Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Opowieści z Papierowych Wież 1

Świat Papierowych Wież to cykl rejestrujący książki, które przybyły do domowej biblioteczki. Nazwa, czyli krajobraz stworzony z Papierowych Wież, to nawiązanie do braku miejsca na półkach, spowodowanego brakiem nowych regałów.


MAJ  
"Magisterium I: Próba żelaza" - Cassandra Clare, Holly Black (recenzenckie)
"Paragraf 5" - Kristen Simmons   (recenzenckie)
"Bez końca" - Martyn Bedford   (recenzenckie)  RECENZJA
"Akademia miłości" - Belinda Jones (recenzenckie)
"Jesienna miłość" - Nicholas Sparks (taniej - Biedronka)
"Girl Online" - Sugg Zoe   (taniej - Biedronka)
"Mercy.Tom 1. Miłosierna" - Rebecca Lim" (-35% Aros)
"Misja Ivy" - Amy Engel (-35% Aros)


CZERWIEC
Zakup własny w promocji (empik.com) na Dzień Dziecka, czyli do -70% taniej:
"Jane Austen i jej racjonalne romanse" - Anna Przedpełska-Trzeciakowska (15,96 zł)
"Moje życie od teraz" - Jessica Verdi (11,97 zł)
"Tego lata stałam się piękna" -  Jenny Han (11,97 zł)
"Bez ciebie nie ma lata" - Jenny Han  (11,97 zł)
"Dla nas zawsze będzie lato" - Jenny Han  (11,99 zł)
"Baśnie i legendy świata - Opracowanie zbiorowe" (19,96 zł)
"Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach" - Bruno Bettelheim (20,49 zł) To jednak z książek, z której korzystałam pisząc licencjat po niemiecku


Do recenzji:
"Rywalki. Tom 4. Następczyni" - Kiera Cass  (JUŻ PRZECZYTANE - recenzja na dniach)
"Sanctum" - Sarah Fine

Z biblioteki:
"Bóg nigdy nie mruga" - Regina Brett  (wypożyczone)
"Ameryka po kaWałku" - Marek Wałkuski (wypożyczone)
Reader's Digest - cztery powieści (cegiełka z biblioteki - kupiona za 4zł)

Do treningu języków obcych:
"Niemiecki na obcasach. Kurs języka niemieckiego" (taniej Matras)
"Niemiecki: Mówisz i Rozmawiasz"  (19,90 - 50% taniej - tu w salonie empiku)

Czy czytaliście już coś z tej listy książek? (można śmiało podać linki do recenzji - jeśli macie jakieś do tych powieści)
Może rekomendacje co do kolejności czytania? 
Macie podobne lektury w planach? 

sobota, 6 czerwca 2015

"Jestem dziewczyną od bałaganu"

"Przykro mi, moi drodzy, żadnych pojedynków: przepisy bhp nie pozwalają."

MIEJSCE AKCJI - WENECJA: Tylu autorów wybierało już Wenecję na miejsce akcji swoich opowieści - z różnym skutkiem.W tym przypadku Wenecja jest miejscem zamieszkania, planem do zdjęć filmowych i... miejscem, gdzie odnajdują się kolejni Przeznaczeni, choć poznali się już wcześniej i w innych okolicznościach. "Znajdę Cię, Crystal" to nie tylko tytuł, ale zarówno zapowiedź jak i obietnica.

DWIE HISTORIE W JEDNYM CZASIE: Każdy tom tej serii to nowi bohaterowie. Po jednej stronie zawsze będzie to ktoś z braci Benedictów, po drugiej ich Przeznaczone. Tym razem jest to tytułowa Crystal oraz jej siostra Diamond. Siostry przebywają w Denver na konferencji dotyczącej spraw bezpieczeństwa, oczywiście takiej dla społeczności sawantów. Dziewczyny stają się ofiarami napadu rabunkowego i nie pomagają nadnaturalne zdolności Diamond jako negocjatorki. Z ratunkiem przychodzi Trace, który okazuje się Przeznaczonym Diamond. Od razu to wiedzą - tak działa przecież połączenie. Crystal może się tylko przyglądać, jak obok niej kolejna osoba z rodziny spełnia swoje marzenie.

