Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

piątek, 5 sierpnia 2011

"Groza światów pośrednich"

"Pożeracz Snów" - Bettina Belitz
[ Splitterherz ]
Wydawnictwo Znak Emotikon

"...bez groźnych światów pośrednich. Prawdziwy raj na ziemi.
Potem nadszedł sen i uświadomiłam sobie, że ten raj był już dawno utracony."*

Rodzaje snów są różne i są ich milion, tak samo ja ludzi, którzy je śnią. Chaotyczne, trudne do zrozumienia, tajemnicze do granic możliwości. Są jednak takie z nich, które przenikają do naszej duszy, coś w nas poruszają i zmieniają już na zawsze. Mimo wsparcia zaawansowanej medycyny i technologii nadal nie wynaleziono sposobu aby wniknąć w czyjeś sny i obserwować ich bieg. Pozostają czymś co należy tylko do nas, czymś całkowicie prywatnym. Może nie trzeba wybiegać tak daleko w przyszłość ? Może należy wnikliwej analizować przeszłość. To w jej najciemniejszych odmętach, od wieków niezmienni pozostają Ci dla których nasze sny, marzenia a nawet codzienne chodzenie z głową w chmurach, jest niesamowicie pożywnym pokarmem. Strzeż się pożeraczy snów.

W MORKU LASÓW WESTERWALDU
Elisabeth Sturm przeprowadza się z Kolonii do malutkiej wsi w lasach Westerwaldu. Dziewczyna jest wrażliwą osobą i przystosowanie się do szkolnej społeczności w mieście sporo ją kosztowało. Teraz z dala od przyjaciół i niedoszłej miłość nie ma ochoty walczyć już dalej. Jest piątkową uczennicą, lecz nie sprawia jej to żadnej większej przyjemności. Tutaj w tej głuszy po prostu nie ma już nikogo dla kogo warto byłoby się wysilać. Rodzice wręcz przeciwnie, wreszcie są szczęśliwi.
Ellie początkowo nie potrafi docenić sytuacji w której się znalazła. Zmienia się to za sprawą dziwnie realistycznych snów oraz Colin Blackburn. Całkowicie odizolowany, który nie przyjmuje się innymi osobami człowiek. W żadnym wypadku nie pragnący towarzystwa, ale Ellie już zdecydowała, że dowie się co ukrywa Colin. Sekrety rzucą cień nie tylko na nią samą ale także na jej rodzinę, a sny jakie śni nabiorą znaczenia jako coś większego niż nocne koszmary.

TEMATYKA SNÓW
"Pożeracz Snów" to książka, która jako jedna z nielicznej grupy podejmuje wątek snów jako jeden z głównych tematów swojej powieści. Sny wykorzystywane są tutaj jako platforma komunikacji, jednak niebezpośredniej, ponieważ pełne są one najróżniejszych symboli. Czasem umożliwiają bohaterce wgląd w przeszłość czy wspomnienia innych. Za pomocą tych niezwykle realistycznych snów intensywniej odczuwa otaczający ją świat i docenia jego piękno w dzikiej głuszy lasów.
Autorka stworzy świat zmor, który istniał od zawsze i istnieć mógłby po dziś dzień. Inspiracji mógł stanowić obraz wspomniany w akcji książki - John Henry Fuseli - "The Nightmare" (Nocna Mara) z roku 1781.
Z jednej strony istoty pradawne i straszne, z drugiej żyjące w całkowitej symbiozie z naturą. Niebezpieczne dla ludzi, bo żerujące na ich snach, ale nie tylko na nich.

