
Wydawnictwo Dolnośląskie
W nieskończonym Wszechświecie znajduje się jedna z najpiękniejszych planet. Jej powierzchnie pokrywa błękit oceanów i zieleń lasów. To prawdziwa perła, to na niej jest życie.
Nasz planeta Ziemia.
Przyjrzyjmy się jej mieszkańcom. Już od dawna nie ma konfliktów ani wojen a każdy sumiennie wykonuje powierzone mu zadanie.
To pokolenia kształtują losy świata, więc czym różnią się Ci ludzie od poprzednich ? Czemu to właśnie im udało się to osiągnąć ?
Zbliża się noc, patrzysz w ich oczy na które padł przypadkowy promień światła i przerażająca prawda końcu do Ciebie dociera.
Wewnątrz ich ciał nie ma już ludzi.
Twoja rodzina, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi patrzą właśnie na Ciebie. Teraz gdy masz tą świadomość, że w tym spojrzeniu nie ma zrozumienia. To co stanowiło istotę twoich bliskich odeszło raz na zawsze.
Wszystko przegrane. Tak samo jak ta niespodziewana wojna.
Największe zagrożenie przychodzi w ciszy. Nie ma ogromnych statków kosmicznych, najnowsze generacji laserów rozbijających wszelką materię jaka istnieje ani spektakularnych wybuchów i pola bitwy splamionego morzem krwi poległych.
Jednego dnia jesteśmy, następnego już nas nie ma. Czy to może być aż tak proste ?
Nie było żadnych szans aby się bronić. Gdy zdaliśmy sobie sprawę z zagrożenia, było już po bitwie. A zaraz skończy się ta wojna. Nie zostanie bowiem nikt aby za nas walczyć.
Melanie jest jedną z ostatnich rebeliantów. Zostaje jednak schwytana. Wolałaby umrzeć, bo wie, że czeka ją coś przy czym śmierć okaże się aż nadto łaskawa.
Teraz jej ciało i jej życie przejmie ktoś inny. Dokona się prosty zabieg umieszczenia poprzez rdzeń kręgowy innej istoty. Delikatny dotyk, który przejmie kontrolę nad każdym nerwem jej ciałem. I to będzie koniec.
Najeźdźcy to Dusze. Cywilizacja, która przemieszcza się poprzez lata świetlne, zmieniając zewnętrzne powłoki.
Ziemia jest następna.
Zajmują ciało gospodarzy, a wówczas przybywająca w ciele dusza ludzka czy cokolwiek stanowi naszą istotę - osobowość, charakter, wspomnienia, sny i marzenie, to wszystko zdaje pogrążać się w nicości. Dusza wypiera poprzedniego gospodarza i ciało należy do jej. Już na zawsze. Proces w większości przypadków jest bowiem nieodwracalny.
Melanie nie jest jednak zwykłą dziewczyną.
Jest rebeliantką, jest w niej pragnienie życia i ma dla kogo walczyć.
Dlatego także Dusza, która ma zasiedlić jej ciało, też nie jest przypadkowa.
To Wagabunda, a za sobą ma już siódmą planet, siedem wcieleń. To będzie kolejny żywot, które przyjmie.
Jej zadanie to wydobycie z wspomnień Melanie lokalizację kryjówki rebeliantów. Nie jest tajemnicą, że istnieje jeszcze ostatnia grupa ludzi, którzy nie pogodzili się z przegraną.
Co się stanie gdy dwie dusze będą jednocześnie zamieszkiwać jedno ciało ? Czy Malanie nie chcą odejść nieświadomie zaprowadzi Wagabundę do tajemnej osady ? Co jeśli pragnienia dziewczyny aby zobaczyć raz jeszcze osoby, które kocha, stanie się tak silna, że będzie gotowa przypieczętować losy całej ludzkości ?
Choć może się tak nie wydawać "Intruz" należy niewątpliwie to grupy powieści antyutopijnych. Istnieje odrębny podgatunek, który zawiera wątki z pogranicza science fiction.
Fascynująca jest sama idea istnienia Duszy. Jedna istotna, która po kolejnych operacjach, budzi się w nowym wcieleniu. To tak samo jak przebudzać się z jednego wspaniałego snu w następny.
