Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

sobota, 6 lipca 2013

"Ci Chłopcy z krukami"

"Jeśli magia istnieje, chcę ją zobaczyć. Choć raz."

"Król kruków" to historia ukazująca, że jest w nas pragnienie ujrzenia cudów tego świata. Jedne z nich bywają tak niewytłumaczalne i tak piękne, że ich istnienie graniczy z magią. Z czasem budzą w nas też wolę by dokonać w życiu czegoś więcej. Jakie jest przeznaczenie poszukiwacza zaginionych legend ?

Blue wychowuje się w rodzinie pełnej wróżbitek. Dziewczyna jest szczególna w rodzinnym kręgu, nie przez wzgląd na swoje zdolności, ale ich brak. Musiała przywyknąć do życia w świecie pozbawionym magii. Często proszona jest o obecność w czasie wróżenia, gdyż sama obecność Blue wzmacnia dary innych. Wrażenia więc z czasem nie robi na niej wróżba dotycząca jej samej, powtarzana od lat. Kiedy jednak pojawia się następny zwiastun przyszłości, dający jednemu z uczniów pobliskiej elitarnej akademii rok życia, Blue nie może pozostać obojętna. Przepowiednia dotyczy osoby z emblematem kruka.

Chłopców z krukami na piersi jest trzech: Gansey, Adam i Ronan. Gansey potrafi rozmawiać z każdym, ale jego słowa i niezamierzona (raczej wrodzona) wyniosłość często ranią. Adam troszkę przypomina Sama (Mercy Falls) i to jego szczerość dostrzega Blue. Chłopak by zrównać swoje szanse musi dodatkowo pracować i nie znosi, kiedy pieniądze załatwiają wszystko. Ronan,kolejny z bogatych uczniów Aglionby, zbyt łatwo skory jest do bójki. Każdy z tych charakterów skrywa inne oblicza, których istnienia trudno by się początkowo domyśleć. Razem poszukuję skarbu, wyznaczonego przez losy starej legendy.

"Symbolem jest kruk"
W oryginale powieść nosi tytuł 'The Raven Boys', czyli "Chłopcy z krukami", co odnosi się do herbu elitarnej szkoły z krukiem na tarczy przy mundurkach. Bez obawy - niewielka część akcji toczy się bezpośrednio w szkole. Czas opowieści przedstawia raczej zakres zajęć pozalekcyjnych - typowo działań poszukiwawczych. Polski tytuł "Król kruków" nawiązuje bardziej do celu owych poszukiwań.

Okładkowa zapowiedź odnosi się do wydarzenia, które następuje dopiero w połowie książki. Bohaterowie przekraczają granicę pradawnego lasu by znaleźć się w miejscu wyjętym spod władzy czasu. Zupełnie jak w "Śnie nocy letniej" wszystko się tam może zdarzyć, tylko że ta opowieść to historia, gdzie znajdzie się raczej walka o życie niż o szczęśliwe zakończenie. Nie ma w tym lesie dworu elfów (Lament, Ballada) ani wilków, które zapomniały o swym człowieczeństwie (Trylogia z Mercy Falls).

Najbardziej ceni się jednak te opowieści, które nie można określić jednym rodzajem, bo łączą w sobie ich kilka.
Linie mocy, grób legendarnego walijskiego Króla Kruków, droga umarłych, lustra odbijające się in perpetuum czy sceny wyjęte ze snu wraz z miejscami utrwalającymi czyjąś obecność - to wszystko w części pełnej tajemnic. Jak to u Maggie bywa, sporo też poświęcono różnym obliczom zwyczajnej codzienności: przyjaźń pełna przepaści między osobami z różnych środowisk czy patologiczne więzi rodzinne.

Historia rozgrywa się w teraźniejszości, lecz bohaterowie dopiero z czasem zdają sobie sprawę, że ktoś już szukał pozostałości legend przed nimi. I być może nadal szuka.
Rozwój akcji obserwujemy oczyma różnych bohaterów. Narracja nie jest jednolita dla całych fragmentów i często przeskakuje w ich trakcie. Każdy nagle może zagrać głos, by ujawnić część swoich sekretów, tych niewypowiedzianych na głos.
"Król kruków" - Maggie Stiefvater
W oryginale: The Raven Boys
Seria: The Raven Cycle (zaplanowane cztery tomy)
Wydawnictwo: Uroboros
Stron: 496
W kolejności: NR 43/2013/07/03 (225)
Ocena: Początek jest intrygujący, ale ciężko wystartować z całością. Wir akcji wciąga dopiero z czasem, lecz już na dobre. Z powieści Maggie Stiefvater to chyba książka z najlepiej skrojoną akcją. Jednocześnie żaden z bohaterów nie stanowi tutaj tła, bo większość z nich aktywnie uczestniczy w tworzeniu opowiadanej  historii.
Podobieństwa do innych serii: Poszukiwacz skarbów, jeszcze z talentem do tego, to dla mnie jak Jakub Reckless. Jest też wątek iście z początku serii Wampiry z Morganville (ale spokojnie - wampirów nie ma)
Droga umarłych, na niej wróżba i tylko jeden rok - jak zawsze u Maggie Stiefvater rozpoczyna się nowa opowieść a wraz z nią kolejny wyścig z czasem.

