Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

wtorek, 11 lutego 2020

P.S. Wciąż Cię kocham - Jenny Han

Okładkowy romans - więcej zdjęć na bookstagramie
"Ofiarowałeś mi pierwszą historię miłosną [...] Proszę, nie pozwól, by już dobiegła końca."

Lara Jean starała się uporać z kolejnym zauroczeniem pisząc list miłosny, który miał jednoznacznie zamykać dany rozdział jej życia i poprzez to uwolnić ją od tego niechcianego już uczucia. Listy te, choć zaadresowane, nigdy nie miały trafić do swoich adresatów. Były przecież najszczerszymi wyznaniami serca dziewczyny. Przeznaczenie (lub jak kto woli zbieg okoliczności) sprawiło, że ich treść została ujawniona. Tak od początkowo fikcyjnego związku licealistka przechodzi do funkcjonowania w prawdziwej relacji. Tylko czy to może się udać, skoro ona i Peter są tacy różni? Choć niewątpliwie iskrzy, kłótnia też wciąż wisi w powietrzu.

"[...] ale wiesz, to nic. Żaden wysiłek, jeśli tylko jesteś szczęśliwa."

Jednak nie wszystkie z wysłanych przypadkiem (nie-przypadkiem) listów dotarły do swoich adresatów. Co jeśli historia potoczyła się właśnie w ten sposób, bo to Peter był najbliżej i najszybciej zareagował na otrzymanie miłosnego wyznania sprzed lat? Co jeśli ktoś inny, o charakterze o wiele bardziej zbliżonym do Lary Jean, odpowiedziałby na list jako pierwszy?

"Słuchaj, jeśli dwoje ludzi jest sobie pisanych, to odnajdą do siebie drogę."

Może się wydawać, że w tomie drugim wprowadzonych jest sporo nowych wątków, które tylko niepotrzebnie zajmują czas. Lara Jean w finałowym tomie będzie aplikowała na studia, potrzebuje więc by i jej podanie wyróżniało się na tle z tysiąca innych kandydatów. To starsza siostra Margot podpowiada jej wolontariat w domu opieki. Dzięki temu poznajemy niepowtarzalną Stormy, której pełne przygód lata młodości stanowią inspirację dla bohaterki. Wielu wypomina dziewczynie przysłowie, że cicha woda brzegi rwie. Chodzi tu bardziej jednak o to, co człowiek od dawna ma w sobie. Co musi odnaleźć, to nie swoją nową osobowość, a odwagę by wreszcie stać się taką wersją siebie, jaką pragnął być od zawsze. Tylko nieliczne powieści młodzieżowe zawierają taki wątek przyjaźni międzypokoleniowej (praktycznie na linii wnuczka - babcia). Może się wydawać, że daleko jeszcze Larze Jean do Stormy i jej sławy, lecz warto czytać dalej, bo finał jasno łączy wszystkie odniesienia.

"- I jak tam pierwsza randka? - pyta mnie Peter, wyciągając się na oparciu krzesła. 
- Opowiedz mi tak, jakbym to nie ja cię na nią zabrał."

Dzięki wątkowi Stormy w historii pojawia się też John Ambrose McClaren. W urywkach wspomnień zobaczymy przy okazji okoliczności ukrycia kapsuły czasu. Ten flashback umożliwia nie tylko wgląd w przeszłość bohaterów (wtedy jeszcze tylko dawnych towarzyszy zabaw), ale również realną ocenę szansy powodzenia ich relacji w przyszłości. Podobny rytuał ukrywania pamiątek do kapsuły czasu pojawiał się też w serii Pretty Little Liars, co łatwo przypomina się w trakcie lektury powieści Jenny Han. Gra, rywalizacja i sekrety towarzyszą bowiem realizacji obu wyzwań.

"Zerwaliśmy ze sobą z taką łatwością. Jak gdyby nigdy nic. Jakbyśmy niczego razem nie stworzyli. Czy to znaczy, że nie byliśmy sobie nigdy pisani? Że to był przypadek?"

