Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszmary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koszmary. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 maja 2016

Nevermore: Czas się skończył w bezczasie

„Wpatrywała się w szklaną taflę, a jej umysł cofał się w wydarzeniach tego dnia, starając się przyszpilić ostatni moment, który bez cienia wątpliwości był prawdziwy [...] Ale… czy to wszystko było częścią tego samego niekończącego się snu?"

Pięć lat. Tyle minęło czasu od premiery pierwszego tomu serii, nim jej fani mieli szansę poznać finał opowieści postaci, które pokochali. I choć hasło w tytule ("Nevermore") znaczy "nigdy więcej", to z całą pewnością, kto zakochał się w pierwszym tomie (Kruk), ten musiał dowiedzieć się, jaki powieść tą czekał finał. Oto i jest - "Nevermore: Otchłań".

W skrócie Isobel Lanley próbuje pogodzić się z faktem, że Varen pozostaje już poza jej zasięgiem i nic nie może ściągnąć go z powrotem ze świata snu do rzeczywistości. Chłopak od początku do tego dążył i... przepadł. Dziewczyna zaś nie może już dalej żyć w takim stanie zawieszenia, a że nic więcej nie da się zdziałać, musi pogodzić się z obecnym stanem rzeczy i zacząć żyć dalej. Wtedy to odwiedzają ją znajomi z Krainy Sennych Koszmarów, twierdząc, że stan Varen'a wiąże się z tym, że jego zdaniem Isobel została przez niego zniszczona... co równałoby się jej także końcowi jej życia w rzeczywistości. Okropną pomyłkę (niczym na wzór szekspirowskich nieporozumień) trzeba jak najprędzej odkręcić. Szczególnie, że świat koszmaru coraz częściej wnika do rzeczywistości, pozostawiając po sobie trwałe ślady.

Bohaterka podejmuje ostatnią próbę sił by przekonać Varen'a, że nie wszystko jeszcze stracone, a ona żyje i z koszmaru można się wyrwać. Tylko jest jeden mały problem: Varen manipuluje koszmarami, a od tak dawna przebywa w ich świecie, że nie interesuje go żaden powrót do rzeczywistości. Choć Isobel widzi, nie wierzy jej - dla niego to tylko kolejna iluzja i kontynuacja koszmaru.

Tak rozpoczyna się walka z czasem, kiedy przesłona między światami staje się coraz bardziej niestabilna. Wraz z niej zniknięciem, sen przejmie kontrolę nad rzeczywistością. I efektem tego starcia nie będą tylko ślady stóp w popiele.

Napisać dobry finał dla trylogii to spore wyzwanie. Uwielbiam wątki z motywem snu, takie z pogranicza rzeczywistości. W serii "Nevermore" sprytnie zbudowano świat snów na dziełach amerykańskiego pisarza - Edgara Allana Poego. Do rzeczywistości koszmarów wpasowuje się Varen - jako godny następca pisarza w roli łącznika demona snów ze światem rzeczywistości. Isobel uczy się pokonywać granice jawy i snu oraz naginać koszmary do swej woli by uratować młodego Gota.

Cała idea finału w "Otchłani" jest bardzo dobra, ale w nieodpowiednich proporcjach. Ponad połowa finałowego tomu to rozpaczliwe błąkanie się Isobel po snach by sporadycznie spotkać Varen'a. Dopiero kiedy w drugiej połowie książki bohaterowie jednoczą siły, zaczyna się toczyć dalsza akcja tej historii. Dziewczyna błąka się zbyt długo po koszmarach sennych Varena, kiedy wystarczyłaby tu wizja tylko kilku z tych najistotniejszych (np. tajemnica pustego garnituru na strychu czy dwoistość więzi z Nokami).  Opowieść traci na dynamice poprzez stały wgląd w rozważania Isobel. Kiedy akcja pędzi, czekając tylko na znak od bohaterki, ona wszystko poddać musi analizie i retrospekcji. Taki zabieg w powieści i przeskoki między bitwą z wrogiem a walką wewnętrzną są niezwykle ciekawe - to dobry trik, ale stosowany zbyt często (praktycznie za każdym razem) traci na swojej sile.

