskóre to częsta praktyka w wielu ekranizacjach i adaptacjach w minionych latach.

WIDOWNIA: Dla jakiej grupy wiekowej jest to produkcja? Przede wszystkim dla dzieci i młodzieży, którzy znają już klasyczne produkcje wytwórni, a przyda się między innymi "Śpiąca Królewna", "Królewna Śnieżka", "Aladyn", "101 Dalmatyńczyków", "Piękna i Bestia", "Mulan" czy "Kopciuszek". Dorośli także mogą odnaleźć radość w oglądaniu tego filmu, najwięcej można jednak jej odczuć, jeśli przeczytało się już "Wyspę Potępionych". Książka i film to niezależne twory, ale bardzo dobrze się wzajemnie uzupełniają - szczególnie książka swoją kontynuacją w postaci ekranizacji. Oczywiście całość filmu ma sporo elementów komedii, a przez to postacie (szczególnie złoczyńców) bywają tutaj mocno przerysowane.

WYRÓŻNIENIE: Album z muzyką do tego filmu znalazł się właśnie na szczycie notowania amerykańskich list przebojów. Premiera filmu w Polsce to dopiero połowa września (dokładnie 18.09) . Podejrzewam jednak, że będzie to wersja w pełni zdubbingowana... czyli także z polskimi wersjami piosenek - chyba, że zostały by one w oryginale a jedynie dodano by do nich napisy. Jeśli nie to jedyna szansa by docenić soundtrack do tego filmu, to obejrzeć produkcję w oryginale.

Finał filmu wskazuje na to, że o Następcach jeszcze usłyszymy. Czyżby zapowiadał się początek serii czy też mody, którą później można zobaczyć w sklepach... tak jak było jest w przypadku "Krainy Lodu" czy "Ever After High"?

Disney's Descendants
Rok produkcji: 2015
Premiera filmu na: kanale Disney Channel 18 WRZEŚNIA GODZINA 18:00
GATUNEK: Współczesne adaptacje klasycznych baśni
Wcześniej warto zapoznać się jednak z lekturą (RECENZJA "Wyspy Potępionych"). Premiera książki to 26 SIERPNIA. Zarys i koncepcja dla fabuły filmowej kontynuacji w wrażeniach z tej właśnie lektury (link).
Pierwsze 6 minut filmu można zobaczyć tutaj - w tym czasie także najbardziej chwytliwa piosenka z tego filmu, czyli wspomniane już "Rotten to the core".  Wrażenia z tego filmu znajdziecie też TUTAJ - Gosiarella podziękowania za link :)

#DisneyDescendants

wtorek, 19 listopada 2013

"Celebracja czytania i światów dzięki niemu wyczarowanych"

Eleanor, Kordelia i Brendan to część rodziny, która właśnie przeżywa swój kryzys. Zmuszeni zmienić miejsce zamieszkania, niespodziewanie trafiają na niezwykle korzystną ofertę zakupu pewnej wiktoriańskiej rezydencji u szczytu urwiska. Nie jest to jednak przypadek, a chęć odegrania się za wydarzenia przeszłości.
Wkrótce do trójki rodzeństwa dołączają bohaterowie książek Denvera Kristoffa.
Pisarz ten stworzył wiele powieści, a jedna ze scenerią groźniejszą od drugiej. Sam fascynował się też o wiele bardziej mroczniejszą literaturą i to ona teraz spowija czarem czarnej magii życie nowych lokatorów wiktoriańskiego domu, kiedyś nad urwiskiem z widokiem na most Golden Gate, teraz zagubionego gdzieś w światach powieści.

Zawsze jest tak samo lub bardzo podobnie. Trójka rodzeństwa jak w serii Niefortunnych Zdarzeń. Nowy start czyli przeprowadzka do innego domu, pełnego nieodkrytych tajemnic - najlepiej pozostawionego przez jakiegoś sławnego lecz zapomnianego jegomościa (Strych Tesli). Obok tego Dom Tajemnic ma też coś więcej do zaoferowania.

W akcji przeplatają się miejsca, czasy i bohaterowie z różnych światów. Obok krajobrazu rodem z Parku Jurajskiego znaleźć się może bitwa powietrzna z czasów pierwszej wojny światowej. Przemieszały się bowiem książkowe światy pewnego autora i pierwszego właściciela tego starego, wiktoriańskiego domu w San Francisco.

