Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Mira. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2015

"A ty, kochanie, jesteś duffem"

Albo kogoś takiego znasz
Albo masz wśród przyjaciół
Albo nim właśnie jesteś
D U F F - czyli najbrzydsza i najgrubsza z przyjaciółek, 
a dokładniej to tło, na którym pozostałe przyjaciółki wyglądają o wiele lepiej, z góry skazana na brak fajnego chłopaka, który patrzeć będzie tylko na owe przyjaciółki.

Zanim rozeszła się wiadomość o polskim przekładzie powieści Kody Keplinger, świat obiegł już zwiastun ekranizacji "Duff" (KLIK). Już w nim można zobaczyć szkic tej opowieści. Koncepcja "duff" okazuje się być trafna i to bardzo. Zawsze w grupie znajdzie się bowiem taki ktoś, na tle kogo pozostali wyglądają... powiedzmy sobie szczerze: korzystniej. Przyznać jeszcze trzeba, że choć nie powinno się porównywać z innymi - porównywaliśmy się, porównujemy się i będziemy to robić także w przyszłości.
Błędnym jest jednak założenie, że "Duff" to opowieść tylko o metkach, jakie łatwo przypina się w szkole średniej oraz udanej próbie wyrwania się z zaszufladkowanych kategorii, do których przydziału dokonuje elita najpiękniejszych i najbardziej wysportowanych uczniów liceum. Takie wrażenie można mieć po obejrzeniu zapowiedzi filmu, książka patrzy na całość z o wiele szerszego spektrum.

FABUŁA: Bohaterką główną i jedyną narratorką wydarzeń jest Bianca Piper. Opowieść rozpoczyna się w czasie imprezy, na której od Wesleya, podrywacza znanego z tego, że nie przepuści żadnej okazji, Bianca dowiaduje się, co znaczy słowo "duff" oraz, że to określenie dotyczy także jej. Ale czy na pewno?

Bianca miałaby być duffem dla Casey i Jessici. Tak może się wydawać, ale kiedy poznamy historię relacji dziewczyn, wiemy, że jest to prawdziwa przyjaźń a nie świadomy dobór znajomych. Casey i Bianca znają się od dzieciństwa, a Jessica to dziewczyna, która kiedyś sama wiele doświadczyła. Bianca jednak coraz bardziej zaczyna wątpić w prawdziwe intencje tej przyjaźni, kiedy nieustannie widzi jak bardzo różni się od swoich przyjaciółek. Opinia Wesleya nie pomaga, metka duffa dręczy, a do tego dochodzi jeszcze pogarszająca się sytuacja w domu.

"Jessica nienawidziła negatywnego podejścia do życia. Nie znosiła go tak bardzo, że nigdy by nie powiedziała, że go nienawidzi. To byłoby zbyt negatywne."

Kolorowe plakaty filmowe zwiastują komedię, opowieść lekką i zabawną. Tymczasem "Duff" jest bardziej jak te dwie okładki w ciemniejszej tonacji: ma swoją mroczną stronę. Dowiadujemy się, że matki Bianci coraz częściej nie ma w domu, a jej ojciec choć na razie jakoś się trzyma, to nosi w sobie piętno alkoholika, który picie rzucił jeszcze przed narodzinami córki. Jak ten stan rzeczy zmieni niespodziewany pozew rozwodowy ze strony żony?

Bianca znajduje sposób na odreagowanie stresu i jest to taka opcja, która z literatury Young Adults zmienia "Duff" zdecydowanie w powieść New Adults, choć bez jakiegoś dużego naszpikowania opisami erotycznymi. Z czasem okazuje się, że nie wszystkie rodziny szkolnych znajomych są idealne, za fasadą pięknej willi kryje się samotność, a każdy znajduje sposób by nagromadzenie negatywnych emocji odreagować: jedni lepiej, drudzy gorzej. Co jednak kiedy sekrety spędzania pozalekcyjnych godzin zaczną wychodzić na jaw?

"- Nalej mi jeszcze jedną, Joe. - Pchnęłam w kierunku barmana pustą szklankę. Złapał ją z łatwością.
- Już ci wystarczy.
Wywróciłam oczami.
- To cola."