Czasu już upłynęło sporo od premier poprzednich dwóch części, ale choć nie przypominam sobie by było tak wcześniej, tom trzeci zdominowany jest przez opisy. Dialogi to prawdziwa rzadkość, a jeśli już występują, trwają tylko chwilę. Przez to cierpi nie tylko dynamika akcji, ale i tempo czytania.

Spełni się marzenie wielu fanów, który wymarzyli sobie pewien wątek, kiedy już w pierwszym tomie zobaczyliśmy zdjęcie Varen'a z przeszłości (tak, chodzi o kolor włosów). Jak bardzo przepadam za motywem wędrówki przez Krainy Snu w powieściach, tak tutaj skróciłabym podróż Isobel na rzecz szybszego rozwoju wydarzeń, które doprowadziły do finału. Za to rozszerzyłabym "Epilog" (w którym bohaterowie zabawnie odnoszą się do samej idei "epilogu" w powieściach - bardzo sprytny i zabawny wybieg!) by dopowiedzieć troszkę więcej o życiu Varen'a i Isobel po tych wszystkich wydarzeniach finału. Minęły dwa lata: Kim teraz są? Czy się zajmują? Czy ich plany i marzenia się spełniły? Zdecydowanie coś więcej niż scena w kawiarni, jaką otrzymujemy. I byłoby już idealnie.

"Nevermore" polubiłam nie tylko za wątki, które próbowały wyjaśniać zasady działania naszych snów (i koszmarów także - te śmigające wskazówki zegarów, inna godzina za każdym razem, kiedy się na nie patrzy). Nie były to też liczne nawiązania do twórczości Edgara Allana Poego (choć jego wierszy z przyjemnością uczymy się na pamięć by potem je cytować). Polubiłam serię przede wszystkim za Varena i Isobel jako parę, gdyż od pierwszej chwili zdawali się być tak od siebie różni, a zarazem tak słusznie do siebie pasować, kiedy na przeszkodzie ku temu stało praktycznie wszystko. Ich światy nie stykały się poza tym jednym projektem z literatury amerykańskiej, który mieli wspólnie wykonać. Cieszy miejsce, w które zabrał nas ten finał... a także droga, którą tam dotarliśmy... wielokrotnie wątpiąc w międzyczasie czy to jawa czy może wciąż sen. Niezmiennie początek, czyli tom pierwszy - "Kruk", pozostanie dla mnie najlepszy.

"Nevermore. Otchłań" - Kelly Creagh
TRYLOGIA: Tom III
Wydawnictwo: Jaguar  /  OPIS WYDAWCY
W kategorii: Sny
Stron: 431
W kolejności: NR 18/2016/05/02 (451)

Trylogia Nevermore jest już kompletna:
1. Kruk    2. Cienie     3. Otchłań

Czytaliście już "Nevermore"? Który tom najbardziej skradł Wasze serce?


Ciekawostka: W "Otchłani" pojawia się także wiersz "Annabel Lee", który zostaje w fabułę wkomponowany w podobny sposób jak ma to miejsce w powieści Cassandry Clare - "Pani Noc". Choć cenię sobie sposób, w jaki Kelly Creagh zrekonstruowała losy amerykańskiego pisarza (kładąc duży nacisk na znane fakty z jego historii), to Clare przyznałabym tu więcej punktów za wplątanie słów wiersza w kolejną i odrębną już opowieści. Tam bardziej poczuć można siłę tego utworu - nie tylko jako całości, ale i każdej z jego części.

niedziela, 25 listopada 2012

Płatki róż w kryształowej kuli - "Śniąc na jawie"

"Zanim zostałam skażona krwią demona."

"Strąceni" oczarowali czytelnika wizją niezwykle pięknych, ale i zatrważająco strasznych krajobrazów z świata koszmarów.
Tom drugi serii o świecie snów to już nie tylko walka o zakazane uczucie, ale i walka o dusze, o swoje miejsce w konflikcie zła i dobra. To historia demona z ludzką duszą i dziewczyny z krwią demona.