"P.S. Wciąż Cię kocham" to udana kontynuacja bestsellerowego początku trylogii "Do wszystkich chłopców, których kochałam" autorstwa Jenny Han. Tom drugi to seria wzlotów i upadków, pełna niepewności, nadziei i miłości - testowania hipotez czy to wszystko ma sens i czy mogłoby się udać. Była dziewczyna Petera (a dawna przyjaciółka Lary Jean) stale ma coś do powiedzenia, a niewykorzystana szansa na uczucie z dzieciństwa nie daje o sobie zapomnieć. Wszystko to skutkuje brakiem zaufania oraz trudnością w przewidzeniu przez czytelnika dalszych losów tej dwójki. Całość narracji pełna za to wciąż pozostaje poczucia humoru, które tak doskonale charakteryzuje styl tej autorki.

Sama relacja Lary Jean i Petera to niewątpliwie ciekawa mieszanka. Czasem jest typowo romantyczna, czasem ta dwójka zwierza się sobie jak prawdziwi przyjaciele. Jednak choć serce czytelnika zawsze dobrze wie, komu kibicować, o wszystkim wciąż decyduje wola autora, a oni z fanami potrafią mocno igrać.

"Istnieje takie koreańskie słowo, którego nauczyła mnie babcia. Jung. To związek między dwojgiem ludzi, który nie może ulec zerwaniu, nawet gdy miłość przerodziła się w nienawiść."

Epokowe zmiany przejdzie też trzyosobowa rodzina panien Song (plus ojciec dziewcząt), choć nadal ściśle związana jest z koreańską tradycją, jaką stara się im przekazać rodzina od strony matki. Niestety - poza kilkoma akcentami - bardzo mało jest tutaj nawiązań do samej Korei Południowej czy też jej ciekawszych tradycji, na które niewątpliwie liczyłam. Nie odbiera to jednak niepowtarzalności tej lekkiej opowieści, idealnej wprost na czas Walentynek. Idealnej zaś zawsze dla romantycznych dusz, takich jak sama Lara Jean.
__________________________________
"P.S. Wciąż cię kocham" - Jenny Han
Wydawnictwo: Kobiece
Stron: 376
Wiek bohaterów: przedostatnia klasa liceum
W kolejności: NR 09/2019/02/05 (561)

Są to wrażenia z lektury spisane już z perspektywy czasu i zakończonej lektury ostatniego tomu trylogii "Zawsze i na zawsze". Jutro (12.02) premiera ekranizacji II części przygód od stacji Netflix, dobrze więc było prześledzić lubione cytaty by sprawdzić, czy któreś z nich nie pojawią się w filmie.

OBEJRZEĆ CZĘŚĆ I - TYLKO DO 9.03.2020
Jeśli zaś chcieliście kiedyś obejrzeć ekranizację pierwszej części trylogii "Do wszystkich chłopców, których kochałam" to teraz jest taka okazja. Film jest do obejrzenia za darmo w kinowej jakości na stronie netflix.com/pl Nie jest wymagana rejestracja. Opowieść idealna na Walentynki - nawet jeśli ktoś nie zna jeszcze książkowego pierwowzoru (będzie się świetnie bawił).

poniedziałek, 25 listopada 2019

Extraordinary You - Aby Cień przyćmił Scenę


Eun Dan Oh uczęszcza do elitarnej szkoły. To radosna i pełna pozytywnej energii młoda dziewczyna, której mogłoby się zdawać nic nie brakuje. Nic jednak bardziej mylnego. Siedemnastolatka dopiero od niedawna cieszyć się może normalną licealną rzeczywistością, gdyż poprzednie lata w większości spędziła w szpitalach. Jej serce często ją zawodzi - zarówno metaforycznie jak i dosłownie. Eun Dan Oh od lat darzy nieodwzajemnionym uczuciem młodzieńca z popularnej w szkole grupy zwanej A3. W jej skład wchodzą tylko niesamowicie przystojni, majętni i utalentowani panowie. Baek Kyung nie mógłby jednak traktować naszej Eun Dan Oh bardziej ozięble i okrutnie.