To opowieść wyobraźni Chrisa Columbusa i są chwile, gdy rozgrywająca się wydarzenia przypominają ułamek sceny z tak wiele razy oglądanych filmów o Harry'm Potterze (Harry Potter i Komnata Tajemnic).

W perspektywie tego, przez co przechodzi Dom Kristoffa, faktycznie rezydencja ta musi być magiczna. Dom to punkt centralny. Kryje tajemnice, jest niebezpieczny, ale z czasem to jedyna pewna przystań na przestrzeni przeplatanych historii pisarza. Niespodziewane przeniesiony domu, w środku głuszy czy płynący wzdłuż nurtu rzeki, to także zaskoczenie dla postaci zamieszkujących powieści. Przed atakami wojowników czy piratów także trzeba się bronić, wykorzystując wszystkie dostępne środki, a tutaj przypomina się już inny film reżyserowany przez Chrisa (Kevin sam w domu, Kevin sam w Nowym Jorku).

piątek, 8 listopada 2013

"Brylanty w sercu"

"To diamencik wśród śniegu, pałac ze snów, tak odległy, że wszyscy o nim zapomnieli."

W deszczowym Londynie Sophie śni o pięknym miejscu pełnym śniegu. Gdy płatki delikatnie tańczą w powietrzu, w melodii wspomnień rozgrywa się nostalgiczna opowieść. Kim są jej bohaterowie? Gdzie jest jej początek, a jaki będzie finał?

Sophie, Delfina i Marianna to uczennice jednej z londyńskich szkół dla dziewcząt. Zbliża się czas przerwy, a także zorganizowanych wyjazdów. Delfina zawsze może liczyć na ekskluzywne wakacje we Francji, a Marianna planuje już naukowe wyprawy, na których zbierze jak najwięcej nowej wiedzy. Sophie pozostają tylko sny o przepięknym, odległym i mroźnym krajobrazie...które niespodziewanie się spełniają wraz z wyjazdem do Petersburga a może i nawet dalej. Tam, gdzie gwiazdy świecą już w południe, na odkrycie czeka tajemnica Zimowego Pałacu rodu Wołkońskich.

"Nie miałam pojęcia, że śni mi się własna historia, o ile to w ogóle możliwe."
Klimat powieści niczym z "Anastazji" Disney'a: dawna chwała opuszczonego Pałacu Zimowego, zaginione skarby rodowe i śnieg, który lata temu skrył już wszystkie tajemnice. "Wilcza księżniczka" to jednak powieść z kategorii literatury dziecięcej, choć Zimowy Pałac ze swoimi mrocznymi sekretami przeszłości to sceneria wydarzeń odpowiadająca momentami klimatowi młodzieżowych powieści C.R.Zafona.

piątek, 31 maja 2013

"Uwięziona w innym stuleciu"


" - Nie podoba ci się to, co widzisz ? [...]
- Nie podaba mi się to, co widzę. [...]
- Ale przez sam fakt, że żyjesz, tworzysz taką przyszłość."

Kroniki Tempusu to historia Katie Berger-Jones-Burg, która mimo dość młodego wieku posiada także zamiłowanie do bardziej nietypowej literatury.
Pod wysokim łóżkiem, w modnym apartamencie w Nowym Jorku, ma swoją "bibliotekę" - miejsce, gdzie może poczuć się zawsze bezpiecznie i swobodnie, gdy matka (której nie da się upilnować) po raz kolejny wylatuje w podróż związaną dla Katie z ponowną zmianą nazwiska.

Tym razem Katie upodobała sobie ucieczkę od codzienności w lekturze korespondencji rodziny królewskiej, a konkretniej dzieci królowej Wiktorii i jej małżonka Alberta. Gdy młoda bohaterka niespodziewanie przeskakuje w czasie, sprzymierzeńca i powierniczkę tajemnicy znajdzie w swojej rówieśniczce - księżniczce Alicji, której wymianę listów z rodzeństwem właśnie czytała.
Do dziewcząt dołączy jeszcze James O'Reilly (Jamie), syn nadwornego lekarza. Początkowo dość sceptycznie, z czasem coraz bardziej przychylnie, pomagał będzie w próbach przeniesienia Katie do właściwego jej czasu. Cała trójka bohaterów nade wszystko spróbuje udaremnić zaplanowany zamach na życie królowej Imperium Brytyjskiego. I jak to w literaturze dziecięcej bywa, młodzi śmiałkowie zdani są wyłącznie na siebie.

