Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

niedziela, 2 czerwca 2013

"A księżyc w pełni, jasny jak zimne słońce"


"Jak odmieniec: ktoś, kto nie przynależy do miejsca, w którym się znalazł."

Konstantynopol - druga stolica chrześcijańskiego świata - upada, rychło zwiastując koniec dziejów.
Oznak nadejścia końca czasów szuka też młody inkwizytor. Kolejno otrzymywane rozkazy, każdy we właściwym punkcie podróży, zbliżają jego i spotykanych następnie bohaterów do nadchodzących misji: odkrycia przyczyny niepokojących wizji w żeńskim zakonie oraz historii pewnej wioski, nękanej przez zło.

Okres działalności inkwizycji to straszne czasy, gdzie działania sił nieczystych szukano nawet w zakonach.
Ksieni zakonu i inkwizytor - każdy z nich musi udowodnić swoją wartość, kiedy posiadana uroda oraz młody wiek, nieustannie przeczą doświadczeniu. W średniowiecznej Europie, kiedy kobieta nie znaczyła prawie nic i łatwo było ją pozbawić wszelkich praw, Izolda z Lucretili musi sobie wywalczyć prawo do wolności i miłości. Luca Vero, choć przyszło mu sądzić innych w imieniu samego papieża, za najważniejszy cel wyznaczył sobie odkrycie prawdy.
Bohaterowie spotykają się po przeciwnych stronach konfliktu, nie zdając sobie sprawy, ile mają ze sobą wspólnego.

Kto w tej opowieści okaże się być tytułowym "Odmieńcem" ? Kandydatów przybywa na kolejnych stronach lektury, a wybór i osąd należeć będą tylko do czytelnika, gdyż z całą pewnością zapłonie stos w tym tomie - tylko komu przyjdzie na nim stanąć i przyjąć wyrok: winnej czy niewinnej osobie ?

"Kiedy czarny księżyc pożera słońce"
Nie bez znaczenia są tutaj postacie drugoplanowe: przyjaciółka czy wierny kuchcik w roli giermka. Choć pozornie przyrzekli jedynie jak najlepiej służyć swoim panom, to często ich zdolności czy też prywatne dochodzenia zmieniają znacznie bieg wydarzeń.
Ciekawość wzbudza szczególnie postać Iszrak. Przez innych widzianej jako niewolnicy, nie tylko swojej pani, ale także innej zakazanej w Europie wiary. Pokazywane światu jedynie oczy skrywają jednak wierną powierniczkę i przyjaciółkę Izoldy.

Sporo znaczenia dla zastosowanego klimatu i nastroju powieści ujawnia posłowie, przygotowane przez samą autorkę. Warto do niego zajrzeć by dowiedzieć się, co Philippa Gregory chciała pokazać poprzez postacie bohaterów tej rozpoczynającej się na wzgórzach Italii trylogii.

"Chcę zobaczyć koniec tej historii."
"Odmieniec" to kolejna już książka z serii wydawniczej Poza Czasem. Choć część z tych powieści opowiada o dosłownych podróżach w czasie, a część posiada tylko akcję, rozgrywającą się w minionych wiekach, to każda z nich ukazuje na swój sposób kontrast między tym, jakie życie było, a jakim znanym je teraz. Pod tym względem powieść Philippy Gregory idealnie wpasowuje się w stworzony klimat serii i dodaje jej jeszcze uroku.

Philippa Gregory znana jest ze swoich licznych fabularyzowanych biografii. W "Odmieńcu" zachowała tło historyczne średniowiecznego świata i osadziła w nim losy piątki fikcyjnych bohaterów oraz ścieżki, jakimi mogliby podążać, gdyby los im sprzyjał w tamtych czasach. Dla mnie było to pierwsze spotkanie z jej twórczością i mam przeczucie, że stanowczo nie ostatnie.
"Odmieniec" - Philippa Gregory
Wydawnictwo Egmont
Z serii wydawniczej: Poza Czasem
Stron: 288
W kolejności: NR 34/2013/06/01 (216)
Ocena: Byłam pewna, że akcja tego tomu będzie się rozgrywać tylko i wyłącznie w zakonie. Choć sporo było tam tajemnic do odkrycia, to o wiele bardziej podobała mi się druga połowa książki, dziejąca się już poza murami klasztoru. Akcja rozgrywają się za zamkniętymi murami zakonu, gdzie dochodzi do niewyjaśnianych zjawisk, to dla mnie oczywiste skojarzenie z "Imieniem Róży". Zagadki były podobne i choć często trudno było rozstrzygnąć czy to magia czy też przebiegła intryga, to akcja tej powieści nie bazuje na fantastycznych wątkach.