Theia jest w tym tomie o wiele bardziej barwną i ciekawą postacią, może właśnie przez rodzący się wewnątrz niej konflikt, który nie dotyczy już tylko jej relacji z Haden'em, ale jej samej jako dobrej lub złej strony w tym konflikcie na pograniczu jawy i świata snów.
Pragnienie dziewczyny by ocalić ludzką cząstkę demona Haden'a postawiła jej własną duszę i niewinność pod znakiem zapytania. Pobyt w Podziemiach wtłoczył w jej żyły demoniczną krew, a przez jej pryzmat inny wydawał się już będzie świat, rzeczywistość i pragnienia.
Czy krzywda wyrządzona we śnie także powinna być liczona ?

Konflikt niczym z mrocznej części baśni: zła królowa kontra młoda spadkobierczyni. Tylko, że w posagu przekazana została skażona krew, a wraz z nią moc i pragnienie zła.
Pozbyła się złej władczyni i oczarowała księcia aby razem mogli rządzić królestwem... lecz było ono w Podziemiach - świecie gdzie błąkają się dusze i rodzą koszmary.

Krainy Koszmarów nie można jednak obrócić w ruinę by następnie zastąpić ją pięknym snem. Działanie takie zaburzy ludzką naturę snów - w takiej samej mierze zachwycających wizji co koszmarów.
Z tej sytuacji muszą wybrnąć bohaterowie, a jednocześnie zawalczyć o miłość, przyjaźń, dobro i własne dusze.

Paranormalny wątek rozszerzony został tutaj o kolejne dwie pary, znajomych i przyjaciół głównych bohaterów. Pobyt w Podziemiach wyzwoli także ich lęki i ujawni kilka sekretów przeszłości, w tym także kim była pierwsza osoba, która przyciągnęła uwagę Mary na długo przed uczuciem Hadena i Thei. Ich narracja, choć ciekawa, nie wnosiła więcej do głównej historii.

Podobne wątki jak w tej historii można znaleźć w kilku innych powieściach, są już one jednakże przedstawione z innej perspektywy. Istoty z koszmarów, takie jak mary, spotkamy też w "Pożeraczu Snów". Sytuacja, w której jeden z bohaterów zostaje zesłany do świata snów i odmienia swoją naturę to wątek wspólny z "Nevermore". Akcja także w dużej mierze odbywa się poprzez sny i wizje na pograniczu obydwu światów. Wreszcie świat snów nazywany jest Podziemiem i tam także znajdziemy zbłąkane dusze. Bohaterka może wybrać życie tam u boku ukochanego, który do tego świata należy lub zapomnieć o wspomnieniach z innego świata oraz o tym uczuciu. Przypomina to mity o Persefonie i Hadesie przedstawiony w serii "Porzuceni" oraz "Świat Podziemi".

"Śniąc na jawie" to dobra kontynuacja tomu pierwszego. Łączy w sobie wiele wątków wspólnych dla innych powieści, gdzie bohaterowie balansują na pograniczu świata snów i wizji zaświatów. Poprzez udział w zdarzeniach nadnaturalnych i chcąc uwolnić się od nękających ich koszmarów, dowiadują się niespodziewanie duże o otaczającym ich od zawsze świecie, kiedy widzą go już  "po przebudzeniu".

