Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

poniedziałek, 29 lutego 2016

TBS - "W ramionach gwiazd"

"ZANIM UJRZAŁAM SPADAJĄCEGO IKARA"

Patrzysz dziś w odległe światło gwiazd. Z pokładu statku to tylko piękna panorama za oknem. Co jeśli ich zimnego piękna nie będziesz podziwiać tylko z dystansu, gdy nie ma ono takiego znaczenia, a los rzuci Cię w ich otchłań byś poznał co od zawsze skrywał ich blask?

Opowieść ta rozpoczyna się niczym na pokładzie sławnego liniowca. Porównanie do Titanica okazuje się być trafne, gdyż międzyplanetarny statek kosmiczny (przekornie nazwany Ikarem) także przedwcześnie kończy swój gwiezdny rejs. Jednymi ocalałymi z katastrofy zdaje się być para, która na pokładzie Ikara poznała się zaledwie troszkę wcześniej niż chwilę przed pierwszymi zakłóceniami lotu.
To młody major Tarver Merendsen rozpoczyna relację z tej opowieści. Normalnie awans zawodowy do takiej rangi zająłby mu o wiele więcej czasu, przypadek jednak sprawił, że młodzieniec znalazł się w takiej sytuacji, gdzie jego odwaga ocaliła życie innym, a jemu przyniosła sławę. Tarver nie jest najsławniejszym pasażerem międzyplanetarnego liniowca. Jest nią jedynie dziedziczka fortuny LaRoux. Lilac LaRoux od zawsze musi się pilnować na każdym kroku by po raz kolejny nie sięgnąć na kogoś gniewu swojego ojca - właściciela LaRoux Industries - jednej z największych kompanii zajmujących jest obecnie terraformacją planet. Opowieść ta rozgrywa się w świecie przyszłości, choć kryje się w nim wciąż wiele nawiązań do znanej nam mitologii. Stary świat nosi nazwę Koryntu, a wszechobecne logo fortuny LaRoux Industries to lambda - litera greckiego alfabetu.

Młody major przyciąga uwagę zmęczonej życiem w świetle reflektorów Lilac. Litość bardziej niż wyrachowanie każe dziewczynie natychmiast młodego żołnierza odtrącić i upokorzyć. Tarver nie ma tyle szczęścia. Nie rozumie zachowania dziewczyny, na dalekim froncie trudno bowiem żyć plotkarskim światem. Kiedy okazuje się, że rozmawiał z Lilac LaRoux spływa na niego olśnienie, choć gorycz odrzucenia wciąż pozostaje.

Dokładnie wtedy ta dwójka znajduje wspólną drogą ucieczki w jednej z kapsuł ewakuacyjnych. Oczywiście, że kapsuł była wystarczająca ilość, to nie Titanic choć początek bywa łudząco podobny.
Tak więc żołnierz zaprawiony w boju i dziedziczka fortuny wciąż w sukni balowej i wysokich szpilkach znajdują się na powierzchni nieznanej im planety. Razem będą musieli przejść drogę, która zmieni ich relacje jak i postrzeganie otaczającego ich świata. Dokona tego nie tylko podróż przez nieznane lasy, aż do miejsca upadku Ikara. Bezimienna aż do ostatnich stron powieści planeta skrywa tajemnicę, która nie tylko każe kwestionować parze bohaterów ich poglądy (czy też zdrowe zmysły), ale także czytnikowi określać granice gatunku, w jakich powinna znaleźć się ta powieść. Bo choć galaktykę przemierza się na pokładzie liniowców w hiperprzestrzeni, to wciąż tylko ludzie kolonizują światy odległych niegdyś gwiazd.

W pierwszej kolejności moją sympatię zyskał Tarver. Jego siła, poczucie humoru i pogodą ducha pomagały przetrwać nie tylko dni (ale i strony) spędzone na wędrówkach po lasach, łąkach, równinach, górach, odmętach statku aż do opuszczonej stacji. Lilac polubiłam z czasem, a jej wątek zyskał o wiele bardziej na atrakcyjności wraz z "przemianą", która zachodzi bliżej końca  pierwszego tomu. Niewątpliwie dziewczynę odmieniło też uczucie do młodego żołnierza. Oczywiście mamy tu wątek typu "gdyby na całej planecie poza mną i tobą nie został już nikt, to i tak bym cię nie wybrała", ale w miarę jak powieść się rozpędza, także relacja Tarvera i Lilac staje się silniejsza, zyskując przy tym na znaczeniu.