[TRYLOGIA]
1. Changeling (z ang. podmienione dziecko)
2. Stormbringers (już wydana)

Zwiastun serii (PL) - KLIK

Recenzja ta bierze udział w konkursie na profilu KsiążkoSfera ;)

P.S.: Przeszłam dzisiaj już na Google Plus także widzieć mnie będziecie troszkę inaczej w swoich komentarzach. Zaraz po wyświetleniu profilu na Google +, pojawia się też nick (Cassin) i wówczas wierzę, że już rozpoznacie, kto to skomentował ;)
Jeśli też już przeszliście na nową formę - dajcie mi znać w komentarzu (abym mogła dodać was do kręgów) lub na FB Zakładki

piątek, 31 maja 2013

"Uwięziona w innym stuleciu"


" - Nie podoba ci się to, co widzisz ? [...]
- Nie podaba mi się to, co widzę. [...]
- Ale przez sam fakt, że żyjesz, tworzysz taką przyszłość."

Kroniki Tempusu to historia Katie Berger-Jones-Burg, która mimo dość młodego wieku posiada także zamiłowanie do bardziej nietypowej literatury.
Pod wysokim łóżkiem, w modnym apartamencie w Nowym Jorku, ma swoją "bibliotekę" - miejsce, gdzie może poczuć się zawsze bezpiecznie i swobodnie, gdy matka (której nie da się upilnować) po raz kolejny wylatuje w podróż związaną dla Katie z ponowną zmianą nazwiska.

Tym razem Katie upodobała sobie ucieczkę od codzienności w lekturze korespondencji rodziny królewskiej, a konkretniej dzieci królowej Wiktorii i jej małżonka Alberta. Gdy młoda bohaterka niespodziewanie przeskakuje w czasie, sprzymierzeńca i powierniczkę tajemnicy znajdzie w swojej rówieśniczce - księżniczce Alicji, której wymianę listów z rodzeństwem właśnie czytała.
Do dziewcząt dołączy jeszcze James O'Reilly (Jamie), syn nadwornego lekarza. Początkowo dość sceptycznie, z czasem coraz bardziej przychylnie, pomagał będzie w próbach przeniesienia Katie do właściwego jej czasu. Cała trójka bohaterów nade wszystko spróbuje udaremnić zaplanowany zamach na życie królowej Imperium Brytyjskiego. I jak to w literaturze dziecięcej bywa, młodzi śmiałkowie zdani są wyłącznie na siebie.

"Jak mogę mieć jakąkolwiek przyszłość w czasach, w których przecież nie istnieję ?"

Katie nawiązuje łatwy kontakt z czytelnikiem. Ma swoje własne, tajne miejsce, prowadzi pamiętnik, jest bardziej dojrzała z powodu braku odpowiedzialności jej rodziców. Przez taką postawę wzbudza zainteresowanie w młodym odbiorcy, o podobnych problemach i postawie wobec życia.
Katie kocha czytać i to, jak się okazuje, w słowach była część siły by dokonać przeskoku w czasie.
Reszta zagadki do rozwikłania tylko w czasie lektury.

To powieść dla młodszej młodzieży, która wzmaga zainteresowanie historią - poprzez podobieństwa, a nie ukazanie jej jako czasów odległych i opowieści zamkniętych.
Książka ta pełna jest już wnikliwie przemyślanych wniosków dotyczących współczesnego świata (również tematyki poważnej takiej jak byłe i aktualne konflikty zbrojne), widzianego jednak z dystansu 150 lat.
Katie musi dokonać oceny swojego świata i zdecydować czy do przeszłości przynieść może chaos czy pokój. Pełno tu bardzo wyszukanych i dojrzałych wypowiedzi jak na tak młodych bohaterów, przez co lektura może się spodobać starszym czytelnikom.