Powieść spodoba się tym, którzy z satysfakcją przeczytali "Strąconych". Wygląda na to, że seria ta zamknięta będzie w dwutomowym cyklu. Nie ma planów kontynuacji, a zakończenie tomu drugiego zamyka większość wątków.
Polecam wszystkim tym, który lubią poznawać kolejne odsłony wizji z świata snów.
"Śniąc na jawie" - Gwen Hayes
TOM 1 - "STRĄCENI" - RECENZJA
Wydawnictwo Amber
Stron: 320

Obecnie na stronie księgarni empik.com można nabyć książki wydawnictwa Amber po -40% zniżce. To szansa aby uzupełnić swoją biblioteczkę. Wśród tytułów są:
- Niezgodna (KLIK) oraz Zbuntowana (KLIK)
- Żelazny dwór. Księga 1. Żelazny król (KLIK) oraz Żelazna córka (KLIK)

Za egzemplarz kolejnej części przygód z krainy snów dziękuję wydawnictwu Amber.

poniedziałek, 24 października 2011

"Sen we śnie"


"Nevermore-Kruk" - Kelly Creagh
Wydawnictwo Jaguar 2011

"Z pocałunkiem pożegnania,
Kiedy nadszedł czas rozstania,
Dziś już wyznać się nie wzbraniam:
Miałaś rację - teraz wiem -
Życie moje było snem,
Cóż, nadzieja uszła w cień!
A czy nocą, czyli w dzień,
Czy na jawie, czy w marzeniu -
Jednak utonęła w cieniu.
To, co widzisz, co się zda -
Jak sen we śnie jeno trwa.
Nad strumieniem, w którym fala
Z głuchym rykiem się przewala,
Stoję zaciskając w dłoni
Złoty piasek... Fala goni,
A przez palce moje, ach,
Przesypuje mi się piach -
A ja w łzach, ja tonę w łzach...
Gdybym ziarnka, choć nie wszystkie,
Mocnym zawrzeć mógł uściskiem,
Boże, gdybym z grzmiącej fali
Jedno ziarnko choć ocalił!...
Ach, czy wszystko, co się zda,
Jak sen we śnie jeno trwa?"*

"SIŁA SŁÓW"
Nic tak bardzo nie przekonuje nas do twórczości danego autora, jak jego własne słowa, które zdawać by się mogło przemawiają nie tylko do nas samych, ale i gdzieś o wiele głębiej, sięgając do rdzenia tego kim jesteśmy. Prezentowany powyżej wiersz "Sen we śnie"* (w przekładzie W.Lewika) był  tym pierwszym razem gdy usłyszałam imię Edgar Allan Poe. Wtedy te kilka lat temu wiedziałam, że sięgnąć powinnam niezwłocznie także po inne jego wiersze i opowiadania. Twórczość tego amerykańskiego pisarza jest tajemnicza, pełna grozy i magnetycznie przyciągająca. Jeśli więc jakaś inna książka inspirowana jest jego właśnie twórczością z całą pewnością nie można jej sobie odpuścić. Za nic więc nie zrezygnujcie z lektury "Nevermore".

Na samym wstępie znów odwołam się kolejnego wiesza tym razem jest to "Kruk" (polecam w przekładzie Z.Przesmyckiego -klik). To właśnie z niego pochodzi tytuł tej książki "Nevermore" czyli "Nigdy już". O czym jest ta historia i dlaczego nie powinna się już nigdy powtórzyć ? Kogo dotyczy to ostrzeżenie i czyje losy stały się kiedyś dla przyszłości przestrogą ?
Jednak wszystko to w swoim czasie.

"PODWÓJNE WIDZENIE"
Już nie raz nam się zdarzało czytać (zapewne w rozdziale pierwszym) kiedy to zlecone przez nauczyciela (oczywiście w ramach prywatnej zemsty) zadanie to projekt przeznaczony do pracy w grupach (damsko-męskich a jak inaczej) wyznacza nie tylko przyszłe losy bohaterów , ale także zmienia ich całe przeznaczenie. Tutaj jednak jakiekolwiek porównania się kończą, bo tym razem mamy przedziwą parę czyli Isobel Lanley i Varen Nethers.
Isobel należy do szkolnej drużyny cheerleaderek, ma najprzystojniejszego chłopaka z reprezntacji, a jej krąg przyjaciół jest elitarny i zamknięty. Pracować (o zgrozo i to po godzinach) w jednej parze z jedynym w szkole gotem, o którym krążą tak straszne plotki to ewidentna ironia losu.
Obecność Varena w życiu Isobel w równym stopniu zmieni jej życie jak ona wpłynie na jego losy, choć żadne z nich by się w tym momencie do tego nie przyznało. Zdawać by się mogło, że bohaterowie jasno określili swoje miejsce i przez to też czytelnik wie już jakich się po nich spodziewać zachowań i gdzie ich zaklasyfikować. Nic bardziej mylnego.