"Czy byłam zazdrosna? No oczywiście."
Choć pojawia się potem Xav, ze swoim darem leczenia, i wydaje się irytująco wręcz irytująco czarujący nie tylko ze swoimi zdolnościami ale i wyglądem. Crystal pozostaje coraz bardziej rozczarowana. Wie bowiem, że takie uczucie nigdy ją nie spotka - nawet jeśli gdzieś tam, jest jej Przeznaczony - nie odnajdą się. Dziewczyna jako jedyna z rodziny nie może poradzić sobie z komunikacją za pomocą telepatii, gdyż wywołuje ona u niej młodości, a jej jedyny dar... to odnajdywanie zagubionych rzeczy - czyli niezwykle "przydatne" po nitce do kłębka - ale jak to porównać do innych darów sawantów, takich jak telekineza, czytanie w myślach, uzdrawianie, przywoływanie płomieni lub przewidywanie przyszłości? A może jednak w Crystal jest coś, co tak wielu przeoczyło, a stanowić będzie zupełnie niespotykany dotąd dar?

PRZEZNACZENI I PRZEZNACZONE SAWANTÓW: Jeśli zaś o sawantów chodzi, bohaterów tej serii, to można im w takim samym stopniu zazdrościć, co współczuć. Każdy z sawantów ma swojego Przeznaczonego i to przepiękna wizja - widzieć, że jest tam ktoś w świecie, kto do nas idealnie pasuje i przy kim, nasze możliwości (w przypadku sawantów paranormalne zdolności) będą zwielokrotnione. Jest też i druga strona tego medalu. Sawant, który nie trafi na swojego Przeznaczonego, może wejść co prawda w inny związek, ale zawsze będzie mieć świadomość, że gdzieś tam czekało na niego wiele, wiele więcej. Ponieważ Przeznaczeni to bratnie dusze, utrata takiego osoby powoduje pustkę, którą trudno czymkolwiek zastąpić. I tak można przeżyć życie, nie poznawszy tej osoby - żyć jako jednostka niekompletna. 

Jednakże osoba Crystal, bohaterki i głównej narratorki tego tomu, oferuje rozwiązanie tego problemu (porozrzucanych po świecie sobie przeznaczonych), które obudzi nadzieje wielu - choć jak w przypadku każdego rzadko pojawiającego się daru tak i tutaj będę proporcjonalne konsekwencje.

"- Ja mam urodę do podkreślenia?
- Och, przestań, Crystal! - odpaliła signora. - Nie wiem, skąd u ciebie ten pomysł, że jesteś brzydka.
Z lustra? - pomyślałam."

ZNAKI ROZPOZNAWCZE SERII: Każdy tom z tej serii czyta się niezwykle przyjemnie i nadzwyczaj szybko. Joss Stirling nie ociąga się i nie przedłuża akcji na siłę, co bardzo sobie cenię. Każdy rozdział i zdecydowana większość scen wciągają na całego w losy postaci. Nawet bohaterowie epizodyczni, którzy nie znajdują się w głównym centrum wydarzeń, są tutaj dobrze skonstruowani - łatwo przychodzi ich zapamiętać i powiązać z konkretnym momentem w akcji.

CRYSTAL: Ze wszystkich dotychczasowych bohaterek Crystal jest chyba najbardziej zbliżona do mnie charakterem i czasem też zachowaniem, dlatego tom trzeci uznałabym za ten najlepszy z dotychczasowych. Dziewczyna marzy co prawda o romantycznym uczuciu, ale nie daje się też znowu tak łatwo oczarować. Komplementy często zbywa sarkastycznymi uwagami.

KOLEJNOŚĆ W SERII: Przygodę z serią Joss Stirling rozpoczęłam nietypowo od drugiego tomu, który akurat nadarzyła się okazja by przeczytać. "Jak cię wykraść Phoenix?" okazało się świetną lekturą i wcale nie odczuwałam braku znajomości wydarzeń pierwszego tomu. Historia była zajmująca, akcja skondensowana, styl przyjemny i pełen poczucia humoru. Sięgnęłam potem jeszcze po część wprowadzającą do tej serii, czyli "Kim jesteś, Sky?", ale tutaj historia głównej pary aż tak mnie nie porwała. Śmiało mogę za to rekomendować historię Phoenix i Crystal zaraz obok losów Crystal i Xava.