"Jak mogę mieć jakąkolwiek przyszłość w czasach, w których przecież nie istnieję ?"

Katie nawiązuje łatwy kontakt z czytelnikiem. Ma swoje własne, tajne miejsce, prowadzi pamiętnik, jest bardziej dojrzała z powodu braku odpowiedzialności jej rodziców. Przez taką postawę wzbudza zainteresowanie w młodym odbiorcy, o podobnych problemach i postawie wobec życia.
Katie kocha czytać i to, jak się okazuje, w słowach była część siły by dokonać przeskoku w czasie.
Reszta zagadki do rozwikłania tylko w czasie lektury.

To powieść dla młodszej młodzieży, która wzmaga zainteresowanie historią - poprzez podobieństwa, a nie ukazanie jej jako czasów odległych i opowieści zamkniętych.
Książka ta pełna jest już wnikliwie przemyślanych wniosków dotyczących współczesnego świata (również tematyki poważnej takiej jak byłe i aktualne konflikty zbrojne), widzianego jednak z dystansu 150 lat.
Katie musi dokonać oceny swojego świata i zdecydować czy do przeszłości przynieść może chaos czy pokój. Pełno tu bardzo wyszukanych i dojrzałych wypowiedzi jak na tak młodych bohaterów, przez co lektura może się spodobać starszym czytelnikom.

Autorka lubi zaczytywać się w literaturze dziecięcej i taką książkę stworzyła, w oparciu o losy młodej Amerykanki nagle przeniesionej na wiktoriański dwór samej rodziny królewskiej.
"Królowa musi umrzeć" - K.A.S. Quinn
SERIA: Kroniki Tempusu
1. The Queen Must Die
2. The Queen at War
Wydawnictwo: Dreams
W kolejności : NR 33/2013/05/05 (215)

Ocena: Książka może spodobać się starszym czytelnikom, ale skierowana jest głównie do młodszej młodzieży, w wieku zbliżonym do Katie, Alicji i Jamesa. Znajdziemy tutaj wiele odwołań do faktów z historii, jak budowa Kryształowego Pałacu. Zawartych zostało też sporo elementów nie z tego świata.

Inna książka zbliżona tematycznie:  Historia Katie spodoba się tym, którzy z przyjemnością przeczytali "Wiatr - Wiadomość do mnie". Także prawdziwe, codzienne problemy wymieszane z wątkami fantastycznymi, które jednak nie dominują akcji, a ich odkrycie przez cały pierwszy tom stanowi tajemnicę.

Ciekawostka:  Lektura, podczas której Katie przenosi się w czasie, to "Córki królowej Wiktorii. Korespondencja 1848-1860".

Kontynuacja:
Kończy się przygoda tego tomu. Można i na nim zakończyć też lekturę. Dalsze losy Tempusu będą miały swoją kontynuację w części drugiej "Królowa na wojnie".
Tak zapowiada je w sama autorka: "Z radością zaczęłam pisać drugą część [...] Katie, Alicja i James 
jeszcze wrócą w towarzystwie wielu nowych postaci, takich jak Florance Nightingale."

Za możliwość lektury wspomnień Katie z wyprawy do czasów wiktoriańskich dziękuję Wydawnictwu Dreams.

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/5787569/?claim=hyvu3k4mj2u">Follow my blog with Bloglovin</a>

wtorek, 30 kwietnia 2013

Niebiańskie, niebieskie migdały


Nowa seria tematyczna wydawnictwa Egmont nosi tytuł "Niebieskie migdały".
"Myśleć o niebieskich migdałach" to tak znane powiedzenie, że nie zastanawiamy się już nad jego etymologią. Migdały to dla mnie natychmiastowe skojarzenie z jakimiś słodkościami, nie widziałam jednak dalszego powiązania, więc sprawdziłam.
Okazuje się, że migdały są ziemskie i nieziemskie. Te niebiańskie to właśnie nasze przysłowiowe "niebieskie migdały". [źródło: PWN]
Dzisiaj słowo o "Pocztówce z Toronto", czyli pierwszej dla mnie opowieści z tejże serii.

