"Trzy metry nad niebem" jest ekranizacją powieści Federica Moccia.
Film zarówno jak i książka cieszą się dużą popularnością we Włoszech i nie tylko. Zarys fabuły został przytoczony w recenzji książki "Trzy metry nad niebem".
Muszę powiedzieć, że produkcja ta jest dość wierną próbą pokazania historii Stepa, Babi oraz ich przyjaciół na wielkim ekranie.
Jak to z ekranizacjami bywa część rzeczy zmieniono, część pominięto ale także dodano coś zupełnie nowego.
Dla całej tej opowieści kluczowa wydaje się przeszłość Stepa. To ona wyjaśnia destrukcyjne momentami zachowania bohatera. Tłumaczy nam dlaczego nie chce kontaktować się z matką, czemu przerwał naukę, jakie były powody pobicia przez które trafił przed sąd. Te ważne dla zrozumienia całości tej układanki części zostały ukazane jak zwyczajny pokaz slajdów. Są to jedynie strzępki, zawierające więcej krzyków niż dialogów, a do tego zbyt chaotyczne żeby można było wyciągnąć z nich jakieś wnioski.
Sam moment w którym poznają się bohaterowie został zmieniony kompletnie. W filmie ich pierwsza rozmowa odbywa się dopiero na przyjęciu urodzinowym koleżanki Babi, na które wparowuje ekipa Stepa. Bohater pyta czy dziewczyna go poznaje, ale ona szczerze zaprzecza. Przecież nie mieli szansy porozmawiać tak jak w książce podczas jej podróży do szkoły (rozmowa na autostradzie gdy Step jedzie równolegle do samochodu ojca Babi).
Część wątków została zmieniona na korzyść historii. W książce Babi od dziecka marzy aby zamieszkać w rezydencji u wybrzeży morza. W filmie natomiast jest to najprawdziwszy zamek ! A cóż piękniejszego niż zamek (o barwie niczym z mokrego piasku, zupełnie taki jaki budują dzieci tylko że ogromny) nad morzem o zachodzie słońca ?
Kolejnym udanym pomysłem jest rozszerzenie wstawek związanych z pewną audycją radiową, którą Babi wysłuchuje co rano zaraz po przebudzeniu. Tutaj jest to FM 107.3 Radio Caos. Głos prowadzącego wita nas na początku filmu, następnie prowadzi przez całość fabuły - serwując nam mądrości życiowe w znaczących momentach, a na sam koniec podsumowując opowieść życia.

Książka, zarówno jak i film, posiada część drugą przygód Stepa i Babi w zekranizowanej powieści "Tylko Ciebie chcę". Recenzja ukaże się jak tylko przeczytam książkę. Nie obejrzę jej bowiem zanim zapoznam się z książką. Dlaczego ? Choć sądzę, że film ten spodobałby mi się i tak nawet bez czytania powieści, to jednak wolę zdecydowanie taką kolejność. Mogę w pełni docenić tą niezwykłą, choć tak codzienną, historię o uczuciu, które łączy ludzi tak od siebie różnych. Film nie wyjaśniłby mi w pełni powodów zachowania Stepa. Uważam także, że nie postrzegałabym łączącego ich uczucia w sposób tak szczególny.
Teraz zapraszam na zwiastun :
AKTUALIZACJA : Recenzja ekranizacji hiszpańskiej - zapraszam TUTAJ
Teraz cytat na zakończenie z mądrości radia Caos
"A wszystko co musisz zrobić to założyć słuchawki,
położyć się na zmieni i posłuchać CD twojego życia,
krok po kroku
nic nie możesz przeoczyć:
wszystkie były zblazowane
i wszystkie w jakiś sposób potrzebne są by iść dalej.
Nikt Cię nie potępia, nikt Cię nie osądza,
jesteś tym kim jesteś
i nie ma niczego lepszego na świecie.
Pausa, przewijanie, play
i jeszcze raz i jeszcze, i od nowa
nie wyłączaj nigdy swojego ulubionego artysty.
kontynuuj nagrywanie, zbierz wszystkie utwory
by wypełnić chaos który masz wewnątrz siebie"
* napisy nie były oficjalnym tłumaczeniem, ale chciałam oddać myśl przewodnią. Mimo wszystko brawa dla osób które tłumaczą ze słuchu bo ten DJ mówił BARDZO szybko. Napisy miałam jedynie po włosku, a nie znam na tyle tego języka aby sobie poradzić ;)