Książka stara się też odpowiedzieć na pytanie zadawane od zarania czasów : co takiego jest wewnątrz każdego z nas, co stanowi o naszej istocie, o nas samych ?
Czy gdyby istniała taka możliwość w przyszłości, może to nasze dusze przemierzały by kosmos aby znaleźć nowy dom gdy na Ziemi życie stanie się już nie możliwe.
Może to kiedyś my będziemy się przebudzać w nowych wcieleniach ?
Jest to moim zdaniem najlepsza książka pani Stephanie Meyer. Napisana została z myślą o dorosłym czytelniku, a nie tak jak Zmierzch, który jest skierowany zdecydowanie do młodzieży. "Intruz" został wydany w Polsce po sukcesie sagi i wiele osób sięgnęło po nią z czystej ciekawości, niektórzy z nich zawiedzeni, że nie ma tam Edwarda. I bardzo dobrze, że ich tam nie ma. Ta powieść porusza zupełnie inne problemy a wśród nich także rozważania nad losem całej ludzkości.
Trudno uwierzyć, że w całym Wszechświecie jesteśmy jedyną enklawą życia. Jeszcze trudniej dać wiarę temu, że Ziemia zawsze będzie dla nas domem. Wszystko ma swoje granice, a codzienne migawki w wiadomościach o kataklizmach nawiedzających różne obszary tylko nam o tym nieustannie przypominają.
Nikt nie zna końca naszej historii, ale mogę obiecać, że nie będziecie mogli się doczekać aż poznanie ostateczne zakończenie tej oto powieści.
Przed jej przeczytaniem miała mieszane uczucia. Myślałam, że to nie dla mnie, bo nie lubię powieści o kosmitach, a moja fascynacja nimi skończyła się wraz z ostatnim odcinkiem Archiwum X.
Mogę zapewnić, że takie obawy są absolutnie bezpodstawne. Książka jest stanowczo bardziej antyutopijna. Bohaterowie długo pozostają w pamięci, a akcja jest pierwszorzędna. Narracja pierwszoosobowa, w której przeplatają się osobowości dziewczyny i Duszy, która zamieszkała jej ciało, to doświadczenie fascynujące dla czytelnika.
W jednym z wywiadów pani Meyer powiedziała, że "Intruz" może być pierwszym tomem trylogii.
Część druga to "The Soul" czyli "Dusza"
Część trzecia - 'The Seeker' czyli "Łowca"
Można snuć wiele teorii o tym co się zdarzy, szczególnie, że zakończenie książki jest bardzo obiecujące.
Pozostaje nam trzymać panią Meyer za słowo.
Wierzę, że sukces "Zmierzchu" niewątpliwie coś zmienił. Pojawiło się na rynku więcej literatury z tego gatunku. Choć trzeba przeczytać wiele aby znaleźć teraz tą perełkę, to jest przynajmniej z czego wybierać.
Może teraz gdy powieści antyutopijne są coraz bardziej doceniane i ta seria ma jeszcze szansę.
Po tą powieść sięgnęłam w roku 2008 zaraz po jej

zachwycona. Autorka pokazuje nam w niej zupełnie
nowe oblicze, bardziej dojrzałe a moim zdaniem także
bardziej wartościowe.
Moją nadzieją jest ekranizacją książki. Gdy powstanie,
wierzę, że ruszą wreszcie prace nad dalszymi częściami trylogii.
Film zapowiadany jest na rok 2012 a główną postać
czyli Melanie (a jednocześnie i Wagabundę) ma zagrać Saoirse Ronan, aktorka znana z ekranizacji Nostalgii anioła.
ZOBACZ RECENZJE NAJNOWSZEGO FILMU Z AKTORKĄ - "Hanna"
Trzymam kciuki zarówno za ekranizację jak i za następne części trylogii.
Moja ocena : 9 / 10
Na chwilę obecną jednak "Intruz" stanowi zamkniętą całość z obiecująco otwartym zakończeniem.
Bez obawy jednak, główne wątki części pierwszej są zakończone, nie będzie spędzać snu z powiek.
Bardzo serdecznie polecam !
AKTUALIZACJA !
Więcej informacji na ten temat na stronie paranormalbooks
http://paranormalbooks.pl/2011/06/27/inwazja-nastapi-23-marca-2013/