Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

piątek, 31 sierpnia 2012

"Once in a Blue Moon" - Wschód Niebieskiego Księżyca

Dzisiaj druga w tym miesiącu pełnia, czyli wschód niebieskiego księżyca. Dzięki temu zupełnie jasne staje się pochodzenie i jednocześnie znaczenie angielskiego przysłowia "Once in a Blue Moon". Następna taka pełnia nie będzie miała już miejsca w przyszłym roku, a więc trafia się okazja ujrzenia niebieskiej tarczy księżyca niezwykle rzadko, można by powiedzieć, że "raz na ruski rok", ale to już inna historia z etymologii przysłów.

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia blogów i blogerów - naszego wyjątkowego święta! 
Recenzja w nocy lub jutro z rana. Książka będzie znów z kategorii literatury niemieckiej :) Można zgadywać :D

Mała podpowiedź, że jest to książka wydawnictwa Dreams.
_________________________________________________________________________

Z zapowiedzi tego wydawnictwa z wątkami mitologicznymi prezentuje się ciekawie wrześniowa premiera.

"Dotyk Gwen Frost"- Jennifer Estep
Nazywam się Gwen Frost i posiadam wyjątkowy dar…
Przodkowie legendarnych wojowników takich, jak Spartanie, Amazonki czy Walkirie posiadają magiczne moce.
W Akademii Mitu uczą się panować nad swoimi umiejętnościami i ich odpowiednio używać.
Główną bohaterką serii jest siedemnastoletnia Gwen Frost, obdarzona nadzwyczajnym talentem. Jej cygański dar, polega na tym, że wystarczy jej jeden dotyk, aby wiedzieć wszystko o danym przedmiocie czy człowieku. Jednak Gwen czuje nie tylko pozytywne wibracje, lecz także te złe i niebezpieczne. Szybko się orientuje, że jest o wiele silniejsza niż myśli i że będzie potrzebowała swoich umiejętności, aby pokonać potężnego wroga – mrocznego boga Loki.
20 września 2012 - Dreams 
______________________________________________________________
Druga wskazówka - książkę znajdziecie na stosiku przedurodzinowym :)




Wędrówka przez sen - Josephene Angelini - RECENZJA
Mitologia - Jan Parandowski (mam o wiele starszy egzemplarz rodzinny, ale sypie się już i brakuje w nim stron, a w tym przypadku myślę, że zgodzicie się, że dla tej książki warto zainwestować w nowy)
Blask Runów - Joanne Harris
Przywrócona - Amanda Hocking 
Uniesienie - Kate Lauren - RECENZJAW Roku skorpiona - Isabell Pfeiffer Żona_22 - Melanie Gideon - RECENZJAWampiry z Morganville:
Księga 5 - RECENZJA
Księga 6 - RECENZJA
Księga 7 - RECENZJA 
Reckless. Kamienne ciało - Cornelia Funke - RECENZJA
Żelazny Książę. Opowieści z Żelaznych Mórz - Meljean Brook - RECENZJA

Tematyczna stylizacja stosiku dotyczy oczywiście tej ostatniej książki, która pełna jest skarbów, tajemnych skarbów Europy i Afryki oraz oczywiście okrętów: tych morskich i powietrznych :)

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

"Król Złodziei" w Księżycowym Mieście


"Król Złodziei" - Cornelia Funke
[ Herr der Diebe 2000 ]
Wydawnictwo Egmont 2003
Z kategorii: Literatura niemiecka / magiczny realizm
Być znów dzieckiem lub w mgnieniu oka stać się dorosłym - a wystarczy przejachać się na karuzeli jeszcze ten jeden raz...

Zbliżały się moje urodziny i szukałam książki idealnej na prezent. Listę rekomendacji do przeczytania każdy ma sporą, powiększającą się z dnia na dzień. Częściej zdarza się czytać książki zakupione po aktualnej promocji czy nowości wydawnicze, o których tyle można usłyszeć. Przejrzałam swoje listy i zdecydowałam się na powieść z roku 2000, przetłumaczoną na polski trzy lata później. "Król Złodziei" okazał się idealnym strzałem w dziesiątkę.