WSKAZÓWKI CZYTELNICZE: Seria o Braciach Benedictach to całość, ale każdy tom jest tak skonstruowany, że opowiada historię tylko jednej pary i można je czytać bez uwzględnienia kolejności chronologicznej. Czytając zaś książki według kolejności wydania, będziemy mogli obserwować dalsze losy poprzednio poznanych par, choć są to raczej szczególiki, gdyż światła reflektorów w danym tomie zwrócone są tylko ku konkretnej dwójce przeznaczonych sobie osób.

"Znajdę Cię, Crystal" - Joss Stirling
[SERIA] : Tom 3
Wydawnictwo Akapit Press
W kategorii: Paranormale zdolności / Przeznaczeni
W kolejności: NR 35/2015/05/06 (391)
OCENA: Crystal i Xav to para, która zdobyła moją sympatię od samego początku. Ich relacje to nie romantyczne uczucie od pierwszej wejrzenia, ale znajomość oparta na zrozumieniu (nie tak znowu łatwo osiągniętego) i sporej dawce poczucia humoru, które pomaga zmierzyć się z kłopotami. Przez to właśnie trzeci tom serii o Braciach Benedictach to ten, do którego często będę zaglądać.

SERIA O BRACHACH BENEDICTACH to:
1.  "Kim jesteś, Sky?"           2. "Jak cię wykraść Phoenix?"          3. "Znajdę Cię, Crystal"
4. Misty Falls (po angielsku już jest)         5. Angel Dares (premiera na październik 2015)

Czytaliście już których tom tej właśnie serii? 
Jeśli tak to śmiało podajcie link w komentarzu!

poniedziałek, 1 czerwca 2015

"Jako labirynt bez końca"

"Sam na sam z osobą, którą się stała. Długie tygodnie letnich wakacji jawiły się jako labirynt bez końca, bez wyjścia."

Kiedy książka przyciąga nie tylko za sprawą okładki, ale już samego tytułu i opisu, wiadomo od razu, że sporo osób po nią sięgnie. Każdy chce choć troszkę znać odpowiedź na pytanie: Do czego odnosi się tytułowe "Bez końca" (a w oryginalne różnie mocno działające na wyobraźnię "Never Endling")? Wiadomo już, że przejaśniające się niebo nad skalistym wybrzeżem to jedna z greckich wysp - a jednocześnie miejsce wakacyjnych wspomnień. I jak to w thrillerach młodzieżowych bywa - dramatycznych.

Martyn Bedford osadza akcję swoje powieść na fikcyjnej (a przynajmniej Google jej nie zidentyfikował) wyspie Kyritos. Z drugiej strony patrząc nie powinno to nikogo dziwić, bo czy aby nie za często na mapie Stanów Zjednoczonych autorzy dodają fikcyjne miasta? O ile łatwiej jest więc dodać jedną skalną wyspę i uczynić ją wakacyjnym kurortem dla obcokrajowców? 

To tam właśnie poznajemy historię Siobhan (w skrócie Shiv). Jest to model opowieści, która przez cały czas swojego trwania rozdzielona jest na dwa czasy i dwie teraźniejszości. Przed i Po to tutaj "Przed Kyritos" i "Po Kyritos", co już samo sprawia, że nazwa tego wakacyjnego raju (obiecane w broszurach turystycznych) brzmi nader złowieszczo. Tak też jest. Nie wiemy bowiem, co dokładnie się stało, lecz jasne jest iż piętnastoletnia Shiv czuje się winna nieszczęśliwego wypadku swojego (wówczas dwunastoletniego) brata. Czy naprawdę jest winna? Odpowiedź na to pytanie, zarówno dla Shiv jak i dla czytelnika, ma zapewnić 60 dniowy pobyt bohaterki w Klinice Korsakoffa. Terapia ta ma być inna niż wszystkie - na co liczy zarówno Shiv jak i czytelnicy.

