W ostatnich latach powstaje coraz więcej metod nauki języków obcych. Ważna jest ich szybkość i efektywność przy możliwie jak najniższych kosztach. Można poprzestać na tym, czego mamy szanse się nauczyć w szkole. Dla mnie nauka języka obego to nie znajomość gramatyki, słownictwa, fonetyki czy poszczególnych umiejętności językowych. Nauka języka to nauka jak funkcjonować w zupełnie nowej rzeczywistości. W języku obcym myślimy inaczej i nie chodzi tu tylko o struktury gramatyczne czy pojęcia czasowe.
“Człowiek żyje tyle razy, ile zna języków” - GoetheCO ZNAJDZIEMY W EMPIKU ?
Z wszystkich umiejętności językowych (słuchanie, czytanie, mówienie, pisanie) ceniłam sobie od zawsze najbardziej właśnie czytanie. Poszerzamy zakres słownictwa, przyswajamy nowe struktury gramatyczne, zaznajamiamy się z przyjętymi normami w budowie tekstów, a przy tym także dowiadujemy się czegoś ciekawego, być może zaskakującego i nowego. Można oczywiście inwestować w książki z importu o przeróżnej tematyce i to także polecam. Na rynek powróciły jednak czasopisma stworzone dla osób uczących się poszczególnych języków obcych. Tematyka w nich prezentowana jest bardzo różnorodna, teksty różnią się długością i stopniem zaawanasowania. Przejrzymy teraz te z nich, które można znaleźć w empiku bez zamawiania prenumeraty. "English matters", "Deutsch Aktuell", "Français Present", "¿Español? Sí, gracias" oraz "Business English Magazine" to czasopisma ukazujące się raz na dwa miesiące.
"English matters" - stanowi większość moich zbiorów. Poziom trudność jest bardzo różny. Trzeba pamięrtać, że teksty przeznaczone są dla uczących się języka. Posiadają więc w bocznym pasku strony (różnie ustytuowanym - nie mam monotonni, zależnie od grafiki) słowniczek z najtrudniejszymi słówkami (w każdym z poniżysz jest taki model). Artykuły według działów : news, people & lifestyle, culture, environment, leisure, language, travel.
Co w aktualnym numerze ? Możecie zawsze sprawdzić TUTAJ.

"Français Present" - coś dla wielbicieli języka francuskiego. Dla mnie niestety za trudne jak dla osoby początkującej. Więcej info tutaj francais.edu.pl
"¿Español? Sí, gracias" - dla zafascynowanych językiem hiszpańskim ;) Więcej na ten temat - TUTAJ.
Wszystkie z prezentowanych wyżej czasopism kosztują niecałe 10 zł. Całość jest bardzo kolorowa (jak to na czasopismo przystało). Jest to coś do poczytania, w niczym nie przypomina materiału przeznaczonego do nauki (poza słowniczkiem). Wydać 5 zł na miesiąc to nie aż tak dużo, biorąc pod uwagę jakość.
"Business English Magazine" - to zupełnie inna zabawa. Najwyższy poziom ze wszystkich prezentowanych, a słownictwo często ściśle specjalistyczne. Tematyka bardziej "biznesowa", ale wiele ciekawych, niespotykanych wcześniej struktur i słówek. Cena niestety dość wysoka, bo aż prawie 20 zł.
Pojawiają się także dodatki i wydania specjalne. Business English ma z każdym numerem jedną z serii specjalnych książeczek (słownictwo specjalistyczne z danych dziedzin - Lista dodatków TUTAJ). Deutsch Aktuell posiada czasem cieniutkie książeczki - np. niemiecki tylko dla dorosłych, gdzie artykuł opisujący czym jest swinging. "English matters" ma natomiast całe wydania specjalne. Było już o Wielkiej Brytanii oraz Ameryce, najbliższe będzie o muzyce w UK ;)
Wszystkie z powyższych czasopism znajdują się w ofercie colorfulmedia.
W empiku można też znaleźć coś dla przyszłych (lub też obecnych) nauczycieli języka angielskiego. Są to "The Teacher" oraz nowszy "The Teacher’s Magazine".
"The Teacher’s Magazine" - ostatnio podrożał o parę złotych, nie zniechęca mnie to jednak do dalszego nabywania interesujących mnie numerów. Teraz ukazuje się co miesiąc w cenie 14,95 zł. Jest co poczytać z metodyki, jednak ważniejsza jest pomysłowość, a na to zawsze można w tym przypadku liczyć. Bardzo wiele nowych sugestii jak można zorganizować atrakcyjne dla ucznia ćwiczenia. Duże i kolorowe plansze do gier, plakaty (okazjonalne na różne święta by udekorować gabinet językowy) lub tabele z słownictwem czy wybranym zagadnieniem gramatycznym (dodatki do obecnego numeru TUTAJ). Większość magazynu to ćwiczenia przeznaczone do kopiowania wraz z wskazówkami do przeprowadzenia w klasie. Zdecydowana większość dla dzieci, ale poziomy są bardzo różne (dla dorosłych rozpoczynających naukę czy młodszej młodzieży). Wystarczy zobaczyć ile kosztuje ksero lub wydruk w kolorze na dużym formacie i już widać czy się opłaca.
"The Teacher" - tutaj nie ma za bardzo co pisać. Dobrze znany, od dość dawana się ukazuje. Większość to artykuły typowo z zakresu metodyki nauczania. Są pomysły na różne ćwiczenia, ale w zdecydowanej mniejszości. Każdy nauczyciel może zgłosić swój artykuł - w tym akurat przeważają metodycy z Polski, ale nie brakuje zasłużonych w tej dziedzinie. Jeśli myślicie poważnie o pracy z językiem (może jako nauczyciel - przynajmniej częściowo), to warto zerknąć. Głównym odbiorcą są jednak studenci anglistyki i nauczyciele angielskiego. Kiedyś nabywałam częściej, dzisiaj już nie tak często. Jedynie jeśli zainteresuje mnie bardzo dany artykuł. Cena około 10 zł.
PODSUMOWANIE
Co można więc robić w empiku podczas przeglądania książek ? Zajrzeć na dział z czasopismami i przekonać się samemu. Wystarczy przejrzeć, wybrać interesujący nas artykuł (jak nie znajdziemy, to odłożyć i spróbować za miesiąc!) i przeczytać fragment z "English matters", "Deutsch Aktuell", "Français Present", "¿Español? Sí, gracias" lub też być może "Business English Magazine".
Nie było tego typu możliwości, gdy sama zdawałam maturę, a "English matters" czy "Deutsch Aktuell" to wręcz kopalnia tematów, często niestandardowych, zapewniających jednak naukę języka w jednej z form spędzania czasu wolnego jaką jest czytanie wszelkiego rodzaju artykułów dla rozrywki i przyjemności.
PYTANIE:
Spotkaliście się kiedyś z którymś z tych czasopism ? Zainteresował was taki rodzaj nauki ? A może uważacie, że to strata pieniędzy i lepiej poczytać tak coś sobie na internecie ?
Jestem ciekawa waszych opinii :)