SZANSA DOBREJ EKRANIZACJI: Nie miałam jeszcze okazji obejrzeć ekranizacji, ale z samego opisu filmu i zwiastunów widać (szczególnie po lekturze powieści) dość jasno, że nie będzie to przeniesienie akurat tej historii na ekrany. Może raczej użycie tylko niektórych jej aspektów czy wątków. W wielu amerykańskich filmach zobaczymy zwyczaj "metkowania" ludzi w szkołach średnich. Tak było w kultowej produkcji "Wredne dziewczyny" czy też "Easy A" - sama Bianca dość często odwołuje się do piętna "Szkarłatnej litery" czy toksycznych relacji z "Wichrowych Wzgórz".


Koncepcja "Duff" zapewne dlatego skusiła filmowców do sięgnięcia po powieść Kody Keplinger, bo tworzy wizję powtórzenie sukcesu "Wrednych dziewczyn". Problem jednak w tym, że "Duff" to powieść niejednolita, choć początek i zakończenie przypomina gatunkiem komedię, to środek jest dość mroczny - skupia się na ucieczce w nałogi przed stanem rzeczywistości: bohaterowie szukają zapomnienie w alkoholu albo w seksie. Zdziwię się, jeśli pewne wątki pojawią się w ekranizacji, ale też pozytywnie się zaskoczę. Zwiastuny wskazują, że jest to raczej opowieść o kolejnej przemianie z przeciętnej dziewczyny, wręcz tej najbrzydszej z grupy (tytułowego duffa) w obiekt pożądania, którego siły nie można lekceważyć.

"Duff. Ta brzydka i gruba" - Kody Keplinger
[OPOWIEŚĆ W JEDNYM TOMIE]
W oryginale: "The DUFF: Designated Ugly Fat Friend", 2010
Wydawnictwo: Mira
W kategorii: Bez wątków paranormalnych 
W kolejności: NR 28/2015/04/05 (384)
OCENA: Powieść Kody Keplinger niewątpliwie zaskakuje. Początkowo wydaje się, że to kolejna komedia z akcją w szkole średniej. Dość szybko jednak historia podejmuje o wiele poważniejszą tematykę. Zakończenie opowieść, po mroczniejszym epizodzie, mimo to powraca do typowej komedii romantycznej. Przez te przeskoki powieść wydaje się lekko niejednolita. Trudno jednak odmówić historii uroku, bohaterce sarkastycznego poczucia humoru, a autorce tego, że zaskoczyć potrafi.
Zobaczcie jeszcze (świetny i zabawny!) wywiad pewnej znanej blogerki z aktorami, którzy wcielili się w książkowych bohaterów - a ciekawa jest to obsadza, bo i aktor znany z serialu "The Tomorrow People" a obecnie z "The Flash" obok aktorki z "Dziewięciu żyć Chloe King".

czwartek, 19 września 2013

"Chmury w kształcie królika"

"-Biłaś się kiedykolwiek ?[...] Bo wyglądasz jak ktoś z bajki. 
- Na przykład zła czarownica? [...]
- Daj spokój. Na przykład księżniczka."

Opowieść tej historii:
To historia dziewczyny, która wreszcie uwierzyła w opowieści ojca o potworach, z lęku przed którymi nie wolno opuszczać domu po zmroku. Po wypadku i stracie bliskich, już w nowej szkole natrafia na grupę, która być może zajmuje się ściganiem tych samych koszmarnych mar.

Na granicy gatunków:
Nie są to tradycyjna zombie, gdzie rządzi upór i brutalna siła. Ciało ulega rozkładowi, ale największe szkody wyrządza duch. Bohaterowie zmuszeni są często walczyć w tytułowej "Krainie Zombie", ale równie dużo czasu w powieści poświęcono rzeczywistości szkoły średniej: nauczyciele, krąg znajomych, tajemnicza grupa zabijaków a wśród nich ten jeden chłopak, od którego nie można oderwać wzroku. Z jednej strony dobrze, że ten horror równoważy siła zwyczajnej codzienności, z drugiej po nowej kreacji "Krainy Czarów" spodziewać się można czegoś więcej.

Nawiązania do klasycznej "Alicji w Krainie Czarów":
Okładka jest bardzo klimatyczna, lecz nie zwiastuje historii tak mrocznej, jak mogłoby się wydawać. Nawiązanie do klasycznej "Krainy Czarów" znajduje się tutaj w tytułach rozdziałów, imionach bohaterów i kształcie chmur.