Autorka lubi zaczytywać się w literaturze dziecięcej i taką książkę stworzyła, w oparciu o losy młodej Amerykanki nagle przeniesionej na wiktoriański dwór samej rodziny królewskiej.
"Królowa musi umrzeć" - K.A.S. Quinn
SERIA: Kroniki Tempusu
1. The Queen Must Die
2. The Queen at War
Wydawnictwo: Dreams
W kolejności : NR 33/2013/05/05 (215)

Ocena: Książka może spodobać się starszym czytelnikom, ale skierowana jest głównie do młodszej młodzieży, w wieku zbliżonym do Katie, Alicji i Jamesa. Znajdziemy tutaj wiele odwołań do faktów z historii, jak budowa Kryształowego Pałacu. Zawartych zostało też sporo elementów nie z tego świata.

Inna książka zbliżona tematycznie:  Historia Katie spodoba się tym, którzy z przyjemnością przeczytali "Wiatr - Wiadomość do mnie". Także prawdziwe, codzienne problemy wymieszane z wątkami fantastycznymi, które jednak nie dominują akcji, a ich odkrycie przez cały pierwszy tom stanowi tajemnicę.

Ciekawostka:  Lektura, podczas której Katie przenosi się w czasie, to "Córki królowej Wiktorii. Korespondencja 1848-1860".

Kontynuacja:
Kończy się przygoda tego tomu. Można i na nim zakończyć też lekturę. Dalsze losy Tempusu będą miały swoją kontynuację w części drugiej "Królowa na wojnie".
Tak zapowiada je w sama autorka: "Z radością zaczęłam pisać drugą część [...] Katie, Alicja i James 
jeszcze wrócą w towarzystwie wielu nowych postaci, takich jak Florance Nightingale."

Za możliwość lektury wspomnień Katie z wyprawy do czasów wiktoriańskich dziękuję Wydawnictwu Dreams.

<a href="http://www.bloglovin.com/blog/5787569/?claim=hyvu3k4mj2u">Follow my blog with Bloglovin</a>

czwartek, 23 maja 2013

"Będąc intruzami w tym zakątku historii"


"W stronę połyskującej wstęgi Renu."
Z Londynu poprzez morza Francji aż do Wenecji. Choć pierwsza wyprawa poprzez czas rozpoczyna się u wrót Perły Adriatyku, to przygoda ma reż swoje miejsce u podnóża gór południowych Niemiec, by potem pomknąć wzdłuż doliny potężnej wstęgi Renu aż do północnych stolic.

"Nadciąga burza" to kolejna odsłona opowieści o podróżach w czasie. Na rynku miała już swoją premierę druga część tej serii. Jak więc wygląda oczami brytyjskiego pisarza koncepcja przygody w wirze minionych epok i kim są jej bohaterowie ?

"Nad połączeniem koncepcji czasu i przestrzeni"
Kwatera Tajnych Służb Straży Historii mieści się w bezpiecznych latach dwudziestych dziewiętnastego wieku, dokładnie na zamku-wyspie Mont-Saint-Michel, u wybrzeży Francji. I to stamtąd podróżnicy wyruszają do przeszłości naszych czasów.

Innowacją tutaj jest to, że bohaterowie mogą podróżować dużo ponad ramy długości swojego życia - zarówno w przeszłość jak i w przyszłość. Teoretycznie wszystkie, nawet najodleglejsze wieki pierwszych cywilizacji, są dla tych podróżników dostępne.
Tak więc w murach kwatery głównej, na jej korytarzach mijają się obywatele przeróżnych epok. Każdy oczywiście czuje się najswobodniej w stroju wprost ze swoich czasów.

W tej odsłonie same podróże w czasie bardzo przypominają morskie wyprawy. Punkty czasohoryzontu najczęściej znajdują się też na morzu, a specjalna nawigacja informuje o zbliżaniu się do przekroczenia granicy czasu. Lecz aby wyprawić się w przeszłe wieki, najpierw należy wznieść tajemniczy toast, gdzie w kielichach będzie z odmierzone z precyzją atomium.