TO "SEKRET"
Ta szkolna codzienność zostaje nagle przerwana przez dziwne epizody kompletnej utraty pamięci u Eun Dan Oh. Nie może ona sobie za nic przypomnieć, co robiła przez kilka ostatnich godzin a nawet dni. Dni egzaminów mijają w mgnieniu oka i to dosłownie. Podejrzewając najdziwniejsze teorie dziewczyna trafia na pewną książkę - komiks pod tytułem "Sekret", w której dokładnie opisano jej życie. Rola jej przypisana jest bardziej na trzecim niż drugim planie, a to jeszcze nie najgorsza wiadomość.

NA SCENIE I W CIENIU
Świat komiksu w "Extraordinary You" oparto na ciekawej koncepcji pierwszego i drugiego planu. Kiedy nadchodzi "Scena" (w oryginale "stage") bohaterowie nie mają kontroli nad swoimi czynami. Autor może więc z ich losem robić, co tylko mu się spodoba. Kiedy nadchodzi "Cień" (w oryginale "shadow"), bohaterowie (którzy zyskali świadomość, że znajdują się wewnątrz komiksu) odzyskują wolną wolę. To, co dzieje się w Cieniu, nie wypływa jednak na postęp wydarzeń na Scenie. Co zostanie zniszczone, zostanie odtworzone. Co zranione, magicznie wręcz uleczone. Próba odmiany okrutnego losu wydaje się niemożliwa, ale to nie zniechęca Eun Dan Oh.

CHOĆ NIE W GŁÓWNEJ ROLI
Choć rolą dziewczyny jest jedynie dopomóc głównej parze historii (Yeo Joo Da i Oh Nam Joo) spotkać się lub porozumieć, ona sama wciąż pragnie doświadczyć prawdziwego uczucia. Nie takiego nieszczęśliwego, jakie napisał dla niej tajemniczy autor, które wcale może nie być nawet jej uczuciem. Parę razy pomaga jej ktoś, kogo wyraźnie nie może nawet dostrzec. Z czasem udaje jej się odkryć, że to postać stworzona na jeszcze dalszym planie niż ona - chłopak istniejący bez imienia, jedynie pod numerem trzynaście w szkolnym dzienniku. Próbując z całych sił aby zapamiętał ich rozmowy i spotkania w "Cieniu", z czasem nadaje mu także imię - "Haru" (po koreańsku znaczy to "dzień").

DALEJ NIŻ SIĘGA PAMIĘĆ
W momencie rozpaczy i praktycznie porzucenia już wszelkiej nadziei, Eun Dan Oh swoją determinacją nieświadomie zmienia choć trochę świat komiksu. Haru zaczyna pamiętać nie tylko ich spotkania, ale i przeszłość - sięgającą o wiele dalej niż pierwszej strony "Sekretu". Istnieje bowiem inne wcześniejsze dzieło autora, gdzie kogoś innego obsadzono w rolach głównych. Skoro autor wykorzystał ponownie te same postacie, może i powtórzyć przebieg fabuły oraz tragiczny jej finał. Rozpoczyna się wyścig z czasem (z pozostałymi wciąż niezapisanymi stronami komiksu), którego to czasu Eun Dan Oh brakowało już od samego początku "Sekretu".

AUTOR I JEGO ŻYCZENIE
Z czasem grupa świadomych swej roli w świecie komiksu bohaterów powiększa się. Dzięki temu dyskutują oni i komentują najbardziej absurdalne ze zwrotów fabuły. Widz, który obejrzał już wiele dram romantycznych, nie mógłby się bardziej z nimi zgodzić. Samozwańcze trio "Sekretu" w Cieniu, czyli Eun Dan Oh, Haru i Lee Do Hwa (najsympatyczniejszy z A3), postanowią tak zmienić choć najmniejszy szczegół Cienia aby móc wpłynąć na Scenę. Czy uda im się wywalczyć szczęśliwe zakończenie - wbrew woli autora?

