Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

poniedziałek, 21 marca 2016

W cieniu Białej Róży


Violet wraz z Raven i Ash'em umyka pościgowi arystokracji, przedzierając się przez kolejne kręgi Samotnego Miasta. Na każdym etapie tej podróży trzeba zaufać obcym, podając jedynie hasło temu, który wierzy w słuszność działań Czarnego Klucza. Violet jeszcze nie zna swojej roli w rodzącym się powstaniu. Czy jej sprosta? Na ten moment najważniejsze to wytrwać w drodze do celu. Nie ma sił ani też miejsca na myśli o czymkolwiek innym.

PRZEZ WSZYSTKIE KRĘGI: Amy Ewing pozostawiła swoich bohaterów w "Klejnocie" w sytuacji zagrożenia życia. Pierwotny plan ucieczki Violet oddała wraz z buteleczką serum swojej przyjaciółce. Zdarza się jednak cud i ratunek mimo to przychodzi - choć z niespodziewanego kierunku. Prędko nadejdzie i taki moment, że to sama Violet będzie musiała się wyratować - w czym pomogą jej Augurie (nadprzyrodzone zdolności manipulacji kolorem, kształtem i wzrostem natury). Dosłownie przez płomienie grupa wydostanie się z Klejnotu by podążać dalej. To dopiero pierwszy etap ucieczki, która troszkę potrwa. Dzięki temu dłużą chwilę spędzimy w Banku i w Dymie by bohaterowie spróbowali dotrzeć do bezpiecznego schronienia na Farmie.

MIASTO -WYSPA PEŁNA TAJEMNIC: W tomie drugim na jaw wychodzi wiele tajemnic. W fabule będzie surogatka, która urodziła Diuszesę z Domu Jeziora. A jak powstało Samotne Miasto? Ten sekret historii także należy do ujawnionych losów przodków bohaterów. Życie Palatynek i ich obrona Wyspy przed kolonistami przypomina troszkę dzieje rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej.

WZROST BOHATERÓW: Violet jako główna bohaterka bardzo zyskuje w "Białej Róży". Coraz więcej wyborów jest jej własnych, co przekłada się na większą odpowiedzialność, jaką się dziewczyna wykazuje. Oglądamy jak Raven wraca do siebie, choć ledwo udaje jej się uniknąć zagrożenia. Dowiadujemy się o wiele więcej o szkoleniu i realiach życia grupy jaką są Towarzysze, a dzięki temu lepiej rozumiemy osobowość Ash'a. Nadal skrywa on wiele tajemnic nie tylko przed samym czytelnikiem ale i swoją wybranką - Violet. Mało w tomie drugim jest Arystokracji, której obecność praktycznie dominowała "Klejnot". Tutaj o ich poczynaniach dowiadujemy się tak jak bohaterowie: z gazet lub relacji innych postaci. Pojawia się jedynie Garnet, który - co zaskakujące - czynnie pomaga w ucieczce Violet i innym.

W MOCY BIAŁEJ RÓŻY:  Tytułowa "Biała Róża" to dobrze ukryte miejsce, w którym bohaterowie rozkwitają. Budzi się ich moc, a przy tym zyskują i pewność siebie. Okazuje się bowiem, że Augurie to nie jedyna manifestacja mocy, jaką może przybierać tak bezpośredni kontakt z siłami natury. Właśnie kiedy Violet odkrywa prawdziwą naturę swojej mocy, zaczęło mi to przypominać relacje, jakie tworzyły się między bohaterkami w serii "Magiczny Krąg" od Libby Bray. Szczególnie jest to widoczne, gdy do Białej Róży zostają sprowadzone kolejne uratowane surogatki - każda z nich ma inną osobowość, a przez to i podejście do rzeczywistej natury Augurii. Pokazane tu zostaje, że choć można kogoś uratować, to nie jest to jednoznaczne z zyskaniem jego lojalności. Nie wszyscy ludzie pragną ratunku, nawet jeśli go faktycznie potrzebują.

W STRONĘ CZARNEGO KLUCZA: "Biała Róża" to dobry pomysł na zatytułowanie tomu, w którym dochodzi o ewolucji postaci. Ich życie nie jest już zamrożone w Klejnocie, ma szansę rozkwitnąć. Teraz potrzeba już tylko finałowego tomu (Czarnego Klucza) by uzyskać odpowiedzi, jakie zakończenie będzie odpowiednie dla tej historii. Minusem pozostaje wciąż fakt, że Violet potrafi często "nagle" przypomina sobie o rzeczach najistotniejszych dla jej przetrwania. W tych momentach to czytelnik wyprzedza przebieg wydarzeń myślami i musi chwilę czekać, aż tak samo potoczą się rozważania głównej bohaterki - a jednocześnie też jedynej narratorki tych wydarzeń. Z tego powodu znika troszkę elementu zaskoczenia.

Przez udział w fabule tajemniczych "szeptów", które słyszy Raven, "Biała Róża" przypominała mi momentami "W ramionach gwiazd", gdzie tacy właśnie bohaterowie odegrali sporą rolę. Może i w Trylogii Samotnego Miasta (w tomie trzecim) ich obecności nadane zostanie jakieś większe znaczenie?

Amy Ewing znana jest już z kończenia swoich powieści mocnym cliffhangerem. Tak było w "Klejnocie", kiedy odkryto związek surogatki z towarzyszem, a oboje ich zamknięto - przeznaczając ich los na stracenie. W "Białej Róży" zaś atak wymierzony jest w osobę z kręgu rodzin bohaterów. Próby jej wyratowania i stopień pokrewieństwa przybliżają opowieść o Samotnym Mieście do znanej Igrzyskowej Trylogii. Czy zbliżony będzie i jej finał?

"Biała róża" - Amy Ewing
TRYLOGIA: tom II
Wydawnictwo: Jaguar  / OPIS WYDAWCY
W kategorii: Antyutopia / nadnaturalne
DLA KOGO?  Opowieść o Samotnym Mieście spodoba się z pewnością fanom serii "Rywalki". Podobieństwo jest tutaj nie tylko w koncepcji tworzenia okładek, ale i fabule. Obie historie rozgrywają się w przyszłości, gdzie panowanie nad niższymi klasami sprawuje bezwzględna arystokracja. Główne bohaterki zostają wciągnięte w ten świat i nie chcąc grać według jego reguł, próbują rzeczywistość zmienić.
W obu przypadka jest to bardziej lżejsza antyutopijna opowieść niż "Igrzyska" czy bardziej krwawe i brutalne rozgrywki.
Wiek bohaterów: 16 - 19 lat
W kolejności: NR 11/2016/03/02 (444)

Znacie już Trylogię Samotnego Miasta? Jakie wrażenie zrobiła na Was "Biała Róża"?
"Czarny Klucz" w oryginale ukaże się dopiero na początku października 2016 roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zawsze i chętnie czytam wszystkie komentarze.
Staram się na nie odpowiadać. Zostaw po sobie ślad ;)
(*) - wszystkie cytaty mają swoje źródła w recenzowanych książkach, jeśli jest inaczej cytat zostanie odpowiednio zaznaczony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...