środa, 10 sierpnia 2011

W każdej chwili

"Lucian" - Isabel Abedi
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Czarny zachód słońca. Wkrótce zacznie się burza. Młody mężczyzna i kobieta siedzą jak najbliżej siebie wśród szarpanym porywami wiatru morzu zboża. Piękna okładka to jednak nie wszystko. Dla mnie wystarczyło w tym wypadku jednak jedynie nazwisko autorki abym nie miałam żadnych wątpliwości względem tej książki. Isabel Abedi - same te słowa to najlepsza rekomendacja dla tej powieści. Pojawiły się opinie, że historia ta to kolejna kalka popularnych paranormal romance. Jednak nie w tym przypadku. Jeśli Isabel Abedi zdecydowała się napisać powieść z wątkami paranormalnymi, to nie wątpiłam ani chwilę, że wywiąże się z tego zadania wzorcowo, a jej kolejna powieść głęboko zapadnie mi zarówno w pamięci jak i w sercu.
 

SNY ZAMIAST WSPOMNIEŃ
Jak przystało na autorkę niemieckiego pochodzenia tak i tym razem byłam prawie pewna, że przynajmniej pewna część akcji będzie działa się na terenie jej ojczyzny. I tak też jest. Hamburg, czasy współczesne. Nastoletnia Rebeka pewnego wieczoru nagle czuje, że coś się nieodwracalnie zmieniło. Czuje, jakby żywcem wyrwano jej kawałek serca. Tej samej nocy nawiedza ją niepokojący sen, w którym śni o chwili swojej śmierci.
Niedługo później poznaje Luciana. Dziwnym zbiegiem okoliczności wpadają na siebie w zupełnie nieprzewidywalnych miejscach. Młodzieniec nie posiada żadnych wspomnień z swojej przeszłości. Nie wie jak się znalazł w tym miejscu. Wie jednak o dziewczynie rzeczy, których nie miał prawa wiedzieć. Zna fakty z jej odległej przeszłości, wspomnienia zatarte przez czas w pamięci, znane tylko jej samej. Nie posiada własnych wspomnień, ale ma sny o przeszłości i być może przyszłości dziewczyny.
Nikt z rodziny, znajomych czy przyjaciół dziewczynie nie rozumie jej zainteresowania tak obcą jej osobą. Losy Luciana i Rebeki to splatają się, to rozplatają poprzez tajemnicy przeszłości i losów przyszłych, aby wreszcie doprowadzić do koszmarnego snu, tego który Beka wyśniła tej pierwszej nocy gdy coś ważnego zostało wydarte siłą z jej serca. Wszystko dąży do końca, którego nie da się uniknąć.

piątek, 5 sierpnia 2011

"Groza światów pośrednich"

"Pożeracz Snów" - Bettina Belitz
[ Splitterherz ]
Wydawnictwo Znak Emotikon

"...bez groźnych światów pośrednich. Prawdziwy raj na ziemi.
Potem nadszedł sen i uświadomiłam sobie, że ten raj był już dawno utracony."*

Rodzaje snów są różne i są ich milion, tak samo ja ludzi, którzy je śnią. Chaotyczne, trudne do zrozumienia, tajemnicze do granic możliwości. Są jednak takie z nich, które przenikają do naszej duszy, coś w nas poruszają i zmieniają już na zawsze. Mimo wsparcia zaawansowanej medycyny i technologii nadal nie wynaleziono sposobu aby wniknąć w czyjeś sny i obserwować ich bieg. Pozostają czymś co należy tylko do nas, czymś całkowicie prywatnym. Może nie trzeba wybiegać tak daleko w przyszłość ? Może należy wnikliwej analizować przeszłość. To w jej najciemniejszych odmętach, od wieków niezmienni pozostają Ci dla których nasze sny, marzenia a nawet codzienne chodzenie z głową w chmurach, jest niesamowicie pożywnym pokarmem. Strzeż się pożeraczy snów.