"To przeradza się w bardzo zły obyczaj [...] Ty uciekasz, ja cię gonię." 
Akcja: Początek powieści zdecydowanie nawiązuje do tytułu jak i do postaci bliskiej tej klasycznej Alicji z Krainy Czarów. Potem następuje moment wprowadzenia do nowej szkoły średniej, przypominający większość znanych schematów. Jest sporo stron by ta historia się rozwinęła. Akcja przyśpiesza ponownie około połowy tomu, gdy i Ali zostaje wciągnięta w wir walki. Trochę można przewidzieć z biegu fabuły, zanim zrobi to sama bohaterka. Zdarzają się jednak i takie zwroty akcji całkowicie niemożliwe do wcześniejszego odgadnięcia. Z czasem wciąga też pokręcona relacja Alicji i Cole'a. Cole - imię pełne historii, zawsze powiązane z mroczniejszą stroną opowieści: jak w serialu "Charmed-Czarodziejki" czy powieści "Podwieczność".

Jaśniejsze i mroczniejsze strony:
Troszkę brakowało mi bardziej rozwiniętej argumentacji w dyskusjach Ali z przedstawicielami grupy tropiącej zombie. Scen walki jest sporo, ale tutaj też relacja bywała zbyt okrojona. Rozdziały mogłyby być też rozplanowane na mniejsze części. Jednocześnie zawarto w tej opowieści ważna przekonanie o istocie duchowej siły i wiary w zwycięstwo w starciu ze złem.
Przyjaciółka Ali, właściwie z przypadku, czyli Kat jako Kot z "Alicji..." to jedna z ciekawszych kreacji. Podobnie jak królik na niebie, utworzony z kształtu chmur, który przestrzega o upływie czasu.

"- Nie martw się. Jesteś teraz częścią mojego świata. Nauczę cię, jak w nim przetrwać."
Podsumowanie: Nazwisko autorki jest mi znane, to jednak pierwsza jej książka, jaką miałam okazję przeczytać. Styl jest prosty, co stawia na pierwszym miejscu rozwój akcji. Zdarzają się tutaj i pięknie prawdziwe zdania, pełne przemyśleń. To historia, która mimo swoich epizodów walki z trupami-duchami, skupia się na relacjach dwojga młodych ludzi. W czasie lektury i poznawania świata tej opowieści pojawia się też szacunek dla młodych wojowników, wyglądających tylko z pozoru jak licealna grupa z problemami.


Kontynuacja:
Tytuł tomu drugiego "Through the Zombie Glass" także nawiązuje do kontynuacji przygód Alicji, czyli "Po drugiej stronie lustra". To historia luźno inspirowana "Alicją w Krainie Czarów".
"Alicja w Krainie Zombi" - Gena Showalter
Seria: Kroniki Białego Królika (3 części)
Wydawnictwo Mira
Stron: 508
W kolejności: NR 68/2013/09/06 (250)
Dodatki i ciekawostki:
- Sylwetki bohaterów (strona serii wersja eng)
- Zwiastun powieści (eng)
- Fragment do poczytania

A dla spragnionych wersji bardziej odzwierciedlających klasyczną "Krainę Czarów" polecam spin-off serii "Dawno, dawno temu" (serial) - premiera w październiku ;)
Jak uzyskać rabat -20% w salonach Empik na powieść Geny lub inną książkę ?

niedziela, 15 kwietnia 2012

Domniemanie winy


"Osaczona" - Tess Gerritsen
[Presumed Guilty 1993]
Wydawnictwo Mira Harlequin

Domniemanie winy
Tessa Gerritsen dyżurowała w szpitalu po 80 godzin tygodniowo, mając stanowczo za mało czasu na sen, a jeszcze mniej na czytanie. Była wielbicielką sensacji i science fiction. Jedna z pacjentek podarowała jej torbę pełną książek. Znalazła w niej kilkanaście romansów. Nigdy nie zamierzała czytać tego typu literatury. Wystarczył tydzień aby miała je już wszystkie za sobą, a dziś wątki romantyczne ciekawie dopełniają jej powieści sensacyjno-kryminalne. Taka jest także "Osaczona".

Jak trudno udowodnić swoją niewinność, może wiedzieć tylko niesłusznie oskarżona ofiara. Wszyscy na Shepherd's Island wierzą, że Miranda jest winna morderstwa. Nikt inny tak dobrze nie pasuje aby dopełnić typowy obraz zbrodni w afekcie i przywrócić wyspie spokój. Wyrok wydaje się tylko kwestią czasu. Anonimowo zostaje wpłacona kaucja aby do czasu ostatecznej decyzji bohaterka mogła przebywać na wolności. Ulga jednak szybko mija, gdy okazuje się, że poza więzienną celą stanowi ona o wiele łatwiejszy cel.
Czy znajdzie ludzi, którzy uwierzą w jej niewinność i pomogą jej, gdy na drodze stanie prawdziwy morderca ?