czwartek, 4 lipca 2013

"I nie będzie już żadnych niedokończonych wątków"

Książkę można dostać z lipcowym wydaniem Glamour za 10,99 
Powieść rozpoczyna się w sierpniowy dzień, więc i ja zaczynam przygodę z serią w wakacje ;)
Byłaby to zwyczajna opowieść o trudach codzienności, ale jest zadanie powiązane z zagadką kryminalną i od razu robi się ciekawiej. Jednocześnie powoduje to, że ta zwyczajna, niczym niezmącona codzienność jest znowu w cenie.

Część pierwsza cyklu o Łowczyni Nagród rozpoczyna się od sprawy policjanta oskarżonego o morderstwo. Wymiarowi sprawiedliwości nie udaje się go ująć, ale sprawy podejmuje się Stephanie - a dla niej to już sprawa osobista. Oczywiście nie bez znaczenia pozostaje też nagroda pieniężna, jaką odbierze jako Łowca Nagród (pracownik firmy windykacyjnej) za doprowadzenie oskarżonego przed sąd. Morelli wykorzystał ją przed laty - uwiódł i nie w dodatku nie zadzwonił.
Tym razem Stephanie, z trzydziestką na karku, zdecydowanie nie zamierza mu odpuścić.
Po pierwsze dla pieniędzy, po drugiej dla zasłużonej zemsty.

Tom pierwszy opisuje początki wprawiania się w zawodzie Łowczyni Nagród - Stephanie Plum. To powieść kryminalna, gdyż znajduje się tutaj zagadka ze zbrodnią w tle, a bohaterka jest na jej tropie.
To także komedia, bo zawiera sporą dawkę humoru. To wreszcie i romans, ale jakże mógłby nim nie być z taką bohaterką w roli głównej.

Stephanie może i dopiero się szkoli, ale nie brak jej zapału - w krytycznych momentach jej opanowanie i zdolności potrafią zaskoczyć nie tylko innych, ale nawet ją samą. Jednocześnie jej wpadki są niesamowicie zabawne, lecz czasami potrafi się zrobić naprawdę niebezpiecznie.

"Po pierwsze dla pieniędzy" to kompletna zagadka kryminalna, doprowadzona do końca, tak jak wątki zaczęte w tej historii. Kolejne poszlaki w sprawie można było przed czasem jeszcze samemu połączyć by przewidzieć część wydarzeń, ale sam finał stanowił niesamowite zaskoczenie.

Powieść poza natychmiastową poprawą humoru jest także źródłem wiedzy. Pozwolenie na posiadanie broni to nie to samo to pozwolenie na jej noszenie, a co dopiero ukrytej - w torebce ;)
"Jak upolować faceta? Po pierwsze dla pieniędzy" - Janet Evanovich
W oryginale: One for the Money
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Stron: 343
W kolejności: NR 42/2013/07/02 (224)
Ciekawostka: Książka została po raz pierwszy wydana w roku 1994. Od tego Janet Evanovich nieprzerwanie kontynuuje losy Łowczyni Nagród z New Jersey. Na rok 2013 planowany jest dwudziesty tom przygód bohaterki. Pierwsza część cyklu też została zekranizowana.
WYWIAD -> KLIK

W wakacje przyjemnie jest zabrać się za jakąś serię:
01. One for the Money  (1994) z Glamour za 10,99 :)
02. Two for the Dough / Po drugie dla kasy (1996) -> czytam
03. Three to Get Deadly / Po trzecie dla zasady (1997) -> biblioteka
04. Four to Score / Po czwarte dla grzechu (1998) -> biblioteka
05. High Five / Przybić piątkę (1999) -> biblioteka
06. Hot Six / Po szóste nie odpuszczaj (2000) -> z biblioteki
07. Seven Up / Szczęśliwa siódemka (2001) -> z biblioteki
08. Hard Eight / Ósemka wygrywa (2002) -> posiadam

Stephanie w bibliotece
Jak widzicie poprzednie tomy można dostać w bibliotece. Pierwszy tom serii wydało w roku 1996 Amber oraz kolejno tom drugi, trzeci i czwarty. Tom piąty w roku 2001 wydał Świat Książki, siódemka została wprowadzona przez Libros w 2002. Są to wszystko książki już dość stare. Seria zapowiada się na niesamowicie zabawną lekturę, dlatego dobrze, że zdecydowano się ją ponownie wprowadzić na rynek - tym razem w całości przez jedno wydawnictwo.

Znacie już Stephanie Plum ? Tyle się naczytałam pochlebnych opinii w naszej blogosferze, że także postanowiłam ją poznać ;)

poniedziałek, 1 lipca 2013

"I wystrzegaj się wszystkiego, co piękne."