FABUŁA
Monikę poznajemy w dniu, kiedy traci ojca. Właściwa akcja przenosi nas jednak trzy lata później, do czasów ostatniej klasy gimnazjum bohaterki. Dziewczyna stara się nią cieszyć, choć nieustannie przypomina o sobie trudna sytuacja finansowa jej rodziny: niezapłacone rachunki, braku środków na niespodziewane wydatki czy problemów z znalezieniem zatrudnienia, z jakim zmaga się jej matka.
To wtedy pojawia się nowy uczeń z okolic stolicy, któremu to akurat pieniędzy najwidoczniej nie brak. Monika zawsze może liczyć na pomoc Włodka, ale to nie główna bohaterka, lecz jej najlepsza przyjaciółka zawiera bliższą znajomość z nowym w szkole (nadzianym) Dominikiem. Niespodziewanie i coraz częstsze incydenty w miejskim gimnazjum to już dalsze wydarzenia, a zagadka ich występowania pozostaje do odkrycia w czasie lektury.

Opis zapowiadający fabułę (na odwrocie książki) jest zdecydowanie niewłaściwy, zdradzający sporo z samego finału i sugerujący lekko inny bieg wydarzeń, dlatego nie sugeruję za bardzo wgłębiać się w jego treść przed przystąpieniem do tej lektury.

PROBLEMATYKA
Zdecydowanie da się odczuć, że akcja rozgrywa się w naszych realiach. Uświadamia też problemy inne niż to, co trzeba na siebie założyć czy też z kim wybrać się na komers. Mimo że niedostatek w domowym budżecie rzuca cień na codzienność bohaterki, nie przytłacza to akcji, a nowelkę czyta się prędko i lekko.
Powieść pokazuje, że pomimo wcześniejszych złych wyborów i niewłaściwych decyzji, warto zaryzykować i wykazać się odwagą w imię prawdy. Godna uwagi jest też szczególna relacja, jaka zbliżyła (a nie oddaliła) matkę i córkę w trudnych chwilach codzienności.

Może ktoś w lekturze tej książki rozpozna sytuację podobną do swojej i znajdzie w niej pocieszenie ? Innych może ona uświadomić w wielu kwestiach, co do istnienia tego typu trudnych stanów finansowych, które utrzymują się przez dłuższy czas i jak wpływa to na życiowe często decyzje.

I NA KONIEC
Do grupy nastolatków od kilku lat nie mogę się już zaliczać, ale mimo to określenia takie jak "komers", "mam do niej romans" czy "My dosłownie... jak po węgiel i lecimy dalej" to z całą pewnością nie określenia moich czasów, a rozpoznawalne bezbłędnie przez rodziców.
Lubię kiedy już sam tytuł jest na tyle tajemniczy, że zapowiada zagadkę do rozwikłania. I choć może się wydawać, że zostaje to nawiązanie do fabuły określone na samym początku, to dopiero ostatnie strony przynoszą całościowy obraz jego znaczenia.

"Pocztówka z Toronto" - Dariusz Rekosz 
[ POWIEŚĆ W JEDNYM TOMIE ]
Seria tematyczna: Niebieskie migdały
Wydawnictwo: Egmont
Stron: 144
W kolejności: NR 28/2013/04/08 (210) 
Ocena: "Pocztówka z Toronto" to powieść w jednym tomie, objętościowo idealna na jeden dzień lektury. Ciepła opowieść o trudach codzienności jest skierowana do młodszej młodzieży, ale może się spodoba i dorosłym, którzy dostrzegają inne jej wartości.

P.S.: Jak tam podsumowanie czwartego miesiąca tego roku ?
Dla mnie kwiecień to liczba 7 :)
Wreszcie wiosenna pogoda. Z jednej strony nic się nie chce, z drugiej więcej siły na czytanie, dzięki zwiększonej dawce promieni słonecznych.
Najlepsze powieści tego miesiąca to: "Tam gdzie śpiewają drzewa" - Laura Gallego oraz "Podwieczność" - Brodi Ashton.

