English - czyli czytanie i oglądania (masy seriali)
Angielski to u mnie ten przypadek, w którym znajomość języka obcego pozwala na najwięcej. Nowego słownictwa od pewnego czasu nie muszę się już uczyć z list czy fiszek, wystarczy że słowo kilka razy zobaczę w kontekście i zapamiętuję. Zdarzają się oczywiście słówka bardziej "oporne", które jednak trzeba zobaczyć więcej razy, przepisać i poćwiczyć z nimi by je zapamiętać. Jeszcze tylko przez kilka dni dostępny będzie lipcowo-sierpniowy numer English Matters. W nim poczytamy o najsławniejszym piłkarzu polskiej reprezentacji, szukaniu miłość w internecie (w formie wywiadu), ścieżkach kariery Leonarda DiCaprio, Scotland Yard, sylwetkach prezydentów Amerykańskich (trwa przecież wyścig do Białego Domu), dialogach ze znanych filmów, klejnocie Oceanu Indyjskiego czy o tym dlatego wyznania miłosne tak pięknie brzmią wypowiadane właśnie po angielsku.
Deutsch - czyli fiszki pełne słówek plus artykuły / książki pełne podkreśleń

Magazyn taki jak Deutsch Akuell (także wydanie na lipiec - sierpień) ułatwia pracę z fiszkami. Podobnie jak w EM na marginesach są listy słówek, a w artykule zawsze podejrzeć można funkcjonowanie wyrazu w zdaniu / kontekście.
Dział początkowy (ten na start z ciekawostkami) jest tutaj mniejszy niż EM, jest za to przegląd filmów / książek / muzycznych premier z niemieckiego obszaru językowego (Niemcy, Austria, Szwajcaria). Zawsze znajduje się też aktualny kalendarz imprez - wiemy więc jak w języku niemieckim powiedzieć na Światowe Dni Młodzieży czy obecne Igrzyska w Rio. Najbardziej pozytywnie zaskoczył mnie artykuł o pewnej pisarce - to Sara Lark, której jedną z opowieści o Nowej Zelandii już wcześniej czytałam. Nawet kilka artykułów w tym numerze poświęcono na opis relacji w środowiskach multikulturowych. Znajdzie się coś o ekonomii i kuchni, choć ja najbardziej cenię sobie informacje o ciekawych miejscach do zwiedzania - pełno w nich słownictwa związanego z historią czy architekturą.
Español - czyli to dopiero początek
Tak - na zdjęciu dobrze widać fragment jeszcze jednego z czasopism - tego do nauki języka hiszpańskiego. Jeszcze trochę czasu minie zanim będę mogła zabierać się za artykuły, w tym wydaniu jest jednak słowniczek ... obrazkowy na marginesie - czego zupełnie się nie spodziewałam i nie widziałam wcześniej w żadnym z innych czasopism. W tym numerze ¿Español? Sí, Gracias w ten sposób zaprezentowane są nazwy związane z jedzeniem. Troszkę już na ten temat wiem, a to za sprawą krótkiego i intensywnego kursu wakacyjnego języka hiszpańskiego na jakim byłam. Mam zamiar hiszpański uwzględnić też jako stały kurs w roku szkolnym (oby obowiązki na to pozwoliły!). Gramatyka jest o wiele bardziej zbliżona do tej znanej z angielskiego niż niemieckiego, choć i tak nie obędzie się bez rodzajników. Więcej o postępach będę informować w kolejnych częściach cyklu, bo uczę się także sporo sama - ciekawe jakie będą postępy?
P.S.: Tak, hiszpański jest zdecydowanie na etapie fiszek, które trzeba wielokrotnie powtarzać.
A Wy jakich języków obcych aktualnie się uczycie i jakie macie na to metody?
KONKURS: Jeśli macie zaś chęć przeczytać jeszcze jeden z lipcowo - sierpniowych numerów English Matters czy Deutsch Akuell, wystarczy zgłoszenie w komentarzu (imię, nick, adres mailowy i tytuł jaki wybieracie: EM lub DA). Wylosowane zostaną spośród zgłoszeń dwie osoby - po jednej do każdego tytułu. Wyniki będą podane 25 sierpnia :)
WYNIKI:
EM - powędruje do Magdy, Pani_Wu - Gratulacje!
DA - nie było zgłoszeń na ten tytuł, więc nagroda przechodzi do kolejnego konkursu :)