W MORKU LASÓW WESTERWALDU
Elisabeth Sturm przeprowadza się z Kolonii do malutkiej wsi w lasach Westerwaldu. Dziewczyna jest wrażliwą osobą i przystosowanie się do szkolnej społeczności w mieście sporo ją kosztowało. Teraz z dala od przyjaciół i niedoszłej miłość nie ma ochoty walczyć już dalej. Jest piątkową uczennicą, lecz nie sprawia jej to żadnej większej przyjemności. Tutaj w tej głuszy po prostu nie ma już nikogo dla kogo warto byłoby się wysilać. Rodzice wręcz przeciwnie, wreszcie są szczęśliwi.
Ellie początkowo nie potrafi docenić sytuacji w której się znalazła. Zmienia się to za sprawą dziwnie realistycznych snów oraz Colin Blackburn. Całkowicie odizolowany, który nie przyjmuje się innymi osobami człowiek. W żadnym wypadku nie pragnący towarzystwa, ale Ellie już zdecydowała, że dowie się co ukrywa Colin. Sekrety rzucą cień nie tylko na nią samą ale także na jej rodzinę, a sny jakie śni nabiorą znaczenia jako coś większego niż nocne koszmary.

poniedziałek, 18 lipca 2011

Danse macabre czyli zatańcz ze mną

"Strąceni" - Gwen Hayes
Wydawnictwo Amber

Ciągle biegniesz ale ten labirynt nie ma końca. Chciałbyś już zawrócić, lecz nie możesz. Muzyka, którą słyszysz, Ci na to nie pozwala. Choć jest przerażająca i nie zwiastuje nic dobrego, nieustannie podążasz jej śladem. Docierasz do celu. Gra orkiestra, a na łące w tańcu wirują taneczne pary. Kobiety odziane w piękne suknie, panowie w frakach... tylko z nimi coś jest nie tak. Usta zaszyte, a oczodoły puste... Smyczkowy kwartet nie posiada wcale twarzy. Czy to jakiś straszny koszmar ? Nie pochlebiaj sobie nawet, że to wytwór Twojej wyobraźni. Makabryczna wersja Krainy Czarów ? Nawet jak na sen zbyt realna. Ktoś wzywa Twoje imię i gani za to, że znów tu przyszłaś. Odwracasz się i w tej chwili czujesz, że wasze serca synchronizowały się w swoim rytmie. Nie ma wyjścia z pułapki. Już nie dla świata. Oboje jesteście Strąceni.

Sen na wagę rzeczywistości
Życie Thei jest jednym wielkim zakazem. Ojciec zabrania jej wszystkiego. Jej pokój jest umeblowany zgodnie wizją projektanta. Jej ubrania też kupuje ktoś inny. Ojciec tylko sprawdza czy nie łamie ona reguł. Mimo tych irracjonalnych w XXI wieku ograniczeń narzuconych siedemnastolatce, Thei udało się pozyskać dwie wierne przyjaciółki. Jej życie zaczyna się zmieniać za sprawą niezwykle rzeczywistych snów w świecie, który musi być pewnie jakimś Królestwem Koszmarów. Jest tam także pewnie młodzieniec, który podbił jej serce jednym spojrzeniem. Ostrzega ją przed swoją destrukcyjną naturą, lecz jak można dziwić się sile tego zauroczenia jakie spada na dziewczynę, która nigdy nie rozmawiała na poważnie z jakimkolwiek chłopakiem. Pierwsza miłość bywa jednak także tą najbardziej zgubną i Thea zapłaci za wszystko z nawiązką. Nie trudem jaki będzie niosło z sobą to uczucie, ale samą sobą.

Danse macabre czyli zatańcz ze mną
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...