Jest tak wiele historii o tym, jak bardzo chcemy być już starsi, będąc jeszcze dziećmi i jak bardzo pragniemy odzyskać siłę i pasję posiadaną w dzieciństwie, gdy już wkroczymy na dobre w dorosłość. Zaczynająca się w Londynie opowieść o Piotrusiu Panie, który nigdy nie chciał dorosnąć, to inna strona tego samego życzenia "Króla Złodziei". Tym razem równie niezapomniania przygodna zaczyna się w Wenecji, gdzie żyje ktoś, kto pragnie porzucić dzieciństwo już teraz.
"Spójrz, te wszystkie książki kiedyś będą twoje. Kiedyś, kiedy już dorośniesz", jak czas mijał wówczas powoli, gdy słyszałam te słowa! Oraz równie sławne znane wszystkim: "Zrozumiesz, gdy dorośniesz".
Tym razem nie czekają kolejne cudowne fantazyjne światy stworzone przez Cornelię Funke w powieściach takich jak "Reckless" czy Atramentowa Trylogia. Nie każdy mógł je odwiedzić. Zupełnie inaczej jest z Wenecją, która jest na mapach naszego świata i gdzie można przejść po śladch bohaterów tej powieści. A oto i oni:
W opuszczonym, zamkniętym już od dawna, kinie czeka grupka dzieci. Opadająca wciąż z sufitu kurtyna, tworzy obraz nocnego nieba i nadaje ich kryjówce nazwę "Pod Gwiazdami". Wśród tych dzieci i młodszej młodzieży, przesiadującej w pierwszym trzech (jeszcze istniejących) rzędach każdy szukał przed czymś schronienia i znalazł je w księżycowym mieście, w Wenecji. Tutaj, gdzie wąskie uliczki tworzą nieprzebyty labirynt, tak samo jak równoległe kanały, wiele z nich prowadzi do zatopionych kościołów i magazynów, dających dach nad głową w zimne noce, gdy wiatr powiewa od strony laguny.
Czekają na przybycie Króla Złodziei, który przychodzi do ich kryjówki, gdy budzi się dzień. Dzielą razem łupy aby rezydenci opuszczonego kina mogli spieniężyć na rankiem. Ach, gdyby tak byli już dorośli ... Ale wkrótce pojawia się zlecenie specjalne i tylko dla Króla Złodziei, które odmieni losy bohaterów, może właśnie tak, jakby chcieli...

Czytając o karuzeli, która odwraca bieg czasu, ujmując lub dodając upragnionych lat, przypominają się podobne baśniowe tajemnice opuszczonych zakątków europejskich miast, takich jak Barcelona w powieściach C.R.Zafona. To pierwsza powieść Funke, która klasyfikuje się nie jako baśń, ale już magiczny realizm, taki jak spotykany w powieściach hiszpańskiego autora.

Król Złodziei swoim dorosłym, a jednocześnie zawiadiackim zachowaniem przypominał mi bardzo inną znaną z książkowego świata postać. Czułam jakby znów spotkała Nocnego Łowcę z Nowego Jorku, gdyby jego losy przeniosły się do Wenecji. Powieść Funke została wydana w roku 2000, a Dary Anioła weszły na rynek wydawniczy w 2007 roku... Jace'a cały czas jednak widziałam w nastoletnim Królu Złodziei. Dodało to uroku powieści i zapoczątkowało rozważania, co też takiego czytuje Cassandra Clare i czy zna twórczość Funke - obie mieszkają w Stanach, a książki Cornelii wydawane są tak prędko po angielsku jak i po niemiecku.

Cornelia Funke to nie tylko świetna baśniopisarka, ale i ilustratorka swoich książek. Aby nadać historii odpowiedni klimat są tutaj nie tylko piękne wyspy weneckiej laguny i ich sekrety, ale także wplecione w wypowiedzi i opisy zwroty w języku włoskim, do których słowniczek znajdziemy na końcu książki. Tam również rozkładana mini mapka Wenecji, pomocna w śledzeniu biegu przygód bohaterów. Poznanie Króla Złodziei i jego przyjaciół pozwoliło mi przypomnieć sobie piękną Wenecję, którą miałam okazję już odwiedzić i jednocześnie nabrać apetytu być może na kolejną wizytę na wodach tej laguny.
MOJA OCENA: 10 / 10

Polecam szczególnie tym wszystkim, którym spodobały się powieści takie jak: "Marina", "Książę Mgły", "Pałac Północy" czy "Światła września". Moim zdaniem to najlepsza książka Funke, więc fani tej niemieckiej pisarki powinni ją koniecznie poznać.

Ciekawostka: Książka posiada już swoją ekranizację, ale obecnie nie chcę psuć wrażanie jakie zrobiła na mnie ta powieść. Można jednak liczyć na recenzje ekranizacji :)

Kolejne powieść wydawnictwa Egmont z akcją w księżycowym mieście to:
Magiczna gondola - Eva Völler
Siedemnastoletnia Anna spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów jej uwagę przykuwa czerwona gondola. Dziwne. Czyż w Wenecji wszystkie gondole nie są czarne? Gdy niedługo potem Anna wraz z rodzicami ogląda paradę historycznych łodzi, zostaje wepchnięta do wody – a na pokład czerwonej gondoli wciąga ją niewiarygodnie przystojny młody mężczyzna. Zanim dziewczyna zejdzie z powrotem na pomost, powietrze nagle zacznie drżeć i świat rozpłynie się Annie przed oczami.
Egmont - 19 wrzesień

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Tajemnice Noelle - Wyznania akuszerki