środa, 18 lipca 2012

"Niewidzialni znajomi" - Coolman i Ja


"Coolman i ja"
Autor: Rüdiger Bertram
Ilustracje: Heribert Schulmeyer

Cześć, mam na imię Kaj! Ten gość w pojemniku na śmiecie to właśnie ja. Zastanawiacie się, dlaczego w nim siedzę? To długa historia, jedna z wielu katastrofalnych katastrof w moim życiu. Winę ponosi COOLMAN. To ten dziwny typ obok mnie, który… Hmm... to skomplikowane. Lepiej będzie, jak zacznę od początku…

"Co się tyczy niewidzialnych znajomych"

Właśnie ta niepozorna książka zawiera w sobie opowieść uniwersalną - nim się zorientujesz  rozśmieszy zarówno starszego jak i młodszego czytelnika, z którym będziesz dzielić jej lekturę.
Historia ta bardzo miło mnie zaskoczyła, bowiem nie spodziewałam się aż tak dobrej zabawy. Przezabawne losy Kaja i Coolman'a to połączenie dobrej opowieści uzupełnionej komiksem. 
Obawiałam się, że ilustracje w stopniu znacznym zdominują tekst. W żadnym wypadku. Scenki nie przedstawiają tego, co już znamy z tekstu, a są elementem historii bez którego, nie zrozumiemy całości. Tekstu w stosunku do komiksu jest jednak sporo. Świetnej kreski też tutaj nie brakuje. To niewątpliwy plus dla młodszego czytelnika, wraz z którym, będziemy śledzić przygody Kaja.

Historia sama w sobie jest niesamowicie wciągająca. Nie można się oderwać, gdy akcja tak płynnie przechodzi od jednego do drugiego wątku opowieści. Historia Kaja nawet w formie tradycyjnej książki, bez uzupełnienia w postaci komiksu, byłaby bardzo dobra.

Chłopak właśnie wprowadził się do nowego miasta i nikogo tutaj jeszcze nie zna, a może raczej nie chce aby poznanego bardziej jego - chodzi szczególnie o różnego rodzaju sekrety, w tym te rodzinne. Siostra uwielbia wszystko co czarne, w tym czarne pasy. Rodzice to nadal beznadziejnie zakochana w sobie para... aktorów, która nie obowia się występu w bardziej nowoczesnej i odważnej inscenizacji "Romea i Julii" na oczach całego miasta. Kiedyś uważali, że jeśli ich syn wymyślił sobie niewidzialnego przyjaciela, jest to tylko urocze. Teraz sądzą, że to problem do dogłębnej analizy z udziałem... psychologa.
Kaj pozostaje sam wraz ze swoim sekretem... może jednak nie tak całkiem sam. Coolman nieustannie mu towarzyszy, co wywołuje dosłownie masę przezabawnych sytuacji.
Czy przyjaciel bohatera, który nie chce od niego odejść, to tylko wytwór wyobraźni Kaja ? A co jeśli będziemy mieli szansę spotkać innych ludzi i ich niewidzialnych znajomych ?

Dawno już nie dla mnie literatura dziecięca, lecz nie mogłam się oderwać.
Zabierzcie ze sobą Coolman'a do domu, jeśli tylko go spotkacie.
Poprawa humoru i dobra zabawa - gwarantowana zarówno dla was jak i młodszych czytelników. 
To świetna książka na prezent, do tego wydanie jest bardzo dobre - sztywna oprawa, wyśmienita jakoś papieru i rozkład tekstu oraz ilustracji na stronach.
"Coolman i ja" to książka, która powinna znaleźć się w miejskich bibliotekach - byłaby rozchwytywana :)
MOJA OCENA: 5 /5

Za możliwość poznania Kaja i Coolman'a dziękuję serdecznie wydawnictwu Dreams.

