
Sara kolejny już dzień budzi się w ośrodku, zmierzając na następny z cyklu zabieg usuwania wspomnień. Im bliżej obiecanego zakończenia leczenia, tym więcej budzi się jednak wątpliwości. Czy Sara to jej prawdziwe imię? Jakie ma to znaczenie, skoro ma wkrótce być jak tytułowa biała karta - nowa historia życia do zapisania, gdzie nie liczy się już przeszłość?
Ośrodek położony wśród zimowych gór to oaza spokoju, która w jedną noc przemienia się w scenę dla emocjonującego thrillera. Zaraz po częściowej (i tajemniczej) ewakuacji personelu, wkracza oddział szturmowy z zamiarem wyeliminowania jednej tylko osoby - Sary. Dziewczyna nie zamierza jednak oddać życia bez walki, nawet jeśli nie wie jeszcze, czemu miałaby być winna. I tylko sumienie podszeptuje nieustannie, że pozbawiono jej pamięci nie bez powodu.
"Thriller, który naprawdę wciąga. Tabula Rasa to napięcie, intensywność i obawa przed przyszłością." - Michael Grant
SARA I PIERCE: Choć świat Białej Karty ze strony na stronę wprowadza coraz więcej bohaterów (równie szybko ich eliminując), to po lekturze trudno byłoby zapomnieć relację dwójki bohaterów: uczestniczki projektu "Tabula Rasa" i pewnego hakera, który przyszedł tylko wykraść dane. Żadne z nich nie pisało się na takie ryzyko, ale choć byli sobie obcy, znaleźli w sobie siłę na "tymczasowe bezgraniczne zaufanie". Może nie polubiłabym ich tak mocno osobno, ale sceny z udziałem Sary i Pierce'a należą do jednych z najlepszych. W dialogach gości zarówno lekki sarkazm jak i poczucie humoru - równi sobie partnerzy i niezapomniana para.
BIAŁA KARTA: Kiedy spotykamy się z kolejnymi odsłonami opowieści o paranormalnych zdolnościach, można czasem zatęsknić już za fabułą bardziej skupioną na człowieku i możliwościach w jego zasięgu - bo nawet jeśli niezwykłych, to nie nadnaturalnych. Pozbawienie głównego bohatera wszelkich wspomnień to motyw nie za często, ale jednak spotykany. Nie pamięta kim jest Thomas, gdy znajduje się w Labiryncie. Podobnie jest z bohaterem powieści "BOY 7" od Mirjam Mous. Często mózg sam odsuwa pamięć traumatycznych wydarzeń, by ocalić osobowość - tak dzieje się w przypadku Mary Dyer czy Cadence ("Byliśmy łgarzami"). Różnica między tymi powieściami a "Tabula Rasa" jest jednak taka, że w debiucie Kristen Lippert-Martin główny nacisk położono na bardzo szybkie tempo akcji, której napięcie dobrze równoważy wątek miłosny.
NAWIĄZANIA: Na okładce książki, w polskim wydaniu, przeczytamy, że "Tabula Rasa" to powieść, którą porównać można do "Igrzysk", a której bohaterka podobna jest pod względem odwagi do Tris z Niezgodnej Trylogii. Opowieść Sary to bardziej naukowe science fiction niż kolejna antyutopia. Jeśli zaś chodzi o odwołanie do "Niezgodnej", to jest w książce Kristen Lippert-Martin sporo wspinania się (bez zabezpieczeń) na dźwigi przemysłowe. Sporo najemników biega też z karabinami w celu zabicia jednej tylko osoby. Co łączy obie serie z jednotomową "Tabula Rasa" to akcja na najlepszym poziomie.
AUTORKA: Od publikacji książki na anglojęzycznym rynku nie minął jeszcze rok (wrzesień 2014), a debiutancka powieść już ukazała się w tłumaczeniu na język polski, co tym bardziej cieszy, że to godna rekomendacji historia. O samej autorce nie dowiemy się zbyt wiele ani z jej profilu na portalu Goodreads ani z jej strony internetowej. To tak jakby autorka chciała by skupić się na historii przez nią opowiedzianej, a nie na niej samej (z czego mogłoby brać przykład sporo innych pisarzy, gdzie często promocja danej osoby przesłania wartości prezentowanej książki).
HISTORIA DEBIUTU: Na rynku anglojęzycznym sporo jest powieści o tytule "Tabula Rasa". Powieść Kristen Lippert-Martin warto jednak zapamiętać. Opowieść o Sarze to debiut autorki i jednocześnie należy to uznać za debiut bardzo udany. Zapowiedziana jest już jej kolejna powieść o tytule "Incognita", data jej premiery do jednak dopiero 19 stycznia 2016 roku. Nie wydaje się by była to kontynuacja losów Sary, ale trudno powiedzieć, kiedy nie ma jeszcze opisu fabuły.
"Tabula Rasa" - Kristen Lippert-Martin
[ OPOWIEŚĆ W JEDNYM TOMIE ]
Wydawnictwo: GW Foksal
Rekomendacja od: Michael Grant (autor serii GONE)
Wiek bohaterki: 16 lat
Narracja: w pierwszej osobie (Sara)
Stron: 350
W kolejności: NR 32/2015/05/03 (388)
JEDNYM ZDANIEM: Debiut, który niesamowicie pozytywnie mnie zaskoczył, trzymał w napięciu i przedstawił rozwój relacji bohaterów zdecydowanie wartej zapamiętania.
OCENA NA LC / GR: Zaskakujące potrafią być czasem średnie ocen na portalach czytelniczych. Na GR dla tego tytułu mamy 3,74 na 4, podczas gdy na LC to jedynie 6,72 na 10 gwiazdek do zdobycia. Tytuł jest idealny zarówno dla fanów "GONE" jak i "Niezgodnej" czy też fanów tych wszystkich innych historii, gdzie odszyfrowanie wspomnień stanowi klucz nie tylko do wygranej, lecz i do przetrwania.
Pamiętacie tytuł jakiejś z książek, w której występuje wątek utraty (częściowej lub całkowitej) wspomnień?