Zadbano o wiele szczegółów okresu początku szesnastego wieku, ubarwiając obraz wyszukanymi ciekawostkami. Dość rzeczywista wizja tej epoki potwierdza to, jak autor bardzo fascynuje się historią, przelewając pasję na karty swojej powieści.

Jake, jeden z głównych bohaterów tej opowieści, też kocha minione wieki. Jego pasja przejawiała się w kolekcjonowaniu obrazów, tych małych ich reprodukcji wycinanych z gazet, do których w czasie swoich (już prawdziwych) przygód w Straży Czasu nawiązuje.

"Historia łączy wszystko w całość", choć minione wieki już za nami.
W opozycji do celów Straży Historii stoi "samozwańcza rodzina królewska", pałętająca się po historii. Jej przedstawiciele to książę Zeldt oraz Mina Schlitz, okrutna młoda panienka zawsze w towarzystwie czerwonego, prążkowanego węża (w roli żywej, stylowej i niebezpiecznej bransoletki).

W skład Straży Historii wchodzi starsze pokolenie podróżników: zaginieni rodzince Jake'a, jego ciotka Róża oraz Jupitus Cole (a także wielu, wielu innych). Z młodszego pokolenia są Charlie Chieverly z papugą na ramieniu, piękna Topaz St Honore oraz jej przyszywany brat Nathanie, a z czasem także wciągnięty w wir nowej życiowej przygody Jack Djones.

"- Zapomnisz o mnie prędzej niż myślisz. [...]
- Nathanie, ale ja cię kocham.[...]
- A ja kocham przygodę."

Misja tego tomu to odnaleźć Szczyt Superii - zarówno odkryć znaczenie wiadomości, pozostawionej przez zaginionych rodziców Jake'a, jak i zlokalizować to miejsce, które zaburzyć ma bieg historii.

STRAŻNICY HISTORII - HP
Seria "Strażnicy historii" jest porównywalna do przygód Harry'ego Pottera, jeśli chodzi o potencjalnych następców sagi o nastoletnim czarodzieju, czy też książki mogące przyciągnąć fanów HP. Są jednak i inne podobieństwa między tymi seriami. Zamek na wyspie przywodzi na myśl organizacją Hogwart.
Znajduje się w nim galeria ruchomych obrazów, choć kategorycznie brak magii. Można w drodze do biblioteki minąć postać w wiktoriańskim stroju, ale nie będzie to jeden z rezydujących duchów. Topaz St Honore przypomina troszkę postać Fleur ;)

Damian Dibben nie wzoruje swojej fabuły na dziele J.K.Rowling, ale wyprowadzając wątki o zbliżonym początku, prowadzi już swoją własną opowieść na nieznane wody czasu i przestrzeni.

"Nadciąga burza" - Damian Dibben
Seria: Strażnicy historii
Wydawnictwo: Egmont
Stron: 328
W kolejności: 32/2013/05/04 (214)
Projekt: "DOCZYTUJEMY STOSIKI"
Ocena: Nie spodziewałam się, że ta opowieść aż tak mnie zafascynuje. Reklamuje się ten tytuł zagranicznymi rekomendacjami, zapewniającymi, że owa historia "wciąga od początku". Moje zaciekawienie i chęć poznania dalszych losów bohaterów wzrastała jednak powoli, wraz z kolejną przeczytaną stroną. Od momentu rozpoczęcia akcji w Wenecji, nie mogłam jej już jednak na dłużej odłożyć.

Jeśli podróże w czasie istniałyby naprawdę, to moim zdaniem przypominałyby zasadami te, które znamy z Trylogii Czasu. Wizja przeskoków czasowych jako podróży morskich na wodach wieków to jednak niezmiernie kusząca opcja. Sama już tak zakreślona podróż to zapowiedź przygody! Nie mam zamiaru odmawiać sobie lektury następnego tomu Strażników historii.

P.S.: Przyznam się szerze, że książkę zakupiłam niedługo po jej premierze (razem z powieścią "Nowa Ziemia" - z tym, że tamta nadal czeka na doczytanie). Po lekturze pierwszego rozdziału stwierdziłam, że to kompletnie 'nie moja bajka'. Wróciłam do niej dopiero teraz i cieszę się, że nie pozwoliłam sobie przegapić takiej historii.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...