REKOMENDACJE
Już sam zarys fabuły przekonał mnie co do potencjału tej historii (w rzeczywistości opartej na komiksie typu webtoon). Choć zwiastun wydawał się zbyt chaotyczny i zarazem niskobudżetowy, już pierwsze odcinki dowodzę tego, że drama ta taka nie jest. Nie brak tu przepięknych lokalizacji - czy to w "Sekrecie" czy we wcześniejszej historii, ukształtowanej na dramę historyczną. Bohaterowie niesamowicie prędko znajdują drogę do serca widza, tak że będzie on ze zniecierpliwieniem wyczekiwał finału. Sam zaś finał to zazwyczaj najsłabszy punkt niesamowitych produkcji koreańskich. Mimo iż wiele pytań pozostaje tu bez odpowiedzi, ostatni rozdział nie przekreśla koncepcji całości - a to już sporo. "Extraordinary You" to drama przywołująca fabułę "W - Two Worlds" i stanowiąca godne jej następstwo. Z całą pewnością jedna z najlepszych produkcji 2019 roku, a także jedno z pierwszy miejsc w ogólnym rankingu dram koreańskich.

MOŻE TO I TYLKO KOMIKS
Może się wydawać, że historia osadzona w fikcyjnym świecie komiksu nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, ale ma punktów wspólnych przerażająco wręcz wiele. Żyjąc na tym świecie, nie mamy w sobie tej pewności kontroli nad własnym losem. Kto nim ostatecznie kieruje? Czasem zdajemy się działać wbrew sobie. Czy miłość to połączenie bratnich dusz czy może jedynie chemia mózgu? Bohaterowie nie mają dostępu do tajemniczego autora, postanawiają więc sami nadać znaczenie swojemu życiu - poszukać czegoś więcej niż tylko przypisanej im roli. Podobnie jak robi wielu z nas, szukając swego miejsca i roli w tym świcie.

Tytuł: Extraordinary You
Ilość odcinków: 32
Czas trwania jednego epizodu: 35 minut
Emisja: 02.10 - 21.11.2019

A JEŚLI DRAM JESZCZE NIGDY NIE OGLĄDALIŚCIE
Czy czytelnik zastanawia się czasem nad tym, jak czułyby się postacie czytanej przez niego powieści, gdyby były świadome tego, że ich losem steruje autor książki, a całe nieszczęście (jakie bohaterów spotyka) rozgrywa się tylko i wyłącznie dla stworzenia bardziej wciągającej fabuły? Odpowiedzi warto poszukać w tym tytule!

"Kto by czytał TAKI komiks?" - tu "nasza" bohaterka i przyszły second-lead syndrom
(niestety zarówno w "Sekrecie" jak i w Cieniu - to jedno mogli akurat poprawić!)

niedziela, 8 września 2019

Ktoś mnie okłamuje - A.V. Geiger

Instagram bloga
"Odśwież... Swoje życie"

Eric Thorn staje się prawdziwą sensacją, gdy znika ze sceny muzycznej, a jego fanka Tessa Hart podejrzana zostaje o morderstwo. Mało kto jednak wie, że para ta ucieka razem w kierunku Meksyku. Dopiero kiedy morderstwo innego piosenkarza okazuje się sprytnie upozorowanym sposobem na promocję, na jaw wychodzi miejsce pobytu Eric'a i Tessy. Zmuszeni kontraktem wyruszają ponownie w trasę koncertową, a na ich tropie raz jeszcze pojawia się prześladowca ukrywający się za osłoną social media.