"Tajemnica Noelle" - Diane Chamberlain
[ POWIEŚĆ W JEDNYM TOMIE ]
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
W moim podziale kategorii:
"Powieści obyczajowe - tajemnice przeszłości"
Jednym zdaniem: obyczajówka z gorzkimi tajemnicami

Czytając daną książkę osobno ocenić czasami trzeba kunszt pisania i stworzoną historię, jaką autor chce nam przedstawić. Najlepiej odbieram takie książki, gdzie te dwie kategorie splatają się ze sobą i tworzą nierozerwalną całość.
Diane Chamberlain pisze lekko, jednocześnie poruszając tematy niecodzienne i trudne. W "Tajemnicy Noelle" znajdziemy takie z nich jak: położnictwo jako zawód, adopcja, podmienione dzieci, zastępcze matki, rozbite przez los rodziny, chemioterapia, utrata bliskich czy kłamstwa, zdrady i przeżywanie żałoby w samotności i tajemnicy. Przez ten nie zbyt zawiły język łatwiej przejść przez te mroczniejsze strony opowieści i jednocześnie skupić się też na historii samej w sobie.
Autorka nie podejmuje się tutaj oceny swoich bohaterów: nie rozgrzesza ich ani też nie potępia. Ocenę ich czynów pozostawia całkowicie czytelnikowi. Może właśnie dlatego trudno jest opowieść ocenić, bo powiązane jest to ściśle z oceną postępowania jej bohaterów.

TEMATYKA I BOHATEROWIE
To literatura typowo kobieta i take są też jej główne narratorki: Tara, Emerson, Anna, Noelle i Grace. Z nich polubiłam najbardziej Tarę i Emerson. Nie mogłam zrozumieć postępowania nastoletniej Grace (mimo iż wiekiem jej postać powinna być mi najbliższa) prawie w takim samym stopniu co obarczonej, słusznie lub niesłusznie, tajemnicami Noelle.
Literatura typowo kobieca także dlatego, że to świat, gdzie mężczyźni uciekają od problemów, takich jak choroby pojawiającej się w rodzinie, prawda czy odpowiedzialność za swoje błędy. Tutaj siłę wsparcia stanowi grono koleżanek jeszcze z czasów akademickich, które (jak się okazuje z czasem) wcale tak dobrze się nie znały. Noelle początkowo zdobywa sympatię, im bardziej ją poznajemy, tym łatwiej przewidzieć jest, a z czasem potwierdzić swoje podejrzenia, co do jej tajemnic. Postać, która choć robiła w życiu wiele dobrego, rzuca na swoją osobę zbyt wielkie cienie.
Autorka sięgnęła do swoich własnych wspomnień jeszcze z czasów, gdy była wolontariuszą na oddziale położniczym. Część wątków bazowana jest także na wspomnieniach jej zanajomych i przyjaciół. Wątek dziewczynki zmagającej się z nawrotami białaczki (w powieści postać Haley) napisany został w oparciu o wpisy na blogu, prowadzonym przez ojca pacjentki o tej samej chorobie. Źródeł tych Diane użyła aby oddać emocje, często niełatwe, trgające postaciami. Powoduje to, że powieść to częściowo rzeczywiste historie prawdziwych ludzi przeplatane z fikcją literacką.
Wiele zwrotów akcji udało mi się przewidzieć, zanim padły bezpośrednie słowa potwierdzenia rozwiązanie pewnym tajemnic. Końcówka dostarcza jednak niesamowitego zwrotu akcji i stanowi całkowite zaskoczenie.


O TYTULE I FABULE
Chociaż i po tytułowej "Tajemnicy Noelle", a właściwie po wielu mrocznych tajemnicach, można się spodziewać wszystkiego. Tytuł nie stanowi dokładnego tłumaczenia oryginału. Dosłownie są to "Wyznania akuszerki / położnej" i odnoszą się one bezpośrednio do postaci Noelle (dyplomowanej akuszerki, więc położnej), która pozostawia po swoim pożegnaniu się z życiem na własne życzenie jedynie testament. Najbliższe przyjaciółki Tara i Emerson stopniowo odkrywają kolejne tajemnice, które na tle dorobku w ramach działalności charytatywnej Noelle, stanowią skazę, której usunąć już nie można. Dlatego myślę, że jeśli dokonujemy już całkowitej zmiany tytułu powieści, to lepsza byłaby liczba mnoga, gdyż Noelle na swoim koniec miała o wiele więcej niż jeden stanowczo zbyt mroczny sekret.
Dlaczego więc w tytule samej recenzji "Wyznania akuszerki"? Ponieważ sądzę, że Noelle mino studiów miała w sobie nadal więcej z akuszerki, jaką była jej matka, i tak siebie chciała postrzegać.

3/5 - jeśli musiałabym ocenić moje odczucia po całości lektury
4/5 - gdy pomyślę o kunszcie pisarskim autorki
5/5 - kiedy przypominam sobie, jak prędko czyta się jej historię

Za możliwość pierwszego spotkania z twórczością Diane Chamberlain dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...