PYTANIE:
A wy mieliście kiedyś niewidzialnych znajomych ? ;)

poniedziałek, 6 lutego 2012

Złocisty topaz - symbol wierności


"Puszcze milczenia" - Emily Rodda
[SERIA] Pas Deltory 01
Wydawnictwo Literacki Egmont
Cena: 14,99 zł
PREMIERA : 8 LUTY 2012
Nad królestwem Deltory zapanował nikczemny Władca Mroku. Zmusił do ucieczki rodzinę królewską i zniszczył Pas Deltory, którego magia chroniła królestwo. Szesnastoletni Lief wyrusza w niebezpieczną podróż. Musi odnaleźć siedem kamieni, które tworzyły Pas i bez których Deltora nie wyrwie się spod jarzma Władcy Mroku. Tajemnice, niebezpieczne stwory, wróg czający się w cieniu drzew Odzyskanie Pasa Deltory nie będzie łatwe.
RECENZJA
"Puszcze mileczenia" doskonale wprowadzają młodego czytelnika w świat Deltory. Ten tom podzielony został na dwie części. Pierwsza z nich zabiera nas daleko w przeszłość aby wyjaśnić historię powstania legendarnego pasa zdobionego kamieniami szlachetnymi, który pomógł dokonać zjednoczenia państwa. Druga część to zupełnie inna rzeczywistość, gdzie rozpanoszyło się zło. Legenda musi powrócić do życia pod postacią nowego pokolenia i przystąpić do wali o lepszą przyszłość.

Serie skierowane do młodszych czytelników mają to do siebie, że sprostać muszą bardzo wielu surowym wymaganią. Akcja powinna być dość szybka, a opisy ściśle jej podlegające. W tym wieku rzesztę wypełni wyobraźnia. Bohaterowie to postacie którzy mimo swoich niesamowitych przygód, podzielają też po części nasze emocje. Pod koniec tej części mamy drużynę w postaci trójki postaci: Lief'a, któremu powierzono misje, jego opiekuna Barda oraz Jasmine - młodą osóbkę, która potrafi rozmawiać z drzewami.

Ten świat fantastyki, mimo iż w wydaniu dla młodszej widowni, przypomina wiele znanych już wypraw. Dobrze zanim młodsi czytelnicy wyruszą z Drużyną Pierścienia aby nie czekali aż tak długo i poznali także inne światy i przygody. Jak na dobrą serię przystało, mamy także mapkę Królestwa Deltory, która ułatwi nam śledzenie losów bohaterów.
Seria ta zapadnie mi w pamięć jako pełna kompletnie nieprzewidywalnych zwrotów akcji i  miejsc niczym z jakiejś mroczniejszej wersji baśni. Uwielbiam szczególnie symbolikę kamieni szlachetnych, a tutaj każdy tom na nas zaprowadzić do następnego z nich.
"Był wśród nich topaz, symbol wierności, złocisty jak zachodzące słońce. Był ametyst, symbol prawdy, o barwie fiołków rosnących na brzegach rzeki Del. Czystość i siłę reprezentował diament, przejrzysty i skrzący się jak lód. Honor natomiast - szmaragd, zielony jak bujna trawa. Piątym był lapis-lazuli, kamień niebiański, ciemnoniebieski z punkcikami srebra, wyglądał jak rozgwieżdżone, nocne niebo. Szczęście oznaczał rubin barwy czerwonej krwi. A opal, symbol nadziei, błyszczał wszystkimi kolorami tęczy."
MOJA OCENA : 8 / 10
Seria Pas Deltory to świetny prezent dla młodszego rodzeństwa, który będzie można także samemu poczytać w wolnej chwili. Niezwykle żywa historia pełna akcji, wyobraźni i przygód w najlepszym wydaniu.

Poprzednie wydanie książki pochodzi z roku 2002 i także ukazało się nakładem wydawnictwa Egmont. Tegoroczna edycja posiada zupełnie nowy projekt okładek, które odnoszą się do finałowych wydarzeń każdego z tomów.
W lutym ukażą się cztery pierwsze tomy serii, pozostałe na przełomie września i października.

Seria obejmuje :
1. Puszcze milczenia < --- [topaz]
2. Jezioro łez [rubin]
3. Miasto szczurów [opal]
4. Ruchome piaski
5. Góra Grozy
6. Labirynt Bestii
7. Dolina Zagubionych
8. Powrót do Del

Emliy Rodda jest to pseudonim australijskiej autorki Jennifer Rowe (często porównywanej z J.K.Rowling). Autorka pisze niemal codziennie, dzięki czemu przekazała już ponad 50 książek, cieszących się popularnością na całym świecie. Pas Deltory przetłumaczono na 29 języków.

Za możliwość wyprawy w świat Deltory dziękuję wydawnictwu Egmont.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...