"Nie miał jej tu kto obserwować. Tessa nauczyła się podchodzić do irracjonalnych obaw z klinicznym dystansem. To był zwykły niepokój, anomalia procesów chemicznych w jej umyśle. Nic więcej. Nic prawdziwego."

Dwutomowa seria młodzieżowa "Follow Me Back" od amerykańskiej pisarki A.V. Geiger to współczesna opowieść o świecie mediów społecznościowych oraz tym, jak coraz częściej dyktują one warunki życia młodych osób. Jak w pierwszym tomie dominował Twitter, tak tutaj autorka postawiła na Snapchat. Technologia nowa dla Erica, ale i nieznana dla wielu czytelników, którzy bardziej przyzwyczajeni są do codziennego korzystania z Instagram'a czy Facebook'a. Czy któraś z tych właśnie platform nie byłaby przypadkiem lepszym wyborem na temat przewodni drugiego tomu?

"Tymczasem nic z tego nie było prawdą. Iluzja, ułuda... i public relations. Jak wszystko w tej sztucznej, plastikowo-popowej egzystencji."

Kiedy tom pierwszy zakończył taki cliffhanger, podobnie jak wielu czytelników wyczekiwałam już tylko nadejścia kontynuacji. O ile "Ktoś mnie obserwuje" zrobiło na mnie w większości pozytywne wrażenie, tak drugi tom nie zdołał utrzymać już tego poziomu. Przez pierwszą część obserwujemy ucieczkę bohaterów, którą potem zastępuje już tylko powolne popadnie Tessy w coraz to większą obsesję. Całość zmierza do kluczowego momentu, w którym nawet widząc konkretne osoby z bliska, dziewczyna nie jest w stanie ich rozpoznać. Znajdzie się tu też obraz lęków zaszczepianych w dzieciach przez rodziców do tego stopnia, że są one potem zdolne determinować ich dalsze dorosłe już życie. Bohaterowie za pomocą aplikacji internetowych (o tym to przecież opowieść) dokonują sami na sobie psychoterapii, co stanowi ciekawe źródło przeróżnej terminologii w dziedzinie lęków, ale nic poza tym.

"Najgorszy rodzaj wroga, bo przebrany za przyjaciela."

Tak więc z ciekawego pomysłu na fabułę, w którym to fanka nawiązuje kontakt a później także spotyka swojego idola w prawdziwym świecie, całość przerodziła się w zwykłą opowieść dla nastolatków z elementami thrillera jakich sporo. W tej historii drzemał spory potencjał. Tyle osób ma przecież swoich idoli, których losy nie tylko śledzi, ale i czerpie z nich siłę oraz motywację do działania. W dodatku postacie zostały skonstruowane z pomysłem. Eric Thorn nie był tylko idolem, którego obserwuje się i podziwia z daleka. Był dla Tessy tym, dzięki któremu radziła sobie z zaburzeniami lękowymi. Ostatecznie okazywało się, że jej stałe uczucie niepokoju nie było takie bezzasadne.

"Tessa miała wrażenie, że gdy wyjeżdżali na główną drogę, jej spokój ducha skręcił w przeciwną stronę."



"Ktoś mnie okłamuje" nie wnosi nic nowego do tej koncepcji, a dobudowanie do niej spisku istniejącego niby od początku fabuły sprawia, że całość wydaje się trochę naciągana. Nadal mógłby wyjść z tego ciekawy serial czy też film, ale kontynuacja musiałaby w jakiś inny sposób wzbogacać opowieść o dobrodziejstwie i zarazem klątwie mediów społecznościowych.

"Ktoś mnie okłamuje" - A.V. Geiger
Wydawnictwo: Jaguar
Seria: historia w dwóch tomach
Stron: 320
Wątki dominujące:
- uczucie idola i fanki
- życie w trasie koncertowej
- media społecznościowe
- prześladowcy
- toksyczne relacje z rodzicami
W kolejności: NR 27/2019/08/03 (579)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...