"Osaczona" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Tessą Gerritsen. Opowieść poprzedzona jest słowem od samej autorki, które bardzo pozytywnie nastawiło mnie do lektury, a którego fragmenty przytoczone zostały na początku recenzji. Jeszcze przed rozpoczęciem historii autorka prezentuje nam listę postaci, z którymi się zaraz spotkamy. Zarys powieści na okładce dostarczył nam podstawowych informacji o sprawie. Teraz mamy listę podejrzanych wraz z jednym zdaniem wyjaśniającym potencjalny motyw zbrodni. Choć początkowo nie mogłam się połapać w stopniu relacji / pokrewieństwa jaka łączy bohaterów z listy z ofiarą, wszystko wyjaśnia się w pierwszych rozdziałach.


Powieść czyta się szybko, a wątek kryminalny przeważa nad romantycznym aspektem tej historii. Nie od samego początku można wskazać mordercę, a autorka celowo prowadzi nas na pozornie prawdziwe poszlaki. Bohaterowie są niestandardowi. Rodzinny lekarza nie zawsze wykazuje się współczuciem, a niepozorna sąsiadka (wielbicielka kryminałów) może wykazać się bystrym okiem i dostrzec to, co zostało przeoczone.
Motyw noża obecny jest na okładkach wielu zagranicznych wydań, również wydania polskiego. Osobiście wolę bardziej tajemnice okładki i dlatego właśnie moim zdaniem najlepiej klimat tej historii oddaje okładka wydania niemieckiego (prezentowana na początku).

MOJA OCENA: 7,5 / 10

Zapraszam także do polubienia strony wydawnictwa Mira na Facebook'u.
Często organizowane są tam KONKURSY, również najnowszy z nich, w którym można wygrać książkę "Spotkajmy się w Paryżu".

Za możliwość spotkania z Tessą Gerritsen dziękuję wydawnictwu MIRA.

poniedziałek, 20 lutego 2012

Siła trucizny a wola przetrwania

"Siła trucizny" - Maria V. Snyder
[ SERIA ] Trylogia Twierdzy Magów
Wydawnictwo Harlequin Mira
PREMIERA : 22 LUTY 2012
Mrok zimnego lochu przeraża Yelenę, która czeka na egzekucję. Nieważne, że zabiła w samoobronie. Prawo Iksji jest surowe – śmierć za śmierć… Niespodziewanie wyrok śmierci zostaje odroczony, tylko los zdecyduje, kiedy się wypełni. Yelena będzie w pałacu testować posiłki samego komendanta, by uchronić go przed otruciem. Szybko jednak odkrywa, że znalazła się w więzieniu bez krat…
Zawieszona między życiem a śmiercią, desperacko walczy o przetrwanie w brutalnym świecie pełnym intryg i kłamstw. W dodatku ku swojemu przerażeniu dowiaduje się, że jest obdarzona potężną magiczną mocą. Jeśli nie nauczy się jej kontrolować i ukrywać, zginie.  Tymczasem w Iksji znów wrze i szykuje się kolejna walka o władzę. Wynik tego starcia może odebrać Yelenie resztki nadziei… 
[ RECENZJA ]
Już sama zapowiedź zwiastuje nam mroczną przeszłość, którą lepiej zepchnąć w najgłębsze zakamarki pamięci aby tam już pozostała. Im jednak bardziej poznajemy historię Yeleny, tym wyraźniej widzimy, że bohaterka przeszła przez prawdziwe piekło, została skazana za próbę obrony swojego życia, a teraz wszyscy ją poniżają, jeśli nie gorzej. Zamknęła się w sobie, lecz nie utraciła wewnętrznej siły i przetrwała, nawet jeśli los nadal nie zdaje się być jej łaskawy. Taka niezłomna postawa do walki z przeciwnościami i nas napełniaj jakąś siłą aby się nie poddawać.
Niestety na pierwszy rzut oka rzeczywistość i potencjalna przyszłość Yeleny także nie wzbudza większych nadziei. Rządy zdemoralizowanej monarchii wraz z kastą magów zastąpiono państem militarnym, które przypominam momentami nawet troszeczkę antyutopię, mimo iż realia życia wskazywałyby na świat przez nastaniem świtu technologii.