"Bez końca" to przede wszystkim historia niezwykłej więzi, jaka łączyć może tylko rodzeństwo. Siv i Declan taka para, która nawet jeśli nie byłaby ze sobą spokrewniona, to i tak zaczęłaby spędzać razem czas. Ona jest starszą siostrą, on jej młodszym bratem... ale zdarza się, że i ona potrzebuje jego pomocy. Razem z rodzicami tworzą obraz szczęśliwej i w żadnym wypadku nie dysfunkcyjnej rodziny, która spędza wakacje w kolejnym egzotycznym miejscu. To mają być wakacje jak z folderu - czy i takie się okażą?

Powieść, która zapowiadała się zarówno z okładki jak i z opisu, na emocjonujący thriller młodzieżowy jest tak po prawdzie ukazaniem drogi do normalności przez terapię w odizolowanym ośrodku. Zanim zaczną się dodatkowe teorie dodam, że we wspomnianym zakładzie nie ma uknutej żadnej intrygi - są jedynie zajęcia grupowe, monotonia codzienności jak i troszkę alternatywna terapia na drodze do uzdrowienia, która z czasem... przybiera ekstremalne formy według zasady, że by odbić się dobrze od dna, trzeba najpierw na nie dotrzeć. Zagadkę stanowią początkowo tylko pozostali nastoletni "rezydenci", a z czasem już tylko czas wakacji rodzeństwa na pewnej greckiej wyspie. Główne źródło napięcia w powieści to kolejne wspomnienia i pytanie... w którym momencie został popełniony błąd. Czy będzie to właśnie to wspomnienia, ta lokalizacja, te osoby?

Narracja prowadzona jest nieustannie (może by rzec "Bez końca") w czasie teraźniejszym i... w osobie trzeciej. Całość w tym przypadku tworzy troszkę dziwne wrażenie. Czasami zdaje się bowiem, że bohaterka główna (i jedyny narrator wydarzeń teraźniejszych jak i przeszłych) mówi w osobie pierwszej by nagle... powiedzieć o sobie w trzeciej osobie - choć takie wrażenie mogło też być celowym zabiegiem ze strony autora. Narracja jest też w czasie przeszłym, ale tylko we wspomnieniach - te fragmenty czyta się też lepiej.

"Bez końca" to moja pierwsze spotkanie z twórczością tego autora, choć mam już w biblioteczce powieść "Filip, Filip", ale nie została ona jeszcze przeczytana. Nie nawiązałam emocjonalnej więzi z Shiv ani z żadnym z pozostałych bohaterów (choć zapamiętaj jej najlepszą przyjaciółkę - jednocześnie jednego z rezydentów kliniki - Caron za jej bezkompromisowe poczucie humoru).

Liczyłam po części na thriller i może przez to wydawało mi się, że akcja nie ma tak szybkiego tempa, jakie mieć powinna. Jest to bowiem zupełnie inny rodzaj powieści - historii o wybaczeniu sobie, a przez to także uzdrowieniu duszy. Mimo iż "Bez końca" rewelacyjnym thrillerem nie jest, to porusza ważną problematykę coraz młodszych wiekowo osób, które w skutek różnych okoliczności znalazły się w stanie głębokiej traumy na tak wczesnym etapie swojego życia. Jako taką opowieść "Bez końca" mogę śmiało polecić, jako zaś pasjonujący thriller młodzieżowy już nie za bardzo.

"Bez końca" - Martyn Bedford
[ OPOWIEŚĆ W JEDNYM TOMIE ]
Wydawnictwo: GW Foksal / OPIS WYDAWCY
W kategorii: Tajemnice Pamięci - Thriller młodzieżowy
Narrator: Shiv - lat 15
Czy jest wątek miłosny? Tak jest i niezła z nim intryga oraz zamieszanie, "Bez końca" nie posiada jednak typowego wątku romantycznego - bo on sam stanowi tu tło dla innych wydarzeń. Samego tajemniczego Nikosa obsadzałam już w roli mordercy jeszcze przed lekturą książki, ale.. jak już pisałam - to nie ten typ historii.
Stron: 318
W kolejności: NR 34/2015/05/05 (390)

Jeśli zaś interesuje Was bardzo emocjonujący thriller młodzieżowy, pełen akcji i rozgrywający się w odosobnionej klinice, gdzie personel ewidentnie ma coś na sumieniu, a główna bohaterka pozbawiona została wspomnień, więc już sama dociec musi prawdy -> to gorąco polecam "Tabula Rasa" (WRAŻENIA Z LEKTURY)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...