Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

środa, 8 lutego 2012

Wariant rzeczywistości


"WARIANT" - Wells Robison
[ SERIA ]
Wydawnictwo Amber 2012
Siedemnastoletni Benson myślał, że stypendium Akademii Maxfield będzie przepustką do lepszego świata. Mylił się.Został uwięziony w szkole otoczonej drutem kolczastym. W szkole, w której kamery śledzą każdy ruch. W której nie ma dorosłych. W której uczniowie podzielili się na trzy grupy, po to żeby przeżyć. Jeśli nie jesteś w żadnej z nich, to nie ma ciebie.
Jeśli złamiesz regulamin, znikasz...
Lecz Benson nie wie jeszcze wszystkiego. A kiedy odkrywa prawdziwą tajemnicę Akademii Maxfield, uświadamia sobie,że posłuszeństwo może przypłacić losem znacznie gorszym niż śmierć. I że ucieczka – jedyna szansa na przetrwanie – może okazać się niemożliwa...
RECENZJA
"Wariant" rekomendowano jako pozycję przeznaczoną szczególnie dla fanów serii GONE. Ponieważ wiernie śledzę wydarzenia w Perdido Beach, postanowiłam zapoznać się także z najnowszą propozycją wydawnictwa Amber. Jak wypadło to porównanie, dowiecie się za chwilę.

Do Akademii Maxfield dostać się można tylko i wyłącznie na własne rządanie. Takie rozwiązanie wydawało się jednak większości z bohaterów szansą na lepsze życie. Teren szkoły jest zamknięty, a korytarze monitorują kamery. Musisz wybrać jedną z trzech dróg: Porządek, Spustoszenie albo Wariant. Za próbę ucieczki grozi areszt, z którego nikt nie wraca. Najdłużej przebywające tutaj osoby podejrzewają, że to rodzaj ekseprytmentu.
Jaki jest jego cel ?
"Co powiesz na to, żebyśmy uciekli ?"
Można powiedzieć, że GONE i WARIANT posiadają wiele cech wspólnych. Są społeczności tworzne tylko przez młodzież, występuje podział na grupy, nie można opuścić obszaru gry, każdy musi pracować, a zasady jak przeżyć trzeba ustalić samemu. W obu przypadkach (w GONE nadal, a w "Wariancie" tylko przez tom 1) nie jest znany zamysł twórców tej nowej rzeczywistości. Powinien więc występować porównywalny poziom napięcia, ale tutaj podobieństwa się kończą.
"Wariant" nie dostarcza takich emocji jak GONE. Jest to ciekawa propozycja na popołudnie z książką z lekkim dreszczykiem, lecz jeśli koniecznie chcemy przyrównać ją do serii Michael'a Granta, to otrzymamy pozycję średnią.
"Wariant" sama w sobie posiada dość ciekawy zamysł. Kiedy Benson odkrywa najmrocznijszy z sekretów, myślałam, że jeszcze zmienię kompletnie zdanie o tej powieści, ale tak się nie stało. Nie mogę też powiedzieć, że bohaterów szczególnie polubiłam czy zapadli mi na dłużej w pamięć. Benson ma jeden jasny cel i jest nim ucieczka, często jednak jest tak zmienny w swoich pośrednich działaniach, że bywa to troszkę męczące.

MOJA OCENA : 7,5 / 10
"Wariant" dzieli pewne cechy wspólne z takimi powieściami jak seria GONE czy "Więzień Labiryntu", żadnej jednak z nich nie dorównuje. Polecam tylko jako lekką i intrygującą opowieść na późne popołudnie z minusową temperaturą za oknem.

FEEDBACK - CZĘŚĆ DRUGA
Część druga to "Feedback". Nazwa mnie akurat wydaję się dość złowieszcza, ale i zabawna. Dlaczego ? Feedback jest to (w metodyce nauczania języka angielskiego) forma komentarza zawierającego wskazówki dla kierunku dalszej pracy uczniów. Zwykle otrzymuje się taki "feedback" po wykonaniu jakiegoś zadania w klasie.
Jakie konsekwencje będzie miał dla bohaterów udział w tym eksperymencie ? Autor pracuje już nad tomem drugim.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...