MOTYLI PYŁ, Święto Ognia i śnieżne koty
Silna postać kobieca przy przeważającej ilości postaci męskich w świecie, gdzie musi wywalczyć sobie swoje prawa i szacunek, a intrygii przeplatają się z zakazanymi praktykami magicznymi, może przypominać światy tworzone przez Trudi Canavan. W przeciwieństwie jednak do niej tutaj nie znajdziemy rozbudowanych opisów życia w Iksji. Pojawia się wiele ciekawych koncepcji i pomysłów. Jest świat skrytobójców i sztuka rozpoznawania trucizn, a wśród nich mordercze "Kochanie" i "Motyli pył", z siłą których zmuszona jest zmierzyć się Yelena w roli testerki. Są Święta Ognia gdzie akrobaci walczą o życie oraz śnieżne koty, najdoskonalsze drapieżniki, których nikt jeszcze nie zdołał zgładzić.
Maria V. Snyder skupia się na akcji, kluczowe zdarzenia następują szybko po sobie, a przerywane są jedynie przytłaczającymi wspomnieniami z przeszłości. Dominacja dialogów przy mniej rozbudowanych opisach może być zarówno wadą jak i zaletą. Ja wolałabym o świecie Iksji dowiedzieć się jednak troszkę więcej.
Wśród innych postaci najlepiej mamy szanse poznać Valka (troszkę śmiesznie brzmiąco imię w polskim) oraz komendanta, który sprawuje władzę w Iksji. Są to postacie, zdawać by się mogło, już zdefinowane na wstępie. Ich oblicza ulegają jednak całkowitej transformacji wraz z wiedzą jaką przynoszą nam kolejne karty powieści.

OKŁADKI i inne wydania trylogii
Przed lekturą o wiele bardziej podobały mi się zupełnie inne wersje okładek. Prawda jest jednak taka, że Yelena ani razu w ciągu całej powieści nie zakłada sukni, musi przecież tak samo jak wszyscy w Iksji nosić przepisowy mundur, definujący jasno jej status. Okładki, jakie wybrano dla naszego wydania, nie są więc mylące (tak bardzo jak te słoneczne) i oddają nastrój książki - mroczny i tajemniczy.

REKOMENDACJE
Spisek o przejęcie władzy, tajemnice dotyczące obecnego układu sił, rosnąca ilość wrogów i poszukiwania zaufanych sprzymierzeńców. Trucizna może kryć się wszędzie, nawet w sercu. Mimo piętna traumatycznych przeżyć jakie Yelena nosi w swojej duszy, czytelnik mknie przez karty tej historii. Nie może ona konkurować z powieściami Canavan, jednak wiele razy zdołała mnie zaskoczyć i mimo kilku wad wciągnąć skutecznie w swoją fabułę do tego stopnia, że chętnie poznam dalsze losy bohaterów.
MOJA OCENA: 7,5 / 10

Maria V. Snyder jest także autorką dwóch innych serii. Glass series także rozgrywa się w świecie znany z Twierdzy Magów. Kolejną jest Insider, która jest serią antyutopijną. Zarówno z pierwszą jak i z drugą bardzo chętnie zapoznałabym się w przyszłości :)

Trylogia Twierdza Magów                           1. Siła trucizny
2. Dotyk magii - MAJ
3. Prawda ognia - PAŹDZIERNIK

Za możliwość przedpremierowego spotkania z początkiem tej obiecującej serii dziękuję Wydawnictwu Mira.
PRZECZYTAJ FRAGMENT - KLIK
Zwiastun do serii Glass, który wprowadzi was w świat Yeleny :)

środa, 13 lipca 2011

Życie na wagę złota

"Na wagę złota" - Nora Roberts
Wydawnictwo Mira
Romans Historyczny

Wszędzie tylko piasek, pustynia, żar z nieba, do najbliższego źródła wody prawie kilometr, a do cywilizacji jeszcze dalej. Na horyzoncie widać cień masywnych gór, ale one są bliżej niż Ci się zdaje. Tak samo jak niebezpieczeństwo. Jest rok 1875. Arizona, sam środek Dzikiego Zachodu. Choć jest prezydent i hucznie obchodzi się także święto Niepodległości, to wciąż króluje bezprawnie. Gorączka złota ogarnia wszystkich, a wartość twojego życia przeliczana jest często jedynie na wagę złota.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...