Aby zdobyć pieniądze na studia Haven stara się utrzymywać dobre stopnie i regularnie bierze udział w licznych projektach. Tymczasem dostaje odpowiedź od pracodawców, do których nie wysyłała swoich aplikacji.
Warunki proponowanego stażu są nader korzystne, leczy wymagają nieustannej obecności - tym samym zakwaterowania - w miejscu pracy.

"Może zdarzyło ci się czasem marzyć o tym, żeby osiągnąć doskonałość, żeby stać się idealną wersją samej siebie?"
Pozostaje tajemnicą co skłoniło zarządców hotelu Lexington do zatrudnienia trójki uczniów klasy maturalnej, z liceum na obrzeżach Chicago. Na staż trafiają bowiem: Haven, jej przyjaciel Dante oraz Lance, którego pozostała dwójka zna mniej.

Być może w przypadku głównej bohaterki, chodzi o samą historię Haven, gdyż już w niej pojawiają się niezwykłe fakty. Dziewczyna mocno identyfikuje się z postacią, ujrzaną na obrazie "Młoda męczennica" (Paul Delaroche, 1855). To dlatego, że została porzucona, znaleziona w przydrożnych rowie, skąd trafiła na oddział szpitalny by później zostać przygarniętą przez jedną z tamtejszych pielęgniarek. Nie wie nic o swoich wczesnych latach dzieciństwa, a plecy i miejsce tuż nad sercem szpecą podwójne rany.

 "Na pierwszej linii frontu w bitwie o dusze"
Miejsce akcji to odrestaurowany hotel z czasów Chicago Al Capone. Jego perfekcyjny personel właśnie przygotowuje się do przyjęcia pierwszej fali gości. Ale czy gangsterski urok pełen niebezpieczeństwa to jedynie udana stylizacja ?
"W hotelu, o takiej historii, pełnym zakamarków, lochów i tajnych przejść" znajdą się także tunele jeszcze z czasów prohibicji. To ich użyje bohaterka, gdy starać się będzie odkryć sekrety tajemniczego zarządu.

Początek opowieści z atrakcyjną opcją stażu jak z serialu "Jane by Design", styl narracji zbliżony do opowieści Kelsey z "Klątwy tygrysa", tajemniczy notes z wskazówkami niczym z "Pamiętnika z Przyszłości", a sam finał ujawni podobieństwa do "Anielskiej".

Jednym z zadań Haven, podczas trwania stażu, było fotografowanie imprez organizowanych w Krypcie, podziemnym klubie hotelu. Gdy wystawione zdjęcia znikają, a bohaterce z czasem udaje się je odnaleźć, opowieść zbliża się do znanej historii Doriana Gray'a lekko przeplatanej indiańskimi przesądami, jakoby fotografia odbierała modelowi jego duszę.
Tutaj w powieści pojawia się ciekawa umiejętność "portretowania dusz", która jest o wiele szybsza niż malowanie portretu.

"Zawsze będzie ktoś, kto zechce zapolować na twoją duszę."
Parę rzeczy potrafiło zaskoczyć i bywały sceny pełne akcji, ale większość wydarzeń jest stonowana. W pamieć zapada sama Haven, ale z bohaterów najbardziej polubiłam Joan, adopcyjną opiekunkę Haven, za jej podnoszące na duchu i jednocześnie pełne humoru mądrości życiowe. Niesamowicie zaskoczył Lance, ale fakt ten ujawnia się dopiero na sam koniec.

Całość historii opowiedziana jest z perspektywy pamiętnika, lecz to lekka i łatwo wciągająca narracja. Książka ma prawie pięćset stron, a mimo to lektura nie nuży. Jednocześnie nie mogłam pozbyć się wrażenia, że można było opowiedzieć to samo na znacznie mniejszej ilości stron.
"Olśnienie" - Aimee Agresti
W oryginale: Illuminate
[TRYLOGIA Gilded Wings - TOM 1]
Wydawnictwo: Remi
Stron: 496 (dość małą czcionką)
W kolejności: NR 41/2013/07/01 (223)
W ramach projektu: Doczytujemy Stosiki
Zwiastun (napisy PL) -> KLIK
Powieść zwróciła moją uwagę: ze względu na wywiad z autorką, który ukazał się w gazetce promocyjnej empiku.

PLUS POSUMOWANIE CZERWCA
Mój czerwiec w liczbie 7 książek plus jednej kinowej adaptacji.
Najwięcej w tym miesiącu książek Egmontu - aż 3
Najlepsza lektura to: Saga Księżycowa. Scarlet
Przesympatycznie wypadła też podróż w czasie przez "Złoty most"
Ciekawa okazała się Imperialna Rosja z fałdą cienia w powieści "Cień i Kość".
Najwięcej (na temat ewolucji wartości w społeczeństwie amerykańskim) dowiedziałam się z lektury powieści dokumentalnej "Bling Ring".
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...