To opowieść gdzieś pomiędzy "W otchłanni" a "Przez burzę ognia". Podobny mamy tu podział narracji. Są to przeplatane rozdziały, które na zmianę opowiadają nam Tarver i Lilac. Aria podobnie jak Lilac zostaje wytrącona ze swoje świata i to Perry (a tu major) pomaga jej w nim przetrwać. Dziewczyny stoczyć bój muszą nie tylko z żywiołem, wspomnieniami dawnego życia, ale i swoją
własną naturą. Wątek typowo paranormalny "W ramionach gwiazd" to jak motyw z opowieści o duchach. Jest subtelny, pojawia się stopniowo i początkowo czytelnik rzuca winę na halucynacje, które wywołały skrajne warunki atmosferyczne wraz z wyczerpaniem organizmu. Nie dajcie się zwieść, bo to nie poboczna historia, ale główny jest nurt.
Na niebie bezimiennej (i bezludnej) planety zawisły bowiem aż dwa księżyce: jeden z nich to jej naturalny satelita, inni to stacja - konstrukcja z ogromnych luster. Czemu służy i po co zawieszono ją na orbicie? Tego czytelnik musi dowiedzieć się sam, a w międzyczasie odkryje też jak bardzo zaangażuje się w losy przypadkowo połączonej pary, która zupełnie tak jak na przepięknej okładce tej powieści, za moment może odpłynąć i niespodziewanie zniknąć "W ramionach gwiazd".

Pierwszy tom obiecującej serii, którą czyta się niezwykle szybko i przyjemnie. Choć ta książka to praca dwóch autorek, łatwo przychodzi o tym zapomnieć, kiedy zagłębimy się już w świat powieści. Sposób opowiadania losów bohaterów mocno wciąga. Wiemy, co dzieje się na pokładzie statku, a potem na powierzchni planety. Rozdziały przeplatają jeszcze fragmenty z przesłuchania młodego majora - relacja z perspektywy czasu. Wiemy, że on przeżył, ale jaka była reszta tej historii?

"W ramionach gwiazd" - Amie Kaufman, Meagan Spooner
TRYLOGIA: Tom I
Wydawnictwo: Otwarte / Moondrive
W kategorii: Kosmiczna odyseja
Stron: 488
W kolejności: NR 10/2016/03/01 (443)
REKOMENDACJA: Powieść dwóch autorek choć rozgrywa się w gwiezdnych przestworza, to wciąż szuka odpowiedzi na pytania aktualne nawet dziś.... i nie chodzi tylko o to, czy jesteśmy sami w kosmosie, czy są jakieś przesłony między wymiarami, które pozwalają przekraczać znane granice. To opowieść o rozwoju uczucia i o trudzie, jaki jest wpisany w odnalezienie siły by zaufać drugiej osobie do tego stopnia, że otworzyć można przed nią serce, a jej los związać ze swoim.
FRAGMENT do przeczytania - pierwsze 31 stron powieści

Trylogia Starbound to trzy tomy, z których każdy ma innych bohaterów głównych. "W ramionach gwiazd" (These Broken Stars) są to Tarver Merendsen i Lilac LaRoux. Historia tomu drugiego serii rozgrywa się w tym samym świecie powieści, ale w innym zakątku wszechświata. Bohaterami "This Shattered World" (tom drugi) są Lee i Flynn. Akcja rozegra się na planecie Avon, którą młody major wspominał już w pierwszym tomie. Część trzecia (Their Fractured Light) łączy losy poprzednich par z nowymi graczami - będą to Gideon i Sofia. Grupa razem przeciwstawi się LaRoux Industries by odkryć to, co firma kolonizująca wszechświat pragnie tak desperacko ukryć.

PREMIERA "W ramionach gwiazd" już 2 MARCA!

Czytaliście już "These Broken Stars"? Może macie w planach?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad ;)
(*) - wszystkie cytaty mają swoje źródła w recenzowanych książkach, jeśli jest inaczej cytat zostanie odpowiednio zaznaczony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...