PLUSY I MINUSY
Książka jest dość długa. Powieść liczy sobie 500 stron. Dzięki temu możemy bardzo wnikliwie poznać charaktery i motywy wszystkich bohaterów. Jednak wiele scen z życia codziennego Ellie się powtarza. Są momenty gdzie za nic nie odłożymy na później tej powieści, ale są i takie gdzie można przerwać spokojnie bez wyrzutów sumienia. Muszę przyznać, że na samym początku stwierdziłam, że bohaterka cierpi z całą pewnością na narkolepsje, ponieważ zasypiała dosłownie wszędzie i w każdej chwili - była gotowa się położyć na leśnej ścieżce czy nawet na chodniku. Strasznie mnie dziwiło, że jej ojciec (po studiach medycznych, do tego psychiatra) nic nie zauważa. Książkę tę czytałam z przerwami przez dłuższy okres czasu. Końcówkę dosłownie pochłonęłam. Styl jakim została napisana jest jednak taki, że lekko się ją czyta. Zdarza się piękne odniesienia i metafory. Wyobraźnia bohaterki jest też dość niecodzienna. Sam Colin to postać ciekawa, jednak nie podbił mojego serca. Mimo wszystko bardzo chciałabym poznać ciąg dalszy przygód Ellie, Colina, jej rodziny, a także dowiedzieć się troszkę więcej o świecie zmor.
Książka stanowi pierwszy tom trylogii. Nie znalazłam też tej informacji w wielu recenzjach, dlatego przez pewien czas myślałam, że historia będzie stanowić zamkniętą całość. Każdy tom liczy sobie w przybliżeniu tyle samo stron.

MOJA OCENA: 8.5 / 10

Co składam się na taką ocenę ? Czytało się powieść bardzo miło. Nie było to zależne nigdy od przerwy jaką robiłam sobie w czytaniu. Historia zawsze czeka gotowa aby do niej powrócić. Interesuje mnie tematyka snów, więc bardzo chciałam zobaczyć jak zostały one przedstawione tutaj. Uczucia Ellie i Colina mogą się wydawać romantyczne, ale nie jest to w żadnym wypadku typowy paranormal romanse.Aby pokazać moje pozytywne nastawienie względem części następnych przetłumaczyłam zapowiedź tomu 2 z języka niemieckiego. Dużo osób recenzowała już "Pożeracza Snów" ale zapowiedzi nie spotkałam jeszcze nigdzie.  Także mała wzmianka o znaczeniu tytułów i powiązania ich z okładkami.

TŁUMACZENIE - Tytuły
Już tutaj zaczyna się problem.
Tom 1 "Splitterherz" to dosłownie okruchy/odłamki serca, ale "Pożeracz Snów" brzmi bardziej złowieszczo i lepiej. Niemieckie okładki nawiązuje do motywu serca.
Tom 2 "Scherbenmond" - odłamki księżyca/ skorupa księżyca - mam nadzieję, że tłumacze coś wynajdą ciekawego - (premiera Niemcy była 15.01.11)
Tom 3 "Dornenkuss" - Ciernisty pocałunek - (premiera Niemcy 2.11.11)

Teraz zapraszam na moje tłumaczenie zapowiedzi tomu 2

ZAPOWIEDŹ - "Scherbenmond"
Dawno przeminęło już lato, które otworzyło oczy Elisabeth Sturm na niebezpieczny świat zmor. Przeminęło to lato, podczas którego zakochałam się w jednej z nich. Colin zniknął miesiące temu, a Ellie zadręcza się przez całą niekończącą się zimę. Dni ciągną się, a każdy nich przypomina następny. Nocami wręcz przeciwnie nawiedzają ją koszmary, które pozwalają jej odejść dopiero wówczas gdy jest roztrzęsiona i przestraszona. Pod wpływem chwili, Ellie zakwaterowuje się u brata w Hamburgu. Za to tam ledwie rozpoznaje Paula: jest wyczerpany i ciągle zabiegany, a w dodatku zdaje się coś przed nią ukrywać. Im bardziej dziewczyna zanurza się w świat Paula, tym dotkliwiej ogrania ją poczucie zagrożenia i nagle nie wiem już komu może ufać. Nie przeczuwa nawet, że jej troska o Paula i miłość do Colina, mogą głęboko ranić niczym najstraszliwszy sen...

Tłumaczenie wykonane samodzielne. Zapowiedzi i tytuły z stron Goodreads
*Cytat ze strony 340

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...